Dobra, do rzeczy, spotykałem się z typiarą, było zajebiście, latała za mną, nachodziła mnie, starała się, a ja w chuja leciałem, myślałem, że jak ona się stara to nic nie musze, i było w zaangażowaniu jakieś 80-20 dla niej, i się zjebało, ona odpuściła, kazała zapomnieć, chyba kogoś poznała, nie mamy miesiąc kontaktu, czy jest szansa po czymś takim, żeby odnowić ta relację? za jakiś czas oczywiście?
Następny co zgrywał cwaniaka, a jak Panienka zrobiła krok w tył, to zaczyna srać w gacie. Jakaś plaga ostatnio. Do podstaw, wszystko masz wyjaśnione.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
podstawy przestudiuje, żeby nie popełnić tych błędów w przyszłości, ale w tym temacie pytam czy da się jeszcze naprawić
Lepiej zapobiegać niż leczyć trzeba było od czasu do czasu okazać zainteresowanie i było by ok
jestem też ciekaw jak się zachowałem co powiedziałeś gdy ona kazała ci zapomnieć to był zapewne zwykły shit test który oblales zrozumiała że ty tylko grasz takiego pewnego siebie trochę aroganckiego gościa i utwierdziło ją to że trzeba z tobą skończyć
i nie żyli długo i szczęśliwie to tyle po wszystkim
kiedy napisała, że kogos poznała i że zaczyna wszystko od nowa i żebym zapomniał najlepiej, odpowiedziałem, że spoko, życzyłem powodzenia i tyle, dzisiaj mija miesiąc jak nie mamy kontaktu, aż sie dziwie sobie, że już tyle wytrzymałem
" spotykałem się z typiarą "
Pierwszy raz spotykam sie z tak ciekawym synonimem słowa "kobieta".
Moze dryndnij do typiary z bajero , ze ja na jakis spacer chcesz zabrac? Nad czym tu główkować?
Nie wiesz jak? Najprościej jest wcisnąć tani kit w stylu "cześć Typiaro ( tu jej imię ). Przechodziłem właśnie obok ( tu miejsce gdzie sie pierwszy raz spotkaliście / poznaliście / caliwaliscie / ruchaluscie ) i pomyślałem o Tobie. Dawno sie nie widzieliśmy i chciałbym sie z Tobą spotkać (i ciągniesz rozmowę).