Hej, mam klopot, prosze poradzccie mi, po 3 spotkaniu pocalowalam chlopaka w policzek po zlozeniu zyczen swiatecznych, to nie byl taki zwykly calus, tylko trwal kilka sekund i byl mocny, "nie taki slaby jak w powietrzu" .
na pierwszych 3 spotkaniach facet mnie podrywal, texty takie jak:
Ale masz oczy, normalnie mnie zaczarowalas
Masz piekny usmiech, kiedy usmiechasz sie tak naturalnie, "z wnetrza"
Spojrzenia, mega glebokie, czulam te przeskakujace iskry na maxa
dobrze nam sie rozmawialo, widac ze mu sie podobalam, przyblizal sie do mnie do mojej twarzy na 3 spotkaniu, widac bylo ze jest pewny siebie, ze podrywa na maxa
dlatego odwazylam sie i stad ten pocalunek soczysty i dlugi w policzek, zreszta sam sie nachylil po zlozeniu zyczen.
przyszlo 4 spotkanie.
o boze, tego sie nie da opisac. Jak inny czlowiek. Obserwacja, stonowanie, wyciszenie, zero podrywu, a na koniec spotkania nawet dloni nie podal, tylko oddalil sie ze niby cos tam poprawia .
romzawial za to ze mna, dal mi bardzo madre porady, bo tak niechcaco wyszlo ze zwierzylam sie z pewnego problemu, nie planowalam tego, na spokojnie mi wytlumaczyl.
mialam uczucie ze generalnie "tatusiuje"
Blagam mezczyzni powiedzcie co sie stalo, co ja zrobilam nie tak
naprawde tak to zniszczylam tym calusem? Myslalam ze to dobrze ze okaze mu swoje zainteresowanie, ze podkrece temperature relacji, a tu wrecz biegun polarny, totalny odwrot....
Witaj na forum.
28 lat masz, więc przypuszczam, że "chłopak" podobnie.
Sorry, ale "przyblizal sie do mnie do mojej twarzy na 3 spotkaniu" to nie jest "podryw na maxa". To nawet nie jest podryw.
Daj sobie spokój z takim facetem. To jakaś lebiega jest. Nie ma co podkręcać. Ciągła linia na monitorze, zakryć prześcieradłem i next.
Uwaga.
To moja subiektywna opinia.
Na dodatek dzisiaj gryzę, marso tak stwierdził i chyba ma rację.
Musisz byc troszke zakompleksiona skoro takie blahe mydlenie oczu Cię zajawiło do tego stopnia zeby tutaj temat zalozyć. Facet na 4 spotkaniu byl oschly bo być moze mial zly humor, a moze juz ma inna na oku. Nie wiemy tego, nie siedzimy w nim.
Myslałem ze to kolesie calują pierwsi, a nie kobiety...
28 lat, a podjarka w wieku 16stki oj kolezanko
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Fajnie piszesz. Niczego sie nie czepiam.
czemu napisalam ze wtedy poczulam podryw na maxa? Bo on sie usmiechal i to bylo dlugie spojrzenie. Iskrzylo, nie ma co.
ale to sie nie wyklucza tez z Twoja opinia, stad wlasnie tu napisalam o Wasza porade, bo wiem, ze bedziecie po prostu wiedziec, wyczujecie faceta.
moze on tylko probowal czy jeszcze dziala flirt, a jak zobaczyl ze dziala, to tylko tu wystarczylo, moze nie szuka niczego wiecej, boi sie, nie wiem.
w kazdym razie koniec koncow mam do niego ogromny zal, on sobie tak zagral emocjonalnie na mnie, bo pytal jak sie czuje, czy sie martwie, wtedy gdy mowilismy o klopotach, po prostu zgarnal mnie.
tak sie nie robi na litosc boska wrazliwej kobitce (przeciez zobaczyl to) jak i tak nie ma sie zadbych planow.
juz mi nawet nie chodzi o to, ze nie chce, co mi jest strasznie trudno przebolec, ale o to, ze w ogole zbudowal wiez, relacje, o takpo kija wafla.
czyli mam rozumiec ze to nie jest zadna gra pod tytulem przyciaganie, odpychamie, przyciaganie,
tylko koniec koncow amen ?
Weronika
zobaczył, ze się wkrecasz i Cie olał. Zdobył Cię poprostu...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Jezu, gdzie on zdobył Autorkę? W którym miejscu?
Przecież tam się nic nie podziało. NIC.
autorka zdesperowanie pisze tutaj o jakims facecie z ktorym sie nic nie dzialo, skad wiesz co mu osobiscie mówila, pisala w smsach np? nie wiemy ale faceci też potrafia wyczuć kiedy kobieta się wkreca... wtedy poprostu 'uciekają'..
tak, my lubimy łatwe na raz.. ale nigdy nie moglbym być z kobieta która np na pierwszym spotkaniu juz .... 'zdobyłem' no nie moglbyć ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Pomyliłaś forum.
"przyblizal sie do mnie do mojej twarzy na 3 spotkaniu, widac bylo ze jest pewny siebie, ze podrywa na maxa"- To jest podryw na maxa i facet jest pewny siebie? W dodatku to Ty go pocałowałaś.
Pooootem, bardzo ładnie się zaprzyjaźniliście zwierzając na 4 randce.
On cię traktuje jako koleżankę, chyba że on myśli że Ty traktujesz tak jego
Całusem nie zepsułaś, całus nie dość że w policzek to na dodatek w trakcie składania życzeń. Gdzie Ty się uchowałaś?
"Pooootem, bardzo ładnie się zaprzyjaźniliście zwierzając na 4 randce.
On cię traktuje jako koleżankę, chyba że on myśli że Ty traktujesz tak jego
Całusem nie zepsułaś, całus nie dość że w policzek to na dodatek w trakcie składania życzeń. Gdzie Ty się uchowałaś?"
A jest cos takiego jak......uczucia w spojrzeniu, w oczach? czy on tego nie widzial, ze ja go nie traktuje jak kolege, tylko cos wiecej.....to czasem naprawde widac w oczach, a dodam, ze wlasnie na 4.spotkaniu bylo mi tak lyso po tamtym, ze czesto bladzilam wzrokiem gdzies na bok, w dol, tak bardzo trudno bylo mi patrzec w jego oczy.
czasem to czuc w powietrzu, ze wlasnie lasce zalezy, watpie , ze mysli, ze traktuje go jak
Kolege.
calus po zlozeniu zyczen, trzymal mnie za reke, i na koniec nachylil sie, a ja ....dalam sie poniesc emocjom, i gdubynto byl krotki calus to spoko, ale wlasnie w tym problem ze ja tym dlugim calusem podjelam te milosna gre, ktorej on nie pociagnal na 4 spotkaniu. Czulam sie jak wariatka. Chcialam sie zapasc pod ziemie.
Weronika
"Czulam sie jak wariatka. Chcialam sie zapasc pod ziemie."
Dokładnie.
Wyszłaś na nachalną idiotkę.
Dlatego next, bo z tej mąki chleba nie będzie.
Facet ma Cię pożądać, masz w jego oczach widzieć pożądanie, a nie coś takiego.
Może on jest As-em.
Poczytaj o takich mężczyznach.
aha... i co jeszcze? Ma pożądać? Ciekaaaaawee A dlaczego MA? Takie podrasowanie ego?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No pewnie
Tak, macie racje, Anarky, Marcoo, Elba, Creedence, zgadzam sie w 100%
Czasem wlasnie relacji i temperatury wiezi nie odmierza sie tym, jak szybko sie kogos zdobylo, bo 2 osoby naraz, od poczatku poczuly sie sobie mega bliskie i nie ma na co czekac, po prostu chca dotyku i cielesnosci i nie ma co tu kogo obwiniac o "latwosc"
Mozna znac kogos 3 lata i nawet go nie pocalowac bo sie nic nie czuje
a on od samego poczatku zgrywal zainteresowanego, wpadl mi tez w oko, chemia i tyle.
ale tu wlasnie pojawia sie kwestia jakiejs odpowiedzialnosci za podryw, jakkolwiek glupio to brzmi.
nawet nie wiecie jak na kobiety dzialaja wasze akcje, my wam tego nigdy nie powiemy, bo wychodzimy na 16letnie podjarane, ale tak to wlasnie na nas dziala. Jak sie facet nagle wycofuje to pozostaje placz i zgrzytanie zebami.
jasne ze nigdy mu tego nie okaze i nie powiem, ale dlugo nie zapomne i jest mi zal.
Weronika
Ha widzisz. A wy kobiety, też powinnyście brać odpowiedzialność za "podryw". To nie działa tylko w jedną stronę.
Ale dobra. Nie powiedziałaś co dalej. Dzwoni nie dzwoni? Dał jakiś znak życia?
To skomplikowane, Creedence.....wlasciwie boje sie Ci to powiedziec.....
na maxa mnie zbesztasz ze zalozylam tu temat.....okay, on jest lekarzem i prowadzi moje leczenie, kolejna wizyta z urzedu.....za 3 tygodnie ......juz widze oczami ten lincz : P
Weronika
Hahahah
Sory, te spotkania to były na NFZ?
jest ginekologiem
? ten lekarz to dobry bajerzyna musi byc
!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Dentysta (twarz zbliżał).
To jak trolololo droga Autorko?
BTW, co za miękka faja mi dała minusy? Przyznać się.
Prywatnie....i od 1 wizyty nie chcial kasy......
gin.....
takze masakra, miazga i sieczka emocjonalna w mozgu kobiety, bo jest dotyk i kontakt cielesny
Weronika
aaaaaaahahahahahahaha...
nie wziął kasy, no to faktycznie coś na rzeczy...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Po 2 wizycie mowi... to co kolejna wizyta dopiero za 3 tyg,,,,,,? No chyba ze chcesz wczesniej....
nic sie nie odezwalam, czekalam na jego ruch, nie chcialam po 2 tak sie wychylac
no a teraz po 4 to widzicie, juz nie przyspieszal wizyty, jest po 3,5 tygodnia
zgon!
Weronika
tylko mi romans z ginekologiem kojarzy sie z filmami porno?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
FakeHospital
No to zbliżenia musiały być
Ale jak nie daje znaku życia, to daj spokój. Chyba, że jesteś taką desperatką, to zadzwoń.
E:Ooo kurwa, ej ja myślałem że te spotkania to były normalne i z tym NFZ to żartowałem. A wy spotykaliście się w gabinecie ginekologicznym?
Może sobie wkręciłaś, trochę tą całą sytuację.
Na pewno masz 28 lat?
Nie no co Ty, ja taka nie jestem.....cierpie w srodku, nigdy desperacko na zewnatrz.
tylko jedna rzecz wybiegala od normy i chlodu na 4 spotkaniu, tylko nie pisalam o niej wczesniem bo nie moglam, bo nie wiedziliscie ze lekarz....
niemwiem czy to cos zmienia w zeznaniach....
otoz przy badaniu na fotelu dotykal mojego uda od str wewn, tak jakby piescil zblizajac reke miedzy nogi, o potem tez tak piescil moje kolano.
no ale poza tym to pozegnac juz sie ze mna nie umial a zawsze mi podawal reke na dowidzenia
Dlatego sie juz nawet nie nakrecam
Weronika
teraz to juz mi się troche smiać chce z tego ale jezeli pytasz powaznie to zmien lekarza, a z nim daj sobie spokój..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
To troll tak?
Może i mu się podobałaś. Ale to tylko spotkania u lekarza. Poza tym nie było żadnego kontaktu, numeru nie dałaś?
To jasne wszystko.
Nie.
Christian Andersen.
Gdzie jest Guest?
Zaraz dojdzie do zakładania wziernika...
Uu ostro grasz.
Tak , 28 ....masakra, a co pisze jak nastka.....podjarana
jezuuuu jak sie go zaczela m wstydzic ..... jak przyszlo co do tego badania, po wywiadzie, to nie moglam sie powstrzymc i tak mi uda trzesly, a on....."czuje sie jakbym cie gwalcil" i sie usmiechnal, widac ze jego tez to krepuje
przy badaniu widac ze szybko i rzeczowo skonczyl chcac zagluszyc cisze mowi tak wszystko dobrze, prawidlowo
masakra ale w kabale sie wplatalam
Weronika