Siemka podrywazcze.
Specjalnie zeby tą historie Wam napisać założyłem konto:)
Spotkałem dziewczynę w klubie. Zabawa GoLO czyli licealiści z paru liceum w z okolicy. Wkrecilem sie z kumplem bo znałem bramkę niby dla jaj zobaczyć jak sie młodzież dziś bawi (mam 26 lat) Dawno sie tak dobrze nie bawiłem a te laski to teraz tak sie ubierają ze brak słów:( do sedna - zaczęliśmy wczesnie koło 22. Na parkiecie zaatakaowalem (wg mnie) - jedna z trzech najlepszych dup w klubie. Podeszłem z tekstem ze costam ma super na ciele. Interakcja była, zainterosowanie było wiec po dwoch zdaniach juz tańczyliśmy razem. Pomiędzy obrotami jakieś zdania, komunikacja cały czas na poziomie, okazało sie ze nie głupia jak na 18. Dwie piosenki i sobie poszła gdzieś z koleżankami. Z kumplem tanczymy dalej sami. Wraca ale jakiś młody kolezka ja porywa. Tańczy z nim ale zaraz przychodzi do mnie i łapie za rękę. Czyli jest git. To mowię ze usiądziemy napijemy sie i porozmawiamy. No i tak sie potoczyła dobrze sprawa ze przegadalismy i przetanczylismy cała imprezę, w loży pod koniec jak to zawsze bywa pustej, całowanie, smichy jakieś dotykanie itp. Ogólnie zamknęliśmy lokal. Numer podała, napisała ze wróciła co domu, odpisałem, 2-3 smsy poszły przed snem na koniec napisałem dobranoc. Rano napisała ze dziękuje. Dopiero późnym wieczorem napisałem jak samopoczucie. Odpisała i zapytała o moje. Odpisałem ze bywało lepiej
i ide spac. Na następny dzien napisałem o czymstam. Odpisała zebym jej o tym opowiedział. Wtedy doczekałem 2 h i dzwonię- nie odbiera. Po 30min znowu dzwonię - nie odbiera. Po 2h napisałem czy jest dostępna pod telefonem. Odpisała ze jest ale nie może teraz rozmawiac, jak cos to SMS. To ja odpisałem. Napisz kiedy bedziesz mogła-Zadzwonie. I cisza. O 22:00 niewytrzymalem i napisałem żartobliwie pytanie czy sie pogniewala. I cisza do tej pory juz 2 dni. Aaa i ważne. W ten pierwszy dzien po klubie wysłała zapro na fb. Potwierdziłem ale nie piszę nic. W międzyczasie zmieniła profilowke, co jakiś czas widzę ze jest zielona (dostępna) tez jestem wtedy dostępny i nic. Zamierzam za 3 tygodnie napisać Sms - WTF?. Co sądzicie o sytuacji? Różnica wieku? Powiedziała mamie ze dzwoni jakiś typ? Kolega zadziałał? Koleżanka? Ta dupa jest na prawdę fajna:/
Nie ogarniesz. Tu nie ma logicznego wyjaśnienia ale czy Ty przypadkiem tych smsów zbyt nachalnie nie pisałeś? Ile to ja razy miałem tak że laska zajarana na początku a mimo wszystko do spotkania nie doszło, bo coś odjebało nagle
Chłopie ogranicz fejsa, nie pisz eska za esem bo ją odstraszasz. Nie pisz nic teraz, daj jej czas zatęsknić.
Haha stary wyszedles na napalonego needy skurczybyka
Po co tyle smsow pisales?
Btw kiedy to ta impreza byla?
A dziewczyna myślała że spotkała starszego, dojrzalszego gościa, nie to co leszcze z jej szkoły. A ty bawisz się w sms-iki i panikujesz bo nie odpisuje
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Domyślam się że poczucie czasu dla Was w moim tekście jest inne niż w rzeczywistości. Mysle ze wcale duzo i często nie pisalem. Impreza w czwartek - po imprezie w nocy z jej inicjatywy sms i ja koncze po dwóch wymiannach smsem "dobranoc". W PIATEK ona odpisuje rano "spoznione dziekuje", w ten dzien dopiero o 23:00 napisałem jak się czuje, odpisala i zapytala o to mnie. odpisalem że ide spac. Przychodzi sobota. o 12:00 zapytalem o coś, odpisala odrazu ze nie zna tego i zebym jej opowiedzial o tym. Dzwonie o 14:00 bo chcialem opowiedziec i wtedy nie odbiera raz. Za pol godizny znowu. Napisala ze nie moze teraz rozmawiac i jak cos to sms. Napisalem zeby dala znac keidy będzie mogła. Nie dała. Jest cisza.
Co do FB to kolega z góry mnie nie zrozumiał bo ja jedynie zaakceptowałem zaproszenie wysłane z JEJ strony. Nie pisze na fb.
Najdziwniejsze bylo to ze nie odebrała. Co byście robili? za ile zadzwonic czy napisać? Mój skrzydłowy mówi ze "kuje się żelazo puki gorące" i trzeba trzymać poziom komunikacji przez pierwsze dni, więc sam nie wiem.
kuźwa 18stki w twoim wieku to za tobą powinny latać, a nie odwrotnie ...
they hate us cause they ain't us
Chłopaki dzięki za Wasze komentarze, biorę do serca. Tylko powiedzcie kiedy powinienem odezwać się? I czy dzwonić? czy napisac sms
Słuchaj , jeśli liczysz na super sprawdzone metody , jak sprowokować laskę do odebrania telefonu , to takich nie ma.
Ja od pewnego czsu robie tak że dzwonię raz - nie odbiera , nie odpisuje , to dzwonię za godzinę lub dwie albo najlepiej na drugi dzień. Jesli nie odbiera to piszę sms w stylu pytającym czy gadamy dalej , czy mam zwijać rzagle.
Po takich sygnałach zazwyczaj mam jasną sytuację. i nie pierdolę się z niezdecydowanymi typiarami.
Pozdrowienia.
żagle,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No i wczoraj minął tydzień odkąd laska nie odbierała i nie napisała. Tydzień nieodzywania się również był z mojej strony.
Wczoraj z kumplem stwerdziliśmy ze laski w tym wieku mogą się krępować/wstydzić/bać rozmawiać przez tele stąd może to zachowanie.
Napisałem wczoraj wieczorem sms: "Hey jutro mam wolny wieczor. Wybierzesz sie ze mna w plener? ok 19:00".
Odpasała po 2min "Pewnie, tylko nie na długo bo w pon szkoła".
Ogolnie postanowiłem prowadzić wszystko sam i odpisałem "Ze podjade po nią jutro koło 18:30".
Dochodzi 18:00 i przed chwilą napisałem "hey, gdzie mam podjechać?" i odp po 5min "Bardzo Cię przepraszam ale dzis nie dam rady, cos wanego mi wypadło" :|||
Odpisałem: "Ok".
Miało to być pierwsze spotkanie po tym jak się poznaliśmy.
Myślicie ze laska 19 lat jest na tyle madrą zeby mnie testować w taki sposób?
odpowiem pytaniem....
A Ty jestes tak mało błyskotliwy, zeby traktowac to jako test?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ona Cie w ogóle nie testuje, zwyczajnie ma Cie w dupie. Odpuść sobie.
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.