Panowie poradźcie jak się zachować.
W piątek poznałem panne w klubie, super wyjecie, na parkiecie o cos tam zapytałem, krótka wymiana zdań i wziąłem za rękę, sciągnalem z parkietu i przyprowadzilem za bar. Kupilem 2 wody i rozmowa na siedzonkach. Dziewczyna 25 lat po trudnych studiach, poważna praca (poniekąd podobny temat z robotą, napewno jej zaimponowałem wiedzą w scislych tematach) Mega IOI, raport i atracktiv z mojej strony. Kolezanki podchodzily i sie pytaly czy juz jadą, sama mowila ze jeszcze 5 min itp. Na koniec sama chciala zebym zapisal jej numer bo jej komórka jest w szatni, dla potwierdzenia zawolala kolezanke aby sprawdzila czy dobry numer podala. Wczoraj zadzowniłem dopiero wieczorem i umówiłem się na dzisiaj na spacer ( spotkanie przed moim wyjazdem bo dzisiaj w nocy wyjezdzam w delegacje na tydzien lub wiecej) zgodziła się na spotkanie byla chętna żadnych machlojek z godzinami itp.
Dzwonię dzisiaj o 14.oo aby dogadać godzinę i miejsce bo mialem zadzownić jak się spakuje i ogarnę do wyjazdu. Nie odebrała - nie dzwoniłem kolejny raz, czekałem.
TERAZ DOSTAJE SMS: "Miło było Cię poznać ale nie mogę się z Tobą spotkać, przepraszam."
WTFF!!!!!! heheh, mam to odebrać ze dzisiaj czy w ogole nara zrywa kontakt? WTF Co robimy? Zadzwonić? Odpowiedzieć SMS? Panowie szybko bo sie pakuje i jestem rozjebany
zebyscie widzieli moją mine jak przeczytalem tego sms
Dostałeś odpowiedź dwuznaczną;
a. nie może się z Tobą dziś spotkać,
b. nie chce się z Tobą w ogóle spotkać,
Być może jest to test - czy nie odpiszesz jej "Ale w ogóle czy dziś?" - wstrzymałbym się z kontaktem do Twojego powrotu z delegacji i wtedy spróbował.
Poczekaj 2-3 dni, spróbuj jeszcze raz, w razie braku odzewu napisz jakiegoś smsa na zakończenie znajomości
entliczek wlasnie ten jej początek z "miło było Cię poznać..." jest najgorszy bo brzmi źle. Nie odpisywać nic? Czy prosto: "okej"
Co powiecie na SMS ode mnie: "Hey, zabrzmiało jakbyś chciała zerwać kontakt?"
Hmmm?
Ja bym nie odpisywał nic, jeśli się nieodezwie sama przez kilka dni to tak jak pisałem wcześniej.
Zerwać kontakt? A to jedna rozmowa w klubie jest już jakimś kontaktem?
Takim smsem pokażesz jej, że jesteś słaby i nie znasz swojej wartości.
Nie pisz tak ziomek, to z kilometra zalatuje needy ;p Wiesz, co cholera wie czemu tak jest, sam poznałem laskę w piątek w klubie i bawiliśmy się calutką noc, spodobaliśmy się sobie szczera gadka i w ogóle, szybkie umówienie na next day i co? Wystawiła mnie głupiutka ;p Zdziwiłem się strasznie, bo już dawno tak dobrze nie rozegrałem ż żadną dziewczyną, ale cóż... Obstawiam, że i twoja i moja mają chłopaków więc standardowo NEXT ;p
Ogólnie zauważam, że za szybko sobie różne rzeczy dopowiadacie
Od razu obiecywać sobie spotkania? No dajcie spokój, będąc w klubie NIGDY nie wspomniałem, nawet nie zakomunikowałem subtelnie że będzie miała szansę na kolejne spotkanie. I co? I w większość wypadków zawsze pisała pierwsza, zawsze zapraszała, starała się o kontakt.
Autorze, nabierz dystansu do takich "znajomości", skoro idziesz do klubu się wybawić, to po co później zmieniasz swoje priorytety? ;>
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
No masz rację z tym zjebałem, poniosły mnie emocje bo dawno się tak dobrze z laską nie bawiłem i myślałem, że już ją mam na widelcu ;p A tu dupa blada, niektórych zasad opłaca się trzymać ;p
Macie racje
ale czy nie odpisanie NICZEGO nie wyjdzie w jej oczach na to ze "koleś się obraził że nic nie odpisał"
Sama dobrze wie ze bylem zainteresowany i na pewno wie ze taki sms zgiął mnie z nóg.
Chłopie czy Ty byłeś zamknięty w klasztorze przez cztery lata? Bo zachowujesz się jakby tak było!
Są miliony innych kobiet, a Ty się przejmujesz co pomysli dziewczyna z którą rozmawiałeś w klubie.
PS: Chociaż KC było?
Nie odpisuj nic, bo i po co. Spójrz na to z tej strony, że wiele dziewczyn daje swoje numery chociaż nie mają zamiaru spotkac się z facetem drugi raz i się do niego nie odzywają, a twoja jasno ci napisała że nie chce się z tobą spotkać więc już w ogóle niczego nie ugrasz. Kiedyś mój ziomek fajnie podsumował podobną sytuację "na tą laskę to mi nawet moich darmowych smsów szkoda". Nie przejmuj się tym co ona pomyśli, bo i tak już zapewne jej nie spotkasz.
Odpisz "Ciebie również, pa :)". Nie dość, że pokażesz, że świat się nie zawalił skoro Cię olała, to dodatkowo ona zacznie się zastanawiać co się stało, że nagle straciłeś zainteresowanie nią.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Miałem taką sytuację kilka tygodni temu i powiem jak to wyglądało, też nie doszło do spotkania a dziewczyna leciała podczas imprezy aż miło i 2 tygodnie potem spotkałem ją jak się kleiła do jakiegoś faceta. Może ta Twoja koleżanka miała jakiś dołek, chciała podbudować ego, pokłóciła się z byłym czy chuj wie co jeszcze. Tak czy siak nie odpisuj nic jak kolega powyżej pisze, lepsza taka sytuacja niż nawalanie żałosnych smsów jak to masz rozumieć itp. nie to nie i idziesz przed siebie
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Zadzwoń do niej i śmiechem żartem, powiedz, że sms był dwuznaczny i prosisz o sprecyzowanie. Jesteście dorosłymi ludźmi więc to nie powinno być problemem.
Aczkolwiek wygląda to tak jak by nie chciała w ogóle się spotkać. Zadzwoń to się dowiesz, po co się domyślać
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
A ja bym odpisał "A żałuj :)" i ją z tym zostawił, cokolwiek miała na myśli. Nie Ty jesteś jej "przeciwnikiem", a jej mózg.
Paniusia żeby odreagować stres po kłótni ze swoim panem poszła w tango na miasto. Podbudować swoje ego, jak to wszyscy na nią lecą. Zaszalała i jej wystarczy. Odpuść. Owszem, doskonale wie, że byłeś na nią napalony jak szczerbaty na suchary i to jej wystarczy. O to jej w tym chodziło, bo byłeś jej potrzebny na jeden wieczór.
Po tygodniu, w niedziele zadzwoniłem do niej wieczorem tak poprostu bo leżałem na kocu i miałem dobry humor. Laska odebrała chociaż była zajęta bo gdzieś tam jechała samochodem, nie prowadziła ale co chwila sie ktoś jej pytał o drogę, po minucie i trzech zdaniach mówiła ze musi kończyć, zebym zadzwonił pozniej. Nie zadzwoniłem tego dnia bo chcąc nie chcąc zostawiłem telefon na kwaterze, a sam poszedłem do roboty na noc. Wróciłem nad ranem i było połączenie nieodebrane od niej 4h po pierwszej rozmowie. Zadzwoniłem do niej dopiero następnego dnia wieczorem. Rozmowa bardzo ok, na luzie, 14min. nic na temat spotkania. Wracam za 2 tygodnie.
Chujowo sie zabierasz za nią. Odrazu to widac,ze malo kobiet poznajesz i laska tez to widzi.Normalny koles by juz jej powiedzial nara. Rozmawiasz z laska 14 min po tym jak Ci wyjebala takiego sms? o czym? Milo bylo Cie poznac, jednoznacznie mowi,ze ma Cie w dupie i masz sobie dac siana. Odpusc sobie ją zanim sie bardziej wkrecisz, jak umówi sie z Tobą z NUDÓW na przyslowiowe piwo, narobisz sobie wielkiej nadziei, a jej koles z którym prawdopodobnie jej teraz sie nie uklada przeleci Ci ją po spotkaniu. I co zalozysz znowu temat, dlaczego ona jest oschla?
Również nie widze sensu w tym, dlaczego Ty uwazasz,ze musisz ją do siebie przekonac, zgrywac sie itd. Laska Ci dala znac,ze nie jest zainteresowana znajomoscia i ma Cie w dupie. Nawet jesli dojdzie do spotkania, to chcesz zeby odbywaly sie one na zasadzie: Ty dajesz, ona tylko bierze ?
Wpadniesz w jej rame kolego.
Nie wiem, jak Ty, ale ja lubię klarowne sytuacje. A przez to, że nie nadal nie wiesz, o co chodziło z tym smsem, będziesz ją ciągle miał w głowie ergo wkręcisz się jeszcze bardziej niż jesteś.
kwadrans rozmowy z laską, której tak naprawdę nie znasz, zero konkretów, a Ty szukasz pomocy na forum. Dla mnie takie gierki i niejasność dają jedno rozwiązanie- NEXT! Z tej mąki chleba nie będzie. 
Jak mam sie zabierać jak poznałem ją dzien przed wyjazdem na delegacje. Opisuje tylko sytuacje ze odebrała, oddzwoniła, rozmawiało sie i tyle. Może chodziło o tą opcje jak ktoś napisał na początku ze nie mogła sie spotkac wtedy przed wyjazdem ze mną. Nie wkręcam jej sobie, poznaje duzo kobiet i opisuje tylko sytuacje które wydają mi sie ciekawe do skomentowania przez Was i poczytania co napiszecie. Pozdro
Ogólnie z laskami poznanymi w klubie jak już opadną emocję ciężko rozwinąć relację, nawet jak okazywała mocne IOI. W przypadku takich znajomości trzeba działać szybko a i tak nie gwarantuje to sukcesu.