Siema, 2 tyg temu bylem na domowce u znajomego. Tak sie zlozyło ze zaprosił swoja kuzynke (Z) z iinego miasta oddalonego o jakies ok.80 km, przyjechała razem z kolezankami. impreza udaana widzialem ze wpadłem jej w oko i wogóle. byl moment ze szedłem z nia dosklepu i zlapała mnie za reke i tak szlismy, bylo fajnie. wiedziałem ze niedlugo bedzie wyjezdzac do siebie to na nastepny dzien wpadłem do niej wziąlem ja na spacer. chwile gadalismy - złaapałem ja za reke i zaczalem calowac, ona odwzajemniła i sie calowalismy heh. odprowadzilem ja do domu, pocalowalem ja delikatnie i poszedłem. poczekałem 2 dni i zadzwonilem co u niej itp. i mowie zeby sie spotkac, a ona ze jak ja sobie to wyobrazam jaka to odleglosc itp. wkoncu sie nieumowilismy. czy mial juz ktos takie sytuacje podobne? minely 2 tyg, ja baluje sobie i jest fajnie ale utkwila mi w pamieci szczerze mowiac, jak sie zachowywac w podobnych sytuacjach?
Nastepnym razem zapodaj jej akcje z pornosa, po prostu ja zerznij - tak sie zachowaj.
I co to za brak zainteresowania? Nie ma ochoty spotykac sie na odleglosc, co w tym dziwnego?
"sie calowalismy heh"
heheszki
Normalnie, balujesz to baluj dalej
80km to dosyć daleko i nie wiem czy warto jest pierdzielić się na taką odległość specjalnie dla laski kiedy zaraz możesz mieć inną
Panna szukała przygody, po części dostała i temat raczej zakończony 
Life is ours, we live it our way.
Laska mądrzejsza od ciebie, nie chce się pakować w relacje na odległość i bardzo dobrze robi. Możliwe, że ona serio chciała żebyś ją po prostu przeleciał, tak jak Smerfetka mówi było się brać ostro. Co ci zależy na lasce mieszkającej 80 km od ciebie, działaj ostro następnym razem, a nóż może poruchasz.
Pakowanie się w związki na odległość to głupota nawet jeśli to 80 km ( tak daleko chu**m nie dosięgniesz
). Zależy też ile macie lat. Nie zobaczysz jej przez miesiąc i całkowicie zapomnisz, uwierz mi
. Bierz się za laski z miasta wkońcu wszystkie mają.