Witajcie Panowie 
Ostatnimi czasy mam dosyc dziwny problem. Otóż, kiedy podrywam jakąś dziewczynę która bardzo mi sie podoba, robię wszystko zeby ją zdobyć a kiedy juz mi sie uda i widzę ze dziewczyna chce czegoś wiecej i jest zaangażowana, kompletnie tracę zainteresowanie nią mimo ze wcześniej była w moich oczach bardzo atrakcyjna. Nie mam pomysłu jak sobie z tym poradzić bo raz ze przez takie zachowanie nie potrafie znaleźć nikogo na stałe, a dwa ze pewnie laski które olewam czuja sie zranione. Czy ktoś z was miał może podobnie albo wie to zwalczyć?
Pozdro
Miałem tylko tak,gdy dziewczyna która była ładna,mądra i wgl dość pociągająca wydawała mi się łatwa,i to nawet nie ważne czy w moim kierunku.
Gdyby te laski były trudne ,twarde,ciężkie do poderwania,nie miałbyś wtedy takiego problemu.Ostatnio tego doświadczyłem,musiałem laskę urabiać przez 2 tygodnie by było jak ja chce,co wcześniej nie miało miejsca w moim życiu.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Możecie mnie zbesztać, ale ja uważam osobiście, że to wcale NIE JEST naturalna reakcja. Uważam, że traktujesz kobiety jak jak trofeum Twoją nagrodę za starania, zasługi. Uwierz mi, że tak nie jest. Ty masz się cieszyć z relacją z kobietą, a nie ją ,, zdobywać". Takim podejściem od razu zakładasz, że jeśli chcesz mieć piękną kobietę musisz ponieść trud, cierpieć. To takie podrywanie w służbie Ego. Chcesz się dowartościować tym jak wiele wysiłku włożyłeś by ją wyrwać, a gdy ją wyrwiesz to czujesz się zajebiście, male tylko przez krótki czas. Prawdziwa Twoja wartość płynie z Twojego wnętrza PAMIĘTAJ.
Masz jakąś swoją pasję?
Widze ze nie tylko ja, a wiele osób taK ma. To normalne raczej i co więcej, działa to w dwie strony. Jeśli zdobedziesz trofeum to odkladasz na pólkę z trofeami. nie bój nic o te sprawy. Trafisz na swoją. To jest wlasnie ganianie kroliczka hehe
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Jasne, że ma. Rwie laski
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Dla mnie wygląda jakbyś próbował sobie udowadniać swoją atrakcyjność i wartość po przebytych przykrych doświadczeniach.
Najprawdopodobniej wlasnie tak jest, tylko jak sobie z tym poradzić?
Szczerze ? Psycholog/ terapeuta. I mówię całkiem szczerze.
Czujesz się gorszy przez to co Ci tamta dziewczyna zrobiła po prostu, czyli musisz zmienić to przekonanie i poczuć, że wcale nie jesteś gorszy tylko różnie w życiu bywa, a dojrzały i mądry mężczyzna nie będzie napędzał tego błędnego koła.
Nie wszystkie są takie same jak tamta dziewczyna kolego..
Problem jest taki, że Tobie się tylko wydaje, że ją zdobyłeś.
W reszcie życia też tak masz, że skaczesz z zainteresowania na zainteresowanie ?
Zdobywasz podium/ medal/ dyplom i już Ci się to nudzi ?
kurwa, mam to samo. Dzieje się tak nawet gdy laska jest super-hiper-zajebista SHB11.
Normalnie na początku jest odcięcie od tlenu (czyt. zauroczenie), potem staram się ochłonąć, działać na zimno i tłumić pożądanie. Laska jak zwykle w mniejszym lub większym stopniu bawi się w gierki, chce, abym się trochę pogimnastykował. Ale w momencie opuszczenia przez nią gardy całe parcie ze mnie schodzi...nie wiem co jest ze mną nie tak, ale nawet czuję do niej w pewnym stopniu niechęć, obrzydzenie...starałem się trochę na ten temat poszukać i jedyne sensowne co do mnie przemawia to to, że może to być "słodka agresja". Połączona z syndromem spełnienia po przebiciu się przez testy laski i jej otwarcia na mnie może powodować to "coś".
Czy ktoś mógłby poprzeć tą tezę lub ewentualnie nakierować na źródło takiego zachowania?
Dobry jesteś, ja w wieku 19 lat zesrałbym się w gacie prędzej niż podbił do SHB.
nie chodzi o to SHB. To był przykład (co nie zmienia faktu że też bym srał)że nie ma różnicy w mojej przypadłości czy jest atrakcyjna bardziej czy też mniej. A SHB może być różne w naszym subiektywnym mniemaniu
No ok rozumiem. Ja mam po prostu tak, że jak już zdobędę laskę i zauroczy się we mnie to spada w moich oczach jej ocena(czysto fizyczna oczywiście). Ale jej cipka nadal mnie interesuje tak samo jak na początku.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "