witam,
Na wstępie chciałbym powiedzieć, że nie jestem jakiś super doświadczony, ale jakieś tam podstawy znam, także proszę o porady dobrane do mojego poziomu.
A więc:
Na imprezie poznałem kilka dziewczyn, ale jedna szczególnie widać, że na mnie leci.
Generalnie target ma na imię Ania.
Na tej imprezie oczywiście było kino, KC(lizaliśmy się namiętnie z kilkanaście razy).
Wspomniałem coś o jakimś filmie i powiedziała, że chętnie wybrałaby się ze mną. Wtedy powiedziałem jej, że dam jej jeszcze odpowiedź.
Dzisiaj ogarnąłem pare spraw i zdecydowałem, że możemy jechać.
Zadzwoniłem, ona bardzo się ucieszyła, że udało mi się wszystko pozałatwiać i że może się wybrać ze mną.
(wiem, kino to raczej nie jest dobry pomysł).. No ale cóż..
Jedziemy rano, więc dużo ludzi na sali na pewno nie będzie, więc na pewno będzie dużo KINA w KINIE 
Generalnie chciałbym jakieś małe co nieco w samochodzie. Nie musi to być jakiś szybki sexik, ale lodzik byłby całkiem O.K
W jaki sposób mam pokierować rozmowę i jak się jej zapytać czy nie skusiłaby się na coś takiego?
Jeszcze nidgy nie pytałem w środku dnia laski czy zrobi mi dobrze..
Generalnie może uda się wbić do niej do mieszkania, ale chciałbym mieć ten zapasowy plan i jak coś to zrobić to w aucie.
Wiem, że raczej powinno na spontanie wszystko wychodzić, ale obmyśliłem sobie to tak, że jak będziemy już wracać to zastosuje mega dużo kina i potem....
No właśnie co?
Mam się jej tak prosto z mostu zapytać? 'Hej może zrobisz lodzika'?
Czy może w jakiś bardzij subtelny sposób o to się zapytać?
Co radzicie?
Lodzik to czasem trudniejsza sprawa niż seks. Sam się o tym przekonałem.
Dam ci radę, nie nastawiaj się na nic i nie proponuj nic konkretnego. W ogóle o to nie pytaj bo zjebiesz sprawę na samym początku.
Spróbuj wbić ma chatę i samo się potoczy. Bez rozmów i przygotowań po prostu działaj. To samo w samochodzie.
Jak wyjedziesz z takim pytaniem to wyjdziesz na kompletnego debila. No chyba że laska też mało kumata to wtedy może to przejdzie. Dąż do seksu obojętnie jakiego, ale bez rozmowy.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Nie pytaj! Nigdy nie pytaj o takie sprawy.
Rozpalaj, może sama wyjdzie z inicjatywą. Całuj, masuj, dotykaj, pieść, gadaj świństwa. I nie urabiaj sobie scenariusza
E: Okej - prawie nigdy
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
No takim pytaniem to byś dojebał konkretnie kolego. Już lepiej byłoby bez ceregieli wyjąć chuja ze spodni i położyć na nim jej rękę. Poprzedź to serią namiętnych pocałunków i miziania, to w najgorszym wypadku zwali Ci konia. Całkiem nieźle by było jak na pierwszą randkę.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein