Witajcie,
Chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i doświadczeniami związanymi z apką Tinder.
Uważam, że nie do końca sprawdzają się wszystkie rady, typu fajne zdjęcia, super gadka, itp. A dlaczego?
Moja taktyka jest kompletnie inna i przynosi zaskakująco dobre rezultaty. Mam konto, na którym nie ma żadnych zdjęć mojej osoby, jest tylko unikalny, odpowiednio skonstruowany i docierający wprost do cipek opis, w którym co ciekawe nie ma ani słowa/sugestii o seksie. Nawet nie muszę starać się podczas rozmowy
, nie wspominając nawet o wysyłaniu swoich fotek.
Wyniki - 19 kobiet w moim łóżku w okresie 12 miesięcy. Dużo? Czy mało? Dla mnie wystarczająco, biorąc pod uwagę ilość czasu, którym dysponuję na tinderowy podryw.
A jak to wygląda u Was?
Gratuluję, a powiedz mi ile z nich to były wartościowe panny?
Z tindera już dawno wyroslem. Prosta zasada "Jak Tobie poszło łatwo to innym też"oznacza to, ze na tinderze wiele kobiet łatwo przyciągnąć czymkolwiek. Jak kiedyś to zobaczyłem to postanowiłem uaktualnić opis i potem takie typowe karyny do mnie nie pisaly.
Tinder to idealne miejsce dla ludzi którzy chcą łatwego seksu. Ja tam wolę się trochę potrudzic i poznać wartościowe kobiety które coś do mojego życia wniosa. Nie twierdzę że takich tam nie ma, ale jest ich tam zdecydowana mniejszosc.
Mimo to gratuluję liczby. Zrób sobie badania, polecam bo tinderowych podbojach, szczególnie jak kobieta jest typowa SHB a poszło Ci coś za łatwo.
Bardzo mocno selekcjonuję laski z Tindera. Wybieram tylko i wyłącznie te, które nie są typowymi pustakami. Mój opis wyklucza te typy, trzeba trochę inteligencji. Poza tym w moim targecie są kobiety w wieku 28-40. Co ciekawe spora część z nich to są kobiety w stałych związkach, a co jeszcze ciekawsze nigdy na spotkaniu nie proponuję i nie sugeruję ciągu dalszego w łóżku
Masz dobrą grupę docelową. W tym wieku laski wiedzą czego chcą a ty to wykorzystujesz.
Gratki i powodzenia!
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Kliknac dla zabawy TAK w ikonke z zabawnym psem PLUTO to dziewczyny mogą, ale czy to sie dalej jakoś rozwinie? HGW
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
Btw mam 2 konta.
Drugie tradycyjne, zdjęcia, zwykły opis, założone w podobnym czasie.
Skuteczność? 1 sztuka.
Post nie jest prowokacją ani tym bardziej próbą chwalenia się.
Raczej chciałem pokazać inny pkt widzenia.
Skłonił mnie do tego art o algorytmach tindera.
To pokaz co masz na tej "fotce", albo przynajmniej opisz ogolnie o co chodzi, jesli nie chcesz zdradzac detali. Bo w innym przypadku to faktycznie wyglada na trolling.
"Wiecie mam taki jeden dziwny tekst, który sprawia ze moczę non stop, ale dziwna sprawa bo jak uzywam sposobów pua to nigdy nie mocze"
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
Zdjęcie profilowe przedstawia męskie dłonie (z netu). A ogólnie chodzi o to czego kobiety, zwłaszcza te dużo pracujące lub tkwiące w kiepskich związkach potrzebują najbardziej.
Bardzo chętnie mogę z Tobą się spotkać i przedstawić dowody że to żaden fake czy prowokacja.
To jest moja autorska metoda, trochę lat mi zajęło dojście do tego, więc nie bardzo chcę publicznie o tym pisać.
Natomiast art o tinderze moim zdaniem są kompletnie od czapy. Chyba że to działa na małolaty ☺
Ale jak zabierasz laptopa do łóżka i włączasz porno to to się nie liczy
Moje przemyślenia są takie:
1.) ogromna strata czasu:
- na początku na selekcjonowaniu po wyglądzie - często na pierwszym zdjęciu kobieta wygląda na 10/10 (poza,filtry, obróbka itp itd) a na drugim już widać, że jest 5/10 i tylko tuszuje swoje niedoskonałości.
- kolejna część to randki - niektórym jakimś cudem udaje się zmanipulować swój wygląd w aplikacji i na randki przychodzą +20 kg odpowiedniki ze zdjęć. W dodatku wiele dziewczyn się wystawia - "w końcu obcy facet z neta to co z tego że nie przyjdę". Dziewczyna poznana przez znajomych raczej zachowa się normalnie i da znać ze względu na opinie społeczną.
- masa atencjuszek
2.) Zawyżone wymagania - masa pustych księżniczek oczekująca nie wiadomo czego.
3.) Słaba jakość kobiet - normalne kobiety mają spory nadmiar atencji w życiu realnym i mogą sobie przebierać nie potrzebują do tego internetu. Pytanie po co atrakcyjna kobieta miała by jeszcze tracić czas na internet, gdzie większość facetów jest zdesperowanych i cieżko trafić na dobrego faceta? A nawet jak trafi to jest duża szansa, że facet to typowy podrywcz i sobie tylko zarucha i pójdzie dalej albo nawet nie uda jej się go ugrać - w końcu na przesunięcie palca koleś ma setki innych.
4.) Masa zaburzonych kobiet, samotnych księżniczek czekających na księcia.
Reasumując - apka kompletnie nie przydatna. Owszem można coś ugrać ale po co skoro są lepsze i szybsze sposoby? Można się pobawić ale traktować to jako dodatek a nie główne narzędzie. Raczej nie miło wspominam zabawę. Trafiłem na wszystkie wyżej opisane dziewczyny, normalnych(to znaczy: - w miare ładnych, zdrowych, szczupłych, wygadanych, inicjujących kontakt, rozpisujących się na więcej niż 5 wyrazów, z ciekawym życiem i osiągnięciami, realnym podejściem do życia i brakiem księżniczkowania) znalazło się całe 3 na ponad 200 par.
To moze i ja dorzuce pare groszy do dyskusji.
Na temat tindera krazy wiele mitow, jedni twierdza, ze zaliczaja non stop, inni pisza otwarcie o braku sukcesow i, ze apka to sciema. Nie bede tutaj sie rozpisywal na temat typow kobiet jakie mozna tutaj spotkac, bo wystarczy sprawdzic to chociazby w google i jest to raczej sama prawda.
Tindera zalozylem w 2014 roku kiedy to wyjechalem na studia w UK i przez ten okres az do teraz spotkalem sie z okolo 50/60 kobietami, na piwo kawe oraz na seks (cos okolo 15/18). Z moich obserwacji wynika, ze nie ma tutaj zlotego srodka na otwieracz itp.... na jedne zadziala zwykle ,hej,, a na inne poskutkuje nawet jedno zdanie 'seks?, wszystko zalezy. Ponadto tinder jak najbardziej jest ok ale dla ludzi cierpliwych, poniewaz czasem trzeba zainwestowac nieco czasu na rozmowe itp, a jak wiadomo nie kazdy facet lubi pisac godzinami.
Nie bede tutaj ukrywal, ze w 99.9% liczy sie wyglad ale nawet z wygladem 8-9/10 raczej ciezko wyrwac kobiete na podobnym poziomie, wiec zostaja te przecietne no i sporo kobiet po 30stce (one najczesciej sa chetne na tzw. ONS).Radze inwestowac swoj czas glownie w te kobiety, ktore same do nas pisza (nie bedzie to zwykle nic innego niz ,hej', choc czasem dziewczyny bardziej sie rozpisuja).
Chcialbym rozwiac kolejny mit o tym, ze za granica ten portal ma bardziej praktyczne zastosowanie, poniewaz niestety tak nie jest i jak w Pl powiedzmy 1% kobiet zainteresowanych jest ONSem to tam moze 2% ( nie prowadze statystyk, tylko pisze na podstawie moich obserwacji).
Podsumowujac:
- jesli chcesz spotkac kogos na piwo/kawe - no problem,
- jesli chodzi Tobie o ONS to troche jak w loterii - raz na jakis czas sie uda ale nie licz na spektakularne efekty,
- jezeli masz wyglad ponizej 7/10 dla wlasnego dobra lepiej odpusc, poniewaz przezyjesz jedynie zawod.
To tylko moje przemyslenia i pisze na podstawie wlasnego doswiadczenia, jezeli ktos ma inne to oczywiscie nie zamierzam ich kwestionowac i zycze powodzenia i cierpliwosci
I na koniec z gory przepraszam za brak polskich znakow ale mam brytyjska klawiature.
potwierdzam u mnie tez byly same atencjuszki. jak byla jakas z pisania normalna to sie okazalo na spotkaniu ze mega otyla z brzydsza buzia niz na zdj, pomijajac ze wszystkie grube ktore spotkalem byly zakompleksione
ok, mialem jedna szczupla i nawet ladna, takie 5/10, ale moglbym spokojnie sie w niej zakochac, szkoda ze spotkalem sie z nia 2 razy czy cos takiego i potem sobie znalazla kogos innego (wlasnie stamtad). chyba mieszkal blizej niej choc moze po prostu bylem slabsza opcja.
nigdy nie zdazylo mi sie spotkac tam kogos od razu na seks, ciezko sie normalnie spotkac nawet. dziwie sie ze niektorym to dziala. z wygladu nie jest u mnie tak zle, opis tez smieszny mam.
No chyba ze po prostu kobiety w wieku 18-23 to 100% atencjuszek a te w wieku 30+ juz szukaja czegos na serio, stad jedni maja dobre wyniki, inni zle
Jezeli chodzi o spotykanie na sex to bylo roznie np:
- one wprost pisaly czy przyjade do nich (oczywiscie mowimy o wyjatkach i dodam, ze 3 lata mam tindera), mialem w UK nawet przygode z takimi co jeszcze same potem na whatssappie gorace fotki przysylaly jak bylem w drodze do ich mieszkan
- one same przyjezdzaly do mnie (nawet mialem akcje z dziewczyna z erasmusa z Turcji
bo pisala, ze jej ostatnia noc w Wawie i chce milo spedzic czas z jakims fajnym Polish guy:P),
- na spotkaniach jakos tak wychodzilo, ze sie razem upijalismy w barze i potem do nich
Dodam tylko, ze takie akcje to mam jakos raz na 2/3 mies srednio, wiec to tylko jak widac sporadyczne przypadki, no i mam w sumie ten plus, ze jakos zle nie wygladam i jestem wysoki - 189 cm co jest wypisane w opisie
No ale to tylko statystyka w sumie, powoli ograniczam tindera bo juz nie mam cierpliwosci na te randki w ciemno, choc dziewczyny pisza.