Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mój postęp, błędy, droga do celu, pierwsza noc u mnie w domu. Ciężki pocałunek i domknięcie

25 posts / 0 new
Ostatni
Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11
Mój postęp, błędy, droga do celu, pierwsza noc u mnie w domu. Ciężki pocałunek i domknięcie

Mój inner-game:
Generalnie, obecnie jestem na etapie "Jestem idealną partią dla kobiety. Nikt nie da jej więcej szczęścia niż ja ze względów takich, że jej nie zranię. A jeśli ktoś taki istnieje, to naprawdę spędzi biedulka dużo czasu szukając osoby podobnej do mnie"

Obecnie mam problem. Jestem po przeczytaniu podstaw ze strony podrywaj.org (przeczytałem je dzisiaj) , a wcześniej robiłem wszystko według podręcznika "Tajemnice Największych Uwodzicieli" autorstwa Adrian Kołodziej, Grzegorz Głuś.

Generalnie moja historia z niesamowitą dziewczyną o imieniu XXX zaczyna się na tym, że poznaliśmy się przed moim odlotem do Stanów na wakacje. Był to maj. Już wtedy łapalismy kontakt wzrokowy, mimo że tego wieczoru nie czułem się zbyt pewny we własne możliwości. Jakoś zaprosiłem ją na facebook, nic nie pisząc i sprawa rozwiała się po kościach.

Następny etap nastąpił w jak byłem w Stanach. Pod koniec sierpnia napisałem do Niej. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Nie znałem jej jeszcze, więc ciężko było mi ocenić czy to dziewczyna dla mnie odpowiednia. Potem oczywiście okazało się, że ona jest równie dobrym strzałem w dziesiątkę (no może...8,5 Wink ) tak jak i ja. Nastąpiły wymiany wiadomości. Najbardziej w głowie utkwiła mi ta jak napisałem do Niej "Wywrócę Twój świat do góry nogami" , na co Ona odpowiedziała "Byle nie o 360 stopni Smile"

Etap 3.
Wracam do Polski, przyjeżdżam z powrotem na studia do Warszawy. Mieliśmy się umówić na piwo, lecz niespodziewanie (!) spotykam ją w akademiku u mojej koleżanki. Zaprosili mnie na imprezę. Kompletnie nie wyglądałem jak alfa wtedy (nieogolony, bluza DC zamiast koszuli) co jednak nie przeszkodziło mi w byciu gwiazdą imprezy, pomimo braku alkoholu we krwi (nie pijam niczego innego jak wino wytrawne czerwone).
Jej koleżanki były we mnie zakochane. Zastosowałem nawet nowy trick. Jak XXX wyszła, zadzwoniła do mnie moja mama, z którą jestem w bardzo dobrym kontakcie i która zna mnie najlepiej na świcie. Spytała się z kim jestem w pokoju. Powiedziałem mamie, że z paroma koleżankami i kolegami... Mama rozbawiona, wiedząc że lubię kobiety, poprosiła czy może z którąś porozmawiać. Podniosłem telefon do góry, tak jakby był cenną nagrodą i z uśmiechem zapytałem, kto chciałby wygrać rozmowę z moją mamą. Wzięła telefon YYY (dziewczyna, która potem na mnie leciała). Zwykła rozmowa z moją mamą zbliżyła nas do siebie w niewyobrażalnym stopniu. Następnie mój obiekt zainteresowań - XXX również chciała z moją mamą porozmawiać - niestety po tym jak mama się rozłączyła. Niemniej jednak, podczas imprezy spędzałem z Nią dużo czasu, droczyłem się z Nią, starałem się eskalować dotyk. Przed końcem imprezy ukradłem jej telefon. Ganiała mnie z szerokim uśmiechem krzycząc "Nienawidzę Cięęęę!" Taki miły finał był naszego PIERWSZEGO SPOTKANIA w Warszawie.

Etap 4.
Zaprosiłem ją jak i resztę koleżanek i dwóch kolegów do mnie na imprezę do akademika. Poprosiła XXX o mój numer, aby móc się potem ze mną skontaktować. Popiła trochę z moimi znajomymi. Mój kumpel (skrzydłowy, który wiedział o moich zamiarach) zaproponował jej, że ja wypiję kieliszek jeśli ona zatańczy na moich kolanach Lap Dance. Zgodziła się. Wypiłem kieliszek. Przedtem pozostawili nas samych jak towarzystwo poszło do kuchni. Pokazywała mi swoje zdjęcia, wypytywała jakie filmy lubię, interesowała sie mną. Uznała że jestem słodki (i w tym momencie zamiast się śmiać powinienem rzucić tekst "Więc powinniśmy coś z tym zrobić" - i wtedy ją pocałować). Ale odpokutowałem już za tą z***ą sytuację. XXX ubrała mój wyschnięty już z potu dres, który używałem do robienie interwałów tego dnia. Przytulała się do mnie kiedykolwiek ją objąłem. Przyszedł czas na tańce. Za bardzo nie umiem tańczyć więc ją obejmywałem a ona się przytulała. Po jakimś czasie nastał moment na to abym ja jej zrobił lap dance. Stwierdziłem, że to dobra zabawa i zacząłem tańczyć wokół Niej. Kręcić dupą, rozpinać koszulę. Ona krzyczała "bardziej męsko!" podczas gdy inni byli zaobsorbowani tańcem w około nas. Zapytałem "bardziej męsko?" i z szerokim uśmiechem pochyliłem się aby ją pocałować. Uniknęła pocałunku. Była podpita. Uśmiechnąłem się szerzej i powiedziałem "I know you want this" , na co ona zirytowana "Nie mów do mnie po angielsku. Strasznie mnie to w***". Zesłupiałem. Po prostu wycofałem się od Niej i bawiłem się z innymi dziewczynami jak gdyby nigdy nic się nie stało. Nie ukrywam, że uraziła moją dumę traktując mnie w ten sposób. Na koniec imprezy siedzieliśmy obok siebie. Ona rzuciła się na moją klatkę piersiową, kładąc na Niej głowę i stwierdziła, że idziemy spać. Spaliśmy na jednym łóżku. Tuliła się. Ja masowałem jej plecy, głaskałem po włosach. (Wcześniej na imprezie nazwała mnie s*** jak zabrałem jej zapalniczkę dla zabawy)

Etap 5.
Zadzwoniłem do Niej i umówiłem się na spotkanie. Miała się pojawić o godzinie 18. Patrząc na zegarek, stwierdziłem, że jest godzina 18:15 jak się pojawiła. Powiedziałem jej, że nie lubię jak ktoś się SPÓŹNIA podczas gdy ja staram się być na czas. Zaczęła się tłumaczyć a ja słuchać bez słowa. Podczas gdy zabrałem ją na spacer, starając się zmieniać często miejsca aby nie kojarzyła mnie tylko z jednym miejscem a z wieloma, wspominałem poprzednią imprezę, dając jej również do zrozumienia, że nie podobało mi się jak nazwała mnie s***. Przeprosiła, tłumacząc się długo, że to tak z miłości - bo na wszystkich których lubi tak mówi. Ja bez słowa zostawiłem temat. Starałem się wtargnąć na jej sferę emocjonalną rozmawiając na osobiste tematy - co miałoby nas zbliżyć do siebie. Potem zabrałem ją do tajskiej restauracji, gdzie zamówiłem kubeczek Pad Thai. Jedliśmy pałeczkami z jednego kubeczka. Stwierdziła, że to jest romantico, z usmiechem na twarzy. Spytała się co jest pod spodem , a ja rozbawiony, ironicznym tonem. No przecież to wiadome, że pierścionek zaręczynowy. Zaczęła szukać...nie znajdując żadnego pierścionka:) Następnie odprowadziłem ją na przystanek i stwierdziłem, że ją odwiozę pod dom. Opierała się, że nie trzeba "Nie no weź, wiesz że nie musisz ze mną jechać. Trafię" na co ja "Ok. To teraz powiedz, którym autobusem jedziemy". Oczywiście leciutki uśmieszek wyższości i pewności siebie zawsze mi towarzyszy. Potem jak dojechaliśmy do Niej, czekaliśmy na mój autobus powrotny. Zacząłem wspominać poprzednią imprezę. Wspominać jej to, że tak ładnie pachnie jej odżywka do włosów. Ona zapytała:
A: Między nami jest tylko przyjaźń, prawda?
JA: Nie.
Ona: No weeeeeź...
Ja: Wiesz co? Mój pies jest moim bardzo dobrym przyjacielem. Za każdym razem jak jestem w domu, liże mnie rano po twarzy a potem wali kupę w pozycji narciarza. Jeśli dasz radę zrobić to samo to początek super przyjaźni
Ona: *śmieje się* Okej. To rezygnuję.

Potem odjechałem do domu autobusem...

Etap 6.
Spotkaliśmy się w klubie. Był before u tej samej koleżanki. Ja zachowywałem się tak jak poprzednio. Potem wyszliśmy przed blok spotkać się z jej koleżanką, która miała z nami iść. Zniosłem ją po tym jak wskoczyła mi na barana. Do koleżanki podeszła przed blokiem czule, przytulały się , cosłychać jakisęmasz bla bla bla. Potem wkroczyłem ja. Podszedłem do nieznajomej z uśmiechem, rozłożyłem ręce i w ten sam sposób! "Heeeej! Jak się masz! Kopę lat! Tyle czasu Cię nie widziałem!...Karol jestem"
Akcja wydała się nieznajomej zabawna (na początku była w szoku, ale potem czuła ze mną bliższy kontakt emocjonalny).
W klubie mój skrzydłowy popychał mnie na mój cel. (nie umiem tańczyć) Starałem się naśladować inne osoby jak ruszać się w klubie. O 2 zauważyłem, że jest zmęczona. Powiedziałem jej, że wychdzimy. Pożegnała się ze wszystkimi, wyszliśmy przed klub ze znajomymi. Jakiś koleś podszedł do naszzej grupy czterech dziewczyn i dwóch chłopaków. Okazało się, że jej znajomi. Spytał się mnie chłopak patrząc na mnie i na kobietę, którą chciałbym zdobyć "Jesteście razem?". Ja z usmiechem odpowiedziałem "W jakim sensie?" On: "W sensie życiowym" . Ja: "Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem"
Towarzystwo było po tym tekście radosne.
Pożegnaliśmy się i odeszliśmy. Podczas drogi gadaliśmy. Ona zapytała, czy ją odprowadzę na autobus bezpośrednio. Na co ja "Ok, ale jak ogrzejesz moją dłoń. Jest strasznie zimna." Odłożyła telefon i podała mi swoją dłoń. Potem uśmiechała się lekko na co ja
JA: "Czujesz się jak za czasów liceum?"
Ona : "Nie...ale to takie dziwne bo....przyjaciele tak nie robią"
Ja: "Oh tak? W sumie ja z moim pieskiem nie trzymamy się za ręce. Racja"
Ona: "Co Ty ciągle z tym psem!" Po czym zaczęła chichotać.

Odprowadziłem, pojechała, buzi w policzek

Etap 7.
Wyszliśmy na bubble tea. Tym razem w smsie napisała mi, że spóźni się 5 minut. Widocznie wzięła sobie do serca to, że nie lubię spóźnień.
Poszliśmy na bubble tea, pogadaliśmy, posmialiśmy się, podokuczałem jej trochę. Na zakończenie w metrze jak wysiadałem dałem jej buzi całując miejsce pomiędzy policzkiem a ustami (1/2 usta , 1/2 policzek) i żegnając się w dobrej atmosferze

Etap 8. (wczorajszy)

Zadzwoniłem od Niej we wtorek, pytając co robi w środę. Miała tam jakieś plany więc tylko powiedziałem, że szkoda i tyle. Zadzwoniła w środę stwierdzając, że jednak nie ma żadnych planów. Zaprosiłem ją do mnie do mieszkania na oglądanie filmów o 20:00. U mnie w mieszkaniu zachowywała się swobodnie, rozwalając się na moim łóżku przy współlokatorze, który potem się ulotnił. Przyszła, zmęczona po poniedziałkowej imprezei do 4 nad ranem. Kumpli nie było w pokoju. Objąłem ją i obejrzeliśmy jeden odcinek serialu. Potem, jak włączałem drugi film bo godzina była młoda - usnęła. Wcześniej jeszcze rozmawialiśmy. Ona mówiła o swoich kłopotach, problemach - zaufała mi.
Spaliśmy razem do 7 rano. Zmieniała często pozycje. Czasami się przytulała do mnie, a czasami wykręcała i spała na brzuchu. Często budząc się mówiła "Okej...muszę iść do domu" zaspanym tonem. Na co ja łapałem ją i stwierdzałem "Nigdzie nie idziesz. Śpisz dzisiaj tutaj. Nikt Cię nie wygania"
Rano jak się obudziła, przepraszała za to, że usnęła itp. itd.
Ja z usmiechem stwierdziłem, że następnym razem powinna przynieść kosmetyczke i szczoteczke do zębów i niech się przyzwyczaja. Zaserwowałem śniadanie. Nie byłem w najlepszym stanie psychicznym. Nie byłem tak bardzo alfa jak powinienem być. A co najważniejsze - nie pocałowałem jej. Nie potrafiłem stworzyć do tego warunków. Miałem i być może nadal mam z tym problem.

Odprowadziłem na autobus. Buzi w POLICZEK (fail)

BOJĘ SIĘ, ŻE MOGĘ SIEDZIEĆ W WORKU Z NAPISEM PRZYJACIEL.

Jeśli masz jakieś konretne pytania odnośnie mojego/jej zachowania to wal śmiało lub jakieś uwagi.

MOJE PYTANIE BRZMI:
JAK POWINIENEM SIĘ ZACHOWAĆ NA NASTĘPNYM SPOTKANIU? JAKICH TRICKÓW UŻYĆ/CZYM ZASKOCZYĆ/JAK WPRAWIĆ W NASTRÓJ NAJLEPIEJ....O ILE BĘDZIE NASTĘPNE SPOTKANIE.

DZWONIĘ DO NIEJ ŚREDNIO CO 3-4 DNI ABY NIE BYĆ NATRĘTEM I NIE POKAZYWAĆ, ŻE JESTEM NEEDY BO NIM NIE JESTEM.

MAM ZAMIAR ZAPROSIĆ JĄ NA NASTĘPNĄ ŚRODĘ NA KRĘGLE A POTEM ZNOWU DO MNIE NA KOLEJNY ODCINEK...WTEDY BĘDĘ MIAŁ OKAZJĘ. JEDYNĄ JAKA MOŻE MNIE URATOWAĆ.

Pozdrawiam!

P.S.
Mam problem z wyzwalaniem u kobiet emocji, z mojej obiektywnej oceny- albo tak mi się wydaje.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

KC bedzie tu kluczowe...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

KC już dawno powinno się wydarzyć. Nie wiem czemu ale z innymi kobietami nie mam oporów ani problemów. Tylko z Nią coś mnie blokuje. Chuj wie co to jest.

szusz
Portret użytkownika szusz
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 83

Problem z wyzwalaniem u kobiet emocji? Cóż za fałszywa skromność!

“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Jaśniej proszę.

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Być może jest już za późno, ale na pewno nie zrezygnuję. Muszę bardzo się skupić na rozwiązaniu, a nie na problemie. A jak pewnie się zgodzisz, obecna sytuacja brzmi jak bardzo fajne wyzwanie?Smile

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

DWA razy spaliście w JEDNYM łóżku i nie doszło do KC?

Etap 4.
Ona rzuciła się na moją klatkę piersiową, kładąc na Niej głowę i stwierdziła, że idziemy spać. Spaliśmy na jednym łóżku. Tuliła się. Ja masowałem jej plecy, głaskałem po włosach.

Etap 8.
Potem, jak włączałem drugi film bo godzina była młoda - usnęła. Wcześniej jeszcze rozmawialiśmy. Ona mówiła o swoich kłopotach, problemach - zaufała mi.
Spaliśmy razem do 7 rano. Zmieniała często pozycje. Czasami się przytulała do mnie, a czasami wykręcała i spała na brzuchu. Często budząc się mówiła "Okej...muszę iść do domu" zaspanym tonem. Na co ja łapałem ją i stwierdzałem "Nigdzie nie idziesz. Śpisz dzisiaj tutaj. Nikt Cię nie wygania"
Rano jak się obudziła, przepraszała za to, że usnęła itp. itd.
Ja z usmiechem stwierdziłem, że następnym razem powinna przynieść kosmetyczke i szczoteczke do zębów i niech się przyzwyczaja. Zaserwowałem śniadanie.

Czy tylko mnie w tych opisach umknęło słowo SEKS?

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Etap 4 - To było przy znajomych. Impreza była w najlepsze. Nie dało się uprawiać seksu przy wszystkich

Etap 8 - Zjebałem

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Poproszę jaśniej. Nie bardzo rozumiem.

"Brakuje podstaw" - Co polecasz do przetrenowania w takiej sytuacji?
Jakie materiały przeczytać, co przećwiczyć z kobietami na mieście?

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Jeśli chodzi o to, że brakuje podstaw, masz na myśli KC?

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Za bardzo się z nią cackasz kolego.
Miałeś tyle okazji dogodnych na KC a tego nie wykorzystałeś.
Faktycznie traktuję Cie jak przyjaciela, bo tak się zachowujesz. To, że dajesz jej się do siebie przytulić to nie znaczy, że sama z siebie uwali się w Twoim łożu i powie 'bierz mnie' . Jest spore ryzyko, że już nie wyjdziesz z ramy przyjaciela.

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Jeśli będę myślał, że nie wyjdę to na pewno tak będzie. Dla mnie teraz jest to dobre wyzwanie. Przy najbliższej okazji, na wstępie KC.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Berrad, przecież dziewczyna JUŻ sama z siebie uwaliła się na jego łożu
Zaprosiłem ją do mnie do mieszkania na oglądanie filmów o 20:00. U mnie w mieszkaniu zachowywała się swobodnie, rozwalając się na moim łóżku przy współlokatorze, który potem się ulotnił.
A Charlie92 NAPRAWDĘ oglądał z nią film, ZAMIAST ją wziąć.

Charlie92, WSZYSTKO dobrze rozegrałeś
- social na imprezie
- pokazanie swoich zasad przy spóźnieniu
- niedopuszczenie do Let's be friends, genialny tekst z psem
- raport: otworzyła się
- comfort: wlazła do wyra
tylko po co?

Przeczytałem raz jeszcze twój wpis
wcześniej robiłem wszystko według podręcznika "Tajemnice Największych Uwodzicieli" autorstwa Adrian Kołodziej, Grzegorz Głuś.
To wyglądało jakbyś odrabiał zadanie z podręcznika. Patrz, sam użyłeś słowa PODRĘCZNIK. Jak w szkole. I faktycznie rozegranie gry wyszło ci na piątkę. Akcja naprawdę świetna, bez ironii. Zrobiłeś to, czego się nauczyłeś z podręcznika.

Tylko po co? To jakby wygrać w kasynie i nie wymienić żetonów na prawdziwą forsę.

Nawet KC stawiasz sobie jako zadanie do wykonania. W PODRĘCZNIKu i na PODRYWAJu kazali zrobić KC, to muszę wykonać misję. Jak w grze komputerowej.

Charlie92,
1.Nie masz obowiązku jej całować.
2.Nie masz obowiązku uprawiać z nią seksu.
Pomyśl, czego chcesz. Związku, seksu, innej dziewczyny.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Jeśli chodzi o tą dziewczyną - związku. Dlatego wszystko ciężej mi idzie niż z innymi dziewczynami, które tak dużo dla mnie nie znaczą

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

po prostu jak zauważysz u niej ze jest na górce emocjonalnej to weź ja pocałuj i tyle, cała tajemnica, cały misterny plan.

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Trzeba troszeczkę się napracować, aby wprowadzić kobietę na "górkę emocjonalną". Dotychczas mi się nie udało.

kuba80
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 65

>>>"Spaliśmy razem do 7 rano. Zmieniała często pozycje. Czasami się przytulała do mnie, a czasami wykręcała i spała na brzuchu."

Rownie dobrze moglbys sobie powiedziec:
Noc minela nadaremnie, dupa byla, ale ze mnie!!!!!!!!!!! Laughing out loud

Charlie92
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 11

Obecnie sytuacja się polepszyła. Ale taka rada jak Twoja najbardziej się teraz przyda;)