Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Misje społeczne (lista)

31 posts / 0 new
Ostatni
Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7
Misje społeczne (lista)

Witam,

Na początku wyjaśnię o co chodzi, bo pewnie nie każdy wie.

Misje społeczne (albo inaczej zwane: socjalne) są ściśle związane z rozwojem osobistym (jest o nich mowa w wielu książkach o samorozwoju).

Są to zadania polegające na przeciwstawieniu się panującym normom i obyczajom.

Ma to na celu zwiększenie naszej strefy komfortu, przezwyciężenie fobii społecznych i walki z własnym ego.

W większości przypadków po wykonaniu (kilku) zadań ma się fajne czucie wolności i tego, że nie zwraca się uwagi na to "co ludzie o mnie pomyślą".

Po wielu z tych zadań (tych trudniejszych) podejście do obcej dziewczyny i rozpoczęcie rozmowy staje się czyś zupełnie normalny ( a nawet jedną z normalniejszych rzeczy jaką się robi Tongue)

Zbiór do którego poniżej znajduje się link jest mego autorstwa (ok. 3/4 zadań sam wymyśliłem i dużą część z nich już wykonałem (wiele nawet przed powstaniem listy)).

Myślę, że jest to jeden z większych zbiorów tego typu.

Moje zadania różnią się od innych list tym, że po wykonaniu zadania (lub w jego trakcie) zalecane jest kontynuowanie (jeśli jest to możliwe) rozmowy (z części z nich wychodzą fajne "otwieracze").
Wiele innych list zaś zaleca, by wykonać zadanie i nie wchodzić w dalszą interakcje.

Mam nadzieje że ta lista pomoże wielu osobom.

Życzę fajnej zabawy i pozdrawiam

Link do pliku ("Misje społeczne.pdf"):
http://chomikuj.pl/Mietek01/E-bo...

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Antek_
Portret użytkownika Antek_
Nieobecny
Wiek: 1987 p. n. e.
Miejscowość: Sąsiednia galaktyka.

Dołączył: 2012-04-14
Punkty pomocy: 94

Owszem, w pewnym sensie fajna sprawa i może pomóc. Ale nie każdemu...

Niektórzy na samą myśl o zrobieniu czegoś takiego będą czuć na sobie taką presję, że tylko cofną się w rozwoju. Po prostu inni potrzebują mniej "wstrząsowej" terapii Wink

Aczkolwiek zabawa na pewno przednia i potem wspomina się przez wiele lat Wink

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Temu zadania są podzielone względem stopnia trudności (od na prawdę banalnych do coraz trudniejszych).

Każdy znajdzie coś dla siebie Wink

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Na pewno zmniejszy nasz strach w odniesieniu do ludzi.

Jeśli widzimy, że ludzie nie reagują w żaden agresywny sposób, to pojawia się w nas świadomość, że możemy sobie pozwolić na więcej.

Wiele osób boi się podejść do obcej dziewczyny, bo może wyjść na durnia (tak niektórzy myślą).

Jeśli zaś wykona kilka zadań, to stwierdza, że ten etap ma już za sobą i nic tak na prawdę się nie stanie jeśli nawet wyjdzie na "durnia".

W uwodzeniu (jak i ogólnie w rozwoju osobistym) trzeba wyzbyć się poczucia, że musimy być idealni (ego), bo to nas tylko ogranicza (nie możemy sobie w tedy pozwolić na porażkę, która jest nieodłącznym elementem robienia czegoś nowego (innego)).

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Freeq111
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: ?

Dołączył: 2013-01-04
Punkty pomocy: 6

z tym orłem na ziemi to ciuchów szkoda:P

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Czego się nie robi dla... Tongue

Na takie misje warto się zapatrzeć w jakieś łachy których nie szkoda.

Choć mój kolega np. pływał po galerii (na ziemi) w normalnych ciuchach i ich nie zniszczył Tongue

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Fajny jest punkt z ankietą i pytaniem "co by Pan/Pani zrobił/a jak by się dowiedział/a, że ktoś z bliskiej rodziny jest homosapiens?" (trzeba to tylko robić na prawdę poważnie).

Robiłem to ostatnio z kumplem (na zmianę podchodziliśmy do ludzi). Ja akurat trafiałem na bystrych (albo byłem za mało poważny), zaś on miał na pardę faje odpowiedzi: ogólnie ludzie robili z tego tragedie, ale w gruncie rzeczy postarali by się to zaakceptować lub porozmawiać z tą osobą Tongue

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hanky
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: pcimie

Dołączył: 2013-02-20
Punkty pomocy: 56

Hmmm, ja bym polecał bardziej poważne te misje, bo nie można popadać w skrajność i robić z siebie pajaca !! Wypowiadać się publicznie, jakieś przemówienia prezentacje na trudne tematy . Zapisać się na jakiś język obcy, który jest trudny i przy dużej grupie osób jak musisz o sobie opowiadać to przełamujesz bariery . Wypowiadać zawsze swoje zdanie i nie zgadzać się zawsze z innymi . Powiedzieć to co się myśli nawet jeśli jest to bardzo głupie . Część misji jest w porządku ,ale nie róbmy z siebie klaunów bez przesady !!!

Never give up

Hanky
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: pcimie

Dołączył: 2013-02-20
Punkty pomocy: 56

Nie obrażam nikogo , po prostu nie które zachowania takie są . Dotyczy to zachowań a nie ludzi . Bądźmy realistami jeśli udajesz agenta w centrum handlowym to jest lekka przesada Wink

Never give up

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Trudno powiedzieć, co jest przesadą...

Dla jednych niektóre zadania wydają się nie do wykonania, a innym są bez problemowe (i to wygląda rożnie w odniesieniu do poszczególnych zadań).

Też jest kwestia jak, na to ludzie reagują.

Niektóre z tych zadań było mi (albo moim kolegom) na prawdę ciężkie do wykonania, a okazywało się, że ludzie na to wcale nie zwracają uwagi. Inne zaś były banalne, a wzbudzały sensacje.

Więc trudno tutaj mówić co jest tak na prawdę trudne, czy głupie dopóki się tego nie wykona.

Taka ilość zadań i ich różnorodność sprawia też, że możesz sam wybrać co zrobisz a co nie.

Tak jak wcześniej pisałeś są też inne sposoby przełamywania się (to jest jeden z nich). A kto co wybierze, to już jego sprawa. Ja daje tylko jedną z opcji.

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Te wszystkie misje socjalne to i tak jest pikuś do niektórych spontanicznych akcji ze znajomymi. Fakt, często po używkach ale nie sądzę, żeby to było kluczowe w tych sytuacjach.

Ja polecam po prostu spontaniczność "trenować" - gdy wiesz, że jest szansa na coś, co możesz długo zapamiętać to zrób to! Nawet jeśli wydaje Ci się to zbyt debilne, co ludzie mogą sobie o Tobie pomyśleć? Co najwyżej to, że nigdy nie mieli na to odwagi i przez to ich życie nigdy nie będzie kolorowe.

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

Po pierwsze "spontaniczne akcje ze znajomymi" to nic w porównaniu z misjami socialnymi chodzi o to, że przy misjach jesteś:
a) sam
b) bez alko
c) bez fazy i towarzyskiego pędu.

Co do drugiego akapitu całkowicie się zgadzam, misje socialne są po to by się nauczyć przełamywać strach i wiedzieć "że można". Nic więcej się nimi nie osiągnie.

Kermi
Portret użytkownika Kermi
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2012-12-29
Punkty pomocy: 61

Masz bardzo dużo ciekawych materiałów na tym "Chomiku" - na pewno skorzystam

Co do Misji pomysł bardzo ciekawy i oczywiście pomocny do przyszłego plażowania,głownie gdy mamy problem ze zrobieniem pierwszego kroku i podejśćiem.

Tak jak napis w tle na forum "Miej jaja by mówic i robic to co chcesz"

Musze tego kiedyś spróbować : )

Thanks GOD for PUA"s

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Jak wcześniej pisałem "każdy ma inny pogląd na te sprawy" i nie każdemu to pomoże.

Jednak nie przekonasz się tak na prawdę jaki jest twój stosunek do tematu jeśli tego nie zrobisz.
To tak jak byś miał się wypowiedzieć o twoim stosunku do fizyki kwantowej (o której się nie ma pojęcia, bo się nigdy tym nie zajmowało).

Pracowałem w wielu zawodach i zazwyczaj miałem kontakt z dużą ilością nieznajomych ludzi ale... to jest praca i robisz to co masz robić. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Są prace trudniejsze i łatwiejsza jednak to jest ciągle robienie tego co robią inni a w misjach chodzi o to by sprzeciwić się i wybić z norm społecznych.

A odnośnie roznoszenia ulotek to...

Nie znam osoby która po przez roznoszenie ulotek uodporniła się na zlewki od kobiet.

To tak jak byś komuś powiedział: zatrudnij się jako przedstawiciel handlowy, to nauczysz się uwodzić.

W czymś to pomaga ale trudno jest łączyć te dwie rzeczy.

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Tak pomaga, ale trudno to porównywać z misjami społecznymi.

To jest inna skala.

Tak jak wyścigi gokartów a formuły 1.

Na początek OK, podszkolisz się, przełamiesz jednak dojdziesz do pewnego etapu i musisz zrobić coś więcej...

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

A czemu pytasz?

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

O ludzie... jak mnie to dobija...

Złote rady i trzymanie za wszelką cenę przy swoim.

Oczywiście, że na serio...

Odpowiedz sobie szczerze (nie pisz, bo ten post nie został stworzony by przeprowadzać terapie): czy sam fakt, że byłeś przedstawicielem sprawił, że zaczęło Ci się układać z kobietami?

Takie rzeczy nogą jak najbardziej pomóc ale trzeba czegoś więcej by to poszło dalej.

Wkurza mnie to jak ktoś się stara i chce coś podarować innym (chodzi mi o spis misji), a ty dostaje komentarze:

- nie rób tego, lepiej idź do roboty jako przedstawiciel lub idź na tańce/ sztuki walki.

Oczywiście jak chce, to niech se idzie ale dla osób które na początku się wahały, czy spróbować zrobić misje (a mogłoby im to pomóc) zabieracie tą możliwość (tłumacząc, że to jest bezsensu).

Znam osoby, które są świetnymi handlowcami, mówcami, mają własny zespół czy firmę a nie idzie im z kobietami.

I co im w tedy powiesz? Może: Jak boisz się zlewki to zacznij ulotki roznosić...

Wielu z tych osób (o których pisałem wyżej) chwali sobie misję: uważają, że to ich w jakiś sposób uwolniło i otworzyło.

Karzy ma inne podejście i potrzebuje czegoś innego.

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

Twoje historie nadają się na scenariusz filmu.

A odnośnie dziewczyn, to wiele razy podczas wykonywania misji zdarzało nam się je poznawać. Były zaskoczone tym, że mamy gdzieś co inni myślą i to je do nas przyciągnęło.

P.S. Tak odnośnie uwodzenia, to zajmowałem się (oczywiście w praktyce) dużo wcześniej zanim zainteresowałem się misjami.

Zbyt wiele one nie zmieniły w moim podejściu do kobiet, ale wspominam je jako fajne doświadczenia.

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Hubert3
Portret użytkownika Hubert3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-10-29
Punkty pomocy: 7

A jeszcze inni mogą robić to i to...

"Dopóki wal­czysz jes­teś zwy­cięzcą."
św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Elmo55
Portret użytkownika Elmo55
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Elbląg

Dołączył: 2012-05-06
Punkty pomocy: 23

umarłem na 66 i 67 Laughing out loud Dzięki