Witam Panowie,
Mam banalną, a jednak nie do końca dla mnie klarowną sytuację. Spotkałem dziewczynę, całkiem nieźle się nam rozmawiało, chemia bez szału, ale to spotkanie przy kawie, więc też nie oczekiwałem fajerwerków. Podczas pożegnania stwierdziła, że "miło było poznać" i po prostu "cześć"/ cześć". Zawsze dostawałem jakąś bardziej wyraźną deklarację, to co powiedziała brzmi dość chłodno i zastanawiam się czy Wy również odbieracie to zdecydowanie jako "nie"? Ogólnie miałem gorsze i lepsze pierwsze spotkania, ale praktycznie zawsze jednak z rozmowy wynikało dość jednoznacznie czy jesteśmy wzajemnie zainteresowani. W sumie to zagadałbym jeszcze z czystej ciekawości, ale jeśli odbieracie to jako zdecydowanie nie to już nie będę się wygłupiał 
Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi.
Facet chcesz do niej napisac to napisz nie chcesz to nie pisz, serio chcesz zeby ktos za Ciebie na forum decydowal ? Moze tylko chce widziec czy zmiekniesz jak raz bedzie zimna, na kawie nie szlo to zabierz ja na drinka jakiegos fajnego ale ja Ci radze rob co chcesz !
Pozdrawiam kaamil_91
Jestem po prostu ciekaw Waszej opinii, bez zbędnego dramatyzowania. Wiadomo, że i tak ode mnie zależy czy napiszę czy nie. Widzę, że jednak nie postrzegacie tego tak bardzo negatywnie, ok.
spoko ja juz bym napisal do niej i do kilku innych
ja nie widze zeby tam cos bylo spalone 
Nam jest zdecydowanie trudniej to ocenić, niż Tobie, bo nie wiemy jak przebiegało spotkanie, jak na Ciebie reagowała, jakim głosem to powiedziała, jaką miała mimikę twarzy itd. Na tym etapie to absolutnie nic nie znaczy. Dowiesz się jak spróbujesz ją zaprosić na kolejną randkę. Pewnie miała na myśli coś w stylu "było ok, ale bez szału".
Jeśli będziesz się przejmował takimi pierdołami, to rzeczywiście z tej znajomości może nic nie wyjść
Miło było poznać? To chyba nie za wiele się tam działo
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
W zasadzie to "za wiele" wcale nie było nawet w planach, w końcu poznana w internecie dziewczyna - zbyt długo nie pisaliśmy, było to pierwsze spotkanie przy kawie trwające 2-2,5h, wbrew nazwie portalu w żadnym przypadku za żadnego uwodziciela się nie uważam i rozgrywam wszystko dość bezpiecznie.
Czyli podkopujesz się już na starcie. "Rozgrywam wszystko dość bezpiecznie" = "boję się działać bardziej agresywnie, bo jeszcze się okaże, że nie jest zainteresowana". Błędne myślenie. Bardziej zdecydowane działanie powoduje, że jest bardziej zainteresowana. Ewentualnie szybciej się okazuje, że i tak nic z tego by nie było. Win-win.
No i 2,5 h nad jedną kawą w jednym miejscu na pierwszym spotkaniu? Nuuuuuudaaaaa! Już lepsza byłaby kawa w jednym miejscu, krótki spacer, po drinku w innym miejscu i jeszcze jakby Ci się udało zamknąć w 90-120 minutach to już by miała lepsze wrażenie.
To zacznij rozgrywac bardziej ostro.Wtedy nie uslyszysz tego tekstu.☺
Skoro było miło to ciśnij dalej. Laska rzuciła jednym tekstem z dupy, a teraz dziesięciu chłopa kmini o co kaman
Osobiście nie zwróciłbym na to nawet uwagi. Poza tym przestań się tak obawiać odmowy: 'W sumie to zagadałbym jeszcze z czystej ciekawości, ale jeśli odbieracie to jako zdecydowanie nie to już nie będę się wygłupiał', na tym polega ta gra.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Z mojego doświadczenia słabo to widzę, po pożegnaniu wiele można wywnioskować. Jak laska mówi, że miło było poznać a do tego jeszcze rękę wyciąga na pożegnanie i mówi, że jesteśmy w kontakcie tzn, że nic z tego. Zadzwonić możesz dla pewności ale marne szanse.
A płacić chciała sama za siebie?
Jeszcze raz dzięki za rady. Niektórzy z Was byli ciekawi finału tej historii - odezwałem się do Niej, trochę pogadaliśmy zaproponowałem spotkanie i jest jak najbardziej na tak. Jestem pozytywnie zaskoczony.