Wczoraj rozmawiałem przy piwie z kolegą. Inteligentny, bogaty i młody i zadbany. Student z własnym autem za 60k i mieszkaniem.
I mimo to chłopak jest poza zasięgiem dziewczyn, bo ich nie poznaje. Powiedział mi "Jestem w takiej desperacji, że mógłbym być z dowolną dziewczyną". W przypadku wielu dziewczyn jest tak podobnie, jeśli obracają się w typowo kobiecym gronie. Nie poznają facetów, więc nie mają dużych wymagań, a mają dużą wartość. Jedyny problem - to jak je poznawać.
Dlatego stawiam otwarty problem - jakie znacie sposoby by naturalnie poznać dziewczynę? Pytam spotkania w grupach, na zajęciach, czy wycieczkach. Konkretne pomysły, gdzie szukać danej grupy itp. np:
???
Tego jest z pewnością od groma, ale są miejsca lepsze i gorsze.
TL;DR
W jakich miejscach poznajecie kobiety?
Jeśli nie wnosisz nic do tematu, to nie pisz. Komentarze w stylu "rusz głową / sam sobie coś wymyśl" zachowaj dla siebie. Ni to miłe, ni to potrzebne.
Wszędzie można poznawać. Lekcje baletu, siłownie, galerie, ulica, parki, kluby, bary, supermarkety, domówki, grille, ogniska, szkoły, uczelnie itd itd.
Jednemu bedzie lepiej szło na ulicy, drugiemu w klubie, a trzeciemu w necie. Jesteśmy róznymi ludźmi na różnych etapach jeśli chodzi o uwodzenie. Ktoś ci napisze, że masz działać w klubach, a ty sobie kompletnie nie radzisz mimo prób.
Wszędzie gdzie się da utworzyć miłą atmosferę.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Dla mnie naturalnie to jest: wśród znajomych, na siłownii, w sklepie, przystanku, pociągu,pracy, szkole na imprezie - domówka bądź klub. Wszędzie gdzie jest jakiś kontekst.
Nienaturalne jest chyba tylko poznawanie typowo na ulicy, przynajmniej wiele osób uważa to za nienaturalne - aczkolwiek wiele ludzi poleca tą droge tutaj na forum i da się tak poznawać ludzi, nikt za to pobity nie został. Kwestia preferencji.
Tam gdzie akurat jesteś, oprócz u Ciebie na chacie (tam łanie same nie zakopytkują, trzeba przyprowadzić). Jeżeli specjalnie się gdzieś wybierasz, bo tam można poznać kobiety to coś jest nie halo. Polecam miejsca / wydarzenia / grupy, gdzie pojawiałbyś się nawet jakby żadnych kobiet nie było.
'Powiedział mi "Jestem w takiej desperacji, że mógłbym być z dowolną dziewczyną"' - obawiam się, że to nie brak miejsca do poznawania kobiet jest problemem kolegi.
Przecież chłopoki jeżdżą do miast obok by poznawać/ trenować. Jakie imprezy itd. Nic w tym złego
Ale wybierasz się tam z celem zabawy / potańczenia czy wyrywania?
Co innego jak nie interesuje Cię efekt tylko proces.
Jak to rzekł mój trener zapytany o to z której nogi (dominującej / słabszej) startować przy biegu: są dwie szkoły - Amerykańska i Radziecka
Ja uważam, że jeżeli ruszasz dupę z domu gdzieś indziej, niż do pracy / sklepu to na pewno będą tam kobiety w wystarczających ilościach. Dla mnie działa.
Ja zdecydowanie ide z nastawieniem żeby się dobrze bawić i potańczyć, a jak coś sie napatoczy to super :]
obawiam się, że to nie brak miejsca do poznawania kobiet jest problemem kolegi. - nie wiem, nie analizowałem tego bardziej
Może coś w tym jest, że zapisanie się na grupę chóru po to by zaliczyć ładną laskę to przesada, ale - poznając nowe rzeczy możemy też odkryć jakąś pasję, czy coś. ;3
-- -- -- -- --
Poznawać urocze damy można w każdym miejscu, w którym są ludzie, jak pisali koledzy, ale najlepiej w takim miejscu, w którym one najmniej się tego spodziewają, zaskoczenie to połowa sukcesu.