Witam,
jestem ciekawa co mi powiecie w tym temacie.
Powiedzmy Pan X. Znamy się sporo lat ze szkoły, potem poszło się w świat- zero kontaktu. Ewentualnie raz na rok gdzieś na osiedlu z daleka. Pewnego razu Pan X zagadał w sieci, miła rozmowa, spotykać się zaczęliśmy, spacery po osiedlu, piwka. Z żartów że szuka kandydatki na żony , zaczęły się poważniejsze rozmowy na temat "nas", tego że nie będzie moim przyjacielem bo to nie ta relacja, tęskni i takie tam -jasne zaznaczenie że test na kandydatkę zaliczyłam. Wielokrotnie jednak dawał mi do zrozumienia, że nasze światy, priorytety są inne- no bo są.
Bardzo go studziłam w jego deklaracjach a nawet żartach- nie chce się znów zawieść, ponadto on mnie w gruncie rzeczy dobrze nie zna i łatwo pomylić zauroczenie i chęć na seks od spraw poważniejszych. Oznajmił mi ze chce mnie poznać i zgłębić i nie chodzi mu tylko o seks. Aczkolwiek podtekstów dot seksu jest sporo. Gadamy na takim szczerym poziomie że sam mi mówił "idąc tutaj chciałem Cię pocałować ale stwierdziłem że to nie ten czas". Wydaje mi się że facet powinien całować/ przygotować się na ewnetualny fail ale nie mowic tego kobiecie wprost bo mnie takie cos zamyka jeszcze bardziej i czuje jakbym musiała przygotowywać się na jego atak
Stwierdził że mnie odwiedzi bo jestem chora, napisałam że to zły pomysł bo naprawdę zle sie czuje,wygladam. Sądziłam że nastepnego dnia po prostu przyjdzie,albo napisze o której może byc a tu cisza. Sam zadeklarował się że napisze mi smsa z rana a potem cisza. Zapytałam dlaczego tak zrobił skoro sam się zadeklarował z tym smsem a on że chciał ale wciągnęła go praca i że ja też mogę napisać sama bo też mam komórkę.. Wszystko odbije tak, że wychodzi że to wina tego że jestem wredna i wyniosła i nic nie robię a on wraca jak bumerang. Potrafił kilka dni milczeć ( ja się nie odezwałam pierwsza i w zasadzie uznawałam że odpuścił) przełamywał się i wracał pełen czułych słów. Z kolei kiedy ja się odezwałam bo jakiś czas nie mieliśmy kontaktu żartował że wreszcie i pytał czy tęsknie bo jeśli nie to po co z nim gadam? Ogólnie straszne wahania naszych relacji są , głownie przez niego. No ma humory jak baba.
Napisał mi " a co byłoby gdybym się w Tobie zakochał.."
I tak myśląc o tej relacji.. Zastanawiam się nad tym czy on nieświadomie/ a może z premedytacją cały czas mnie nie testuje aby? Winę za jakość/tempo naszych relacji nie przerzuca na mnie. Ciągle mi mówi, że boi się moich reakcji i zachowań, że jak coś odpowiem to go zacinam i koniec.
Facet nie jest kompletną ciapą, nie daje sobie wchodzić na głowę ani rządzić sobą. Sam mi mowił że jeśli licze że bedzie za mną biegał jak pies to się mylę.
Wychodzi mi to na jakąś gre i testowanie mnie, które mnie męczy. Najchętniej chciałby żebym wyszła nago i stwierdziła "taaak , badzmy razem". Niestety próbuje sterować moimi emocjami chyba. Przecież tak naprawdę ja mam go w garści, bo to ON wraca, ON się otwiera i mowi o swoich emocjach. A jednak gra tak, żeby wyszło że to on jest Panem sytuacji. Po Co???????
Tak, właśnie tak P&P jak nic
Robi Ci test, sprawdza cierpliwość wie, że on tu dominuje i raczej tego nie zmieni...
"Ci co chcą, a nie biorą nie mają nic..." DGE
Jesteś pewien że w 100% on to dominuje, skoro ja to widzę i przestaje na to reagować bo i tak w końcu sfochowany, zimny ale sam odezwie pierwszy?
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Może znalazł tą stronę albo podobną i testuje na tobie różne metody. Widziałem i znam paru takich ,,PUA" i naprawdę dosyć orginalnie interpretowali i wprowadzali w życie niektóre treści.
Fajna rzecz do dyskusji na forum
Bo w efekcie przynosi to odwrotne skutki niż te które oczekują kopiujący wyczytane P&P.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
E, nie miałbym tyle optymizmu, że to jakieś P&P i inne gry. Znam jednego kolesia, który robi laskom emocjonalny rollercoaster wszędzie między "chcę tylko seksu", "kocham cię!111", "mam cie w dupie!" i "proszę nie bądź już na mnie zła :(" - ale to żaden push&pull czy inne puasowe sztuczki, tylko głęboko zakorzeniona słabość i strach przed straceniem kontroli przykryte warstwą manipulacji i maska macho.
Wszystkie zachowania które opisujesz (mówienie o teście na kandydatkę mimo, że samo to, że się z nim spotykasz pewnie mu kurwa wystarczyło, słowne podkreślanie niezależności bez większych podstaw w czynach, paranoiczne zwalanie każdej winy na ciebie, wyciskanie z wyznań itd itd) bardzo zgrabnie pasują do tego kolesia, więc myślę, że to taki sam typ faceta.
Poza tym w porządku ziomek, hehe.
edit: o, o, jeszcze jedna złota myśl - tak zachowują się faceci którzy nie potrafią sobie radzić z "babskimi gierkami", więc w akcie desperacji uznają je za złoty środek władzy nad światem i sami zaczynają je stosować.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Widzę tu pewną rozbieżność, choć może to być efekt jakiejś dezinformacji.
Mianowicie piszesz o tym, że gość nie jest fajtłapą i nie da sobie wejść na głowę, o czym nawet otwarcie mówił.
Z drugiej strony boi się pocałunku i mówi ci o tym w dość dziwny sposób. Do tego dochodzą dziwaczne zachowania, które w mniejszy lub większy sposób cię drażnią.
P&P, a babskie humory, niezdecydowanie i niedomyślność, to dwie inne sprawy. Moim zdaniem to żadne testy. Bo jak ładnie i trafnie zauważyłaś, on tylko tak gra, by wyglądało na to, że jest panem sytuacji... A jest dzięki temu?
Per aspera ad astra
VanityFair
To co on robi to nie żadna gra. To jest facet który ma określony cel , chce cię zdobyć
Ale ma w głowie inne wyobrażenie ciebie , twoich reakcji i zachowań. jest to typ marzyciela-egoisty , który zrobi wszystko dla ciebie ale chce abyś o to poprosiła. Ty natomiast jak każda kobieta jesteś wycofana i bierna. Ty czekasz na jego inicjatywę i kreatywność w dążeniu do celu.
Taki układ powoduje konflikt i rozterki obu stron.
Cel jest jeden ale każdy obrał inną drogę. Czasami drogi się rozchodzą ,co teraz ma miejsce.
Wiesz, wydaje mi się że gdyby chciał to by coś zrobił. Widząc że zawodzą same opowieści i bajera, zrobiłby coś mocnego żeby jasno ugruntowac sprawę. I tak odsłonił się i jasno mówi, że będzie/chce się starać o mnie, chce mnie poznać, podobam mu się fizycznie i ten sms 'a gdybym się zakochał' więc nie ma co potem udawać że "zlewa" na mnie skoro wiem że jest inaczej. Chyba facet który ma jasny cel i konsekwentnie do niego dąży nie gmatwa tak emocjonalnie swoją kandydatkę. ? Jednak ciekawa interpretacja.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Ale rozbieżne analizy mi dajecie.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Wiesz ja często nie rozumiem zachowań kobiety o której mam pewne już wyrobione wyobrażenie.
Kiedy nie następuje to co ja chciałbym aby nastąpiło (z jej strony)
np; że napisze albo coś zrobi , to zaczynam węszyć podstęp.
On z pewnością jest w tobie zakochany i nie chce się zfrajerzyć
latając ci koło dupy.
@VanityFair
Walnij mu prosto z mostu, że męczą Cię jego gierki i jest pod tym względem gorszy od baby.
Zobaczymy jak nasz amant zareaguje
Wydajesz się konkretną dziewczyna oraz w pewnym sensie wtajemniczona, więc może dlatego jego zagrywki w Twoim przypadku przynoszą inny skutek niż zamierzony.
Hehe. No to mi wygląda na taki typ człowieka, który nie miał za wiele doświadczeń z kobietami, albo nieudane - i postanowił coś z tym zrobić, zmienić się - nałożyć sobie maskę jakiegoś Samca Alfy, pana panującego nad sytuacją.
Problem w tym że sam nie do końca wie z czym to się je - próbuje, kombinuje, nie chce wyjść na needy, jednocześnie wychodzac na takiego. Zgrywa niedostępnego jednocześnie okazuje Ci więcej zainteresowania niż Ty jemu. Robi śmieszne gierki.
Moim zdaniem nie jest sobą przy Tobie - musiała byś go zaobserwować jak pije piwko z kumplami w pubie, podejrzewam że zobaczyła byś jego inna "JA". Przy Tobie 'gra' coś zbliżonego do klasycznych postaw mężczyzny - ideału promowanego w mediach, filmach i od pokoleń wpajanego, bo wie że tak się "powinno".
Do tego niepewność siebie, obawa - to nie rokuje na Faceta, któy się ogarnie w przyszłości i będzie umiał dobrze poprowadzić związek - skoro wyskakuje teraz z takim itekstami że boi się Ciebie pocałować.
, ale jednocześnie darzący uczuciem i troskliwy. Mam rację?
Nie chcę Cię tutaj zniechęcać, ale czytałem kilka Twoich blogów, mniej więcej jakiś kształt Twojej osobowości, charaktery Vanity można z tego utworzyć - i wydaje mi się że jednak dla Ciebie lepszy byłby ktoś z większym poczuciem własnej wartości, twardziej stąpający po ziemi, wiedzący czego chce Facet
Sama sobie odpowiedz czy owy bohater tego tematu spełnia Twoje oczekiwania, i czy chciała byś tworzyć z nim coś więcej niż przyjaźń.
Pozdrawiam
"byłby ktoś z większym poczuciem własnej wartości, twardziej stąpający po ziemi, wiedzący czego chce Facet Smile, ale jednocześnie darzący uczuciem i troskliwy. Mam rację?"
dobry truizm- zawsze spoko!
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Cicho
nie śmiać się.
@ Rise
Nie wiem jaki jest z kolegami. Być może zupełnie normalny, prosty a mi mówi to co chce usłyszeć i to co potrzebuje. Myślę że w tym przypadku przyjazn jest niemożliwa z wielu przyczyn
.
Nie spełnia moich oczekiwań. Jesteśmy z innych swiatów jak wspomniałam. Kurde, ale przeciwieństwa tak przyciągają i tacy faceci.. Wiesz, że to nie to i nic z tego ale coś Cię ciągnie żeby pogadać.. My ładnych kilkanascie lat temu- Dobra uczennica z czerwonym paskiem na swiadectwie i uczeń z zagrożeniami duszący się fajkami za murkiem haha.
@arm
"Wszystkie zachowania które opisujesz (mówienie o teście na kandydatkę mimo, że samo to, że się z nim spotykasz pewnie mu kurwa wystarczyło, słowne podkreślanie niezależności bez większych podstaw w czynach, paranoiczne zwalanie każdej winy na ciebie, wyciskanie z wyznań itd itd) bardzo zgrabnie pasują do tego kolesia, więc myślę, że to taki sam typ faceta." - przeraziłeś mnie tym i skłoniłeś do przemyslenia sprawy i nawet podjęcia wycofania się z tej znajomosci na 0 kontaktu
@donohuano
" chwiejni emocjonalnie, lekko dwulicowi i próbują uzależnić swoje wybrane emocjonalnie, aby nimi kontrolować i skompensować swoje braki osobiste" - to już mnie w ogole przybiło.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Po tym co przeczytałem to kandytat przypomina mi bardzo paru moich kolegów i także mojego ojczyma, niestety żadnego z nich bym nikomu nie polecał. Są to ludzie z brakiem samowartości, objektywnej samooceny i któzi wiecznie odwracają kota ogonem, aby na siłę udowodnić SOBIE swoją rację. Są chwiejni emocjonalnie, lekko dwulicowi i próbują uzależnić swoje wybrane emocjonalnie, aby nimi kontrolować i skompensować swoje braki osobiste. Oczywiście mają też swoje walory, ciężko jednak się z nimi w taki sposób zaaranżować, aby mogły one przykryć wady. Tak naprawdę potrzebują oni kobiety o silnym charakterze, co jest jednak strzałem we własną nogę, bo się zaczynają czuć jeszcze mniejsi, co prowadzi do dalszych nieprzewidywalnych zachowań.
Pytanie, czy gość jest typem kobieciarza, który otacza się wianuszkiem kobiet, czy wręcz przeciwnie? Założę się że nie, bo taki nie opowiadałby o chęci pocałowania Cię, tylko zrobił to przy nadarzającej się okazji. Mam wrażenie, że 'ostudziłaś' go na tyle, że mógł wystrzelać swój arsenał i czeka na Twój konkretny ruch. Chłodzenie i (zapewne cięte) riposty na jego 'żarty' (IMO żadne żarty, może badać grunt) o potencjalnym związku, mogły zadziałać aż nazbyt skutecznie - doszedł do wniosku, że mówisz otwarcie 'nie', to znaczy 'nie'. Podobnie było pewnie z propozycją spotkania - powiedziałaś, że nie ma przychodzić to nie przyszedł, ani wtedy ani potem. Sam często wychodzę z założenia, że jeśli panna nie może z jakiegoś powodu się spotkać, to jeśli jest to prawdziwa przeszkoda, od niej bezpośrednio niezależna, to sama wyjdzie w ramach rewanżu z jakąś propozycją. Ma pewnie jakieś pojęcie o byciu 'needy', więc trzyma się twardo postanowienia żeby nie kontaktować się z Tobą na siłę. Potem jednak wymięka i stąd kontakt po kilku dniach. Po kontakcie z Twojej strony 'żartuje' i pyta czy się stęskniłaś, bo liczy że dostanie konkretną informację, że jesteś choć trochę zainteresowana. Może taki delikatny powiew zainteresowania da mu energię do dalszych działań, minie flauta spowodowana (dla niego coraz bardziej oczywistym) brakiem chęci do pogłębiania relacji z Twojej strony. Podsumowując - sądzę że to gość, który potrzebuje jakichś, choćby niewielkich potwierdzeń z Twojej strony, delikatnego zaangażowania żeby podjąć jakieś kroki. Inaczej sądzi pewnie, że masz go gdzieś i traci ochotę nie chcąc zostać pieskiem czy Twoją koleżanką. Może po prostu musisz wyciągnąć zawleczkę, a granat sam wybuchnie
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Pan X o którym piszesz pasuje bardzo do klasycznego medelu świeżaka, który poczul miętę ale nauczony kilku sztuczek manipulacji próbuje osiągnąc cel....

Twoje schladzanie ewidentnie zbilo go z tropu , widocznie oczekiwal wyników swoich dzialań, gdy okazalo sie że nie dziala i nie osiągną celu to teraz nie wie co dalej zrobić.
Jesli nie wie co dalej zrobić , to widocznie emocje i strach blokuja normalne dzialanie, takie jak spontaniczne spotkania i zaskakiwanie na kazdym kroku
Boi się kolejnego schladzania , chociaż schladzalas jak dobrze zrozumialem jego slowa i wypowiedzi , a nie dzialania...
Zadalaś pytanie czy Cię testuje.
Nie mozna tego wykluczyć, bo kazdy facet jesli szuka żony to sprawdza swoją kandydatke...ale nie mówi jej tego. Poprostu obserwuje i analizuje jej postępowanie , zastanawiajając się czy pasuje to postepowanie do jego wymagań wobec kobiety.
CYCERO
Pan dostał delete defintywnie. Dzięki za wpisy, bardzo merytoryczne i ciekawe
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
To pokazuje jak kobiety komplikuja cala sytuacje. Powiedzialam, zeby mnie nie odwiedzal, ale sie obrazilam gdy mnie nie odwiedzil... Tez bym sie nie angazowal ze stosunki z taka osoba. Pozniej, nie daj boze w powazniejszym stadium, byloby tylko gorzej.
stary klasyka rocka ...
robisz to na co masz ochotę , a nie na to co pozwala Ci kobieta bądź nie pozwala...
klsyk test czy masz jaja robić to na co masz ochotę
CYCERO
Prawie wszyscy wypisali ocenę faceta, którego znają tylko z jednej opowieści jednej strony.
Jestem ciekaw jak by wyglądała sytuacja opowiedziana słowami Pana X.
Moim zdaniem to wina leży u Ciebie i u niego. Ok, facet ewidentnie się miota, nie za bardzo wie jak Cie ugryźć. Zgadzam się, że jest emocjonalny oraz z tym, że jest w Tobie po prostu zakochany. Żarty o związkach nigdy nie są żartami. Badał grunt, miał jakąś tam wiedzę o podrywaniu, albo po prostu przeczytał parę artykułów o chłodniku, który wyrządził mu więcej szkody i takie oto skutki. Stara się wyrzeźbić piękną rzeźbę w materiale nie do tego stworzonym.
Spójrz jednak na to z jego perspektywy:
On się zakochał, a Ty? Ty najprawdopodobniej nie, czekałaś na jego reakcje na zasadzie, ja sobie postoję, a on niech lata i go ocenię. Dużo zlewek. W zasadzie to zakładam, że mogłaś mu napisać parę razy smsa sama z siebie, wyjść z inicjatywą spotkania.
Tak może to widzieć ON.
Jak dokładnie było z tymi smsami i spotkaniami to już wiesz tylko Ty.
Gdyby Ci się podobał to prawdopodobnie też byś czasem wychodziła z inicjatywą, co by mu dało jakiś SYGNAŁ, że jest o co walczyć.
Sama się zastanów czy szukasz pieska, co będzie latał za Tobą, z którego nie będziesz jednak zadowolona, bo gość właśnie będzie latał i się miotał próbując coś ugrać czy faceta.
EDIT:
Pomyśl też, że na każde jego nieodzywanie przypada Twoje nieodzywanie się.
Jaka znowu wina? Facet to po prostu pipa która chce ale się boi. Nie ma co się tutaj doszukiwać wielkiej filozofii. Ten gość po prostu czekał aż sama weźmiesz sprawy w swoje ręce bo sam się bał. Wszelkie rozkminy nad motywami jego postępowania nie mają sensu. To zwykła zakompleksiona oferma która sama nie wie czego chce.
Zgadzam sie z Ludwikiem bo sám kiedys ROBILEM PODOBNIE ZE CZASEM WOLALEM POWIEDZIEC COS w czesniej i zobaczyc i uslyszec jak ta druga osoba zareaguje. lepiej KONKRETNIE z koboetami otwarcie zainteresowanie raport uwodzenie
Kobiety Mogą Pokochać Cię Za To Kim Naprawdę Jesteś, jeśli tylko odkryjesz jak stać się prawdziwie naturalnym i nauczysz się w pełni akceptować siebie i cieszyć się życiem"