Witam
Mam dylemat mężatka z dzieckiem chce się ewakuować od męża znamy się już jakiś czas dzielimy wspólną pasje. Czy według was warto w takie coś wchodzić. Czy był ktoś w takiej sytuacji.
Witam
Mam dylemat mężatka z dzieckiem chce się ewakuować od męża znamy się już jakiś czas dzielimy wspólną pasje. Czy według was warto w takie coś wchodzić. Czy był ktoś w takiej sytuacji.

Za malo napisane - po pierwsze czemu chce sie ewakuować? po drugie utrzymasz to dziecko i dasz mu wsparcie? Po trzecie czy w tej relacji nie chodzi o hajs? Po czwarte .. rozbite laski z rozbitych zwiazków .. nie są łatwym materialem.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Twierdzi że nic do niego nie czuje, nie pociąga jej już od dawna przymusza się do seksu a raczej unika jak może. Twierdzi że nic jej nie brakuje jeśli chodzi o kase.
Traktuje jak brata a nie partnera i nie może sobie wyobrazić że ma spędzić z nim resztę życia
dziecko utrzymam z tym wsparciem próbuje sobie to cały czas wyobrazić
Ona Chce się spotykać żeby się lepiej poznać..
Ja jestem młody szczyl, ale tak na chłopski rozum, to nie warto. Gdybym chciał już założyć rodzinę, to budowałbym ją od zera. Za zajęte się nie biorę, za mężatkę z dzieckiem nie brałbym się tym bardziej
Gra nie warta świeczki, przejrzyj forum, takich tematów jest w cholerę.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Jacat - nie mieszam się w wasze sprawy, ale dam Ci tylko jedną radę : "Chcesz bawić cudze dzieci?!" - jeżeli odpowiesz sobie na to pytanie i stwierdzisz, że Ona jest tego warta, to droga wolna...
Tylko tu bym się dowiedział czemu odeszła od męża, tak jak Anarky radzi, bo okaże się, że to tylko separacja, potem wyjdzie , że byłeś jej kochankiem i jak się małżeństwo w pizdu rozleci, to jeszcze się będziecie sądzić, że to Twoja wina.
Powodzenia, ale przede wszystkim - rozwagi!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Hmmmm jezeli warto,to jak najbardziej Tak.Zrob jak uwazasz My nie jestesmy w Twojej sytuacji ,mozemy jedynie Ci doradzic.
don't ever give up...
Ja tylko przeczytawszy tytul tematu powiem NIE NIE i NIE. Nie baw sie w mezatke z dzieckiem.... spierdalaj jak najdalej. Jak wroci juz bez obraczki to mozesz rozważać a tak to mozesz miec tylko problemy z tego.
Jacat, zastanów się nad jednym - jeśli za jakiś czas stwierdzisz, że to jednak była pomyłka, to czy będziesz miał dość siły aby tym jebnąć - dzieci, nawet nie nasze, to jednak zawsze wrzód na sumieniu w takich sytuacjach...
Daliście mi do myślenia dzieki