Cześć,
Jestem z dziewczyną od pół roku, jest miło fajnie. Wczoraj miałem taką sytuację.
1. Wysyłam smsa o 18 - bez odpowiedzi - zwykle odpisuje od razu,
2. Dzwonię na jej kom - po 40 minutach - po trzech sygnałach - rozłącza się,
3. Dzwonię na drugi kom - odbiera - słyszę męski głos i jakieś odgłosy tłumów w tle - po dwóch sekundach się rozłącza.
4. Po minucie oddzwania i mówi, że jest w galerii i robi zakupy - że kupiła koszulki dla moich dzieci na dzień dziecka.
Ja się pytam, ok a co to za męski głos, który słyszałem?
A ona zmieszana, że to kolega jej byłego, którego spotkała w galerii przypadkiem i że on jest brzydki i śmierdzi od niego, nie myje zębów i w ogóle, a nie to co ja. Potem powiedziała mi, że on w ogóle to ją na kawę zapraszał, a ona mu odmówiła, bo jest ze mną.
Ja się pytam dalej, a czemu nie odpisałaś na smsa wysłanego prawie godz temu. Tak z ciekawości.
Ona, że nie dostała smsa. Sprawdziłem wysłałem na pewno.
Ja się pytam czemu mnie odrzuciła jak dzwoniłem - odpowiedź, przez przypadek. Pytam czy dwa razy przez przypadek, a ona, że taka jest zakręcona, że tak zrobiła.
Potem generalnie nie chciało mi się gadać. Ona jakby chciała się usprawiedliwiać i zrzucić na mnie winę, że ją oskarżam itp. Przy czym ja tylko pytałem, a nie oskarżałem. I tak się zastanawiam, czy patrząc na tę sytuację bez emocji. Robi mnie w wała czy raczej nie??
Dodam, że mamy związek na odległość. Spędzamy ze sobą weekendy i dwa dni w tygodniu.
Wczoraj po tym zdarzeniu dzwoniła kilkanaście razy, wysłała kilka smsów, ale nie byłem w stanie rozmawiać. Dzwoniła też o 3 w nocy, odebrałem i rozmawialiśmy.
Jak coś trzeba doprecyzować, to dajcie znać. Napiszę.
ja bym stawiał na byłego w słuchawce, szczególnie po tym tekście
A ona zmieszana, że to kolega jej byłego, którego spotkała w galerii przypadkiem i że on jest brzydki i śmierdzi od niego, nie myje zębów i w ogóle, a nie to co ja. Potem powiedziała mi, że on w ogóle to ją na kawę zapraszał, a ona mu odmówiła, bo jest ze mną.
Zastanów się co to za problem iść na kawę ze znajomym (nawet byłego). To tłumaczenie, że jest z Tobą tylko sugeruje, że to był ktoś, kto chciał od niej coś więcej. No chyba, że trzymasz ją w klatce i każdemu musi powtarzać, że jest zajęta
Przynajmniej ja tak to widzę.
... a może oni lubią takie infantylne gry, ona nie odbiera, potem on nie odbiera, rozmawiają o 3 - ej w nocy, nie wszyscy muszą być dojrzali i są osby co lubią takie romantyczne komedie, właściwie to dla takich osób jedyna rozrywka w ich nudnym życiu ... .
Autorze postu nie jest tak ? Weź mnie przekonaj, że tak nie jest - jeśli ma Ci pomóc.
... nie wiem ... kiedyś znalazłem grafikę w necie ..., spodobała mi się ... i tak zostało ...
To chyba Ludwik V Gnuśny via Wikipedia
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Dzięki - faktycznie !!!
A są jeszcze inne przesłanki ?
I dlaczego tak kontrolujesz i spinasz się jak nastolatek ?
I wogóle co, to ma być ...
"Wczoraj po tym zdarzeniu dzwoniła kilkanaście razy, wysłała kilka smsów, ale nie byłem w stanie rozmawiać. Dzwoniła też o 3 w nocy, odebrałem i rozmawialiśmy".
Infantylny jesteś - a po trzydzistce.
. I nie sraj się tak, jak Cię zdradza to nie masz na to już wpływu ... czy się dowiesz, czy nie to inna sprawa ...
NIczego jej nie udowodnisz teraz.
Nie złapałeś za rękę na gorącym uczynku.
Nie drąż tematu bo się pogrążysz, zaczną się kłótnie itd.
Zapominasz no tej sytuacji, nie wracasz do niej.
Jeśli jest coś na rzeczy to niedługo sam sama wpadnie, więc się dowiesz i podejmiesz stosowne kroki.
Teraz wyluzuj i bzykaj dalej, nic z tym teraz nie zrobisz
Cenna rada : Nie naciskaj !
Mi chodzi o to, że w kawie nie ma nic złego - luz. Tylko pytanie czemu jest ściema z jej strony.
Nie trzymam jej w klatce, wręcz ją wspieram jak chce gdzieś wyjść. W relacji musi być tak, że każde ma swoje życie. Ja też wychodzę sam i nie ma problemu.
Wiem, że nie mam wpływu na to jak mnie zdradza, tylko ja chcę mieć pewność, że to nie są moje urojenia, a w większości odpowiedzi jest jednak tak, że to co myślę to prawda.
Czemu tak zrobiłem, że pocisnąłem i dzwoniłem na dwa telefony, przeczucie po nieodpisanym smsie.
Jeśli chodzi o rozrywkę i stwarzanie infantylnych sytuacji?? hmm, mi przygód nie brakuje, jestem zbyt zajętą osobą zawodowo i prywatnie. Czasami śpię po 5 godzin na dobę, bo się nie wyrabiam ze swoimi zajęciami. Stwarzanie sobie problemu w relacji z kobietą, którą bardzo lubię i cenię to chyba ostatnia rzecz, na której mi zależy.
W nocy pytała mnie czy jeszcze jesteśmy razem. Powiedziałem, że tak, bo jeśli to co mówi jest nieprawdą to i tak kwestia czasu jak wyjdzie na jaw.
... może ma jakiegoś amanta, który chce Cię wystraszyć i chce żebyś miał rozkmimy ("inaczej nie odbierałby telefonu") wyluzuj ... bo coś mi się zdaje, że ten koleś chce żebyś był spięty ... taka zagrywka ... wiesz cisi kochankowie zazwyczaj nie odbierają telefonów od partnerów kobiet z którym śpią ... wogóle żadko się zdarza, by ktoś odebrał telefon znajomego, gdy ten jest w pobliżu ...
Tylko to nie on odebrał, a ona i potem rozłączyła też przez przypadek
Ja dodam tylko że w związku na odległość musisz niestety akceptować takie sytuacje, zaufanie jest tu kluczowe, tylko to pozostaje bo nie możesz trzymać reki na pulsie z racji odległości.
Dlatego nie bez powodu każdy tu takie związki odradza.
Moim zdaniem tym bardziej że jesteście niby dorośli (zgaduje że ona zbliżona wiekiem)więc nawet gdyby na ex, czy kumpla wpadła to nic nie oznacza ... przeciez w domu 24\24 nie będzie siedzieć
they hate us cause they ain't us
Dobra, reasumując. Co radzicie?? Tym bardziej, że ona chce żebyśmy zrobili trójkącik z dziewczyną.
... kolejny facet, co chce, żebyśmy rozwiali jego obawy ... i tak nakierowuje, żeby usłyszeć: "wydawło Ci się, ona na pewno nie kręci, ona szaleje za Tobą, nawet gdy jest to związek na odległość, a Ty jesteś mega zajętym facetem to na pewno Cię nie zdradzi ..." - proszę bardzo ... jeśli spotkasz ją przypadkiem z innym, to też "przypadek"
, więc stary wyluzuj, baw się dobrze, bo życie jest takie jak do niego podchodzisz, Wasza miłość przetrwa wszystko
...
... tylko po co temat na forum ... chłopaki napisali Ci jak to często jest w takich sytuacjach ... ale nie zawsze, Twój przypadek to wyjątek od reguły
Enjoy.
Vłodarz - po czym wnosisz?? Po tym, że opisałem tę sytuację, aby poznać Waszą prawdziwą ocenę sytuacji?? Powiem Ci tak, mam gdzieś z kim się spotyka albo nie, czy coś zrobiła czy nie. Dla mnie problemem jest to, że kręci. Można powiedzieć - potrzebuję innego bata. Ja wtedy będę potrzebował innej cipki. Po prostu dziewczynom, które za mną szaleją nie odmówię, tak jak przez kilka ostatnich mcy. Pytanie zadałem po to, aby ktoś mi podpowiedział. Podpowiedzią byłoby to, zrób trójkącik i skończ, albo baw się ile wlezie, tylko się więcej nie angażuj uczuciowo. Sorry, ale Twój punkt widzenia jest bardzo stereotypowy. Czyżbyś doświadczył tego co napisałeś??
Wnoszę po tym, że na tym forum, co rusz pojawia się facet robiony w konia, żalący się i oczekujący tego, żeby napisać to co Tobie napisałem powyżej ... oczekujący, że dostaie odpowiedź, którą chce usłyszeć, a nie to co myśli autentycznie osoba która się wypowiada ...
... i tutaj dziwna sytuacja, zadajesz pytania i masz pretensje, że nie dostajesz odpowiedzi jakich oczekujesz:
"Pytanie zadałem po to, aby ktoś mi podpowiedział. Podpowiedzią byłoby to, zrób trójkącik i skończ, albo baw się ile wlezie, tylko się więcej nie angażuj uczuciowo".
"Czyżbyś doświadczył tego co napisałeś??" Przeżyłem różne i pewnie przeżyje różne sytuacje ... moje życie nie jest kolorowe, ale też nie jest szare ... być może mój punkt widzenia jest stereotypowy (w Twojej opini), ale jestem tu szczery i jest to mój punkt widzenia ... ale rozumiem, że dotknąłem jakiejś czułej struny skoro stałeś uszypliwy ... najpierw prosisz o punkt widzenia, a potem, masz pretensje, że ktoś ma inne spojrzenie niż Ty ... niech każdy zostanie przy swoim ...
... a tak co do Twojej sprawy, mam za mało informacji więc doradzam ogólnie ... jeśli taka sytuacja zdarzyła się raz, to zwykły przypadek, jeśli kilkakrotnie ... to cóż nie raczyłeś o tym wspomnieć.
uważaj, żeby ta "dziewczyna" korzenia nie miała
Skoro widzisz się z nią w weekendy i dwa razy w tygodniu odległość w tym przypadku chyba nie ma większego znaczenia. A co do samej zaistniałej sytuacji , dziwne , panna od razu usypia
Twoją czujność pisząc , że od tego kolesia śmierdzi etc. Mi się osobiście wydaję , że może i go spotkała przypadkiem i może przypadkiem odrzuciła Twoje rozmowy i może przypadkiem te easy nie dotarły... Dużo przypadków , tak naprawdę jedyne co możesz teraz zrobić to po obserwować zachowania swojej partnerki. Poruszanie tego nie ma większego sensu a tym bardziej robienie z tego jakiegoś dramatu.
chce trójkącik z dziewczyną? Załatwi chętną koleżankę? chłopie nad czym tu się zastanawiać
Cenna rada : Nie naciskaj !
Jak to ktoś pisał "jeśli myślisz, że zdradzi - zrobi to".
ja bym dyskretnie ją sprawdził, frajer bo brak zaufania? lepiej tak niż jeleń.
wszyscy odrazu kopnij ją w dupe. no kurde, czasem wystarczy ją delikatnie nakierować i bedzie ok.
to Ty kreujesz swoje życie!