Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Męka podczas spotkań z laskami tartar to przy tym ****

15 posts / 0 new
Ostatni
Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2
Męka podczas spotkań z laskami tartar to przy tym ****

Ogólnie na powodzenie u kobiet nie narzekam bardziej chodzi o kwestie samych spotkań z nimi. Po prostu są dla mnie męczące na dłuższą metę. Przykładowo spotykam się z laską po raz pierwszy standardowa gadka szmatka żeby się podjarała nie zwlekam nigdy z przejściem dalej tylko idę wręcz jak burza no i w większości przypadków osiągam cel czyli mogę pozwolić sobie na co tylko zechcę. Wszystko by było fajnie tylko po dobrych 2 godzinach mam dosyć i wolał bym szczerze porobić coś innego typu poczytać jakąś fajną książkę, pójść uprawiać jakiś sport, spotkać się z przyjaciółmi albo cokolwiek byle by nie siedzieć więcej przy niej. Kolejne spotkania wyglądają tak samo zawsze myślę sobie "może to kwestia przyzwyczajenia do niej spotkam się jeszcze raz zobaczymy jak będzie". Sytuacja się powtarza znowu wielka męka. Z rozmawianiem nie mam problemów bo jestem osobą dosyć wygadaną więc tematy jakieś znajduje zawsze, ale to wszystko i tak jest takie sztuczne naciągane przynajmniej ja tak to odczuwam i ciągle ta chęć ulotnienia się. Czasami myślę że mnie coś zaraz r**k**wi jak tak dalej będzie... przepraszam za wyrażenie ale no nie idzie inaczej tego określić. Próbowałem różnych sposobów typu odpocząć sobie z miesiąc, dwa, zmienić taktykę ale sytuacja taka sama. Miał ktoś z was podobny problem? Albo może wie jak do tego podejść żeby uniknąć tych niekończących się dantejskich scen?

Andy
Portret użytkownika Andy
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Człowiek morza

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 523

Spróbuj nie iść jak burza, nie osiągaj za szybko swoich celów . Staraj się powoli rozpakowywać prezent jakim jest kobieta. To normalne że tracisz zainteresowanie kobietą którą zdobyłeś. Mężczyźni mają w sobie gen łowcy i większą frajdę sprawia im samo polowanie. Upolowaną zdobycz zanoszą do jaskini, tam ją zostawiają i znowu ruszają na polowanie.

Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

'' Wszystko by było fajnie tylko po dobrych 2 godzinach mam dosyć i wolał bym szczerze porobić coś innego typu poczytać jakąś fajną książkę, pójść uprawiać jakiś sport, spotkać się z przyjaciółmi albo cokolwiek byle by nie siedzieć więcej przy niej''

Mam rozumieć, że ona przykuła Cię kajdankami do ławki i minimum 4h musisz z nią 'odbębnić'? Nie masz ochoty dłużej z nią siedzieć, to kończysz spotkanie i idziesz robić co innego. Nie rozumiem tego kompletnie..

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Odp: Berrad; Henk
No i tak właśnie robię kończę z reguły, tylko bardziej chodzi mi o jakiś złoty środek. Który by mi pozwolił żeby ta relacja była bardziej naturalna, który da jakąś taką większą swobodę, że spotkanie z męczącego stanie się dla mnie interesujące, komfortowe i będę mógł stwierdzić "o kurde minęło już 4h a ja nadal mam ochotę z nią siedzieć". Myślę że to również kwestia priorytetu bardziej cenię sobie przyjaciół i własny rozwój od kobiet. Szczerze chciałbym utworzyć jakiś związek no ale jak dotąd nie trwało to dłużej niż 3 tyg w końcowych etapach stwierdzałem że nie ma to sensu bo bardziej kombinuje jakby uniknąć jej i porobić coś innego. Laski z którymi się spotykałem zazwyczaj są bardzo pociągające ale na dłuższą metę nie czuję żebym mógł coś z nimi więcej. Wydaje mi się że problem również tkwi w podchodzeniu do tego schematami (robię punkt A żeby była reakcja B, potem skupiam się na punkcie C żeby osiągnąć D) a gdy przejadę wszystko i osiągnę co chcę to przychodzi znudzenie.

Odp: Andy
No niby mógłbym zwolnić tępo ale to jest tak jakbym widział 100 zł na ziemi cieszył się z tego i obchodził je czekając na odpowiedni moment żeby je podnieść w końcu ktoś inny je zauważy zabierze i stracę okazję. Raczej jak widzę sygnał to wolę reagować na bieżąco póki nie ucichł. Z resztą im szybciej przejdę jakiś etap tym potem będzie łatwiej niż zwlekać i się dopraszać jak jej się odechce.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Może trafiasz na niezbyt ciekawe dziewczyny, skoro nudzisz się po niezbyt długim czasie?

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Nie wykluczam tej opcji w końcu wszystkich lasek na świecie jeszcze nie obskoczyłem. Tylko nawet jak trafi mi się taka "trudniejsza" i nie osiągnę w pełni celu to tłumacze to sobie w sposób "po co marnować czas na tą jedną jak jest wiele innych lasek które na pewno będą chętne" potem w większości gdy je zlałem same przychodzą i realizują poszczególne punkty, co już jest śmieszne i bez sensu bo nie ma elementu zdobywania. Pewnie gdybym nie miał tych innych opcji docenił bym każdą ale co poradzić prawo rozpędu sprawia że mam wyjebane na takie poszczególne jednostki bo oczywiście porobiłem sobie dużo innych opcji. Wnioski wyciągam standardowo dlaczego tak poszło a nie inaczej w końcu trzeba się rozwijać. Może w złych miejscach szukam bo głównie skupiam się na klubowych laskach a tam jest dużo typów imprezowych z którymi idzie dojść łatwo ale to błędne koło bo gdyby szło za trudno to bym olał. To jest trochę takie psychopatyczne podejście. Masz co chcesz? -> to olej bo nic ciekawego już z tego nie będzie. Chce to jakoś zmienić i stworzyć normalny związek a nie jak jakiś psychol działać do momentu osiągnięcia celu a potem bo tamta już jest nudna to następna i następna. Mam nadzieje że to jest nawyk a nie jakaś trudniejsza do przejścia zmiana w psychice. Faktem jest że przez długi okres czasu zależało mi tylko na standardowym "zaliczaniu" teraz jestem tym trochę zmęczony i chciałbym spróbować coś na stałe.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

No widzisz, sam sobie poniekąd odpowiedziałeś na pytanie. Masz wysokie wymagania wobec kobiet, skoro sam się masz za 'wartościowy towar' i niestety, poznane kobiety poza atrakcyjnością fizyczną nie mają atrakcyjnej osobowości (dla Ciebie, dla kogoś innego mogą być b.atrakcyjne fizycznie i pod względem charakteru), stąd nie ma Cie 'co' zatrzymać przy nich na dłużej, nie wspominając o jakimś związku. Może zacznij szukać kobiet nie w klubie a w jakiś innych miejscach?

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Popróbuję w tych innych miejscach zobaczymy może to coś zmieni. Możliwe że jeszcze nie natrafiłem na konkretną kobietę. Dzięki wszystkim za rady.

Male.Rafal
Nieobecny
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 15

A moim zdaniem powinieneś umawiać się wyłącznie z kobietami, które naprawdę Cię zainteresują a nie marnować czasu również na te średnie. Masz wysokie wymagania, i sama nawet myślę, że powinno się mierzyć wyżej niż się chce. Tylko uważam, że nie warto umawiać się na spotkanie na siłę z laską, która jest według Ciebie przeciętna. Jeśli już gdzieś wychodzisz z dziewczyną, to tylko z najlepszą w twoim odczuciu. To naprawdę zaoszczędzi czas no i ograniczy ryzyko nudy na spotkaniu.

arm
Portret użytkownika arm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: wrocław / gliwice

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 234

"Wydaje mi się że problem również tkwi w podchodzeniu do tego schematami (robię punkt A żeby była reakcja B, potem skupiam się na punkcie C żeby osiągnąć D) a gdy przejadę wszystko i osiągnę co chcę to przychodzi znudzenie."

A, czyli to nie one są nudne, tylko ty?

"Wnioski wyciągam standardowo dlaczego tak poszło a nie inaczej w końcu trzeba się rozwijać."

hurr durr, robot detected

edit: o, o, jednak będę pomocny: RSD to the rescue!

http://www.youtube.com/watch?v=M...

"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Odp: Grzegorz25
Znaczy satysfakcja jest ale potem wszystko ucicha i szukam jej w nowej kobiecie i tak w kółko. Z tym co jeszcze chcę oprócz fizycznej przyjemności rzeczywiście nigdy nie zastanawiałem się nad tym, pewnie to nawyk z okresu w którym zależało mi tylko na zaliczaniu. Musze to koniecznie przemyśleć.

Odp: Male Rafał
No szczerze muszę powiedzieć że różnie to u mnie bywało czasami były średnie ale poniżej norm pewnych nie schodziłem. Była okazja to się spotykałem chociażby dla nowych umiejętności. Może rzeczywiście powinienem rygorystyczniej podchodzić do selekcji.

Odp: arm
Z tymi punktami to nie jest tak że mam wyuczone pewne gadki które zawsze mówię, bardziej skupiałem się na aspektach w które atakować w danym momencie z każdą kobietą zawsze wychodziło trochę inaczej w końcu nie da się ich do końca przewidzieć. Faktem jest że nie jest to wyuczony na pamięć wiersz który recytuję ale wciąż schematy w których się zamykam no i działania przez to wyglądają podobnie. To RSD ciekawe się wydaje kiedyś o tym coś słyszałem ale nigdy nie spróbowałem osobiście. Łamanie tych schematów może być ciekawym doświadczeniem i możliwe że rozwiąże problem.

Dzięki panowie za pomoc bardzo mi pomogły wasze rady, zdecydowanie potrzebowałem takiego spojrzenia kogoś z boku co siedzi w temacie. Wdrożę to i zobaczymy jak się wszystko potoczy tym razem.

GuessWho
Portret użytkownika GuessWho
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-09-25
Punkty pomocy: 134

Jakby na to spojrzec z innej perspektywy, to przedstawia nam sie obraz dosc klarowny - musisz zaczac bardziej sie skupiac na dg. Dodatkowo obudzic w sobie tego romantyka, zacznij tak prowadzic spotkanie, zeby kazde bylo niezapomniane. Uruchom wyobraznie i kombinuj na spontanie, wtedy byc moze przestaniesz odczuwac znudzenie. Omijaj wszelkie schematy, lam zasady, rob to co chcesz, ale w taki sposob, ktory da ci satysfakcje. Lap najlepsze towary i nie odpuszczaj, jesli wydaja sie trudne - wszak to dodaje smaczku calej relacji. Ludzie ambitni nigdy nie maja dosc, nigdy nie mowia, ze juz osiagneli wszystko - zawsze jest cos, w czym chca sie sprawdzic. Pudzian osiagnal wszystko jako Strong Man, Malysz wiele jako skoczek, wiec obaj postanowili sprawdzic sie w innych profesjach. Jak im to wychodzi, tak im wychodzi, ale przez to sie rozwijaja bardziej.

Skoro ty tlumaczysz sobie, ze 'na trudna szkoda czasu' to nigdy nie osiagniesz 100% satysfakcji z tego co robisz. Powiedz mi, czy bedac mistrzem F1, chcialoby ci sie scigac z totalnym amatorem bez polotu? Czy np granie w jakas gre na konsoli czy pc, na najnizszym poziomie trudnosci daja jakas satysfakcje?

My faceci mamy w sobie gen zdobywcy/zwyciezcy, uwielbiamy wygrywac i najlepiej z mocniejszym przeciwnikiem. Dobrze to widac w filmach:
Rocky wygrywa z o wiele silniejszym Drago, Schwarzennegger z superpoteznym Predatorem, McLane walczy sam z banda terrorystow itd. Ilu jest superbohaterow, ktorymi kazdy w mlodosci chcial zostac?

Wszystko co przychodzi latwo, szybko sie nudzi. Gra, ktora jest do przejscia w jeden dzien/nie wymaga zbytniego wysilku - nudzi sie; mamy w sobie cos z masochisty - wkurwiamy sie, gdy nam cos nie idzie, ale czesto nie rezygnujemy i probujemy dalej. Niekiedy wlozymy cale poklady energii, nerwow, klatw i krwi. Jednak w gdy osiagamy sukces, wtedy czujemy sie najwiekszymi mocarzami swiata. Moze przez chwile, ale zawsze. Ile radosci sprawi wygranie walki, pomimo iz slaniamy sie na nogach? A moze pamietasz jak po tysiacach prob w koncu pokonales tego bossa na najtrudnieszym poziomie? Albo wygrales Polska z Brazylia w Fife na Legendarnym?

Przyklady moze i troche nerdowe, ale jakby na to nie patrzec maja wiele wspolnego z powyzsza sytuacja. Facet (prawdziwy, z gigantycznymi cojones) nie lubi gdy jest latwo. Nie, on uwielbia zakurwiac pod Mount Everest z 50kg obciazenia w plecaku, zlamana reka i odmrozeniem stop po ostrych jak brzytwa skalach i stromych scianach, podczas zamieci, zagrozony lawina. Wiec po chuj ma wlazic 200x na ten 1000m.n.p.m. pagorek kolo domu, w letnie, sloneczne popoludnie, z butelka zimnej coli w reku? Szukamy wyzwan, to jest w naszej naturze od zarania dziejow. Antyczne walki gladiatorow, turnieje rycerskie w sredniowieczu, pojedynki na smierc i zycie w epoce wiktorianskiej, sporty walki etc. etc.

Tu tkwi odpowiedz. Dla ciebie wszystko przychodzi zbyt latwo, wiec jestes typem zdobywcy najwyzszego sortu. Hannibalem, Cezarem, Napoleonem, Alexandrem. Tak mysl o sobie, oni brali wszystko co najlepsze, ty wiec tez. A jak juz zdobedziesz szukaj jeszcze lepszego.
Oto metoda na nude w podrywie.

''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Jak będę wysyłać żołnierzy na jakąś misję samobójczą to koniecznie poproszę ciebie o wygłoszenie dla nich mowy haha Laughing out loud. Naprawdę fajnie to ujęte dzięki wielkie.