Panowie, jak to jest że kobiety w moim guście 10/10 9/10 często mają „średnich” facetów.
Na powodzenie nie narzekam. ALE zazwyczaj jest to powodzenie wśród kobiet które mi się nie podobają, na tinderze w 2 dni miałem 350 polubien z czego 95% nie mój gust..
Zazwyczaj na tinderze lub instagramie rozmowa z nimi utrzymuje się 4-5 wiadomości i koniec odpisywania albo ja odpuszczam bo piszą zdawkowo. Na instagramie zauważyłem jeszcze że ładne kobiety często mają facetów których ja bym nazwał „leszcze” „brzydcy goście”.
Kobieta podobna do mojej byłej, petarda ! A ma fotki z chłopem może 65kg wagi, i z 175cm wzrostu. Aż w takich momentach chce się zapytać go JAK ON TO ZROBIŁ ? Jak się przebił do jej zainteresowania.
Mi gust zepsuła moja była, była mega atrakcyjna mega… szczupła i wgl, blondynka, i teraz nie mogę nikogo poznać bo te 10/10 nie są wcale zainteresowane aż tak rozmowa jak była moja była, lub nie mają czasu się spotkac
Mindset. Kolejna sprawa, że wielu z nich atakuje na żywo, a to zawsze przynosi lepszy skutek. Jeżeli mają ogarnięty socjal skills to z automatu pomijają drogę setek chłopów pukających do jej insta drzwi. Ostatnio udało mi się zaliczyć moje marzenie, pokazała mi, że w ciągu kilku godzin miała 860 lajków. Dolicz FB, insta, jakieś snapy i zrobi ci się ponad tysiąc chłopa. Dając lajka, pisząc, trafiasz w taki eter pełen konkurencji często lepiej prezentującej się w necie. Z tych 1000 może 60 podeszłoby do niej na ulicy.
Zacząłem obserwować takich chłopów i gadać z nimi.i zauważyłem, że są bardzo konkretni, potrafią po 2, 3 wiadomościach wypalić, że chcą się spotkać albo bez ceregieli zajechać po laskę autem, jeżeli tylko ogarną adres.
Etap pierwszy - zagadujesz na żywo (zostawiasz daleko w tyle konkurencję z aplikacji randkowych)
Etap drugi - masz gadane, flirt nie jest ci obcy (lasce się dobrze z tobą gada, jesteś już potencjalnym kandydatem na kolegę)
Etap trzeci - laska dowiaduje się, że masz zajebisty samochód i kieszenie wypchane forsą (z kandydata na kolegę stajesz się idealnym kandydatem na partnera.)
Nie mierz swoją miarą,,,
poza wyglądem dla kobiet liczą się też inne argumenty,,,
Wygląd może mijać, skill nie.
Mi bardzo rzadko udaje się umówić z laskami 9-10/10 na appkach. One po prostu nie spędzają tam tyle czasu i sobie wybierają.
W innym wypadku bardzo szybko są zajetę przez innych fajnych gości.
Być może nie traktują je jak super dupy tylko jak zwykłe dupy...
Być może nie mają kija w dupie i czują się dobrze w swojej skórze jakakolwiek by nie była.
Powierzchownie patrząc na świat (wygląd, wzrost, kasa), zbierzesz tylko powierzchowne wnioski.
Mam 1.70 w kapeluszu, odstające uszy, łysy, wyrywałem niezłe dupy nawet jak nie miałem kasy, po prostu nie czułem się gorszy, nie czułem zazdrości, że innym się powodzi.
Może nie pisz na Tinderz o dupie marynie tylko pisz od razu, że kawa jutro o 18 czy cokolwiek takiego. Jak nie to nara, jak tak to masz date.
PS. Pogadać o dupie marynie to niech sobie z koleżankami pogadają, Ciebie to nie obchodzi, albo się spotyka, albo niech spada na szczaw, szkoda czasu.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Facet ma wzbudzać emocje, a nie być ładny.
Może wzbudzać emocje wyglądem, ale jako faceci mamy szeroki wachlarz cech którymi możemy zawrócić babie w głowie. Nie tylko wygląd.
Pamiętaj ,że na atrakcyjność u faceta składa się dużo więcej czynników niż tylko wygląd.
Ci kolesie jak ich określiłeś "leszcze" mogą mieć takie rzeczy jak dobry networking(grupki znajomych które podbijają im atrakcyjnośc w oczach kobiety, inne bardzo piękne kobiety w swoich kręgach), ciekawy lifestyle, inteligencja, charyzma, sytuacja zawodowa i finansowa(posiadanie firmy z dobrą perspektywą na przyszłość). Tymi rzeczami możesz zostawić daleko w tyle kolesi którzy jedynie mają do zaoferowania 190 cm i dużą łapę. Szczególnie w kontekście LTR.
To jest odpowiedź najbliższa prawdy w całym tym wątku.
Nie wiem, serio koleś nie wiem, ale ilekroć widzę niejakiego Mgleja to mnie bierze konsternacja - i mindfuck kto dziś jest uważany za it's ower a kto wygrał życie i laski.
Zwykłe insty też robią wodę z mózgu. Dunno co się dzieje.
Parszywy... parszywy never changes
A ja mam inną sprawdzoną teorię, bo rozmawiałem z kilkoma koleżankami, które mam w friendzone.
Otóż, ladne laski nie chcą czuć się zazdrosne o przystojniaka, nie chcą czuć konkurencji i ida na wygodę i spokój.
Dlatego dużo ładnych ma średnich kolesi na stałe, bo są ich PEWNE.
Czyli kieruje nimi strach. To jeszcze niedojrzałe dziewczyny.
No tak, największy problem jest taki, że oni ważą po 65 kg...
Jakby ważyli 70 to byłoby ok?
Czy prędzej 100, bo ty masz takie wartości w życiu?
Problem tkwi w tym, że ludzie podświadomie wyczuwają że cenisz sobie takie rzeczy, podczas gdy oni cenią co innego.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Po kilku miesiącach pisania na instagramie zauważyłem że brzydkie laski lepiej prowadzą rozmowę i ogólnie lepiej na mnie reagują niż ładne.
Napisałem do dziewczyny która miała tylko swoje zdjęcia twarzy (wiem podejrzane), dobrze się pisało, reagowała na moje olewanie, pisała do mnie, była chętna się spotkać itd. Niestety jak wysłała foto czar prysł, była z tych WIEEEEKSZYCH KOBIET.. Nie mój gust.
W tym samym czasie pisałem z taką 10/10, to odpisywała po kilku godzinach, ta rozmowa jakoś się nie kleiła, oczywiście propozycja spotkania zlana bo „zmęczona jest” jakoś kontakt się urwał ale mam zamiar znowu proponować jakiś spacer.
Szkoda że te ładne nie reagują i nie pchają się do mnie jak te właśnie „brzydkie”.
Wiadomo, że z brzydkimi czy też grubymi się łatwiej piszę i mają lepszy charakter bo muszą czymś nadrabiać swoją brzydotę. Nie mają takiego wyboru jak te ładne laski.
Ładne laski odpisują po kilku godzinach bo piszą z innymi, lepszymi w ich mniemaniu kandydatami na partnera. Tobie odpisują z nudów lub też dla atencji, gdy tamten lepszy kandydat jest obecnie niedostępny.
Gdy ty jesteś pierwszym wyborem takiej ładnej laski to uwierz mi będziesz o tym wiedział. Będzie odpisywać szybko i sama inicjować rozmowę. Wiem z doświadczenia, oczywiście potem znalazły sobie lepszego i wyglądało to dokładnie tak jak opisujesz - zlewały i zaczęły odpisywać po kilku godzinach aż w końcu sobie dałem spokój.
Według mnie popełniasz błąd gdy laska cie zlewa, propozycje spotkania odmówiła, a ty dalej się prosisz o spotkanie. Jej ego rośnie, a tobie pewność siebie spada.
W necie to moim zdaniem warto się bić jak masz dobry looks + wysoki social proof, tak że mocno się wyróżniasz, laska wchodzi a tam status "influencer" czy coś na tym poziomie. W innym przypadku trochę szkoda tracić czas. Podchodząc na żywo tak jak napisał doktorfaza - od razu się wyróżniasz i pomijasz simpów z social mediów. Ja mimo że social mam taki, że mógłbym korzystać z neta, to i tak to olewam i zagaduję na żywo. Na tle tych simpów z penisami w ręku, czekającymi aż panna odpowie na insta stories - ty wyglądasz jak gościu co się nie pitoli w tańcu i po prostu działa. 90% lasek jakie robiłem to tylko dzięki DayGame, gdybym miał do tych samych lasek pisać na insta, czy na snapie - to zapomnij, wpadłbym do tego samego worka co 99% gości w jej życiu. My sobie czasami naprawdę nie zdajemy sprawy ile atencji mają ładne laski w necie, to jest kosmos - ale to taka marna atencja, bo w większości to są właśnie simpy, goście bez wyglądu, bez gry czy białorycerze.
Internet tylko jako dodatek, ale jak ktoś buduje wokół tego grę i sociale to jest to fatalny pomysł.
Aż mam ochotę dać linki do instagramów kilku lasek (albo ich facetów) i zadać pytananie - CO TU SIĘ ODWALA
Parszywy... parszywy never changes
Gdy odpowiedziałem w drugim poście to zostałem zminusowany.
Ładne laski + brzydcy faceci = Typ jest z bogatej rodziny, lub sam jest bardzo bogaty, laska widzi w nim perspektywe dla siebie na lepszą przyszłość, bezpieczeństwo. Prosta logika.
Czas pojąć, ze relacje międzyludzkie bazują niekoniecznie tylko na logice.
Jeśli laska ma do wyboru kolesia, który odziedziczył fortunę i nic nie robi, bo nie musi, a kolesia, który ma mniej kasy, ale dobrze rokuje, bo prowadzi biznes, albo wykonuje dobry zawód, to jak myślisz, którego wybierze?
Fortunę, a jak skończy się El Dorado, to poleci na kolejną gałąź. Dawanie kredytu zaufania to mit
Parszywy... parszywy never changes
Spodziewałam się takiej odpowiedzi w sumie
W czym tkwi zdziwienie, przecież cała ta strona, jest o podrywie super lasek bez wyglądu i kasy. To podstawy podstaw.
Też na to liczyłem do momentu jak nie przeczytałem tu tekstu "zanim zabierzesz się za kobiety ogarnij swoje życie", który regularnie jest tu wmawiany gościom w podobnej sytuacji do mojej.
A że za ogarnięciem kryje się przede wszystkim KASA - to zaczyna się kłócić z tym co piszesz. Co gorsza zaczyna do podchodzić pod zwyczajne ZASŁUGIWANIE lub nie na kobietę, co z kolei jest już niebezpiecznie blisko czerwonego pigularstwa.
Jest jeszcze fejm - który zadziałał w moim wypadku, bo obydwie laski z którymi się spotykałem w przeciągu ostatnich kilku miesięcy poznałem na fali bycia aspirującym twórcą kontentu, tylko ponieważ szło to w złą stronę musiałem zawiesić działalnosć.
Parszywy... parszywy never changes
Myslisz służbę za zasłużenie z atrakcyjnością w oczach kobiet, której vibe glownie plynie z Twojego samozadowolenia z siebie i odczucia samoakceptacji.
Myslisz służbę za zasłużenie
Jaką służbę? Że β-bankomat?
Parszywy... parszywy never changes
Służyć przysłużyć zasłużyć, czego nie kleisz?
Tego co miałeś na myśli pisząc "służba za zasłużenie"
Parszywy... parszywy never changes
Służbę i zasłużenie tam mialo byc. Mialem na myśli, że zasługa jak to nazwałeś to inaczej wynik służenia komuś, np królowej, a Ty przecież nie jesteś jej sługą, żeby służyć.
"Kobieta może zrezygnować z pieniędzy, seksu, ale nigdy nie zrezygnuje z bezpieczeństwa." Kobiety mogą widzieć też w tych miśkach jakiś potencjał. Kolego, dla kobiet (nie dziewczyn) wygląd gra drugorzędną rolę, więc nie przypisuj tu swoich męskich cech. W tej rozmowie (45-50 min) zostały podane jeszcze inne argumenty. Polecam cały wywiad, bo jest bardzo wartościowy:
https://m.youtube.com/watch?v=Qu...
Można się przerzucać opiniami bez końca. Głupimi stereotypami również. Prawdy też moim zdaniem ze świeczką szukać. Co człowiek, to inne podniety.
Jak brzydale mogą mieć fajne dupy, to ja też mogę. Taki wniosek z tego powinien moim zdaniem płynąć. A nie zaraz "DLACZEGO", i projektowanie swoich braków na percepcje świata.
To myślenie przegrywów, że zaraz oszukują bo hajs, bo firma, no po prostu żarty. Dupy to nie towar luksusowy. To nie czarna magia choć tak może się wydawać dla zielonych.
Nic nie trzeba nikomu udowadniać. Sam podrywałem laski i kryłem kim jestem, co robię, ile zarabiam itd. Jeżdzę starym autem (5000zł) i ubieram zwykłe szmaty po 20 zł więc tego nie było widać. Tak sobie postanowiłem. Jedyne co wystarcza, to ja sam i mój łeb. Moje nastawienie i moje rozumowanie świata.
To co w tej rozmowie wychodzi to szukanie powodówz by się nie udało, pizdowate myślenie wylewa się wręcz z ekranu. Ale to nawet dobrze. Ci osiągają rzeczy, co się na nie odważą.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.