Nigdy nie miałem dziewczyny na stałe, moje związki to (z mojego wyboru) tylko dążenie do przelecenia dziewuchy, dlatego każdy z nich był góra kilku dniowy!!! Teraz wiem, że to było debilne podejście do sprawy, bo swój wiek już mam i zerowe doświadczenie w budowaniu trwałej relacji z kobietą.
W związku z tym nigdy nie przedstawiłem rodzinie żadnej dziewczyny, ani z żadną nie pojawiłem się w domu kiedy ktoś w nim był oprócz nas.
Co odpowiadać na to kretyńskie pytanie osobom starszym lub z rodziny?
Kiedy laska mnie o to pyta to oczywiście "in plus", więc odpowiadam jakimś śmiesznym tekstem lub ciętą ripostą i jakoś to wychodzi zawsze na moją korzyść.
Co w innych sytuacjach? Np. starsze psiuty w robocie po 50 pytają mnie:
-a masz ty dziewczynę?
ja kiwam głową, że nie, po czym słyszę:
-każda potwora znajdzie swojego amatora.
No aż mnie zatkało, brzydki jestem jak noc listopadowa ale podobam się dziewczynom, a ta z góry zakłada, że mam zerowe powodzenie.
Kolejna akcja wuj przy całej rodzinie zadaje to samo pytania po czym dodaje:
-to dawaj dawaj, bo nie można tak całe życie na ręcznym.
No ja pie...lę.
Już o ciotkach pytających o to raz w tygodniu nie wspominam.
Co odpowiadać, bo odpowiadam zgodnie z prawdą (po co mam kłamać?) i wtedy zaczyna się moralizowanie? Nie wiem jak to zripostować, najczęściej mnie zatyka i tylko kiwam głową, że nie mam.
Podstawowe pytanie. Po co się tym przejmujesz i to rozkminiasz? Zluzuj pory i podchodź do tego z dystansem.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Wiedziałem, że będzie taka odpowiedź. Mogłem ją uprzedzić, w pierwszym poście.
Jasne można zluzować pory za pierwszym czy dziesiątym razem, ale nie za setnym. To jest wku...ce, bo ewidentnie większość chce się dowartościować tym pytaniem, bo mówią to z szyderczym uśmieszkiem. Dlatego chciałbym to jakoś sprytnie odbijać.
W każdym razie łap punkt pomocy, bo masz racje fajnie by było wyluzować, ale już mnie to wku...ia.
Powiedz, ze masz. Ściagnij jakies foto z netu, wgraj do komorki i wypusc newsa, ze wyjachala na zmywak do Londynu i szbko nie wroci. No k.... jaki masz problem, synuś?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Chodzi o to, że w rodzinie i robocie mam opinię wiecznej dziewicy
i to obniża mi morale.
Fakt, w rodzinie może to tak wyglądać, bo obracam się w większym mieście z dala od domu.
aaaaaaaaaaaa..... To o to chodzi:)
No to jak to jest z tymi "kilkudniowymi" związkami? Rodzinka nie kupuje? Tiaaaaa... Ja też chyba bym nie kupił ;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Rodzinka o tym nie wie
Ty się matce chwalisz takimi rzeczami?
Jesteś gość znalazłeś rozwiązanie mojego problemu.
Poderwij najlepszą laskę w okolicy i przyprowadź ją do domu raz/drugi i od razu z nią idź do pokoju.
Się odpierdolą. A wujaszek na wspomnienie jej uśmiechu, sam będzie cisnął w klozecie, na ręcznym z pamięciówy
No chyba, że naprawdę na żadną Ciebie nie stać, to wtedy masz przejebane w czach innych.
Ponoć najbardziej szczęśliwi ludzie to ci - którzy najmniej muszą kłamać.
A z tym kitem, że masz laskę tylko wyjechała to wiesz... dzieciak z porażaniem mózgowym może to wciągnie...
Mój stary - jak wiedział że idę dymać tylko groził paluchem - "Tylko chwasta nie zrób synu, nie trać swojej młodości na ruchanie kasy na pieluchy."
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Niewygodne pytanie - niewygodna odpowiedź.
Masz już jakąś dziewczyne ?
1) Nie mam, jestem gejem,
2) Jedną?
3) czekaj, sprawdze jak ma na imie (wyciągasz telefon)
4) ciężko znaleźć taką jak ciocia/pani (jak osoba, która pyta)
5) żadna ze mną nie wytrzymuje
Odpowiedzi mnóstwo, znajdź swoją.
Ja chociaż mam laske to na takie pytanie w 99% odpowiadam, że jestem gejem. Miny bezcenne.
fuck, nie wysłąło sie . okej, again
franek: hej hej ty to chyba nie masz dziewczyny
ja: Lubię otaczać się pięknymi kobietami, poza tym dziewczyna z którą miałbym być w związku musi być wartościowa. (whatever, opowiesc) Nie uwierzysz co mi się wczoraj przytrafiło, wysiadłem z busa i podchodzi do mnie ten dziwny typek... już myślałem, że go ominę ... bla bla bla
Uroda jest powszechna, dziewczyna musi przedstawiać coś ponad powierzchowność. dajmy na to warszawę, ile dziewczyn pięknych można spotkać w sobotę? 50 ? ile tam mieszka ? 10000 ?
Widzisz, uroda jest czymś zwyczajnym../ .
krótko:
znajomi: uroda jest powszechna, dziewczyna z którą będę musi przedstawiać sobą wartość, coś więcej niż uroda czy bogactwo... w tych czasach to coś zwykłego... a ja nie jestem zwykły, może jutro nie będę istniał? heh, a tak poza tym pomalowałem wczoraj ścianę w pokoju, zauważyła mnie sąsiadka przez okno i zaczęła mówić: .. bla bla bla""
rodzina: masz girl?
ja: dziewczyna z którą miałbym wejść w związek musi być wartościowa, nie każda może sobie zasłużyć na takiego faceta fajnego jak ja./
Ale miałem ciężki dzień w pracy, a najlepsze przed nią...h eh,, szkoda gadać, wychodzę już z mieszkania, a tu zenek z 4 piętra przynosi mi plotę.. no , czemuż on zawsze musi z rana zawsze do mnie,,, szkoda gadać
a wy co tam?
schemat:
odpowiedź (może być zdawkowa: laska musi mieć wartość) --> zmiana tematu, po prostu zagadać, nie śmiejesz się, jesteś poważny jak mówisz, że musi mieć wartość., to twoja pierdolona sprawa, kilka słów i ucinasz sprawę, jak osoba z którą rozmawiasz drąży temat, ucinasz, przerywasz jej i mówisz:
'wybacz ale to moja sprawa, ty też masz przede mną tajemnicę", odwracasz się p[lecami na chwilę by pokazać brak zainteresowania i lecisz z czymkolwiek:
'miałem dziś się opalać ale taka pogoda się zapowiada, w pracy pewnie też ciężki dzień, ale bym poruchał"
pozdro
only go out for sex
Trzy ostatnie odpowiedzi, dzięki Panowie za pomoc
Szczególnie Jarhead95 myślę, że po takich odpowiedziach nie jednemu kopara opadnie.
Pozdrawiam.
Jak ktoś cie meczy o to po prostu udaj że masz i tyle.
Gorzej jak cham i cebulak się trafi co wypomina co to nie on a ty nic to raz zwlekłem takiego typa komentarzem: "uważaj żebyś go sobie nie urwał mistrzu"
Ja bym się zdziwił jakby matka mnie o to spytała bo nigdy nie spytała. Tatuś to co innego
Też mam podobnie, w rodzinie się pytają dlaczego ja nie mam dziewczyny a wszyscy moi koledzy już mają takie fajne(HB1-5). Według nich powinienem już żonę zaklepywać, ale przecież my mamy większe ambicje
Tylko sprzęgła nie spal przy tym ruszaniu.
mnie się raz rodzinka zapytała na jakiejś większej imprezie rodzinnej czy mam dziewczynę, odpowiedziałem im , po co mi dziewczyna skoro mi pies w domu już szczeka
wyluzuj z tym trochę. Rób swoje i nie patrz na innych.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Powiedz, że zostałeś stworzony po to żeby zaliczać laski, a nie się z nimi wiązać