Czasami czuję się zmęczony i bez życia. Mam problem z erekcją.
Mam emocjonalną wyrwę w mojej głowie. Nawet jak jestem w jakiejś intymnej sytuacji to nie czuję niczego albo bardzo mało.
Mam słabą pamięć i koncentrację. Czasami jestem mistrzem gadki a potem nastaje taki dzień, że czuję tak jakby mi ktoś ściskał głowę i nie pozwalał wyrzucić z siebie niczego ciekawego. Do większości dziewczyn nie czułem niczego specjalnego.... Czasami czuję się nieobecny w tym świecie...
Mam paru kolegów i jedną koleżankę. Jeden z nich twierdzi, że jestem charyzmatyczny a z drugiej strony mówi, że mam czasami niepokojący wyraz twarzy.
Myślicie że pora się udać do psychologa? Przecież nie mam żadnych myśli samobójczych i potrafię się śmiać (tylko czasami nieszczerze)
Tak wgl. to chciałbym wam życzyć Wesołych Świąt! Dzięki za wszystkie poprzednie odpowiedzi w pozostałych moich wątkach.
Psycholog, a jak nie pomoże, to dobry psychiatra. Masz poważniejsze problemy? Możesz je próbować rozwiązać na własną rękę czytająć książki psychologiczne i się rozwijać. Da się, ale zależy na jakim etapie psychicznej dupy jesteś. Lepiej skorzystaj z rad profesjonalisty, na pewno wniesie więcej wartości w Twoje życie, niż przypadkowi, nieznani usery na podrywaju.
Brzmi trochę znajomo.
Często zwala się tutaj winę za to na porno. Jeśli to wchodzi w grę, to odstaw kompletnie. Sam właśnie próbuję, i powiem ci, że wymaga ogromnej siły woli, ale jednocześnie mam dużo więcej energii, mimo że nie minął nawet tydzień.
Druga sprawa, to zbilansowana dieta.
Trzecia - sport lub jakakolwiek inna forma wysiłku fizycznego, która da ci poczucie dobrze odwalonej roboty.
Czwarta - odpowiednia ilość wypoczynku.
Przy czym odpowiednia nie znaczy dużo - jak np. śpię 10 godzin, to cały następny dzień jestem zamulony strasznie.
Spróbuj najpierw załatwić te rzeczy, jak nie pomoże, to kwestia może być bardziej w głowie i wtedy faktycznie będzie to trzeba przepracować.
Od siebie polecę jeszcze spróbować hipnoz na YT - od dłuższego czasu stosuję z jakimś powodzeniem przed zaśnięciem, dodatkowo próby wejścia w głęboki trans do OOBE zawsze ładowały mnie niesamowitą energią. Same doznania fizyczne poprawiają nastrój.
Chyba po prostu masz wewnętrznie dość tego życia, jakie teraz prowadzisz...
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Podobnie mam. Zmiana ludzi i otoczenia mi pomaga.
Dodatkowo suplementy witaminy i testosteron
Trochę za mało napisałeś, bo nie ma się do czego odnieść. Może stało się coś, co Cię ściągnęło w dół?
Zmiana otoczenia to dobry pomysł. Zmiana pracy, miejsca zamieszkania? Każdy ma gorszy moment.