Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mam jakiś kryzys, chcę się rozwijać.

9 posts / 0 new
Ostatni
Hardtric
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Włocławek

Dołączył: 2021-06-16
Punkty pomocy: 0
Mam jakiś kryzys, chcę się rozwijać.

Witam

W skrócie 31 lat, półtora miesiąca temu wróciłem z UK do Polski po 7 latach. Tam było spoko, ale moje życie kręciło się w sumie w okół pracy (fajnej, ale bez możliwości rozwoju) i moich jakiś zainteresowań.
Za to była tęsknota za domem, rodziną, byciem u siebie, poznaniem mega kobiety (tam była z tym masakra). Więc uznałem, że spróbuje powrotu do kraju, żeby później nie żałować.

Już jakiś czas temu poznałem pewną kobietę na internecie (dla mnie ona jest cudowna) zaczęło się pisanie, telefony, wysyłanie zdjęć itp. Jak przyjechałem do Polski to się zaczęliśmy spotykać, spędzać ze sobą czas,całowanie, przytulanie, spanie, no i się w nią wkręciłem na maksa. Więc oczywiście nie widziałem poza nią świata... Aż tu nagle brak kontaktu z jej strony, jak Ja nasiliłem ze swojej (same błędy, pieskowanie, że mi zależy na kontynuowaniu itp.) to oczywiście dostałem odpowiedź, że ona chyba nie jest gotowa w coś wchodzić (i nie chodzi o innego, od 3 lat jest sama, nawet dłużej) I, że kontakt możemy utrzymywać, ale nie mogę na nic liczyć.
Przyznam, że mnie to podłamało. I mam gdzieś po cichu nadzieję, że jeszcze się z nią coś uda za jakiś czas

Do meritum. Proszę was o rady, które pomogą mi stawać się jak najlepszą wersją samego siebie. Chciałbym być bardzo atrakcyjny dla kobiet i dla siebie. Znaleźć w przyszłości fajną pracę, założyć rodzinę i mieć fajne życie. I być szczęśliwym. Do UK wrócić oczywiście mogę, ale chcę sobie spróbować ułożyć fajniejsze życie w Polsce. Tam głównie pracowałem. Mam ten komfort, że nie muszę pracować w najbliższym czasie (nawet rok spokojnie) i skupić się na sobie. Ale chyba niestety przez nadmiar wolnego czasu, siedzenie w domu i jakiś taki brak motywacji, żeby z nim robić coś produktywnego to złapałem doła.

dzięki

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1923

"Chciałbym być bardzo atrakcyjny dla kobiet i dla siebie. Znaleźć w przyszłości fajną pracę, założyć rodzinę i mieć fajne życie. I być szczęśliwym."

Na stronie jest aktualnie od chuja wskazówek. Ile w stanie jesteś z siebie dać by swoje zamierzone cele osiągnąć?

Szczęście to wybór, cele to kierunek, a reszta to droga.

Może zacznij od tego, że zanim wstaniesz rano z łóżka, podziękuj za kilka rzeczy których na codzień nie doceniasz?

Potem się zastanów, co możesz dla siebie zrobić i potem zacznij to robić.

Rób rzeczy, które musisz, jak starczy czasu, to te, które możesz. Za pół roku może się okazać, że robisz rzeczy niemożliwe.

Kobietę skasuj. Nie potrafisz jej stracić to i utrzymać jej przy sobie nie będziesz umiał.

Przeczytaj sobie Desiderate.

Nie pytaj, co świat ma dla Ciebie, zapytaj co Ty masz dla świata.

to tak na start

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1923

http://podrywaj.org/blog/zapiski...

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1275

To na dzień dobry wytknę Ci typowy błąd migranta na powrocie. A mianowicie:

"Wracam z zagranicy, mak kupę hajsu, tam pracowałem, tu przez rok nie muszę"

Głupie myślenie, ukierunkowane na powrót za granicę. Tym sposobem roztrwonisz hajs który zarobiłeś i będziesz ten rok życia w plecy. Zresztą, jeśli faktycznie zapieprzałeś ile wlezie za granicą, to po tygodniu laby będzie Cię nosić. Wiem po sobie. Musisz przestawić się z biedackiego myślenia migranta. Jasne, są okresy kiedy zapierdalasz, są okresy kiedy się rozwijasz i są okresy kiedy odpoczywasz. Ale w cywilizowanych państwach ujmujesz je w cykle dobowe, a nie kwartalne. Zrezygnuj z mindsetu migranta. Żyjesz cały czas w teraźniejszości, a nie w przyszłości za rok. Czerp z tego.

________________________________
"To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą."

Hardtric
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Włocławek

Dołączył: 2021-06-16
Punkty pomocy: 0

Dzięki za te rady. "Desiderate" i bloga przeczytam napewno.

"Kobietę skasuj. Nie potrafisz jej stracić to i utrzymać jej przy sobie nie będziesz umiał. " - Ale fajnie powiedziane. Postaram się to zapamiętać do końca życia. Przez długi czas potrafiłem, ale w pewnym momencie coś się zmieniło. Myślę, że jeszcze trochę i mi przejdzie.

"Nie pytaj, co świat ma dla Ciebie, zapytaj co Ty masz dla świata." - Myślę właśnie, że tu jest sedno problemu.
I to o czym pisze Dobrodziej z Północy.
Nie mogę coś zaplanować sobie ścieżki kariery, a wiem, że jak tego nie zrobię to życie mnie samo popchnie tam gdzie nie będę chciał. Dużo rozmyślań i wątpliwości.

Z jednej strony myślę nad poszukaniem jakiś wartościowych kursów i studii podyplomowych. Z drugiej nie do końca wiem co chcę robić.

Na przykład bardzo lubię ruch, jedzenie, aktywność, naprawianie swojego ciała itp. I myślałem na przykład zrobić sobie jakiś szybki kurs masażu i trenera personalnego i próbować znaleźć pracę w tym zawodzie. I potem myśleć w razie co o studiach zaocznych z fizjoterapii (tyle, że one są pięcio letnie)

Z drugiej myślałem, może nie warto iść w pełne studia teraz i zrobić sobie po prostu jakieś podyplomówki np edukacja + wychowanie fizyczne i próbować być nauczycielem.

Inna koncepcja co mi chodzi po głowię to odbić całkowicie i szukać jakiś podyplomówek/kursów po prostu z jakąś perspektywą pracy. Takich bardziej przemysłowych na przykład.

Właśnie to obranie właściwego kierunku sprawia mi ewidentnie największy problem.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1923

Desidarata mieści się na kartce a4.. więc to jest 5 minut.

Umiejętność nawigowania w życia pędzie jest wartością samą w sobie i chroni m.in. przed straceniem głowy dla kobiety.

Jeżeli nie wiesz czego chcesz, to próbuj wszystkiego.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Hardtric
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Włocławek

Dołączył: 2021-06-16
Punkty pomocy: 0

Mądra ta Desidarata. Sam dużo filozofii czytałem, ale chyba znów mi się przyda.

"Jeżeli nie wiesz czego chcesz, to próbuj wszystkiego." - to jest chyba to o co mi chodzi. Bo bez kitu nie wiem. Dużo rzeczy mi chodzi po głowie i sam nie wiem za co się wziąć. Tak naprawdę to ta ścieżka kariery mnie tu chyba tylko martwi. I pewnie to będzie miało główny wpływ na moje losy w najbliższym czasie. Sporo wątpliwości.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 759


Chciałbym być bardzo atrakcyjny dla kobiet i dla siebie. Znaleźć w przyszłości fajną pracę, założyć rodzinę i mieć fajne życie. I być szczęśliwym

O chłopie - musiałbym ci tutaj pisać eseje filozoficzne. Temat rzeka. Przede wszystkim zobacz co napisałeś. Być szczęśliwym. Kiedy? Kiedyś, nie teraz. Wychodzisz z niskiej wibracji. Dlaczego nie możesz być szczęśliwy tu i teraz? Uważasz, że czegoś ci brakuje i musisz to zdobyć, dopiero będziesz wtedy szczęśliwy? To muszę cię zmartwić - to może nigdy nie nastąpić. Możesz nigdy nie uzyskać tego czegoś - więc nigdy nie będziesz szczęśliwy. Sam sobie narzucasz, że szczęście jest warunkowe - "muszę coś mieć, żeby być".

Gdyby szczęście się dało zdobyć to by milionerzy, miliarderzy nie popełniali samobójstw i nie zaćpali się na śmierć. Mają wszystko, a odbierają sobie życie.

Nikt ci nie powie jak być szczęśliwym, każdy ma inną drogę. Na pewno nie szukaj szczęścia warunkowo. Nie uzależniaj od czegoś. Rzeczy na tej planecie zdobywamy, żeby stwierdzić, że finalnie ich nie potrzebujemy. Kupujesz drogi samochó, żeby stwierdzić, że możesz fajnie żyć bez niego. To dodatek, nie powód do radości. Robisz formę życia i stwierdzasz, ze w sumie to bez sensu. To tylko mięśnie, nic nie daje. Robisz karierę, zdobywasz tytuły i zdajesz sobie, że będąc zwykłym człowiekem w sumie miałbyś to samo, bo ile znaczy jakiś tytuł jednego człowieka wobec miliardów lat życia tej planety? Zakładając, że średnio człowiek żyje 70 lat, obecnie na świecie jest chyba 8 miliardów ludzi. Oblicz sobie ile mogło być łącznie ludzi przez te tysiące lat. Twoje życie jest jak ziarno piasku na saharze.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1706

jeśli jesteś nakierunkowany na rozwój to daj coś od siebie i poszukaj tutaj wpisów na ten temat.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."