Po pierwsze, musisz się uodpornić na takie reakcje i przyjąć na klatę takie sytuacje: najlepiej jest to obśmiać z dobrym kumplem (jeśli potrafisz to zamienić w żart) albo się wygadać, że wkurzyła Cię ta dziewczyna i że to nie było dla Ciebie przyjemne. Takie wyrzucenie z siebie co Ci leży na duszy pomaga.
Wiedz, że takie sytuacje to są wyjątki.
Nie jest to może łatwe, ale nie ma tu drogi na skróty.
Jak masz możliwość podejścia następny raz po takim tekście laski to najlepiej jest to zrobić jak najszybciej, być może już w innym klubie/pubie, by na żywym przykładzie przekonać się, że nie każda kobieta jest taką wieśniarą, jak ta, która zwyzywała Cię od kurdupli. (Jakbyś miał jakiś znaczący wpływ na swój wzrost).
Po drugie, to co możesz zrobić, o czym już mówili inni, to pójść na siłownię- o kimś, kto jest niski, ale za to dobrze zbudowany rzadziej się mówi, że jest "kurduplem".
Po trzecie, naprawdę jest dużo fajnych kobiet 150-160 cm, więc wcale nie musisz szukać wśród wyższych, ale oczywiście możesz jeśli chcesz. Tak naprawdę jeśli dla Ciebie Twój wzrost nie będzie problemem, to dla dużej części kobiet też nie.
Po czwarte, poza siłownią, "kosmetycznie" możesz lekko "zwiększyć" swój wzrost poprzez obuwie z grubszą podeszwą (szczególnie zimowe buty dodają centymetrów), noszenie koszul w pionowe pasy (podobno lekko wydłużają optycznie) czy zmianę fryzury na taką, w której wydajesz się minimalnie wyższy.
Tzn przypakowanie popieram jak najbardziej, jeżeli autor jest szczurowaty ( bez obrazy ). To koniecznie musi nabrać masy i zacząć wzbudzać szacunek.
Co do ubioru i fryzury, lepiej by było gdyby autor nie potraktował, tego jako sposobu ucieczki, tak swojej słabości nie pokona.
Ogólnie to rozkmiń sytuację autorze, Twoim problemem jest oddawanie odpowiedzialności za TWOJE EMOCJE/SAMOPOCZUCIE w ręce zupełnie obcych ludzi. Dlaczego obca osoba, swoim zachowaniem ma dyktować Ci jak się masz czuć ?.
Kto jest dla Ciebie ważniejszy, jakaś głupia typiara czy Ty ?
Weź spowrotem odpowiedzialność za swoje emocje we wlasne ręcę i nikomu tego nie oddawaj.
Egoizm nie jest zły, jeżeli nikomu nie wyrządza krzywdy
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ale ja nie piszę o sobie, bo mnie nie dotyczy, tylko temat mnie interesuje.
Nie bać się, tylko działać.
No wiem, nie pisze personalnie, że Ty-Ty tylko Ty jako człowiek, ogólnie, każdy.
Po pierwsze, musisz się uodpornić na takie reakcje i przyjąć na klatę takie sytuacje: najlepiej jest to obśmiać z dobrym kumplem (jeśli potrafisz to zamienić w żart) albo się wygadać, że wkurzyła Cię ta dziewczyna i że to nie było dla Ciebie przyjemne. Takie wyrzucenie z siebie co Ci leży na duszy pomaga.
Wiedz, że takie sytuacje to są wyjątki.
Nie jest to może łatwe, ale nie ma tu drogi na skróty.
Jak masz możliwość podejścia następny raz po takim tekście laski to najlepiej jest to zrobić jak najszybciej, być może już w innym klubie/pubie, by na żywym przykładzie przekonać się, że nie każda kobieta jest taką wieśniarą, jak ta, która zwyzywała Cię od kurdupli. (Jakbyś miał jakiś znaczący wpływ na swój wzrost).
Po drugie, to co możesz zrobić, o czym już mówili inni, to pójść na siłownię- o kimś, kto jest niski, ale za to dobrze zbudowany rzadziej się mówi, że jest "kurduplem".
Po trzecie, naprawdę jest dużo fajnych kobiet 150-160 cm, więc wcale nie musisz szukać wśród wyższych, ale oczywiście możesz jeśli chcesz. Tak naprawdę jeśli dla Ciebie Twój wzrost nie będzie problemem, to dla dużej części kobiet też nie.
Po czwarte, poza siłownią, "kosmetycznie" możesz lekko "zwiększyć" swój wzrost poprzez obuwie z grubszą podeszwą (szczególnie zimowe buty dodają centymetrów), noszenie koszul w pionowe pasy (podobno lekko wydłużają optycznie) czy zmianę fryzury na taką, w której wydajesz się minimalnie wyższy.
Głowa do góry i działaj dalej.
Nie mogę się do końca zgodzić z Twoim postem
Tzn przypakowanie popieram jak najbardziej, jeżeli autor jest szczurowaty ( bez obrazy ). To koniecznie musi nabrać masy i zacząć wzbudzać szacunek.
Co do ubioru i fryzury, lepiej by było gdyby autor nie potraktował, tego jako sposobu ucieczki, tak swojej słabości nie pokona.
Ogólnie to rozkmiń sytuację autorze, Twoim problemem jest oddawanie odpowiedzialności za TWOJE EMOCJE/SAMOPOCZUCIE w ręce zupełnie obcych ludzi. Dlaczego obca osoba, swoim zachowaniem ma dyktować Ci jak się masz czuć ?.
Kto jest dla Ciebie ważniejszy, jakaś głupia typiara czy Ty ?
Weź spowrotem odpowiedzialność za swoje emocje we wlasne ręcę i nikomu tego nie oddawaj.
Egoizm nie jest zły, jeżeli nikomu nie wyrządza krzywdy