To po cholerę ci laska jak nie lubisz rozmawiać??? Ja jestem jak najbardziej za zawodem prostytutki, bo mogą one pomóc w wielu przypadkach. Jednym z nich jesteś ty. I to nie miało być obraźliwe, takie są fakty. Niczego nie lubisz, niczego nie możesz się nauczyć, a ciupciać ci się chce. Pozostają dziwki. Serio z twoim podejściem nie widzę innej opcji na bzykanie.
To nie jest tak że nic nie lubię. Ale to co lubię robić to rzeczy które mogę robić raczej sam i wątpię żebym dzięki nim kogoś poznał. Nie uważam że prostytutki są złe, ale jest coś co mi w takim rozwiązaniu nie odpowiada. Wolałbym dziewczynę, ale zależy mi w dużym stopniu na seksie. A to w połączeniu z małomównością raczej przeszkadza. Wątpię żebym kogoś poznał.
No widzisz, ja lubię grać w szachy(serio), ale ni ch*ja nie mogę znaleźć laski która potrafi grać.
Też uważam, że prostytutki nie są złe. Wręcz przeciwnie, tak jak powiedziałem to jest opcja która wielu osobom pomaga. Gdyby tak nie było to ten zawód by nie istniał.
1) Znajdź hobby w którym będziesz się obracał wśród dużej ilości kobiet / ludzi,
2) Kieruj tak rozmową by to ona więcej gadała.
Sam mam podobny problem, czasem on mnie niszczy a czasem to ja go pokonuję
Mimo wszystko da się poznawać z "tym" kobiety i całkiem ciekawie rozkręcać te relacje, nie każdą ale się da.
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co jak co, ale Glinx swego czasu sporo działał, nawet miał tam jakieś sukcesy. Jego problem polegał na tym, że mimo poznawania dużej ilości dziewczyn nie potrafił rozwinąć relacji.
ale on nie chce zmiany. on chce eskalowac swój problem na forum, chce byc w centrum zainetresowania w tym temacie, chce, zeby mu doradzano, a za kazdym razem bedzie te proby sabotowal podkreslając, jaki to on biedny/inny/niezrozumiany.
To taki temat-kroliczek, ktorego trzeba gonic, a bron boże rozwiązac...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jasinski21444
"Dużo pracy i zmian". Jakich? Nie mówię że nie chcę żadnych zmian, ale jeśli ktoś oczekuje że w wieku 25 lat mam wszystko co osiągnąłem pieprznąć i zacząć od nowa dla jakichś lasek to mówie nie. Mam zainteresowania i pracę które lubie, lubie siebie i nie będę robił teraz czegoś na siłę.
Dobra rada na pewno nie jest w postaci "weź się za siebie i ćwicz bajere" bo to jest gówniana rada, zwykle powtarzane hasło.
Nie wiem jak mam rozmawiać z dziewczynami jak ja tego po protu nie potrafię.
Guest
Ty już k***a wiesz najlepiej czy ja chcę to rozwiązać czy nie. Przypuszczam że w ciągu kilku dni nikt nie napisze tutaj nic co by mi jakoś pomogło. A wtedy dam sobie spokój i zniknę. Mam lepsze rzeczy do roboty niż "szukać zainteresowania w internecie".
Też . Mam taki problem . Introwertyk . Od małego mało się oddzywałem do innych . Zawsze miałem problemy z wysławianiem się , jąkałem się i przez to jakoś bałem się odzywać . Z reguły zawsze było tak gdzie w jakim środkowisku się nie pojawiłem . Zawsze jednak odczepiałem się od grupy . Podstawówka , Gimnazjum . Szkoła średnia już jednak o wiele mniej .
Obecnie mam 2-3 kumpli i rzadko kiedy wychodzę . Tańczyć nie umiem , a chciałbym się nauczyć bo mieszkam w takiej dziurze gdzie nie ma kursu tańca a 40 km do wawy jakoś nie pasuje .
Też chodziłem na prostytutki . Miałem takiego doła raz i się zaczeło co trwało 3 lata prawie raz czasem dwa w miesiącu musiałem i uj. Obiecałem sobie , że już więcej nie pójdę , rzuciłem porno i walenie konia .
Działałem w portalach randkowych jak przychodziło to z neta do reala to jednak nie wychodziło ... (nadal jednak działam i jest już trochę lepiej)
Mam dużo zainteresowań , lubię rozmawiać z ludźmi w tematach o których coś wiem .
Od trzech lat próbuje się zmobilizować do siłowni , ale zawsze jednak jest coś .... Pracuje na takie zmiany , że nie mam jak sobie planu ułożyć a lubie naprawdę sport . Przez jakiś czas biegałem i byłem szczupły aż za chudy teraz znowu przywaliłem masy... tej zbędnej . Z wyglądu jestem ok tylko psychika ma hamulce . Jeszcze mam takie coś , ze od małego jak ktoś do mnie mówi to patrzę na niego , ale jak ja mówię to patrze się gdzie indziej a nie na rozmówcę ja to robię podświadomię i zapominam o tym zawsze a to też ma znaczenie kontakt wzrokowy z dziewczynami....
Małomówność spowodowana jest przez brak pewności siebie. Zacznij to zmieniać. Stań przed lustrem, spójrz sobie prosto w oczy i zacznij mówić. Naucz się jakiegoś wiersza, artykułu. Zacznij go przed lustrem recytować, patrząc cały czas na siebie.
Kto ma Tobie pomóc, jak nie Ty sam?
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
To po cholerę ci laska jak nie lubisz rozmawiać??? Ja jestem jak najbardziej za zawodem prostytutki, bo mogą one pomóc w wielu przypadkach. Jednym z nich jesteś ty. I to nie miało być obraźliwe, takie są fakty. Niczego nie lubisz, niczego nie możesz się nauczyć, a ciupciać ci się chce. Pozostają dziwki. Serio z twoim podejściem nie widzę innej opcji na bzykanie.
To nie jest tak że nic nie lubię. Ale to co lubię robić to rzeczy które mogę robić raczej sam i wątpię żebym dzięki nim kogoś poznał. Nie uważam że prostytutki są złe, ale jest coś co mi w takim rozwiązaniu nie odpowiada. Wolałbym dziewczynę, ale zależy mi w dużym stopniu na seksie. A to w połączeniu z małomównością raczej przeszkadza. Wątpię żebym kogoś poznał.
No widzisz, ja lubię grać w szachy(serio), ale ni ch*ja nie mogę znaleźć laski która potrafi grać.
Też uważam, że prostytutki nie są złe. Wręcz przeciwnie, tak jak powiedziałem to jest opcja która wielu osobom pomaga. Gdyby tak nie było to ten zawód by nie istniał.
Spróbuj znajomym opowiadać dowcipy,zagadywać o pogodzie patrzeć na ich reakcje innej możliwości nie ma.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Możesz mi powiedzieć po co?
Żebyś nie umarł bezpotomnie
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Nie jestem przekonany do tego czy chcę mieć potomka. Potrzebuję seksu.
Aha, znowu ktoś rzucił popularnym hasłem i jeśli mam jakiś problem to jestem leniem.
1) Znajdź hobby w którym będziesz się obracał wśród dużej ilości kobiet / ludzi,
2) Kieruj tak rozmową by to ona więcej gadała.
Sam mam podobny problem, czasem on mnie niszczy a czasem to ja go pokonuję
Mimo wszystko da się poznawać z "tym" kobiety i całkiem ciekawie rozkręcać te relacje, nie każdą ale się da.
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ok. Nikt Ci nie pomoże, nie mamy dla Ciebie żadnej, sensownej rady. Jesteś unikatowym przypadkiem. Jesteś wyjątkowy.
Teraz już możesz wbijać na Rokse bez żadnych wyrzutów sumienia. Miłej zabawy.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Co jak co, ale Glinx swego czasu sporo działał, nawet miał tam jakieś sukcesy. Jego problem polegał na tym, że mimo poznawania dużej ilości dziewczyn nie potrafił rozwinąć relacji.
ale on nie chce zmiany. on chce eskalowac swój problem na forum, chce byc w centrum zainetresowania w tym temacie, chce, zeby mu doradzano, a za kazdym razem bedzie te proby sabotowal podkreslając, jaki to on biedny/inny/niezrozumiany.
To taki temat-kroliczek, ktorego trzeba gonic, a bron boże rozwiązac...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jasinski21444
"Dużo pracy i zmian". Jakich? Nie mówię że nie chcę żadnych zmian, ale jeśli ktoś oczekuje że w wieku 25 lat mam wszystko co osiągnąłem pieprznąć i zacząć od nowa dla jakichś lasek to mówie nie. Mam zainteresowania i pracę które lubie, lubie siebie i nie będę robił teraz czegoś na siłę.
Dobra rada na pewno nie jest w postaci "weź się za siebie i ćwicz bajere" bo to jest gówniana rada, zwykle powtarzane hasło.
Nie wiem jak mam rozmawiać z dziewczynami jak ja tego po protu nie potrafię.
Guest
Ty już k***a wiesz najlepiej czy ja chcę to rozwiązać czy nie. Przypuszczam że w ciągu kilku dni nikt nie napisze tutaj nic co by mi jakoś pomogło. A wtedy dam sobie spokój i zniknę. Mam lepsze rzeczy do roboty niż "szukać zainteresowania w internecie".
Też . Mam taki problem . Introwertyk . Od małego mało się oddzywałem do innych . Zawsze miałem problemy z wysławianiem się , jąkałem się i przez to jakoś bałem się odzywać . Z reguły zawsze było tak gdzie w jakim środkowisku się nie pojawiłem . Zawsze jednak odczepiałem się od grupy . Podstawówka , Gimnazjum . Szkoła średnia już jednak o wiele mniej .
Obecnie mam 2-3 kumpli i rzadko kiedy wychodzę . Tańczyć nie umiem , a chciałbym się nauczyć bo mieszkam w takiej dziurze gdzie nie ma kursu tańca a 40 km do wawy jakoś nie pasuje .
Też chodziłem na prostytutki . Miałem takiego doła raz i się zaczeło co trwało 3 lata prawie raz czasem dwa w miesiącu musiałem i uj. Obiecałem sobie , że już więcej nie pójdę , rzuciłem porno i walenie konia .
Działałem w portalach randkowych jak przychodziło to z neta do reala to jednak nie wychodziło ... (nadal jednak działam i jest już trochę lepiej)
Mam dużo zainteresowań , lubię rozmawiać z ludźmi w tematach o których coś wiem .
Od trzech lat próbuje się zmobilizować do siłowni , ale zawsze jednak jest coś .... Pracuje na takie zmiany , że nie mam jak sobie planu ułożyć a lubie naprawdę sport . Przez jakiś czas biegałem i byłem szczupły aż za chudy teraz znowu przywaliłem masy... tej zbędnej . Z wyglądu jestem ok tylko psychika ma hamulce . Jeszcze mam takie coś , ze od małego jak ktoś do mnie mówi to patrzę na niego , ale jak ja mówię to patrze się gdzie indziej a nie na rozmówcę ja to robię podświadomię i zapominam o tym zawsze a to też ma znaczenie kontakt wzrokowy z dziewczynami....
Małomówność spowodowana jest przez brak pewności siebie. Zacznij to zmieniać. Stań przed lustrem, spójrz sobie prosto w oczy i zacznij mówić. Naucz się jakiegoś wiersza, artykułu. Zacznij go przed lustrem recytować, patrząc cały czas na siebie.
Kto ma Tobie pomóc, jak nie Ty sam?