Witam! Po paru spotkaniach z dziewczynami zauważyłem, że często rozmowy są strasznie "jałowe". Temat do rozmowy zawsze jakiś znajdę ale czuję, że te rozmowy nie są na takim luzie,że są sztuczne, że mimo miłej atmosfery i żartów ta rozmowa jest poprostu "nudna". Może to przez to, że za bardzo o tym myślę podczas spotkania, że boje się iż wypadne przy niej głupio? Taki charakter mam, że bardzo rozpatruje to co mi nie wyszło, rozmyślam "a co gdyby?" Poza tym często podczas rozmowy pojawiają się "także tego", "noo..." Są w formie żartu gdy zabraknie tematu. Jak wy urozmaicacie rozmowe? Co robicie gdy zapada "niezręczna cisza" ? Z góry dzięki za odpowiedzi! 
Jak chcesz sobie pogadać to odwiedź babcię... Dziewczynie musisz dać emocje, dotyk.
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Fajnie, że jesteś krytyczny wobec siebie, ale może to te dziewczyny są nudne?
dla mnie mądrzy i wygadani ludzie zawsze mają tematy do rozmów, zawsze...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Tak jak pisałem- tematy zawsze znajdę
Cokolwiek możesz po sobie zostawić, zostaw coś po sobie!
musisz miec co opowiadać, niektorzy moi kumple cala mlodosc przesiedzieli przed kompem, nie wychodząc w ogole na dwor, nie majac zadnej zajawki ... dla mnie to troche nudne, no bo co oni mogą ciekawego powiedzieć?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Rozmawianie i gadanie, to coś innego niż komunikacja.
w poprzednim temacie piszesz że głównie siedzisz w domu przy kompie więc jak ma być ciekawie jak sam nudno spędzasz czas, może jak zmienisz tamtą sprawę to i ta sie ruszy
p.s. a dodatkowo większość dziewczyn (tym bardziej małolat) jest nudna, przyzwyczajaj się
they hate us cause they ain't us
Też mam kumpli którzy gadają z laskami o szkole/pracy/zainteresowaniach od początku. Oj, szkoda że nic tym nie ugrywają. Kobiety potrzebują emocji, rozrywki. Przestań być sztywniakiem i gadaj o głupotach. O czymkolwiek byle nie o takich typowych sprawach które wymieniłem.
1. "gdzie pracujesz? interesuje cię to?"
2. "uważasz że częściej zdradzają kobiety czy mężczyźni?"
No wybierz sobie które pytanie wzbudzi więcej emocji i pobudzi umysł bardziej u kobiety.
Chyba najlepiej rozmawiać na zasadzie stawiania pytań, żeby mogła wypowiadać się w bardziej rozwinięty sposób.
Z doświadczenia wiem, że jak dziewczyna sie poczuje pewniej i poczuje że jesteś spoko rozmówcą, to sama pociągnie temat i będzie zagadywać.
Trzeba też co jest jasne, unikać zbyt osobistych tematów: typu przychodzisz do sklepu i pytasz dziewczyne: fajnie tu zarabiasz? no ile?
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Skupię się na Twoim ostatnim pytaniu, bo według mnie cisza jest bardzo ważnym elementem rozmowy, dlatego naucz się ją wykorzystywać. Jeżeli czujesz, że mówisz za dużo, albo widzisz, że dziewczyna praktycznie nie wykazuje inicjatywy, zamilknij. Gwarantuję Ci, że jeżeli choć trochę zależy jej na waszym spotkaniu wymyśli temat do rozmowy. To samo możesz zrobić, jeżeli ona nachalnie próbuje narzucić Ci swoje zdanie. Wyrażasz swoją opinię, a potem milczysz. Będzie zbita z tropu i od razu znajdzie coś innego do obgadania. Pamiętaj, że nie wszyscy mają potrzebę szybkiego i ciągłego mówienia, więc możliwe, że trafiłeś na dziewczyny z takim charakterem. Powodem ciszy mogą być też zbyt długie spotkania, bo nawet najlepsi mówcy kiedyś się męczą. Najważniejsze, żebyś nie zmuszał się do mówienia i traktował momenty ciszy jako chwilę do wytchnienia i wyluzowania się.
A ty byłeś kiedyś na randce z dziewczyną? Bo twoja rada jest bajkowa, lecz niepraktyczna.
Skoro się pytasz, to byłem choćby wczoraj i kiedy chciałem, żeby dziewczyna wykazała inicjatywę, milkłem. Wystarczyło kilka, kilkanaście sekund i nagle potrafiła zapytać się o moje zdanie na jakiś temat albo powiedzieć mi coś ciekawego o swoim życiu. Wychodzenie z tematami z obu stron jest według mnie naturalne, a chwila ciszy to tylko zachęta dla osoby, która do tej pory była mniej aktywna.
nie myśl o tematach przed spotkaniem,boisz sie ciszy? jeśli jesteś pewny to nawet gdy ona nastąpi to nie będzie to sprawiało Ci niezręczności,nie mówie o tym że ma być cisza na spotkaniach,ale sam na siebie wywierasz presje "kurwa,zaraz będzie cichoo,aaaa szybkooo praca,matematyka co kolwiek" ,ja często się drażnie nie szukam tematów same sie tworzą,a po 2 kto powiedział,że Ty masz trzymać rozmowe i podtrzymywać,daj kobiecie mówić niech ona też się wykaże.
Czasami jestem specjalnie cicho,by kobiete otwierać.
Moim zdaniem jeśli ktoś jest kreatywny to nawet z tematu o gównie zacznie ciekawą rozmowe ...
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Powiem tak, jak pisał Gracjan my faceci stawiamy na przekaz suchych informacji a kobiety na patrzą jak te informacje są przekazywane, coś w tym jest i weź to sobie do serca.
Od siebie dodam, że najprostszym sposobem na jałowe rozmowy jest nieumawianie sie z takimi nudziarkami, ja staram sie umawiac z laskami które mają coś więcej do powiedzenia niż szkoła, ex i swój wczorajszy obiad.
A jeśli boisz się długich ciszy na spotkaniu to to tylko leży w Tobie, ten strach. Naucz się gadać o wszystkim i o niczym, nawet przed lustrem. Mówisz o czymś i chcesz umiejętnie zmienić temat, jak to zrobisz? Przyklad. Jest jalowa gadka o szkole hotelarskiej, hmm. Na hotelarza potrzebna jest znajomosc 2 jezykow obcych, oo juz lepiej. A swoja droga to fajnie by tak być takim yy poliglotą? Tak, i znać dużo języków obcych i podrozowac po calym swiecie, smakować tych włoskich makaronów, francuskich win bla bla bla bla widzisz?
A jeśli nie jestes kreatywny, no coz, to chociaz sie staraj, w akcie desperacji nawiaz do tematu ktory byl poruszony przed chwila, mozesz tez stosowac takie puste teksty by zapelnic ta cisze i ' zmusic ' laskę by sie wypowiedziala, np. " taa, noo i wlasnie tak to sie odbywa wszystko, jak widzisz, a Ty co o tym sądzisz? "
Kocham wszystkie kobiety. Gdy kobieta jest damą, to ja jestem dżentelmenem. Gdy nie jest damą, to nie jest kobietą i wtedy może być traktowana jak zwykła dziwka.
Jeśli chodzi o "niezręczną ciszę" to Vekan świetnie to opisywał(na yt powinieneś znaleźć).Można to fajnie wykorzystać i czasem nawet sam do niej prowokuję.Dobre budowanie emocji.Oczywiście musisz mieć od początku dobrą interakcję z dziewczyną(eskalacja dotykiem,kontakt wzrokowy,jak rozmowa jest sucha to średnio zadziała),gdy zapada "niezręczna cisza" to patrzysz jej się w oczy i się uśmiechasz,w końcu ona coś powie sama bo długo nie wytrzyma:)Jak zacznie mówić możesz je przerwać i powiedzieć "Cicho,teraz nic nie będziemy mówić" albo "zawsze trzeba coś mówić" i patrzysz się dalej.Zawsze dziewczyna się peszy i jedzie z jakimś tematem.Sprawdzam zawsze i zawsze dobrze działa
Co do tematów.Ja zawsze mam swoje ulubione,które wywołują pozytywne emocje i można wręcz gadać w nieskończoność;wakacje,podróże,marzenia,hobby,zabawne historie z dzieciństwa,plany na życie.