Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ludzie wchodzą mi na głowę

16 posts / 0 new
Ostatni
Adonis_Zeiler
Portret użytkownika Adonis_Zeiler
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kołobrzeg

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 13
Ludzie wchodzą mi na głowę

Witajcie.
Dzisiaj doszedłem do pewnego wniosku.Mianowicie, zauważyłem że ludzie po dłuższej znajomości zaczynają wchodzić mi na głowę.
Jak do tego doszedłem? Otóż ostatnio zauważyłem dziwne zachowanie kumpla, który swoimi słowami i zachowaniem obniża poczucie mojej wartości.. śmieje się ze mnie. Bardzo mnie to uderzyło i czasem mam wrażenie że on robi to specjalnie, żeby poczuć się lepszym ode mnie. Jak mam traktować takie osoby?
Sprawą, którą tutaj powiązałem jest to jak traktowali mnie w pracy. Na początku wszyscy darzyli mnie szacunkiem , ale z czasem kiedy się spouchwaliłem nikt się ze mną nie liczył, straciłem coś.
Moje pytanie brzmi: Co robić, jak się zachowywać i czego o sobie nie zdradzać, jeżeli chcę zachować dystans z ludźmi ,a tym samym szacunek. Niestety z natury jestem bardo łatwowierny i ufny, otwieram się szybko przed ludźmi... być może ktoś z Was ma spostrzeżenia, dzięki którym zmienię się i zwalczę ten problem?

chester
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraina mlekiem i miodem płynąca

Dołączył: 2012-04-04
Punkty pomocy: 11

Ja mam tak cały czas. Niedawno doszedłem do wniosku, że byłem za miły dla ludzi i traktowałem wiele osób jak przyjaciela, ale od niedawna mam dystans do innych. Jesteś pewnie zbyt miły i jak wiadomo w życiu jak w kuchni, jak jest cały czas słodko to w końcu robi się mdło. Mówię na podstawie swoich doświadczeń. Dystans do ludzi i bycie samowystarczalnym. Pomaga mi próba postawienia sie na miejscu innych, czy potraktowałbym kogoś z szacunkiem takiego jak ja. A i no czasem trzeba wyznaczyć jakieś granice jak ci coś nie pasuje to po prostu mów.

CzarnoCiemny
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Województwo Podkarpackie

Dołączył: 2015-02-26
Punkty pomocy: 10

Cześć! ''Niestety z natury jestem bardo łatwowierny i ufny, otwieram się szybko przed ludźmi...'' - Poniekąd sam sobie znalazłeś rozwiązanie problemu i odpowiedziałeś na pytanie. Wink

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

No to teraz jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie:
Dlaczego tak się dzieje i jakie moje potrzeby chcę tym sobie zaspokoić?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

no niestety jesteśmy dość nieprzyjemnym narodem, oczywiście nie twierdzę że zawsze, ale trzeba być przygotowanym na obrabianie dupska, podkładanie świni i inne zabawy
ja jestem z założenia miły, ale potrafię z uśmiechem powiedzieć "odpierdol się" jak trzeba Wink

they hate us cause they ain't us

-Puer-
Portret użytkownika -Puer-
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: w mazowieckim

Dołączył: 2015-01-14
Punkty pomocy: 14

Prawidłowe relacje między ludźmi opierają się na wzajemnym zaufaniu. Ale oczywiscie wszystko z umiarem. Nie odkrywaj wszystkich kart na początku znajomości. Dokonuj selekcji. Po kilku spotkaniach i kilku wspólnych rozmowach można juz ogarnąć mniej wiecej kto jaki jest. Co nie zmienia faktu, że i tak możesz się na kimś zawiesc. A osoby, które są dwulicowe i mają cie za gorszego trzymaj na dystans. Nie warci są twojej uwagi.

________________________________________________________

"Projektowanie własnego życia uskrzydla..."
________________________________________________________

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

1. Nigdy nie mów większości ludziom co naprawdę myślisz, to trzymaj tylko dla garstki bliskich osób pamiętając o tym, że niektóre tajemnice się zabiera do grobu.
2. Bardzo uważaj kim sobie zaspokajasz potrzebę przynależności (akceptacji) i wyjątkowości.
3. Ludzie są tak zbudowani, by zdobywać władzę nad innymi, kwestia tego - czy im na to pozwolisz i czy sam sobie potrafisz liderować.
4. KIERUNEK i zdecydowanie. Jeżeli nie umiesz sobą rządzić, inni zaczną rządzić Tobą. To jest naturalne jak dzień po nocy.
5. Pokochaj siebie - tym samym przestanie Ci zależeć aż tak na innych i ich poklasku. Stawianie granicy stanie się dziecinnie proste.
6. Niezależność emocjonalna. Oddziel się od innych, zostań sam ze sobą. Najlepiej jak byś w ogóle odpierdolił się od otoczenia na jakiś czas (tydzień? dwa).

Takiej zmiany się z dnia na dzień nie robi. Długa droga przed Tobą. Ale warto. I to bardzo. Spokój ducha jest warte wiele wysiłku.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

startslow
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: kraina czarów : D

Dołączył: 2015-03-03
Punkty pomocy: 11

mam to samo, jestem miły sympatyczny, bo zależy mi, żeby ktoś mnie lubił. powiedzmy jak widzę kogoś codziennie albo z kimś pracuję to tak myślę sobie, że głupio coś powiedzieć bo się obrazi czy coś. Ale fakt, czas ustalić pewne granice, bo wszyscy będą Cię mieli za frajera którego powiedzmy można obrazić, czy śmiać się z niego, jak będziesz udawał, że Ci to pasuję, a tak naprawdę w środku być wkurzonym.
będziesz wracał do domu po pracy i mówił: 'jeb***i skurw***, czemu mnie obrazili w ten czy tamten sposób", ktoś ci powie: nie przejmuj się itp., ale ty musisz wyznaczyć granicę, powiedzieć, że Cię to nie śmieszy, dla Ciebie to nie zabawa i wkurza Cię to. Być przy tym poważnym, a przede wszystkim dotrzymuj słowa, czyli jak ktoś na następny dzień w ten sam sposób co poprzedniego dnia wyśmieję Cię to podejdź i powiedz: wczoraj Ci mówiłem, że mi to przeszkadza.

Nie chodzi tutaj oczywiście o używanie siły , tylko pokazanie siły charakteru, że nie będziesz jakimś pieskiem, że na siłę próbujesz wkręcić się w kogoś łaski. Ciebie to pier***li bo jesteś facetem.

minonAlaG
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź/Warszawa

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 40

Mam identycznie w pracy, a na dodatek jak chce postawić granice to wielka awantura... Bo jesteś jeszcze gówniasz....i tak zawsze jest z młodym w pracy. Ciężko w danym środowisku się zmienić, bo zaczynają to dziwnie traktować, jak by swoistą napaść na ich dumę, bo są starsi i mogli by być moimi ojcami (ich słowa) . Raz spytałem wprost, czemu wy możecie do mnie się tak odnosić a ja nie mogę : bo jesteś jeszcze dzieciak.

Miał ktoś tak w pracy, będąc najmłodszym?
Dano mi do zrozumienia ze jak jeszcze raz się podstawie to mnie zwolnio.

Stifler
Portret użytkownika Stifler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Californication

Dołączył: 2015-04-26
Punkty pomocy: 226

Polecam Ci książkę "Alpha Human". On swoimi słowami nie może zrobić ci krzywdy. Problem w tym ,że ty wierzysz w to co on mówi na twój temat. Swoimi własnymi myślami wpędzasz się w wir złych emocji ludzie to widzą i czują twoje przygnębienie kiedy on "swoimi słowami i zachowaniem" obniża poczucie twojej wartości. Skoro ty w to wierzysz oni też.

minonAlaG
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź/Warszawa

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 40

A może coś bardziej ambitnego?

Masz dużo racji z tym, ale jak się tego pozbyć?

Ps. To cytaty? Jeśli tak to dobry fragment

Stifler
Portret użytkownika Stifler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Californication

Dołączył: 2015-04-26
Punkty pomocy: 226

musi ktoś za ciebie przeczytać książkę i ci opowiedzieć.

Sylvanyor
Portret użytkownika Sylvanyor
Nieobecny
Wiek: Ledwo ponad dwie dychy :)
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 103

Jest to z pozoru bardzo egoistyczny krok, ale jeśli chcesz się prezentować jako osoba z charakterem, to konieczny do zastosowania - rady udzielam, jako górujący w stadzie i broniący się przed dywersją - jeśli coś przeczy Twoim zasadom, lub czujesz, że ktoś się Tobą w perfidny sposób wysługuje - musisz poskąpić się na głęboki krok do przodu w postaci PRZECIWSTAWIENIA SIĘ. Owszem, będzie to trudne, bo trzeba wyjść naprzeciw, ale jako chłopak wychowany w osiedlowych warunkach daję Ci słowo - jeśli wyraźnie okażesz, że jest pewna granica to staraj się jej radykalnie bronić. Nie przejmuj się, że ktoś stanie Ci naprzeciw - ktoś taki zawsze się znajdzie, ale prawdziwy sekret drzemie w tym, abyś w patowej sytuacji to Ty kazał mu spierdalać, a nie na odwrót ; ))