Witam wszystkich użytkowników podrywaj.org .
Mam przyjaciela , w sumie znam sie z nim od "piaskownicy" . Zawsze mieliśmy dobry kontakt , ale jak to często bywa coś nas porózniło - mianowicie KTOŚ . Zmierzam do tego , że podoba nam sie ta sama dziewczyna , ale on pierwszy podbił do niej i sie umówił na spotkanie . Nie wiem co robić , wydaje mi się , że gra nie będzie warta zachodu , po za tym mogę stracić kumpla .
Jak się zachować . ?
Odpuścić...
Masz nauczkę - kto pierwszy ten lepszy. Następnym razem będziesz się mniej zastanawiać.
Bądź honorowy.
Właśnie - trzeba było szybciej działać, póki kumpel zarywa odpuść sobie, a jak dziewczyna naprawdę niezła to buduj sobie w jej oczach wartość ale nie wyrywaj jej, a kto wie co się stanie za jakiś czas.
To że kumpel się umówił, nie znaczy że się z nią ożeni
Daj sobie czas, porozglądaj się za innymi, podrywając ją pokażesz swoją desperację, a przy tym poluźnią Ci się relacje z kumplem. Czy warto sam sobie odpowiedz.
Kumpel był szybszy = lepszy pod tym względem, obwiniać możesz jedynie siebie.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Przyjaciel-bardzo poważne słowo, jeśli jest na prawdę Twoim przyjacielem to wiedz że posiadasz skarb o który w obecnych czasach ciężko.
I z całego serca życzę Ci żebyś wbił sobie do łba że nie warto stracić przyjaciela dla jakiejkolwiek kobiety.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
hahaha w samo sedno ;D
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Kiedyś zrobił mi tak jak sądziłem dobry kolega (nie przyjaciel, ale też nie z pierwszej lepszej łapanki). Wybaczyłem mu to w końcu, lecz nie zapomniałem. Nasze relacje nigdy już nie wrócą do poprzedniego stanu.
Nie nazywaj tego chłopaka przyjacielem, bo nie jesteś nim dla niego. Ja nigdy nie zadawałem sobie takich pytań w stosunku do nawet dobrych kolegów, a co dopiero przyjaciela.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Osh kurde, znacie się od piaskownicy? No to pewnie z dwa lata.
Jak się zachować? Bierz łopatki, wiaderko i wracaj tam gdzie kumpla poznałeś.
Twój komentarz był całkowicie zbędny
Macie racje , popełniłem błąd myśląc o tym , postaram sie zrobić to co proponuje Mendoza .