Tak sie zastanawiem czy ma to dla was znaczenie ilosc partnerow seksualnych waszych kobiet z ktorymi jestescie obecnie? Ostatnio popilem sobie z moja kobieta i temat wszedl na ilosc kobiet/facetow z iloma spalismy. Moja dziewczyna ma 21 lat i mi oswiadczyla ze byla z 6 facetami przede mna w tym 2 zwiazki i 4 gosci przelotem, jeden z tych przelotnych to kolega z dziecinstwa stalo sie to na imprezie drugi to sie szczerze mowiac zaskoczylem hszpan na wakacjach na ibizie gosciu na jedna noc, o dwoch pozostalych juz nie pytalem. Co o tym mysliecie tak z ciekawosci. Pozdrawiam
Morris28, a jakie to ma znaczenie co my myślimy?
Sam się zastanów czy Ci to przeszkadza czy nie. Nie sugeruj się zdaniem innych.
Jednak jeśli stworzyłeś ten temat, to znaczy, że Ci przeszkadza, jakaś lampka gdzieś się zapaliła.
Kolejna ważna rzecz, zastanów się dlaczego Ci to przeszkadza. Bo to też jest istotne.
Nie wpisuje się to w Twoje zasady to proste: Mówisz koleżance "do widzenia"
Nie pasuje Ci bo jesteś zazdrosny? To pracuj nad sobą.
Tu też objawia się prawda, że czasem dla świętego spokoju lepiej nie pytać.
Poza tym, jeśli ja(też 21 lat) załóżmy, że mam taki wynik to znaczy że co? Że na śmietnik?
Ważne jest również, to jakim jest teraz człowiekiem. Ja na przykład wyciągam wnioski, uczę się na błędach, staram się być lepszym człowiekiem. Widzisz w niej wartościowego człowieka, z którym chciałbyś dzielić swój czas? To go dziel.
Zmiennych jest tyle, że nie powinien Ci nikt tutaj odpowiadać bo nie potrzebnie się będziesz tym sugerował. To jest Twoja piaskownica. My jej nie widzimy. Ty nam tylko napisałeś, że Jola była wcześniej u innych kolegów w piaskownicy, ale my nie wiemy, czy jej się w tamtych piaskownicach podobało, jak się zachowuje w Twojej piaskownicy. Widzisz to tylko Ty i musisz ze swoich obserwacji wyciągnąć SWOJE wnioski.
Odpowiadając na Twoje pytanie: Nie wiem, bo bym nie zapytał.
EDIT, który zmienia wszystko
Primo:

opis z Twojego konta: Jebaka
Czyli rozumiem, że Ty sobie możesz jebać a ona nie?
Secundo
wpis z końca lutego
Nagle patrze a ona zaczyna z nim tanczyc, zarzucila mu rece na szyje a ona ja za biadra zlapal i rece delikatnie sie obsunely sami wiecie gdzie, za chwile rece zabral ale patrze TANCZA DALEJ (powiedziala mi pozniej ze mowila mu zeby te rece zabral)!
Niestety troche przegialem demonstrujac na niej co ten jej kolega zrobil lapiac ja za tylek a ja za mocno klapnalem i sie niestety przewrocila
Znalazem smsy od tego kolegi, pisali juz w grudniu podczas jak mielismy przerwe umawiali sie krotko przed swiatami, szybko je przegladalem wiec wszsytkich nie przeczytalem, ale po tej imprezie pare sms rowniez wymienili, min ona mu pisala ze nic zlego nie zrobil itd, ale jeden sms zwrocil moja szczegolna uwage 'dziekuje za mile popoludnie ;*
Z kultury, pozostawię to bez komentarza.
Siedź dalej w szambie.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Jedno jest pewne - na Ibizę już jej nie puścisz.
W sumie zazdrość o przeszłość laski z którą się jest to patologia, ale kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Mnie uwierały jedynie historie o ich skokach w bok, ewentualnie jakieś jednorazowe akcje. Za to o byłych nigdy nie byłem zazdrosny. Tak się zastanawiam i tu chyba wychodzi jakiś aspekt psychologii ewolucyjnej pt. Jak zdradzała innych to i mnie zdradzać będzie. Coś w tym jest, bez wątpienia.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jak zdradzała innych to i mnie zdradzać będzie. Coś w tym jest, bez wątpienia.
Największe kłamstwo społeczne, jakie kiedykolwiek słyszałem.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Chyba genetyczne.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
A no tak, zapomniałem że to podrywaj.org, gdzie "leczy się" z kłamstw społecznych a wpada w jeszcze gorsze
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Zasadniczno facet powinien mieć świadomość,że jest któryś tam z kolei partnerem seksualnym, swojej obecnej kobiety. Jeśli nie ma świadoności,że przed Nami, inni nabijali ją na pal to przegraliśmy.
A ja przy okazji polecam obejrzec ten film. Clerks - sprzedawcy. Przynajmniej sie dowiecie, kiedy kobieta moze wziac z dupy do ust
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
metoda trójek z American Pie / jeśli kobieta mówi z iloma mężczyznami się przespała, pomnóż to przez 3, jeśli gość mówi z iloma laskami się dymał, podziel przez 3
Mnie się przypomniał stary kawał, taki apropo:
- Kochanie, ilu miałaś mężczyzn przede mną ? - pyta chłopak
- Dwóch - pada odpowiedź
- Aha - chłopak odowiada lekko uspokojony
- A nie! przepraszam, sześćiu! Była raz taka sytuacja
Gdy dziewczyna jest w związku, to jasne, że dziewicą nie jest.
Moje osobista opinia na temat kobiet, które mają jedno nocne przygody jest negatywna. Jedną z cech, którą bardzo cenię u kobiet jest odpowiedzialność. Tutaj tego nie widać, grzmocąc się z jakimś Hiszpanem na Ibizie...
Tylko, że ja jestem o tyle dziwnym facetem, że potrzebuję jakiejś tam więzi emocjonalnej z kobietą, żeby mogło dojść do bardziej intymnych sytuacji. I tego samego oczekuję od kobiet.
Ale jak powiedziałem, to moja osobista opinia. Moje życie i tyle.
Prosiłeś o opinię, to ją dostałeś
Trochę zatrważające dla mnie jest jednak to, że w wieku 21 lat można mieć licznik na poziomie 6 facetów, w tym 4 przygody... Wyzwolona czy jak? Takie przygody pasują mi albo do takich dupodajek młodych, albo babeczek po 30, które już wszystko wiedzą i umją
Nie zadawaj pytan na ktore nie chcesz znac odpowiedzi.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Ja tam jestem starej daty i kieruję się starym powiedzeniem o zamku i kluczu.
A tak już całkiem serio to to, co mnie zawsze irytowało i zaniżało wartość kobiety w moich oczach to jednorazowe przygody na boku. W dupie miałem ich byłych ze starych związków.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
moje zdanie będzie niepopularne (kurwa znowu ?)

uważam że u kobiet (zwykle, nie zawsze) jest trochę inaczej bo dla nich seks jest zwykle powiązany z uczuciami (zresztą cooli pisała o tym)
więc wraz z dużą ilością partnerów zachodzi pewna automatyzacja, znieczulenie (wypalenie ?) w kolejnych związkach
owszem jest "big love" na początku, motylki, tęcze, ale ile w tym prawdy to pewno nawet ona sam nie wie ...
they hate us cause they ain't us
Kiedys spytalem kolezanki z ktorą dalej jestem w dobrych stosunkach, czemu sie tak puszcza. Srednio 1 facet tygodniowo.
Odpowiedziala mi - ''Każdy ma jakies uzaleznienia''. Czasem wiec chodzi o takie uczucia.
Glupio sie caly czas pokazywac z nowymi facetami, wiec laski wchodza w jakies smieszne związki zeby podbudowac swoja samoocene. W koncu '' co ludzie sobie pomysla ''
Dlatego ja o to pytam. Lepiej znac prawde i wiedziec czego sie mozna spodziewac po kobicie w przyszlosci.
Btw.
Wydaje mi sie ze to ze dziewczyna powiedziala taka niewygodna prawde o ilosci partnerów, to swiadczy o tym ze sie tego nie boi. Ma podstawy sadzic ze u autora tematu sytuacja wyglada podobnie. Skoro robi tak samo to po co sie tego wstydzic...
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Zależy tylko od Ciebie, jaką kobietę chcesz mieć przy sobie. Jedni chcą dziewicę, a innym nie przeszkadza jeździć ze swoją żoną na swingersy.
Ja osobiście na stały związek nie biorę kobiety, która miała jednonocną przygodę albo zdradziła swojego mężczyznę (dla mnie pocałunek i macanki to też zdrada). Jeśli oczywiście uda mi się to wybadać bo wprost nie pytam
Wtedy z takimi damami zostaję relacja FF. A jeśli ona miała relację FF to mi specjalnie nie przeszkadza.
Ostatnio spotykam same "zajęte" dziewczyny co nie przeszkadza im się ze mną obściskiwać, całować etc. - nie było by w tym nic dziwnego gdyby uporczywie nie chciały stałego związku ze mną. Na prawdę są tak głupie, myślą, że im zaufam jak widzę co robią w obecnym związku...
Teraz kwestia "ja mogę korzystać, a one nie?!"
Tak, owszem jeździłem na swingi, uprawiałem seks z kobietami z którymi nie zamieniłem ani jednego słowa. Wolne, zajęte czy mężatki... równo.
To dlaczego chcę porządną, wierną i ciepłą duchem kobietę?
Jeśli mam inwestować to w pewny interes, a kobieta, która będzie w całości "moja" jest warta poważnego spojrzenia...
Powiecie seksizm? Tak, jestem seksistą i uważam, że mężczyzna ma być m. in. dominujący, odważny i racjonalny, a kobieta m.in. uległa, uczuciowa i wierna.
To moje zdanie Panie Morris28
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Ostatnio spotykam same "zajęte" dziewczyny co nie przeszkadza im się ze mną obściskiwać, całować etc. - nie było by w tym nic dziwnego gdyby uporczywie nie chciały stałego związku ze mną. Na prawdę są tak głupie, myślą, że im zaufam jak widzę co robią w obecnym związku...
z mojego doświadczenia (np.w pracy) to z połowa panien w związkach jest do wyjęcia (prędzej czy później)
a 1\3 sama dawała mi do zrozumienia, że jakbym posunął sie dalej to by się nikomu krzywda nie stała
they hate us cause they ain't us
Taką już mają mentalność i tego nie wyplenią - zostaje nam tylko korzystać z dobrodziejstw natury.
Brać na tartak, rąbać - idealne FF
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Mi niedawno 17stka robiła loda i wiesz co? Powiedzialem jej ( kazdej tak mówie ) ze dlugo takiego dobrego loda nie mialem .... a ona do mnie:
'' ja jestem niedoswiadczona, jestes moim dopiero może 6tym facetem w seksie oralnym? ''
17scie lat...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Anar - jej koleżanki w tym wieku co tydzień mają słoneczka
Nie wiedziałeś?
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
a mi łatwiej wyrwac o 22-23 lata niz taka 16-17 stkę
to prawda z tym sloneczkami ;D?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
i golfa 3 w tedeiku
a niedługo prócz słoneczka zaćmienie będzie
they hate us cause they ain't us
o właśnie coś ten deseń
a chyba mamy fanów golfa na forum, bo mnie minusujo
pozdrawiam tak przy okazji, więcej dystansu życzę (i nie pisze o dystansach do felg)

they hate us cause they ain't us
panowie są bardziej obeznani niz ja
! chociaz czapki wpierdolki nic nie pokona! ;D
Jeżeli masz pytania - pisz PW
... i teraz będziemy mieli tygodniowego doła przez minusy od nerdów bez poczucia humoru
Było z golfiarzami w tedeiku z neonami (co lepszy z elektryczną szybą kierowcy) zaczynać...
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Gdzie ją znalazłeś? W burdelu?
Wszystko co istnieje na tym świecie się zużywa i ma swój okres przydatności. Kobiety nie są w tym względzie wyjątkowe i nie mają na tyle paliwa by obdarzać serduszkiem i uczuciem wszystkich wokół. Wypalają się bardzo szybko, a starzeją szybciej od nas. Taka atrakcyjna 40-stka prowadząca "wyzwolony" tryb życia i wyrypana przez drużynę hokeistów jest do niczego bo po prostu kochać już nie potrafi. W przypadku 21 latki może to wyglądać inaczej o ile dziewczyna ma trochę oleju w głowie to może jeszcze coś z niej być. Nic o niej nie napisałeś, a tylko to, że ją rypali. Trochę sporo jak na ten wiek. Ale tak jak pisałem z tak młodą laską co to ma życie przed sobą można jeszcze coś poważnego rozkręcić jeżeli się do tego nadaje.
Z drugiej strony jak Ci przeszkadza ten fakt, że 6 ją rypało to lepiej zerwij teraz bo będziesz się tylko męczył i oszukiwał samego siebie, że jest wszystko w porządku aż pewnego dnia wybuchniesz i te wszystkie skrywane żale wyjdą na jaw tak czy inaczej.
Wiesz, pomyśl co poczuje żona Anarkiego gdy go o to spyta.
- Ile?
- Dwieście.
- Taaa, jasne. Żryj ten rosół, chcę zmywać.
Czyli według podrywajowego myślenia każdy powinien mieć wyłącznie jedną partnerkę? To w dwie połówki też wierzycie? Szukacie się po całym świecie? Ja pierdole...
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Szczera;) albo Andersen w spódnicy.