Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Laski bywają pojebane...

16 posts / 0 new
Ostatni
PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330
Laski bywają pojebane...

Witajcie,

przedstawię Wam ciekawy przypadek dziwnego zachowania ze strony laski.

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który jest studentem i mieszkanie dzieli z dwójką rodzeństwa - chłopakiem i dziewczyną. Przedstawił mi swoją dziwną sytuację.
On mieszka w jedynce, oni zaś zajmują pozostały pokój.
Na pozór wszystko wygląda fajnie, ale tylko na pozór.

Z dziewczyną, z którą dzieli mieszkanie bardzo dawno temu spotkał się raz czy dwa razy. Potem ją zlał. W ogóle nie przypadła mu do gustu.
Wyszło tak, że teraz zamieszkali na jednej kwaterze.

Problem zaczął się nagle...
Z jej strony pojawiły się teksty nie na miejscu odnośnie jego byłych kobiet (odkąd razem mieszkają był z 2 laskami). Pierwszą jego dziewczynę nazwała puszczalską szmatą i dziwką, dlatego, że mój znajomy stwierdził, że nie zna się na sporcie (jest wielką pseudofanką sportu). Od tamtej pory kolega, nazwijmy go T. ma z nią nieustanny kłopot.
Jego drugą dziewczynę również hejtowała (uszczypliwe uwagi, że wielka miłość, że laska nie jest dla niego i tak pewnie go będzie walić na boki) a teraz, gdy już z nią nie jest, czasem uszczypliwie wraca na jej temat, np. potrafi mu wypomnieć jak po wypadku jego była się nim z uczuciem opiekowała. Oczywiście wypomina to w negatywnym świetle, wyolbrzymia i musi dodać komentarz typu, że "tak się opiekowała a potem nagle miłość wygasła i miała go gdzieś".
Dodam, iż ona w żaden sposób nie może się równać z dziewczynami T. Były one zadbane, kobiece, urodziwe, inteligentne, zaś K. (tak od teraz ją nazywajmy) jest wredna, uszczypliwa, zakompleksiona i naprawdę, ale to naprawdę brzydka.
Ze względu na swój charakter oraz kompletny brak gustu i taktu (wygląda jak facet, ubiera się jak facet, zachowuje się jak facet, nawet barwę głosu ma nieco męską) nie ma praktycznie znajomych. Udziela się jedynie w jakiś organizacja studenckich, czym się szczyci. K. miała znajomych na studiach do pewnego momentu - dopóki przed koleżankami, które zapraszała nie zaczęła się przechwalać jak to ona nie rozwija swojej kariery na studiach, jaka to ona nie jest znakomita etc.
Wyszło na to, że poza organizacjami nie ma nawet pisząc potocznie "do kogo wyjść". Ludzie w ogóle z nią nie trzymają, nie zapraszają na imprezy. Jest wyobcowana, ale moim zdaniem z wyboru, bo skoro wszystkich uważa za debili i ludzi gorszych od niej, to kto chce mieć do czynienia z taką osobą?

Kolejnym niemiłym aspektem jest to, że obie jego ex twierdziły, że ona się w nim buja. Istnieje coś takiego jak "kobieca intuicja". Coś w tym jest, bo skoro teraz jest wolny i jak na prawdziwego mężczyznę przystało spotyka się z kobietami, to ona potrafi wypytywać go o dziewczyny, które go odwiedzają, oceniać je, w ostateczności czasem mówi, ze nie będzie z JEJ DOMU robił burdelu i nikogo sprowadzał.
Pewnego razu, gdy jedna z jego koleżanek gościła w kuchni na kawie K. wbiła również do tego pomieszczenia i nawet nie kryła się, że pod pretekstem porządków podsłuchuje ich rozmowę. Oni przemieścili się do jego pokoju, K. zaś od razu wyszła z kuchni, by potem, po zakończonych odwiedzinach oceniać jego znajomą. Ocena oczywiście negatywna.

Poza tym krytykuje wszystko w nim: jego styl bycia, jego hobby i pasje. Doszło do tego, że chłopak unika jej jak może, choć już jej krok działa na niego jak płachta na byka.
Doszło nawet do tego, że podczas ważnej rozmowy telefonicznej prowadzonej na głośniku wbiła do jego pokoju śpiewając, tylko po to, aby podsłuchać z kim i o kim gada. Byłem świadkiem tej sytuacji. Uwierzcie, że gdyby nie kilka mocniejszych słów, to nawet nie byłaby chętna do opuszczenia pokoju. W sumie nie była, po prostu musiał ją wyrzucić do jej pokoju.
Zdarza się również, że szydzi z jego znajomych, gdy ich zaprosi na piwko. Udaje cwaną i niby w normalnej rozmowie po prostu szydzi z jego kolegów, którzy również zauważyli, że z laską jest coś nie tak i rzadziej przez nią go odwiedzają.

Biedak (biedak, bowiem mieszka z kompletną debilką) nie wie jak się zachować. Do tej pory zlewa jej zagrywki i gdy naprawdę nastąpi mu na odcisk daje w kilku słowach do zrozumienia, co myśli o jej zachowaniu.
Sytuacja jest męcząca. Do tej pory dom tętnił życiem. Odkąd ta dziewczyna zamieszkała z nimi w domu panuje ponura, wręcz beznadziejna atmosfera. Brat jest kompletnie zdominowany przez siostrę. Do tej pory byli dwójką zajebistych kolesi a teraz męczą się na kwadracie z zakompleksioną żmiją, która kąsa innych i wsysając im jad zaraża swoją bezbarwnością i zwykłością.

Mój znajomy ma naprawdę dość tej kobiety. Postarałem się przedstawić jego sytuację tak wnikliwie jak sam mi ją zaprezentował. Mam nadzieję, że nie pominąłem niczego istotnego.

Co o tym sądzicie? Myślicie, że laska coś do niego czuje i stąd takie zachowanie, m.in. ocenianie jego każdej znajomej i dociekanie, co go z nią łączy, czy w końcu docinki na każdym kroku?

Czekam na Wasze teorie Wink

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

Powerade
Portret użytkownika Powerade
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 120

Czy to nie jest opowieść o Tobie?
A po drugie..no skoro ta dziewczyna jest tak denerwująca to niech Twój kumpel się zwyczajnie wyprowadzi i po kłopocie.

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

Tak, jest o mnie Wink
A tak zupełnie poważnie, tyle z nim o tym rozmawiałem i sam byłem świadkiem niektórych akcji, że dość klarownie potrafię to przedstawić. Napisałem o tym, bo szczerze mówiąc nie wiem, co mu poradzić.
Wyprowadzka nie wchodzi w grę, bo mieszka w punkcie, z którego wszędzie ma blisko - na uczelnię, do sklepów, klubów itd.

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Pies ogrodnika, mówi ci to coś ?

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

Gdyby kot jednej dziury pilnował, to by zdechł.

Przecież po tym, co napisałem widać jak na dłoni, że z jego strony nic nie ma (zero pozytywnych uczuć) a z jej strony nawet jak jest, to według mnie jest świadoma tego, iż nic z tego i tak nie wyjdzie, bo koleś ma po prostu na nią wylane.

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,, to według mnie jest świadoma tego, iż nic z
tego i tak nie wyjdzie, bo koleś ma po prostu na nią wylane." no i o to mi chodzi. Wie, że u niego nie ma szans to stara się blokować inne dziewczyny. Jak pies ogrodnika, ogrodnik ma warzywa, których pies pilnuje ale nie zje bo to wszak pies. Ale biada zającowi albo sąsiadowi który ma chęć na sałatę albo marchwkę bo pies nie da nawet tknąć tych warzyw. O to chodzi w tym powiedzeniu bo widzę, że nie zrozumiałeś.

NaObiadKotlet
Portret użytkownika NaObiadKotlet
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-04
Punkty pomocy: 174

Co raz więcej opowiadań w os. 3. Zostańcie jakimiś pisarzami czy tam kim. Boicie mowić o swoich problemach. Facet powinien umieć przyznać się do błędu cmn!!1

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Jak ma się przyznać jak nie można sir zarejestrować

WiktorMuchoz
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: dworzec centralny warszawa

Dołączył: 2013-02-08
Punkty pomocy: 103

Ja wolałbym mieć wszędzie trochę dalej, niż sobie zatruwać życie taką osobą.
Przecież do klubów nie chodzi się codziennie, sklepów jest wszędzie pełno, nawet na wsiach.
Niektórzy godzinę dojeżdżają na uczelnie lub do pracy i żyją.

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Hmm nie wiem. Jakbym mieszkał z taką pojebaną dziewoją to bym jej sztapli najebał tak żeby się obraziła na amen i wypierdalała. Powiedzieć jej prosto w oczy wszystko i może się zamknie. Chociaż wtedy pewnie będzie knuć jakieś spiski i knowania jak jego znajomi przyjdą. Narobi scen i też lipa ;/ No cóż, albo ona, albo on. Ja bym nie zdzierżył.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Brata bym w to nie mieszał. Zresztą skoro jest zdominowany przez nią to tym bardziej. Do tego jakby zrobił tak jak piszesz to by pewnie miał pozamiatane u rodziny. Taka wywłoka pewnie by obróciła wszystko na swoje i wyszłaby jako kryształowa dziewucha, a brat zły i niedobry bo nie chce z nią mieszkać. Jak już coś to po prostu rozmowa (nikłe szanse), ultimatum może mieć dla niego zbyt duże kosekwencje. Chociaż ja bym się nie pierdolił w temacie, no ale ja czy Ty to ja i Ty Wink

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Exelon
Portret użytkownika Exelon
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-05-05
Punkty pomocy: 41

Na moje oko ona po prostu cierpi na syndrom niedopchnięcia...