Za pół roku wybieram się na studia, nowe miasto(Wrocław, a aktualnie miasteczko gdzie każdy, każdego zna..), nowi ludzie - nie mogę się doczekać.
Mam kilka pasji - siłownia, bieganie (raz 20km zrobiłem, w tym roku w planach mam półmaraton). Ale w końcu będę miał możliwość lepszego samorozwoju.
Pomyślałem o zapisie na kurs masażu. Cenę około 1000zł idzie przeboleć. Ktoś z Was ukończył taki kurs? W praktyce z dziewczynami wydaje mi się być niesamowicie pomocny 
Napewno będziesz doceniany;]
Ogólnie fajna i przydatna rzecz, raz się nauczysz i możesz korzystać całe życie ;]