Poznałem dziewczynę na NG, dobry raport, kc, byłem bardzo pewny siebie, dominowałem, parę razy próbowałem pocałunku, niestety mówiła, że wyglądam na zawodowca i szukam kolejnej na jedną noc i ona taka nie jest (szkoda, że nie wiedzą żem prawiczek ;p).
Na sam koniec rzuciłem ją na lożę i dałem jej mój telefon nic nie mówiąc, jedyne co miała przed twarzą to moje krocze ale chyba się jej podobało bo się cały czas uśmiechała. Sprawdziłem nr, był prawdziwy, umówiłem się z nią kolejnego dnia na spotkanie(godzina wstępnie ustalona jak i miejsce).
Kolejnego dnia wysłałem sms'a, żeby potwierdzić spotkanie. Niestety brak odpowiedzi, zadzwoniłem do niej raz, godzinę przed spotkaniem i po 10 min jeszcze raz. I tak się to skończyło bez odzewu.
Nie wiem czy ją sobie odpuścić czy może da się jeszcze coś z tego ugrać(może niespodziewanie zadzwonić za tydzień, dwa?).
Na sam koniec ale to był raczej całus w usta, ważne, że to z jej inicjatywy mimo, że z początku nie chciała. Sam już nie wiem czego one chcą i tak źle i tak niedobrze.
Snoofie, dzięki za minutę śmiechu i łezkę w oku. To z mchami mnie rozbroiło
Moim zdaniem nie ma co rozkminiać dlaczego się nie odezwała. Niektóre kobiety tak już mają, najpierw się uśmiechają, chętnie dają numer, budują sobie samoocenę dzięki temu, że do niej dzwonisz i prosisz o spotkanie. A na koniec zmieniają zdanie i olewają. Bo może pojawił się ktoś inny, może koleżanki ją skrytykowały, a może jednak się boi, że jesteś tym wspomnianym zawodowcem szukającym przygód. Tak się po prostu zdarza. Myślę, że już nic nie zdziałasz z tą dziewczyną, ale możesz spróbować się odezwać za jakiś czas. W końcu nic nie tracisz.
Powodzenia
Nic złego się nie stało próbuj dalej z innymi
.
Next!
"Byłem pewny siebie."
To pewnym siebie się jest na zawołanie? Tylko przy Nightgame? Czy może od piątku do soboty godzinach 20-23?
Coś czuję, że twoja wizualizacja pewnego siebie "maczo mena" może być lekkim przerostem formy nad treścią - stąd ten tekst, że wyglądasz na zawodowca. Więcej siebie, mniej "Super Puasa" i będzie git następnym razem.
A co do lasi - nie rozkminiaj tego bro, działaj dalej. Gdyby laska mnie wystawiła, bez wcześniejszego poinformowania, żebym sobie ten czas mógł jakoś zagospodarować sam, to nawet bym z nią na grzyby nie poszedł, a co dopiero na spotkanie. To brak szacunku.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. To co napisałeś o tej pewności siebie, do mnie trafiło. Więcej siebie mniej PUAsa, zakodowano