Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

kto jak nie wy ?

29 posts / 0 new
Ostatni
septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845
kto jak nie wy ?

Siemanko tu septo,

zakładam wątek na forum w celu wylania żalu.. jak w temacie - kto jak nie Wy brać obeznana w tematach związkowo-okołopodobnych..

o co chodzi ? otóż.. kręcę(iłem?) z panną, młodszą, na drabinie dochodów dzieli nas sporo. To tytułem wstępu. No i tak - znamy się > kwartału, seksu nie było - były natomiast wizyty obopólne w domostwach swych. Panna zakomunikowała, że chce się wybrać ze mną na weekend nad morze. Ja zakomunikowałem, że na ten moment partycypujemy w kosztach do pewnego levelu minimum + ewentualne nadwyżki finansuję ja. I tak jak kontakt w tym temacie był płynny, tak po tym wezwaniu zjebał się na dni dwa. W sensie - ona nie komentuje, ja nie zamierzam weryfikować sumy wejścia.

pytanie do Was - czy jestem skurwielem (jak uważa moja była, czy jestem nie romantyczny - jak uważa moja opcja rezerwowa, czy ... no właśnie.) Co Wy sądzicie drodzy moi userzy podrywaja orga ?

całuski Wink

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

"No i tak - znamy się > kwartału, seksu nie było - były natomiast wizyty obopólne w domostwach swych"

Jak to możliwe? Co poszło nie tak?

A wracając do meritum. Masz wrażenie, że panna lubi ciągnąć Twoje $? Jeśli tak to może przyzwyczaiłeś ją do tego na tyle, że widzi w Tobie możliwość finansowania darmowych - dla niej - rozrywek? Teraz nagle chciałeś zmienić zasady gry i stąd jej konsternacja + foch? Moje doświadczenia są takie, że panny ze skłonnościami do bycia beneficjentami, konsumowania moich pieniędzy, bardzo szybko przyzwyczajają się do stanu rzeczy pt. "On płaci" i z czasem na każde inne rozwiązanie reagują wielkim WTF.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Al - generalnie, kiedy przychodziło do płacenia zazwyczaj na zasadzie konsensusu było tak pi razy "drzwi" 2/3 mojego wkładu vs. 1/3 jej. Wyjazd nad morze burzył ten układ, bez formalnego stwierdzeni - du bist mein frau und ich will fiele geld for you spenden etc.. trochę śmierdzi przedzwiązkowym sponsorigiem - więc wolałem postawić sprawę jasno. Moja wątpliwość zrodziła się po braku odzewu i negatywnej ocenie znajomych mi kobiet ? ja mam do tego stosunek na zasadzie WTF? niby, że co - jeden pokój = seks = ja płacę = rokasa ?? bezsens ..

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"jeden pokój = seks = ja płacę = rokasa"

znaczy roksa?

Też mi to tak wygląda Sad

Dziwny układ, bo niby u rodziców przedstawieni jesteście, ale seksu nie ma, komunikacja też średnio...
Kolejność prawidłowa: komunikacja, seks, rodzice?

Propozycja o podziale kosztów przyzwoita, jeśli panna strzeliła focha albo:
a) roksa
b) niezbyt zgrabnie jej to przekazałeś

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Elba,

Nieee, żadnych rodziców nie było póki co na tapecie..

Dziwne to, bo spotykaliśmy się pare razy, na chyba 3 spotkaniu spróbowałem dziewczynę pocałować i się odsunęła. Olałem temat żeby zobaczyć, czy będzie w kontakcie.. Po jakichś 3 tygodniach wprosiła się do mnie w celu zrobienia mi żarcia, (odczytałem to jako krok naprzód - dziwny, ale do przodu) no i takie wizyty u mnie były 2. Za każdym razem panna się wycofywała i w trakcie spotkań nic się nie wydarzyło - zaniechałem dalszych.. po jakimś czasie dostałem zaproszenie zwrotne do niej (znów zabrzmiało jak krok dalej). Ale również tu nic się nie wydarzyło..

kiedy chciałem dać już sobie spokój zupełnie - pojawiła się propozycja wyjazdu (i znowu kolejny krok dalej). teraz zero kontaktu.

im dłużej się przyglądam temu opisowi, tym bardziej stwierdzam, że to jest zupełnie bezsensu Wink

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Sorki, uznałam, że wizyty w domostwach = wizyty w domach rodzinnych. Mój błąd.

A z opisu rzeczywiście wynika, że to jakoś tak się w szwach rozłazi, zanim jeszcze zostało zszyte...

Wink

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

snoffie - chyba trafiłeś w pooonckt Wink dla tzw. alimenciarza kwestia siana bywa czasami delikatna.. Twoja przemowa trafia do mojego "przemyśl kwestię komunikacji zioo" - senkiju Smile

Invincible
Portret użytkownika Invincible
Nieobecny
...
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-04-21
Punkty pomocy: 107

"Panna zakomunikowała, że chce się wybrać ze mną na weekend nad morze"
Czyli stawia

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

Jak dobrze zrozumiałem mieliście jechać nad morze, a Ty powiedziałeś że składacie się po tyle i tyle. Ech, to są bardzo trudne sytuacje do oceny. Dawniej napisałbym coś w stylu:

"Kurwa, chyba ją popierdoliło. Albo dokłada się do wyjazdu, albo niech wypierdala. Nie rób z siebie sponsora"

A teraz? Zebrałem trochę doświadczenia i wiem, że nie wszystko jest takie zero jedynkowe. Zastanawiający jest jednak fakt, że jeszcze nie wylądowaliście w łóżku a z drugiej strony może panna jest dziewicą i czeka na odpowiedni moment? Jeszcze z innej strony dziwnym jest fundowanie wyjazdu kobiecie, której tak na dobrą sprawę prawie nie znasz. Rozumiem sytuację, kiedy jesteś w 3 letnim związku i postawisz taką wycieczkę swojej lubej ale tutaj?

Sam widzisz ile rodzi się tutaj pytań- ochujeć można. Ja bym z nią na szczerze pogadał, poznał jej zdanie i później wypracował ewentualny konsensus. Wytłumacz jej na spokojnie w czym problem. Jeśli panna traktuje Cię poważnie to chętnie podejmie temat. Może akurat chwilowo nie ma kasy? Może ma jakieś problemy finansowe? Daj jej delikatnie do zrozumienia że nie interesuje Cię relacja oparta na ładowaniu w nią kabzy. Nie ma co się na siebie dąsać i nie odzywać przez jakąś durną błachostkę. Septo- jesteś dojrzałym facetem po 30-stce, a więc załatw to równie dojrzałym dialogiem adekwatnym do swojego wieku. Nie ma co pajacować i brać się na przetrzymanie jak w liceum.

Uważam, że w ostateczności mógłbyś włożyć trochę więcej pieniążków w ten wyjazd, no chyba że panna jest taką typową materialistką. Septo- sam powinieneś wyczuwać takie rzeczy i to jakie ta kobieta ma w stosunku do Ciebie intencje. Nikt z nas nie wie co to za dziewczyna, dlatego ciężko nam tutaj wydawać jakieś wyroki.

Ja z kolei kiedyś poznałem pannę, która opierała się przed seksem. Twierdziła, że jest dziewicą ale jakoś jej nie wierzyłem gdyż po pierwsze wyglądała dość kurewsko a po drugie miała wówczas 23 lata. W końcu zaprosiłem ją nad morze, zapłaciłem za dobę w hotelu, alkohol, żarcie- czyli prawie jak Anarky w Poznaniu Laughing out loud Z tą różnicą, że ja nie robiłem jej zdjęć bielizny. No i wiesz co się okazało? Panna faktycznie nigdy wcześniej tego nie robiła. Była tak ciasna, że nie mogłem w nią wejść, w końcu wcisnąłem kindybała na siłę, zrobiłem kilka ruchów frykcyjnych i nim się zorientowałem to prześcieradło było całe we krwi. Poleciłem jej by poszła do łazienki się ogarnąć. No i wiesz co? Stała w brodziku ze 2 godziny, a ja w tym czasie leżałem rozjebany na łóżku i oglądałem tv Laughing out loud Raz na jakiś czas wpadłem do niej do łazienki skontrolować czy żyje i jak otwierałem drzwi to pierwsze co rzucało mi się w oczy to brodzik zalany we krwi. Nie wiedziałem co mam robić. Z jednej strony trochę się o nią martwiłem, że może się wykrwawi a z drugiej nigdy wcześniej nie słyszałem o tym by jakiejś kobiecie przytrafiło się to podczas jej pierwszego razu. Miałem myśli by zadzwonić na pogotowie, ale co ja bym powiedział dyspozytorce: "Yyyy wie pani co...jest taka yyy delikatna sprawa. Otóż ruchałem dziewicę i teraz cały czas cieknie z niej krew"? Przecież by mnie wyśmiała. Pomyślałem sobie: "W sumie to jebać to Laughing out loud ", po czym polałem sobie drineczka i uwaliłem się na wyrku w celu oglądania tv Laughing out loud Na szczęście wszystko dobrze się skończyło- panna przeżyła. Po co to piszę? Otóż by pokazać Ci że cały wyjazd ufundowałem z własnej kieszeni, jednak gdy wróciliśmy do Szczecina panna robiła wszystko by ze mną być. Powiedziała wprost że się we mnie zakochała, ale ja nie odwzajemniłem jej uczuć. Nie w głowie mi wtedy były związki ;p

Powodzenia i pozdrawiam.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Perry zawsze Ciebie lubiłem Gdyniaku-Szczeciniaku - spoko opinia, na pewno do przemyślenia Smile

ta pani i ja to mega-przegrubaśne różnice - wiek, pochodzenie, status.. zagdałem i poznałem wybitnie pod wpływem zauroczenia i "pua wytycznych" (ale żeby nie było faktycznie się wkęciłem) - trochę na pokaz na początku... Nie wiadomo, co z tego będzie. Raczej uważam, że "zdychnie" w bólu - ale zawsze jakieś doświadczenie Wink

pozdrawiam
s.

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

Dzięki dzięki Laughing out loud

Z tą panną była jeszcze jedna sytuacja. Kiedy tak latała za mną i latała po powrocie z tego morza, postanowiłem że tak dalej być nie będzie. Wziąłem ją na rozmowę w której dałem jej jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie związek. Po czym nastało tak z 20 sekund ciszy. Ciszy w której to cały czas patrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Po 20 sekundach ona wyjechała z tak grubym tekstem podsumowującym, że do dziś mam banana na mordzie gdy to wspominam. Wiesz co mi powiedziała?

"I tak masz małego"

Po czym odwróciła się i poszła Laughing out loud Muahahahahahahahaha, myślałem że tam nie wyrobię.

PS Septo- jak wypali Ci ten wyjazd, to omijajcie Szczecin bo wbrew powszechnej opinii nie leży on nad morzem Smile Ale suchar...

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

cooli fakt, to był triumf romantyzmu nad zdrowym rozsądkiem, szkoda tylko, że to było wtedy, a nie teraz..

też mi się tak wydaje Smile

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Wbrew pozorom sprawa jest prosta. Ona wyszła z propozycją, ok. I teraz są dwie opcje.
Jeżeli jestem gościem który ma nadwyżkę kasy, nie mówię tu o milionerze, ale dla którego wyjazd na weekend nad morze dla dwóch osób to żadne finansowe obciążenie, to w ogóle nie wspominam nic o kasie. Mogę opłacić nocleg, wachę, ale na miejscu po to żeby zobaczyć czy kobieta nie leci na moje dudki, stwarzam kilka sytuacji gdzie to ona musi zapłacić za drinki, lody, kawę, obiad, papierosy, cokolwiek.
Jeżeli natomiast jestem gościem który nie może pozwolić sobie na taką rozrzutność, mówię jej o tym, szczerze, ale w delikatny sposób, żeby nie wyjść na dusi grosza. Coś w stylu, "wiesz ostatnio miałem ciężki okres z gotówką, bo miałem sporo wydatków w tym miesiącu, ubezpieczenie za samochód i parę innych pierdół" i jeżeli laska jest kumata to w tym miejscu Ci przerywa i mówi coś w stylu "przecież nie każę Ci za siebie płacić, coś wykombinujemy".

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Tak sobie przypomniałem moją, trochę inną sytuację w czerwcu bieżącego roku.

Zaproponowałem Pannie wyjazd na morze, jednak nie była zbyt przekonana. Wyszło na to, że 50zł na dzień to dla niej za dużo (Mieliśmy jechać na 5 dni) Powiedziałem, że ewentualnie mogę jej pożyczyć, albo nawet opłacić częściowo wyjazd. Wpadłem na pomysł, że może znajdziemy typowo budźetowy nocleg. Chciałem żeby poczuła się komfortowo jeśli chodzi o hajs. Ja tam mogę pod namiotem nawet spać, dużo mi do szczęścia nie trzeba. W konsekwencji tej dyskusji wyliczyłem jej jakieś minimalne pierdoły i zasugerowałem żeby sobie wzięła hajsy tylko na szamę. Ja już i tak miałem wszystko opłacone i planowałem jechać. Jednak dalej się krzywiła. Pojechałem więc sam....
Kasa kasą, no ale jak czasem ludzie grosza przy dupie nie mają to naprawdę ciężko na jakiekolwiek ruchy. Było to dla mnie irytujące, a mimo iż zapraszam ja to sponsora nie będę z siebie robił. Taniej by jej nigdzie nie wyszło. Przesiedziała urlop nad jeziorem ( nie!!!! na pewno nie u kochanka:) ), bo akurat też miała wtedy wolne.
Ambicje tej kobiety aby zdobyć hajs na jakieś ruchy były zerowe. Ja nawet gdy byłem młodszy i nie miałem hajsu, a wiedziałem że gdzieś jest potencjał (czy to wycieczka czy jakiś fant) organizowałem sobie pieniądze.

Wcześniej raczej nie miałem tego typu problemów bo Panny zawsze miały hajs i to jeszcze potrafiły mnie gdzieś zabrać i zapłacić.

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

"Pojechałem więc sam...."

A poruchałeś chociaż? Laughing out loud

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Na wyjeździe nikogo nie ruchałem, bo byłem z nią już w poważniejszej relacji;)

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Chłopaki- absolutnie to nie do wszystkich- ale jakbyście mniej siedzieli na podrywaju a więcej pracowali, mielibyście więcej kasy i mniej dylematów z nią związanych. Ciągle widzę tu szarpanie się o 2 dychy, pindziesiont itd. Zacznijcie porządnie pracować nad swoim życiem, uczyć się jakiegoś fachu i pracujcie to nie będziecie nawet spoglądać na takie kwoty.
Jedną z najważniejszych cech faceta winna być zaradność i umiejętność zarobienia pieniędzy, w przeciwnym razie zawsze będziecie biadolić że Wam ciągle na coś mało, że szef chujowy bo mało płaci, że państwo tnie w chuja.
A co do tematu to Snoofie go w zasadzie wyczerpał.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Szarpanie kobiety na wydatki przy wiedzy, ze zarabia kilka razy mniej od Ciebie jest na moje oko niemeskie i wieje infantylnoscia.

Jezeli dla Ciebie kilka stow nie jest problemem, to trzeba bylo nie robic szopki tylko zabrac ja na to morze i sprawdzic, czy na wszystko wykladalbys kase, czy wyszlaby z inicjatywa chociaz kupienia obiadu albo alkoholu.

Wychodze z zalozenia, ze wydanie troche pieniedzy za mozliwosc sprawdzenia czlowieka, to niska cena.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Dzięki za opinię Mendo. Ciekawe spojrzenie, w sumie nie myślałem nigdy o takich wydatkach w kontekście inwestycji w "sprawdzenie kogoś", raczej wolałem mieć te sprawy ustalone.

To rozwiązuje wiele problemów i nie wprowadza nerwowej atmosfery.

W całej sprawie najważniejsze jest odpowiednie podejście, które w pore zabezpieczy przed kobietą, która nie ma problemu z wyrecytowaniem "zabierzesz mnie nad morze". Wbrew pozorom tu nie chodzi o pieniądze, ale kwestię czyjegoś podejścia i charakteru.

dzięki

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Takie podejście działa, nie ma ciśnienia, i Ty nie masz ciśnienia, i kobieta nie ma ciśnienia. Jest luz i komfort. A Ty sobie możesz swobodnie obserwować.

Ostatnio zabrałem pewną babkę na majówkę. To brzmiało tak:
Jak nie masz planów na majówkę, to zabieram Ciebie na Wake'a do Margonina.

Kompletnie nic o pieniądzach nie pierłem, sama się dopytała ile to mniej więcej wyjdzie. Na miejscu gdy jedliśmy pierwszy obiad, chciała zapłacić, powiedziałem: "Dzięki, doceniam to Smile, ale jutro stawiam ja".

Jak już się pakowaliśmy w drogę powrotną to sama się dopytała, "no i jak tam? Ile To tam wszystko wyszło z domkiem i paliwem?"

Przedstawiłem koszta, dała połowę, ale część jej od razu oddałem. Wyszło tak, że się po prostu dorzuciła, na oko 1/3 kosztów.

Ten cichy test zdała, ale kilka innych fatalnie oblała... i było sajonara...

E: Od kilku lat nie mam ciśnienia na natychmiastowe załatwianie spraw finansowych z innymi. Ludzi na poziomie nie trzeba się dopraszać ani ustalać finansów. Każdemu w odpowiednim czasie zaświta i powie "aa po ile się składamy?" Albo "Nie mam już gotówki, musiałbym podskoczyć do bankomatu, mogę Ci oddać jutro / za tydzień?"
A jak ktoś nie pamięta, to się mówi po jakimś czasie "ziom, wisisz mi pięć dyszek za kino dwa tygodnie temu - a no! zapomniałem, czekaj, już Ci oddaje lub oddam Ci jutro".

Tych co chcą na drapaka lecieć i walić w chuja wyczujesz i tak.
A to, że będzie to kosztować Ciebie kilka dych czy tam stówę to kij w te siano i w nich jednocześnie. To nie wiele, żeby wiedzieć z kim się zadawać z kim nie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

Anarky- nie to że się czepiam, jednak sam opłaciłeś lasce hotel w Poznaniu, do tego stawiałeś alko i jedzenie.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Anarki relacje damsko-męskie to nie tylko dymanie jak sie trafiła okazja. To także wszystko to co dajesz kobiecie. A po tym wpisie widać, ze dajesz niewiele.
Np i wreszcie kwestia kasy- jak będziesz ja miał, będziesz miał wybór. Teraz to takie czcze pierdolenie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Powiem tak : niech się buja równy z równym, a gówno z gównem - bez urazy dla nikogo .
W tym zdaniu chodzi o to iż dzieli was przepaść finansowa , jeżeli postawisz sprawę jasno i powiesz po 1000zł na wyjazd dajemy , dla panny może być to kwota astronomiczna .
Jak lasia jest cwana to może Cię przekabacić tekstami o problemach rodzinnych i dupie marynie i wtedy w takiej rozmowie możesz jej sam zaproponować że za sponsorujesz wyjazd Wink.
Gąska jak leci na kaskę to ciężko to wyczuć (bo się dobrze maskują ) znam przypadki gdzie spotykali się ludzie i gąska twierdziła że jest honorowa i sama zarabia i sama płaci za siebie - super postawa. Tylko przyszedł ślub, dziecko i co? i chłop zapiernicza na ten cały cyrk a pani - przecież zajmuje się domem Wink .

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Wygląda to dość komicznie, bo spotykasz się z panną potem coś po 3 tyg. ona ci proponuje, potem znów po 2, czyli relacja mało intensywna, brak seksu itd. Chybaże codziennie na gg rozmawiacie i macie już jakąś więź?Tongue W kazym razie przy takiej czestotliwosci spotkań i takim krótkim stażu laska wyskakuje z propozycja wyjazdu nad morze, który niby ty masz zasponsorować? haha. dobrze, że nie zapytała: wiesz, mam ochote gdzies z toba wyjechac. postawisz mi wyjazd nad morze?
Nawet jakbys byl zarazdnym facetem jak to ktos tam pisal i 50 zł to dla ciebie by były grosze to uwazam, że zabieranie dupeczki na taki wyjazd to lekkie przegiecie. To takie smao frajerskie zachowanie jak kupienie bukietu roz na 2 spotkanie;)

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Mendoza zgadzam się z Tobą

"Jezeli dla Ciebie kilka stow nie jest problemem, to trzeba bylo nie robic szopki tylko zabrac ja na to morze i sprawdzic, czy na wszystko wykladalbys kase, czy wyszlaby z inicjatywa chociaz kupienia obiadu albo alkoho"

Pewnie, że mogłem;)

"Ten cichy test zdała"

To mi się też podoba bo przyznam szczerze, że takie testy już robiłem wcześniej. Uważam, że to jest bardzo dobry pomysł.

Jednak w całej mojej sytuacji szukałem w niej, że tak powiem "ambicji" na to żeby coś zrobić z zaistniała sytuacją. Szukałem jakiejś inicjatywy i zaangażowania. W tym wszystkim zauważyłem taką perspektywę, że jeśli dziś pojedziemy tu i tam to jak będę chciał pojechać znowu za miesiąc w nowe miejsce, to usłyszę to samo. Wyszło właśnie tak. Dziewczyna w moim odczuciu nawet nie miała złych zamiarów, ale zupełnie nic nie chciała z tym zrobić.
Ja jako człowiek który wychował się w niezbyt bogatej rodzinie rozwiązywałem takie problemy szczerą rozmową, albo kombinowaniem hajsu. Tutaj miałem takie oddalanie tematu. Osobiście nie lubię takiej "magmy" która niby jest płynna, ale tak jakby stoi w miejscu i nigdzie się nie przemieszcza.

Uważam, że też był to swego rodzaju test na to, jakie podejście do całej sytuacji ma ta Panna. Tak się zastanawiałem co ja mam robić za pół roku jak będę chciał lecieć czy jechać tu i tam ( bardzo lubię podróżować) a nie będzie żadnej inicjatywy z jej strony.
Zdarzało mi się zabierać dziewczyny tu i tam, fundować im to i to. Nie mam z tym problemu. W zasadzie materialistki szybko wyczuwam. Tutaj uważam, że sytuacja była zgoła inna...
Dodam, że potem podobne problemy z hajsem ciągle się zdarzały. Nawet na kino, ani na wejście na basen nie miała. Mnie już to irytowało. Powody zakończenia tej relacji były jednak całkiem inne.

Jeszcze taka myśl mnie naszła, że czasem fajnie wyjebać nawet kilka stów żeby Panne gdzieś zabrać niż pierdolić się co chwila z opłacaniem wstępów do kina, teatrów itd...takie ciągłe wyciąganie portfela przez faceta na różne pierdoły jest dla mnie "abstrakcją"

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Podsumowując,

Nawet nie dała się pocałować, ledwo się znacie, Pani rzuca pomysł - "wyjazd nad morze", a Ty sypiesz z rękawa kwotą i bach, jesteście. Nieźle, nieźle.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein