atnio wychodzi duzo czesciej. Staralem sie nie pokazywac jako tako zazdrosci ale jakies 3 tyg temu cos we mnie peklo , zapytala sie sama z siebie czy moze z jednym z nich isc na wesele. Trzeba wziac pod uwage zładni ale mam nadzieje ze troche rozumiecie moj problem. TO WSZYSTKo niscku. Odpowiem na kazde pytanie i mam do was wielka prosbe zebyscie
Popracuj nad tym, żebyś pod wpływem emocji nie robił jakiś głupich rzeczy. To kobieta może wybuchnąć ty masz być spokojny.
I kurwa serio srasz się jak panna nie piszę do Ciebie jeden dzień? Mówisz, że ona wychodzi ze znajomymi to ty wyjdź ze swoimi, ufam, że kogoś tam masz.
Pisałem o tym na blogu, że kobieta nie może być jedynym filarem w twoim życiu bo to kurwa jak pierdolnie to nie ma co zbierać z chłopa... Pomyśl o tym i spraw, żebyś miał ciekawsze życie to sprawi, że będziesz mniej myślał bo będziesz miał mniej czasu.
EDIT
A co do akcji z weselem to ja bym inaczej zrobił.
Na to pytanie zareagowałbym uśmiechem i powiedziałbym
"Oczywiście idź na to wesele i baw się dobrze, tylko pamiętaj ubierz się ładnie i nie narób mi wstydu"
Bo tak jak ty zrobiłeś to wyglądało jakbyś czuł się zagrożony przez tego jej kolegę i pokrzyczałeś jak dziecko któremu zabiera się lizaka... słabe w chuj
Nie no jasne mam z kim wyjsc i ostatnio tak robie ze wychodze z koleżkami , ale czy to pomoże ? Popelnilem wlasnie ten jebany blad ze stała sie moim jedynym filarem a nie dodatkiem do zycia ;/ Da sie jeszcze naprawic tyle bledów ?
To na co czekasz? Nie placz tylko zmien to. Poznaj kilka nowych kolezanek i spotykaj sie z nimi.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"Myslalem o tym czy ja zostawic moze to jedyny ratunek jak bedzie chciala wrocic."
Tego to nawet nie próbuj bo z takim podejściem będziesz miał taki problem w głowie, że należy tylko współczuć.
Co do reszty - masz pełno odpowiednich tematów, w których jest dużo dobrych rad. Są one bardzo uniwersalne...
Więc zamiast rozmyślać i szukać złotego środka to po prostu skończ podchodzić do tego emocjonalnie i się weź za siebie. Z dnia na dzień od Ciebie nie odejdzie więc wszystkiego nie naprawisz w jeden dzień i za pomocą kilku przypadkowych kolesi z jakiegoś forum. Bo mogę Ci wszystko podać na tacy ale co z tego, jak sam będziesz to robił przeciw sobie?
Przede wszystkim musisz być konsekwentny. Zero jakichkolwiek słabości i chorych jazd o np. SMS'y. Jak należy i wiesz, że masz rację to opierdol, a jak wiesz, że wychodzisz na zagniewanego misia, to ugryź się w język i walnij kilka razy w ścianę, tak żeby nikt nie widział.
A co masz robić? Naśladować ją. Rozgląda się po ulicy jak z Tobą idzie? Też się rozglądaj. Wychodzi z koleżankami? Też wychodź. Ma kolegów? Znajdź sobie ładne koleżanki (czasami wystarczy jak postawisz pizzę koleżance ze studiów więc nie opowiadaj mi to, że to takie trudne)...
Co do wesela to tu już masz większy problem i sobie odpowiedz co dziewczyna sobą prezentuje. Jak Ci zależy (więc pewnie tak - bo po co ten wątek z całą "romantyczną" otoczką i wspomnieniami) to znajdź jakiś ważny dla was dzień i po prostu ją wystaw albo wcześniej uprzedź, że idziesz ze znajomymi na imprezę, a jej nie możesz zabrać bo nie dostała zaproszenia. Poczuje się źle to bardzo dobrze... Potem tylko nie daj wciągnąć się w głupie fochy oraz mściwe zagrywki i już jesteś jeden punkt do przodu... (Oczywiście zrób to jak pójdzie, bo tak, dasz jej tylko dylemat i usprawiedliwienie, żeby poszła na to wesele. A nie ukrywajmy - tak się już pogrążyłeś, że jej na pewno nie zatrzymasz.)
a o co chodzi : wczoraj gadalismy w miare normalnie a dzisiaj nie odzywala sie caly dzien i dopiero o 23 zapytala
a ładnie to tak edytowac po ponad roku?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Twoja sytuacja wygląda trochę tak, jakby podczas meczu piłkarskiego, obrona Twojej drużyny totalnie straciła panowanie nad własną połową, złapała dwie czerwone kartki za brutalne faule, a przeciwna ekipa wjechała Ci pod bramkę i gra z Twoimi obrońcami w dziada na Twoim polu karnym, zastanawiając się kiedy w końcu oddać kończący strzał. Daj sobie strzelić tą bramkę i zacznij nowy mecz, albo wypierdol piłkę daleko na aut i ustaw szyki. Prowokacje i zaczepki piłkarzy gości olewasz i skupiasz się na odzyskaniu kontroli nad piłką. Chyba, że masz warunki do gry z kontry.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Konstanty za Nawalke
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
haha podoba mi sie , ale troche słabo gram w piłkę
a co zrobic z tym meczem jak teraz mi sie żaliła, ze nie okazuje jej czulosci i uwagi i tak dalej, a ja napisalem ze jesli chce gadac to wie co zrobic(tzn ze gadac moge na zywo ewentualnie przez telefon ) a ona napisala na to WIEC DOBRANOC, ja napisalem to dobranoc, wiec teraz co zimna głowa i mam czekac az zmieknie ? podejrzewam ze nie bedzie sie odzywac caly dzien albo i wiecej ;/ a mnie to wtedy męczy strasznie.
ps. Teraz boje sie ze zrobi mnie w chu** z jakims kolesiem grajacym miłego i czułego.. Wiem ze czesto tak bywalo z jakimis dziewczynami
robisz sporo błędów początkującego, to twój pierwszy związek to wiadomo, trochę sie spalasz
zobacz, martwiłeś sie że kogoś pozna, byłeś zazdrosny, zaborczy i do czego to doprowadziło ?
że sie odsunęła i rzeczywiście teraz może to zrobić
kwestia do przemyślenia co ?
ona studiuje a ty co ?
pracujesz, studiujesz, coś robisz ze sobą ?
wtedy masz mniej czasu na szukanie problemu
pamiętaj że ona poznaje na studiach tez starszych kolesi, którzy czują grę, sa poważniejsi i spokojniejsi, a tu ma nerwowego zazdrosnego fiflaka, jak to wygląda ?
trochę słabo no nie ?
to że masz emocje to dobrze, tylko musisz je wykorzystać i dawać jej pozytywne, więcej ciepła i pozytywnych wibracji, jak to zrobić masz to w podstawach i klasykach, poczytaj i przemysl sobie sprawę
they hate us cause they ain't us
Studiuje i trenuje, a jesli chodzi o te ciepło i pozytywne wibracje jak teraz do tego przejsc kiedy teraz np miedzy nami nie jest za dobrze, i pewnie jutro sie nie bedziemy odzywac. Kiedy sie pogodzimy moge ja od razu zabrac np na koncert ktory nam sie dobrze kojarzy z przeszłoscią ?
Boje sie tez bo ona widze ze teraz cos odpierdziela , wiec boje sie tez ze teraz ja zaczne sie starac a ona przestanie calkiem .
tylko zauważ że te twoje strachy tylko pogłębiają problem rozumiesz ?
chopie ile ty tam masz 21 lat ? kurwa może z nią wyjdzie, może nie, może za rok sie sam nią znudzisz ?
będzie cie miała zdradzić to cie zdradzi, co tu zmienisz ?
a ty ją zdradzasz jak ona cie nie widzi ? nie, to czemu ona ma ?
pomyśl logicznie
to nie sytuacja cie niszczy tylko chaos w twojej głowie, jak sam sie ogarniesz to zobaczysz że tak naprawdę nie ma problemu
zachowuj sie jak dorosły i tyle, czytaj podstawy o związku i przemyśl jak potrafisz
they hate us cause they ain't us
no wlasnie tylko ten chaos stal sie naprawde powazny. Zaniedbalem studia i chyba nie zalicze semestru bo w tym momencie nie potrafie sie na niczym skupić .
O jakbys Ty byl moim synem to ja bym Cie kurwa ustawil do pionu. Zeby studia przez dupe zawalic. Popieprzylo Cie chlopie?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Stary świrujesz. Sytuacja kompletnie wyrwała Ci się spod kontroli.
Jeżeli będziesz jej robił chore jazdy co dwa dni to się nie zdziw jeżeli panna Cie pierwsza jebnie w kont. Próbujesz grać kogoś kim nie jesteś a to nie tędy droga, bo Twoje emocje rozjebią Cię od środka.
Musisz oczyścić atmosferę, wrzucić na luz trochę.
Co bym zrobił teraz gdybym był na Twoim miejscu?
Nie zwracał bym uwagi czy do mnie pisze czy nie, wyszedł bym z inicjatywą jakiegoś fajnego spotkania, po to żeby dać jej trochę pozytywnych emocji po całym tym bałaganie jaki narobiłeś.
Nie rozmawiał bym z nią wtedy w ogóle na temat związku, ostatnich kłótni, i nie biegał bym też za nią z jęzorem. Ona mogła by Cie próbować prowokować, wyprowadzić z równowagi, ale Ty skupił byś się na dobrej zabawie, ale nie w taki sposób żeby ją olewać, tylko jeżeli szlibyście obok siebie złapał byś ją za rękę i dalej szedł przed siebie, na koniec ją przytulił pocałował i podziękował za dobrze spędzony czas. I nie wałkuj już z nią tematu.
Bo baby sie nie kontroluje. Kontroluje sie swoje emocje w jego przypadku bo ma galarete zamiast jaj.
Jak sie nie nauczy panowac nad soba to kazda panne zalatwi w ten sposob.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nie chodziło mi o kontrole kobiety. Chodziło mi o kontrole samego siebie.
Czyli uwazasz ze nie da sie juz tego naprawić ? Co jesli teraz zaczne sie kontrolowac i przykladoowo zaczne z nia byc w zwiazku tak jak to powinno wygladac ?
A kiedy zaczynasz "być w związku"? Jak sobie nazwiesz że jesteś, czy wtedy, gdy sytuacja rozwija się tak, że fajnie spędzacie ze sobą czas, spotykacie się, zaczynacie mieć wspólne plany?
Ja uważam że większy problem to Ty masz ze sobą, niż z nią. I tu bym się na twoim miejscu przyłożył do pracy. Jak możesz zaniedbywać inne dziedziny życia kosztem panny? Chłopie, jak zawalisz studia, pracę, znajomych, rodzinę to co Ci zostanie, jak i z nią Ci się pierdoli?
Z życiem jest trochę jak z samochodem. Jak nie zmienisz oleju i filtra oleju to zaczniesz niszczyć sinik, a konsekwencją tego będzie mniejszy przebieg i możliwa awaria. Musisz dbać o wszystkie podzespoły życia, bo one są ściśle zależne od siebie i jak nie zmienisz gałki albo łącznika to za jakiś czas będziesz naprawiać całe zawieszenie. Auto nie pojedzie bez dbania o nie. Tak samo jest w życiu- zacznij działania od siebie, a jak zrobisz porządek u siebie, zapewniam Cię że sam będziesz się dziwić jak łatwo pójdzie Ci z dziewczynami.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Masz racje w 100 % ze problem jest ze mna, popelnilem za duzo błedow i teraz ciezko mi ponieść tego konsekwencje. Myslisz ze jesli zrobie porzadek u siebie to z nia sie tez naprawi ta relacja ? Czy raczej moje bledy zaprzepaściły szanse
Nie wiem. Ale masz 21 lat i całe życie przed sobą. Wielce prawdopodobne że to nie jest Twoja ostatnia dziewczyna i nawet jeśli teraz ciężko Ci to pojąć, za pół roku być może będziesz się z tej sytuacji śmiać.
Jak miałem 20 lat to się chciałem żenić:). Potem minęło i każda następna dziewczyna z którą byłem dłużej była potencjalnie moją życiową partnerką. Była bo tak wtedy się czuło, jednak życie okazało się miało dla mnie inny scenariusz.
Teraz przecież tez nie wiem co będzie za lat kilka i jak się rozwinie u mnie związek, już jakby nie było wieloletni, jednak tamte związki nauczyły mnie bardzo wiele, więc być może każdy musi się swoje nauczyć;). Ty właśnie zaczynasz, więc nie marnuj czasu.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Pomijam krytykę twoich błędów. Poszukaj wątku "Krótka instrukcja obsługi chujowych lasek". Tam, ktoś bardzo mądry, udzielił ci odpowiedzi, na długo przed tym zanim zadałeś to pytanie.
"Jest jednak jeszcze jedna rzecz, która w najwyższym stopniu budzi moje zdumienie w odniesieniu do ludzi - ich świadome wysiłki, aby pozostać w relacji z obiektem swoich uczuć, nawet jeśli ta relacja powoli zabija ich od środka."
Sigmund Freud
Widać, że Twój pierwszy związek i dlatego na siłę się chcesz trzymać tego gówna. Radzę Ci dobrze abyś spiepszał od tej panny na kilometr a bajki o miłości itp wsadź sobie wiesz gdzie. Weź mi wytłumacz dlaczego chcesz zawalić studia dla kogoś kto nie jest tego wart. Po pierwsze psychika, to u Ciebie leży i kwiczy, nie bój się, że po niej nie znajdziesz innej, lepszej bo znajdziesz! Skup się na nauce, ona najważniejsza a z tą panną i tak Ci się nie uda. Lepiej to zakończcie teraz niż macie się męczyć dalej, uwierz mi, że lepiej nie będzie bo przerabiałem taką pannę jak sam studiowałem, ostatni rok i prawie zawaliłem obronę! Z czasem się sobie dziwię, że byłem tak głupi... porażka totalna ale udało mi się wybronić i skończyć studia. Widzę jej podobieństwo do twojej, ciagłe imprezy itp. Wydaje mi się, że nie jesteś na tyle mocny aby to pociągnąć dalej. Ale ja sobie mogę pisać a Ty i tak wiadomo jaką decyzję podejmiesz, weź się chociaż w garść i skup na nauce, jeszcze sporo nauki przed Tobą, ta panna jeszcze Ci nie raz pokaże jak mało wiesz o związkach i "obsłudze chujowych lasek" jak już powyżej kolega pisał
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Byłem w bardzo podobnej sytuacji, totalnie rozpierdolony przez emocje i laskę no i udało mi się z tego wyjść. Ostatecznie sam z nią zerwałem po jakimś czasie. Też zawalałem różne swoje sprawy i w pewnym momencie wkurwiłem się na siebiebo zobaczyłem jaką pizdą się stałem. Uczyłem się tylko 3 razy w tygodniu więc znalazłem sobie pracę. W tym momencie poznałem nowych ludzi, nawiązałem fajne kontakty i miałem dużo mniej wolnego czasu na myślenie o związku i na spotkania z kobietą. Powiedziałem jej, że znalazłem super pracę, co widziałem że jej się bardzo spodobało. A wiesz jak jej się zajebiście spodobało, że przez trzy dni z powodu zapierdalania w nowej pracy nasz kontakt ograniczył się do jej dwóch niedługich telefonów? Oczywiście mówiła, że ją zaniedbuję, a ja na to: ta praca jest dla mnie bardzo ważna, podobnie studia, spotkamy się w sobotę wieczorem to ci to wynagrodzę co? I było po kłopocie. Oczywiście ona nie zawsze będzie tak świrować na twoim punkcie po tym jak zajmiesz się sobą, ale przede wszystkim ty zanczniesz świrowac mniej i będzie ok. Skup się na sobie kolego, a na niej możesz się skupiac jak już się zobaczycie i zero zazdrości.
To jest jak z Barceloną,wygrała wszystko była na fali,nazywali nawet epoke dzisiejszego futbolu jako Era Barcelony,i siadła na laurach i teraz są cieniem samej siebie tak i jest z Tobą.
To jest to co każdy z nas przeżył,mam na myśli chociaż raz zakochanych po uszy.
Zdobyta panna,jest tylko moja,już nic nie musze robić,ona mi wystarczy -PARADOKS JAK CHUJ,zaczyna się przywiązanie i planowanie przyszłości,jak to Baudelaire napisał miał 20 lat chciał się żenic,bo tak się myśli czasem niestety,błędnie tym bardziej ,że to gówniarski wiek,0 stabilizacji życiowej.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Mnie interesuje jej powiedzonko:
"powiedziala ze jak mam na oku jakas inna to zebym jej od razu powiedzial"
Stawiam piwko że Ta dziewczyna ma już kogoś na oku
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Słuchaj, ale ona tez potrafila mowic takie powiedzonko jak nei mialem wobec niej zadnych watpliwosci, cos w stylu jakiejs gierki. Ale tez nie wykluczam ze ma kogos na oku , staram sie teraz przygotowac na najgorsze ..
kurwa co przygotować na najgorsze,to już brzmi jakbyś był więźniem i czekał na wyrok.
Ziomek nie popadaj w depresje jakieś, to nadal tylko panna.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
E chłopaki , potrzebuje waszego doswiadczenia, Wczoraj ona sie nie odzywala caly dzien co oczywiscie kiedys bylo niepodobne. Napisala w koncu o 11 w nocy cos w stylu co tam moj chłopaku, napisalem ze bylem po treningu i ok pytala sie jak bylo a potem napisalem ze tez na chwile bylem u kolezanek ( u takich ktore zna a ja je znam zajebiscie i wiadomo ze nie powinna byc zazdrosna ale i tak jest ), powiedziala wtedy ze o nich pamietalem a dokladnie to o jednej z nich czyli takiej mojej przyjaciolce , a o niej samej to juz nie i ze gdyby nie napisala to ja bym odpisal dopiero po 3 dniach i to po to zeby ja ojebac. Potem zaczela mi wypominac ze ona mnie caluje, masuje itd a ja jej robie z tym laske, ze brakuje jjej czulosci i uwagi, Ja staralem sie to zlewac i pisalem ze jak chce gadac to na zywo, ona dalej zebym wiedzial ze to byl dla niej bardzo smutny dzien , a ja dalej ze powiedzialem ze tu nie bede gadal i jestem slowny i ze jak chce gadac to wie co zrobić. ONA na to napisala "więc dobranoc" a ja " to dobranoc" Teraz dzisiaj caly dzien sie nie odzywala i nie zmiękla jak narazie , ja tez sie nie zamierzam odzywac bo z doswiadczenia z nia wiem ze nic dobrego z tego nie wychodzilo. Co teraz zrobic gdy ostatnio atmosffera miedzy nami jak wczesniej pisalem nie jest kolorowa. Jak sie zachowac ? Staralem sie dzisiaj caly dzien o tym nie myslec spotkalem sie z kolega i kolezanka. To mi pomaga ale tak jak wczesniej pisalem JAK SIE TERAZ ZACHOWAĆ zeby wyszlo dobrze ? ??
Popatrz na sedno sprawy- na rzeczy o ktore sie klocicie. O smsy:D. No ja wymiekam
. Jak dzieci. No to moze dzieci nie sa gotowe na zwiazki?
Albo sie staniesz mezczyzna, albo Ci panna na glowe wejdzie. Tu nie chodzi o to zebys ja rugal, tylko o to zebys zalagodzil sprawe wychodzac przy tym na faceta.
Przepychacie sie jak rozkapryszone dzieciaki. Na sugestie ze dla innej masz czas a o niej nie pamietasz nie odpowiada sie nic bo to tak idiotyczna teza ze szkoda sie z niej tlumaczyc.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...