Siemanko, otóż spotkałem niedawno dziewczynę,która mi się tak już serio spodobała i myślałem już o niej nawet już tak bardziej poważnie ale problem polega na tym, że kiedyś spotykałem się z jej koleżankami, byłem u nich w domu itp. ona o tym wszystkim wie ale mimo wszystko od czasu do czasu napisze do mnie pierwsza, ostatnio na imprezie przytuliła mnie i dała mi z 2 buziaki w polik, jeszcze dochodzi do tego taka kwestia, że spotyka się dość rzadko ale spotyka z moim znajomym. Generalnie zawsze jak się spotkamy przykładowo w towarzystwie to cały czas się na mnie patrzy. Ostatnio jak z nią rozmawiałem sam na sam, to mi właśnie wypomniała to, że pisałem do jej koleżanek i się z nimi spotykałem i ma mnie chyba za jakiegoś lovelasa. Nie wiem jak mam to wszystko rozegrać żeby tej dziewczynie trochę zakręcić w głowię, mam nadzieję, że dostane jakieś wskazówki. Pozdrawiam.
Dostajesz IOI, a nawet się z nią jeszcze nie umówiłeś. Nie wiem na co czekasz, chyba na bilet do friendzone. Tylko to nie będzie w pojedyczny, a cały karnet, który starczy do końca życia
Skoro wiesz jak się z innymi umówić, to nie wiem czemu tutaj masz zagwozdkę. Dziewczę jak każde inne.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
2 buziaki to jeszcze spoko ale 3to byłby już chuj i pozamiatane...
działaj chłopie i luzu więcej bo bez tego każdy silnik padnie
Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać
by Jerzy Stuhr
Dzisiaj rozegrałem to tak, że napisałem jej iż mam ważną sprawę do niej i muszę z nią pogadać to kazała mi powiedzieć o co chodzi przez telefon, ja mówię, że nie da rady bo będzie się wszystkiego wypierać i musimy się spotkać na żywo a ona z tekstem,że się nie spotkamy to powiedziałem, że nie to nie, sprawy nie ma, chwilę z nią jeszcze pogadałem i zakończyłem rozmowę. Chyba będzie trzeba sobie odpuścić tą znajomość a szkoda...
Dzisiaj rozegrałem to tak, że napisałem jej iż mam ważną sprawę do niej i muszę z nią pogadać to kazała mi powiedzieć o co chodzi przez telefon, ja mówię, że nie da rady bo będzie się wszystkiego wypierać i musimy się spotkać na żywo a ona z tekstem,że się nie spotkamy to powiedziałem, że nie to nie, sprawy nie ma, chwilę z nią jeszcze pogadałem i zakończyłem rozmowę. Chyba będzie trzeba sobie odpuścić tą znajomość a szkoda...
Tak z ciekawości, a czego miała się wypierać?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Chciałem ją trochę podejść żeby z tej całej ciekawości o co chodzi spotkała się ze mną ale ten tekst "i tak się nie spotkamy" zwalił mnie z nóg
Wyskoczyłeś do niej z takim tekstem, jakby co najmniej rozbiła małżeństwo Twoich rodziców. Czego się spodziewałeś? Że się rozpłacze i wyzna Ci miłość i wierność przez telefon? To tak nie działa niestety.