Witam Panowie jest taka sprawa: Chce mi się ruchać jak sk**wsyn. Wiem że
to znaczy że jestem zdrowy
Ale po 2 dniach bez seksu normalnie mnie
skręca a moja dziewczyna nie jest wstanie zapewnić mi go tak często (nie
mieszkamy razem). Jak skierować tą "seksualną moc" na inne sprawy ? Jak i
na co spożytkować tą energię ? Dodam że walenie kapucyna odpada.
Próbuję to jakoś rozładowywać chodzę na siłownie. Nawet jak zrobię
trening że nie mogę się ruszać ochota nadal jest. Tylko tak jak mówię
ta ochota po 2 dniach zmienia się w skręt jajek..
Myślę, że siłownia jest głównym czynnikiem Twojego popędu ponieważ wydzielany jest testosteron, też uczęszczam na siłownie i czasem mi aż wibruje w gaciach.
to może znajdź sobie jeszcze jedną dziewczyne na której będziesz mógł spożytkować energie wtedy gdy ta druga nie będzie miała czasu?
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Zazdroszczę autorze
Mi się wiosną uaktywnia.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
To fajnie że masz dużo energii , która cię rozpiera to znaczy, że możesz wyznaczać sobie cele i je realizować i osiągać więcej niz zwykły człowiek. Wiesz jak możesz spożytkować tę energię? wyzaczać sobie cele i zdobywac coś czego pragniesz....skup sie na jakimś pomyśle, a zobaczysz jakie fajne pomysły bedą ci przychodzily do głowy i proponuje bieganie:) dodatkowo do silki.
Dam Ci do myślenia
Gała i siłka ! Spocisz się jak ta szmata i od razu lepiej
silka jest 3 razy w tygodniu,gala odpada bo nie te umiejetnosci juz ;D
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Odpowiedz sam sobie - czy to duża przeszkoda że to nie ten skill ?
Tak, bo byle drewniaka nikt do drużyny nie przyjmie
A wbić się do składu żeby się publicznie ośmieszać to nie jest interes 
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
W twoim życiu powinna znaleźć wiara, to pozwoli ci trochę przystopować. Może zrozumiesz, że ze współżyciem należy czekać do ślubu, a nie zachowywać się jak bawół miotany żądzą. Spójrz jak żałośnie wyglądają zwierzęta podczas rui. Gdybyś spojrzał na siebie z boku, też byś to dostrzegł. Dlatego że ciągle o tym myślisz, czujesz się wyczerpany. Dam ci radę - zaręcz się ze swoją dziewczyną, kup jej pierścionek, i obiecajcie sobie, że wstrzymacie się do ślubu. Wbrew pozorom to bardzo proste, modlitwa i ciężka praca są w stanie skutecznie odpędzić myśli nieczyste. A po ślubie będziecie mieć podwójną przyjemność, i satysfakcję, że opłacało się czekać. Pozdrawiam.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr