Jak postępować w sytuacji gdy proponuję dziewczynie spotkanie a ona odpowiada, że ma chłopaka( oczywiście gdy mówi prawdę). Co wtedy odpowiedzieć jaki argument zastosować ? Mam zamiar zaprosić jedną dziewczynę i wiem że powie mi, że ma chłopaka. Tylko proszę nie mówcie mi że podbijanie do cudzych dziewczyn jest złe i takie tam
W takiej sytuacji jeśli facet odbije mi dziewczyne są dwie opcje a) dziewczyna nie była niczego warta bo mnie zdradziła lub b) koleś był lepiej odemnie ogarnięty w relacjach damsko męskich więc musze sie podszkolić
obydwu sytuacjach czegos sie ucze więc koleś tak naprawdę wyświadcza mi przysługę 
Zależy czy przed "mam chłopaka" będzie stanowcze "nie".
Jeżeli, nie będzie, to olej to ciepłym moczem, powiedz "ok" i umawiaj konkrety spotkania. Co Ci szkodzi
Z jednej strony pokazujesz się jako kozak a z drugiej jako fajtłapa bo tyle wolnych dziewczyn jest a Ty się chcesz uganiać za zajętą... do tego widać, że nie jesteś aż tak rozgarnięty za jakiego się uważasz bo powinieneś dobrze wiedzieć, że ta jedyna to względne określenie dopóki nie poznasz kolejnej.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Po pierwsze nie uganiam się za nią raz z nią rozmawiałem
a po drugie czy ja coś wspominałem o "tej jedynej" ? 
Daj dziewczynie spokój, skoro pogadałeś z jedną to możesz z drugą, wolną
A skoro rozmawiałeś z nią raz to nie powinna to być dla ciebie duża strata 
Tosz na taki tekst "mam chłopaka" to z dupy można wymyślić sto odbić ;p
- myślałaś, że zapraszam cię na randkę?
- no i co w związku z tym?
- to weź go ze sobą
- chętnie go poznam
- zabrania ci się spotykać z kolegami???
- pffff, nie wyobrażaj sobie za wiele, to nie randka
- to musi być strasznie zaborczy skoro miałby problem z tym, że spotykasz się z kolegą
itd. itp.
Ważne żebyś to zakomunikował w takim prześmiewczym tonie jak gdyby cię to w ogóle nie obchodziło. No i warto uśpić czujność panny właśnie wspominając coś w stylu że to nie randka i żeby sobie za wiele nie obiecywała. A co na spotkaniu to już inna sprawa...
Też za bardzo nie jestem za wpieprzaniem się w czyjś związek. Zdarzało mi się to tylko kiedy panna mnie wcześniej nie poinformowała o chłopaku/mężu. Na świecie jest od groma wolnych laseczek, a z tymi zajętymi to tylko kombinowanie i problemy. Panna musiałaby być na prawdę tego warta żebym postanowił ją odbijać. No, ale nie neguję jakoś ciebie, rób co chcesz. Jak panna ci ulegnie to okażesz się po prostu lepszy od jej obecnego.
No i dla przypomnienia: jeżeli tekst "mam chłopaka" pada na początku rozmowy - olej, może to nic nie znaczyć. Po prostu zignoruj i kontynuuj rozmowę. No chyba, że są to pierwsze słowa jakie wypowiada - wtedy komunikat jest jasny i brzmi "nie podrywaj mnie", za to my przyznajemy sobie punkty za dobre podejście, bo w końcu od razu wiedziała o co chodzi.
Natomiast jeżeli tekst o chłopaku pojawia się w momencie brania numeru to to jest właśnie miejsce na tekst w rodzaju "ale ja wcale nie mam zamiaru zastępować twojego chłopaka" + mrugnięcie okiem. Albo jest chętna na skok w bok, albo nie.
Czyste skarpety podaje CI bardzo fajne kontrargumenty.
Mozesz tez powiedziec "okej a kiedy slub ? " albo dowalic "to daj znac jak bedziesz wolna "