Dziś mam rozterki w głowie bo każdy myśli, że może by było lepiej, ale czasem rozsądek przejmie władze nad penisem. Tak właśnie stało sie w tej relacji. Laska 9/10, mase adoratorów.. łatwo się wyłożyć i zepsuć, czesto nie wybaczają jednego błedu. Tu nie miałem łatwo, wiedziałem od początku ze ma branie, dodatkowo jeszcze korzystała z jakiegoś portalu randkowego. Doprowadziłem z nia do sexu i to było by na tyle przyjemnych rzeczy z tej relacji. Każdy dzień relacji z nią to była jakaś psychiczna męka, żeby robic wszystko nie bedac potrzebujacym i majas świadomosc ze w tym czasie inni sie dobijają i nie popelnić błedu. Zaznacze też ze jestem nastawiony na dluzsza relacje a nie tylko przygody. Spotykacie sie z laską na 1 spotkaniu, ona wam mówi ze ma konto na portalu randkowym i pisze jej sie fajnie z jednym facetem.. i mówi takie szczegoly ze teraz nie pisza bo jest na noc w pracy. Pierwsze spotkanie.. olałem to... Drugie spotkanie bez histori, a trzecie.. siedzisz z laska w domu u siebie i okazuje się, ze nawet nie zapisała twojego numeru telefonu i zgaduje który to twój wymienijace inne, potem mówi ze ciagle korzysta z portalu randkowego, mimo ze wczesniej cytuje" jak bediemy sie spotykać to usune tam konto", któs do niej dzwoni.. ona że nie odbiera bo w towarzystie sie nie gada.. po godzinie, non stop pisała na tel i gadała z koleznkami przez tel..i najgorsze: okazało się że tuż przedemna była na randce z innym, było tak im fajnie.. na moje pytanie czemu juz sie nie spotykaja? Bo pojechał do berlina ale maja kontakt... a co jak on wróci? ...milczenie, "oj nie gadajmy o tym, nie wiem".. przemilczałem to wszystko. Doprowadziłem do sexu, ale wiedzialem ze zwiazku z tego nie bedzie. Poszedłem do klubu..on jakieś pretensje domnie, ze po sexie bede sie wycofywał.. to jej powiedziałem co myśle " wystarczyło zebyś była fer i wporzadku a nie leciała na 5 frontów, skreśliłaś sie" potem jakieś jej wyzywanie mnie..i nara. Wyobraz sobie ze siedzisz z laska u siebie w mieszkaniu i ona gada Ci o innych.. w taki sposób. Nie można pokazywać zazdrosci, ale nie udajmy ze deszcz pada jak ktoś wprost nam w twarz pluje. Na koniec stwierdzila, ze jak zemna sie spotyka to nie moze miec kolegów juz ? Ładni koledzy z portalow randkowych i z randek
Gdybym w to poszedł, rył bym sobie głowie i nie czuł zadnych fajnych wibracji.. tylko poto by miec sex z niezła rakieta, sex miałem.. pokazałem co mi sie nie podoba, nie zrozumiała tego wiec to koniec relacji a moja głowa i psychika beda zdrowe. Co ty bys zrobił gdyby laska tak postepowała siedzac u ciebie na chacie?
Bym odpalil tindera i pisal na jej oczach z inną. Zaangazowales się po 3 spotkaniach. Nie nadawales sie na FF i skonczyles relacje , o co Ci teraz chodzi ? Znajdz laskę "związkową" bo ona jest na etapie "hulaj dusza"
hee sposób z tinderem nie zadziałał.
Artysta-kombinator
Najwidoczniej byla pewna swojej dominacji nad cala sytuacją i wyczula, ze to niespojna z Twoją mową ciala zagrywka. Chodzi o Twoją wewnetrzną siłe i ramę. Mi pewna dziewczyna potrafi wysłać zdjecie rozmowy z innym, ale moja kontrola jest duza i wiem, ze to tylko marna próba przeciagniecia jej liny, niczego to nie zmienia bo na swoj obraz utwierdzony w mojej glowie pracowala dlugi czas i chwilowa demonstracja sily charakteru nie odniesie skutku. Chyba sie powtorzylem, mam nadzieje ze zrozumiesz.
"CHLOPAKI Z PODRYWAJA, POKLEPCIE MNIE PO PLECACH, POWIEDZCIE, ZE MAM RACJE I POCIESZCIE MNIE".
Mniej więcej Tak powinien nazywać się temat.
Ryles sobie banie, bo nie znasz swojej wartości lub jest ona na poziomie gowna.
Na pierwszej randce taki tekst to shit test i tyle.
Jeśli w moim mieszkaniu laska by na którejś randce tak powiedziała, wyrzucilbym ją z domu na kopie.
Tyle, że one czują do kogo na takie rzeczy mogą sobie pozwolić.
Czym twoja wartość jest wyższa, tym mniej głupich testów od kobiet będziesz dostawał.
Pracuj nad sobą, a nie się uzalaj..
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Stwierdzenia w stylu: "mam konto na portalu randkowym", "przed Tobą spotkałam się z kimś innym" to moim zdaniem klasyczny test błotnika (sheet test).
Dziewczyna opowiadała o innych, zadawała pytania, żądania w celu stwierdzenia czy jesteś wystarczająco silny, żeby zostać jej partnerem/kochankiem. Dopóki trzymałeś silną ramę i nic sobie z tego nie robiłeś było Ok.
Niestety potraktowanie kąśliwych komentarzy, zaczepek na serio (powiedzenie jej co o jej zachowaniu sądzisz) oznacza Twoją porażkę i zaprzepaszczenie okaji do posunięcia relacji do przodu. Game Over.
Stwierdzenia w stylu: "mam konto na portalu randkowym", "przed Tobą spotkałam się z kimś innym" to moim zdaniem klasyczny test błotnika (sheet test).
Dziewczyna opowiadała o innych, zadawała pytania, żądania w celu stwierdzenia czy jesteś wystarczająco silny, żeby zostać jej partnerem/kochankiem. Dopóki trzymałeś silną ramę i nic sobie z tego nie robiłeś było Ok.
Niestety potraktowanie kąśliwych komentarzy, zaczepek na serio (powiedzenie jej co o jej zachowaniu sądzisz) oznacza Twoją porażkę i zaprzepaszczenie okaji do posunięcia relacji do przodu. Game Over.
Widocznie takie laski nie są dla Ciebie. I dobrze że nic z tego nie wyszło bo rogi miał byś bankowo. Rozminely się wam priorytety, a laska szuka widocznie bad boya
Stary Wąż
Dziewczyna chciała sobie pochędożyć i chyba generalnie do tego jej są potrzebni ci wszyscy faceci. Ja jednak nie obstawiam shit testów, tylko laskę, która jest łatwa i z każdym się chętnie prześpi, bo ma naprawdę luźne podejście.
Rada na przyszłość, jak ktoś zaczyna Ci nawijać o innych randkach, to go sobie odpuść. Odpuszczaj też laski, które od razu chcą wylądować z Tobą w łóżku, bo nie masz mentalności faceta od ONS, zbyt szybko się angażujesz i potem niepotrzebnie cierpisz.