Wiem że temat był poruszany, ale u mnie trochę inaczej jest i proszę o konkretne odpowiedzi.
Z koleżanką pracowałem razem może tydzień, potem przenieśli nas na inne działy, inne mamy też godziny pracy. Widzimy się 1-2 razy na tydzień przez max 2 minuty (to praca a nie klub towarzyski), na dodatek zawsze w towarzystwie. Mimo to oznaki zainteresowania są (szukanie wzrokiem, uśmiech na mój widok, dotyk, złapanie za rękę, potrafi podejść z byle pierdołą i opowiadać trzymając mnie za rękę albo oprzeć głowę na ramieniu itp.). W czym problem? Różnica wieku mnie przeraża. Jestem dobrze po 30, ona rok po maturze. Prawie 15 lat młodsza. Głupio taką małolatę na kawę zapraszać. Autentycznie! Fajna dziewczyna i chcę do niej podbić, ale z takimi młodymi siksami inaczej niż z dupami 30+ Macie pomysły jak spędzić czas i jak to rozegrać żeby się lalka nie speszyła?

Nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Ludwik, traktuj jak dorosłą 30+.
Jak jej zależy, to będzie chciała sprostać dorosłemu traktowaniu. Kwalifikacja!
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Działaj! Kolejne doświadczenie! Tylko nie zwariuj jak kolega wyżej zauważył!
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Kręci ją to, że jesteś starszy i w jakiś sposób jej to imponuje. Bez żadnych fajerwerków czy specjalnych zabiegów, zaproponuj jej wyjście na piwo po pracy. Jednak nie nastawiaj się z nią na dłuższą relację, bo tak młode dziewczyny w tym wieku chcą zdobyć doświadczenie z facetami. W kwestiach łóżkowych tym bardziej, a Ty wydajesz się być dobrym kandydatem z doświadczeniem, tym bardziej że już jesteś po 30.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Zainteresowanie to jedno a poznawanie i dogadywanie drugie.
Zabierz na wyjście, pogadaj, zobacz, potem się zastanawiaj.
Co to oznacza w ogóle podbić?
Mówisz jakby trzeba było przepaść przejść by to wykonać, a to zwyczajna reakcja, interesujesz się, rozmawiasz, budujesz raport, poznajesz(sic!, a nie sobie wyobrażasz narnie...).
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
"Głupio taką małolatę na kawę zapraszać."
A to trzeba od razu (i sztampowo) na kawę zapraszać? Nie można bardzie oryginalnie i przede wszystkim nie tak dosadnie? Mam na myśli kontekst służbowy w bardziej intymnej atmosferze...
Jestem teraz na urlopie i temat się trochę zdezaktualizował. Ogólnie problem w tym że ją w normalny flirt ciężko wciągnąć, bo widać że speszona potrafi pierdolnąć coś tak bez sensu, że ręce opadają. Z bardziej doświadczonymi kobitkami takich problemów nie masz. Rzucisz jakimś tekstem i laska albo wchodzi do gry, albo nie. Tutaj dramat jest. Ogólnie mam to gdzieś, nie chce mi się nad nią produkować. Po prostu natrafi się jakaś okoliczność sprzyjająca zrobię podejście, a jak nie to chuj z nią...