Cześć i czołem 
Mam pewien problem z koleżanką z pracy. Jakiś czas temu, ok 5 miesięcy zatrudnila się u mnie pewna kobieta. Przyjąłem ją w pracy ciepło żeby nie czuła się jak outsider. Rozmawiałem z nią jak z normalną koleżanka z pracy. Zmieniło się dużo jak dodała mnie na fejsie (dodała mnie pierwsza, inaczej się nazywa na fb, a także niema nikogo z pracy oprócz mnie w znajomych) . Częstsze rozmowy, zaczęło się od pytań odnośnie pracy jak coś zrobić gdzie co wpisać, mniejsza z tym. Rozmawialiśmy również poza tematami pracy. Pewnego razu podczas rozmowy opowiadała mi czym się zajmuje poza pracą, powiedziałem żeby się pochwaliła dokładnie tym i wysłała erotyczne zdjęcie, nie jakieś porno gdzie jest cała naga itp itd, bardzo ładny erotyk. W pracy dalej normalnie rozmawialiśmy a na fejsie od czasu do czasu. Znowu po kilku tygodniach rozmowa zeszła na seks i już zdecydowanie gorętsze zdjęcia wysłała, ja coś tam popisałem i stwierdziła że zmuszam ja do masturbacji (powiedziane w żartach) chwilę później napisała czy idę się z nią wykąpać. Rozmowa się skończyła i wszystko ucichlo, z dnia na dzień kontakt się urwał chociaż miałem wrażenie że mamy naprawdę bardzo dobry kontakt. Napisałem po tygodniu co się stało że się nie odzywasz bla bla bla a mówiłem jej wcześniej że nie lubię się narzucać. Nie ogarniam tego tematu, zapraszala mnie na obiad, takie rzeczy i z dnia na dzień lipa. Podobno kogoś tam ma od dłuższego ale nie jestem pewien. Niemam z nią kontaktu fejs to fejs bo zostałem przeniesiony gdzie do innej filii firmy. Nie robicie mi wyrzutów aczkolwiek zastanawiam dlaczego tak się stało. Pomożecie? 
yyy... uznała, że nie dbasz o higienę, a z brudasem zadawać się nie chce?
stary... ślepy od urodzenia zauważyłby znaki, które wysyła!!!
Jak się "nie lubisz narzucać" to pozostaje Ci ćwiczenie prawicy (chyba, że jesteś leworęczny)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mocniejszy kontakt zaczął się po moim przeniesieniu. Nie macie pomysłu jak może by to odkręcić? Może by ją do swojej filii ściągać co? Nie lubię się narzucać w sensie pisania jako pierwszy. A punkt pierwszy całkowicie odpada
Zabraklo jaj zeby ja wyruchac, a z tego co piszesz to mogles, trzeba bylo jechac do niej jak zapraszala na kapiel, oszczednosci na wodzie przy okazji , a tak to ktos inny sobie poruchal, bardziej konkretny. I fakt, ze nie dodała ostatnio nikogo na fejsie to nie kontrargument
Jest tez druga opcja, dla sporty pobawila sie kolega z pracy, ale to mniej prawdopodobne.
Jeszcze sucharem zarzuce:
Jedzie Przemo autem, nagle zauważa prostytutkę na drodze:
- Wsiada pani?
- Oczywiście!
Jadą 30 min, nagle prostytutka pyta:
- Uprawia pan seks?
- Nie, w tym roku tylko pszenicę i buraki.
Szanse miał ,wszystko było . Tylko weźmy też pod uwage drugą strone medalu .Ile to razy panny tak robią a potem nagle jednym zdaniem to odkrecają , niby w zartach a coraz to bardziej i bardziej na powaznie że nie bo facet naciska i ona to czuje . Ale ty koleżko nic nie zrobileś , po prostu czekałeś. Wyciagnij wnioski i ...do robty w tej filii
"Nie lubię się narzucać". No kurwa jaśnie książę któremu laseczki mają pierwsze padać do stóp, a on łaskawie im pozwoli wskoczyć do łóżka. Ja pierdolę. Czyżbyś się kolego bał dostać zlewkę? Bo mi tutaj kupą w majtach śmierdzi na kilometr. Nawet jak już pierwsza panna do Ciebie podbija, to też kurwa pełne portki i zamiast działać, spróbować to podkręcić, to się pierdolisz z pisaniem w nieskończoność, zamiast przeprowadzić szturm na cipkę. A potem lament że się rozmyśliła. Wyczuła gościa który sra w gacie na myśl o realnym seksie i Cię olała.
Wiem że dałem ciała, ale niestety w pewnym sensie jestem ograniczony ( wszystko fizycznie psychicznie jest ok
) i nie moge od tak wyjść z domu. Tylko zależy mi na tym żeby to odkręcić.
Narzekala mi ze u niej w filii jest złe kierownictwo i może by ją ściągnąć co? Albo jakiś pomysł ktoś coś na żeby to odkręcić?
tak! Ściągnij ją do roboty do siebie, może uda Ci się ją zdusić jak cytrynę a później chuja z tego wyjdzie i narobi Ci syfu w pracy. Gratuluje pomysłowości!
Masz idealną pozycję, jeśli jeszcze jest zainteresowana. Nie pracujecie razem na co dzień a ona ma ochotę na Twojego fallusa (chociaż pewnie już uważa Cię za takiego co tego fallusa nie ma...).
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
To jak to wszystko ugryźć? Napisać cześć, co tam, dlaczego się nie odzywasz? Z elementem zaczepnym?
Snoofie dobrze napisał. Nie pytaj pod żadnym pozorem co się stało. Wiesz co się stało? Zobaczyła że masz małe jajka które na dodatek zaczynają się jeszcze kurczyć bardziej.
(gudłej czyli metalowiec). Kilka razy użyłem i dobrze weszło 
Zacznij z jakimś żartem. Dobrym tekstem jest że walnąłeś gafę ostatnio bo wydawało Ci się że ją widziałeś na mieście podbiegłeś i złapałeś za ramię bo nie reagowała na imię a to był np. gudłej tylko od tyłu wyglądał jak ona bo miał długie włosy
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
jakaś pizda mnie ciągle minusuje a nie ma odwagi napisać co nie pasuje mu w moich wypowiedziach...
Serdeczne spierdalaj dla takiego leszcza bez odwagi...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Nie o to chodzi, tylko mógłby ten ktoś wytłymaczyć dlaczego nie zgadza się
Może akurat sam bym coś z tego wyciągnął sensownego 
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Wezmę te rady do serca i z pewnością je wykorzystam. Dam znać czy cokolwiek zaskoczyło
Drodzy Panowie, biorąc Wasze rady pod uwagę wszystko się udało
.
Miałem Wam dać znać co i jak
Dziękuję Wam
)
Si senior
,
Wywiązał się inny problem. Niby sama stwierdziła że po wszystkim ma miękkie kolana, sama z siebie a kolejny raz kontakt urwany.
Doszedłem do wniosku że oleje, będzie chciała coś to sama się odezwie.