Poznałam koleżankę z kolegą. Ona jednego dnia opowiada mi, że zakochała się w swoim przyjacielu, który jest za granicą (jeszcze kilka miesięcy temu byli parą), innego dnia opowiada jak podoba jej się ten kolega. Koleżanka od dłuższego czasu wprasza się do kolegi, od krótkiego czasu on ją zaczął zapraszać. Zauważyłam, że przytulają się do siebie i w tym miejscu pojawiły się obawy, że ona może go skrzywdzić. I to nie jest tak, że ja coś do niego czuję, ale on muchy by nie skrzywdził, a z tego co ona mi opowiada to dalej bardzo intensywnie myśli o swoim przyjacielu. Jak delikatnie napomknąć koledze, że ona nie jest z nim szczera?
Tak się porobiło, że ona jest jego przyjaciółką już, a ja dalej koleżanką. Ona potrafi każde słowa przekręcić i wyprzeć się tych wypowiedzianych wczoraj. Myślisz, że takie mówienie: "cześć, ona nie jest z tobą szczera" coś da?
zaraz zaraz... Ty ich poznałaś i ona JUZ jest jego przyjaciólką? To jakiś amerykanski film? Ze wszyscy sa wszystkich przyjaciolmi? Ile czasu trwa ta "przyjaźń"?
Inna opcja - czy nie moze uswiadomic go ktos "trzeci"?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Źle to ujęłam. Poznałam ich pół roku temu. Chciałam przekazać, że się zaprzyjaźnili w tym czasie. On z jej znajomych zna tylko mnie, więc kogo trzeciego szukać?
no to weź go na stronę, popatrz gleboko w oczy i przekaz krotką informację nt. tej osoby i żeby byl czujny... Bez przekonywania, setek argumentow... Ma to przyjac do wiadomosci,a co z tym zrobi - jego sprawa. Ty jestes w porzadku...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
powiedz mu, żeby był czujny jak pies podwójny;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A co Ty masz z tym wszystkim wspolnego?I jaki masz w tym cel?Jeśli żaden to po co w ogóle coś robić?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
bo ich poznala, moze czuje sie zobowiazana...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdyby Twój kolega miał taką przyjaciółkę, która jest zakochana w innym, a podrywa tego kolegę i Ty wiesz o tym, że ona ma innego, a on nie to czy czekałbyś z założonymi rękami? nie mam w tym żadnego celu. po prostu nie chcę, żeby ktoś kolegę skrzywdził, bo wiem, że on na to nie zasługuje.
MrSnoofie, lepiej mi doradź:)
RoswellHigh, nie byłam i nie będę z nim, nie jestem też zazdrosna. Ale nie mogę patrzeć jak ktoś koledze takie numery robi. Chciałbyś, żeby Twój brat miał taką koleżankę, co to tydzień temu opowiada, że jest zakochana w Innym, a na Twoich oczach mizdrzy się do brata?
Mieszanie się w takie sytuacje nigdy dobrze nie wychodzi, i on i ona będą negatywnie nastawieni na wszelkie próby wtrącania się i szczerze wątpię, żeby przyniosło to jakikolwiek pozytywny efekt. Sam się musi sparzyć.
zima... tak jak pisałem wczesnie - po prostu to powiedz bez zbednych emocji. Jezeli tego nie zrobisz, a wszystko pierd... z hukiem to bedziesz miała wyrzuty sumienia. Jak powiesz to co najwyzej bedzie niesmak... Ale chyba na jej przyjazni za bardzo Ci nie zależy... a z chłopakiem na stopie kolezenskiej pozostaniecie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak ocalić takie jagnię, które samo wilka pragnie?
Nie obraź się koleżanko, ale coś mi zaczynają "śmierdzieć" te Twoje wpisy. Lekko problemy nie przystają do wieku, a i polegają tylko na komunikacji (tudzież jej braku). Chyba, że piszesz magisterkę i robisz eksperymenty tymi pytaniami na forum
tyle, ze jesli pogada z nią, a ona poprosi o dyskrecją, a bedzie dalej postepowac tak samo, to bedzie w punkcie wyjscia
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
aaaaaa... tak naprawde "róbta co chceta".... a najlepiej nie swatajta
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak też zrobiłam. Dowiedziałam się, że ona nie traktuje go poważnie, nie wiem po jaką cholerę się do niego mizdrzy, ale oczywiście nie powiedziała mu o ukochanym i sama się zastanawia co właściwie ma zrobić. I tu pytanie do facetów- też tak dajecie komuś nadzieję, nie wiem jak to nazwać, z nudów?
nam, facetom, takie cos w ogole by do glowy nie przyszlo!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Po prostu mówisz mu jak wygląda sytuacja i co wiesz oraz co o tym sadzisz i nic więcej nie możesz zrobić jak czekać...prawdopodobnie jest wpatrzony w nią jak w obraz wiec i tak Ci nie uwierzy i nie posłucha...a może i nawet Ci się dostanie od tamtej koleżanki jak się dowie...tak spekuluje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Każdy ma taki związek jaki chce mieć, jak ktoś jest naiwny i wierzy w piekne słowa i bujające cycki to potem kończy skulony w łóżku okryty kocykiem okrutnego zdziwienia
they hate us cause they ain't us
Pierdol to, poznałaś ich i niech robią co chcą. A jak go babsko wykorzysta i kopnie w dupę to się chłop czegoś nauczy przynajmniej.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki