Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka - mogę jakoś sprawić żeby się zakochała czy raczej nie ma szans?

16 posts / 0 new
Ostatni
avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9
Koleżanka - mogę jakoś sprawić żeby się zakochała czy raczej nie ma szans?

Ok a więc tak, od początku studiów byłem dla niej tak jakby dobrym kolegom, lubiała mnie, zawsze potrafiłem ją dobrze rozśmieszyć, gdy poznała chłopaka napisalem jej dopiero że szkoda bo czesto o niej myslalem bla bla ale dobrze ze jsetes szczesliwa" - chujowe wiem Laughing out loud ale ona napisala ze dobrze uslyszec. Po roku az tak za nia nie latalem, zreszta nigdy tego nie robilem, teraz dowiedzialem sie ze jest sama, zaczalem wiec ostrzej podbijac, eskalacja, podteksty (sex) itd. 2 razy mi juz powiedziala ze ją zaskakuje ze sie zmienilem. Więc to jakiś plus ale wciaz wydaje mi sie ze ma mnie za kolege.. w koncu zawsze tak bylo. Ogólnie wiem ze mowie wam tak ogólnikowo ale to ciezko opisac... Tak miala mnie zawsze raczej za kolege, przyjaciela nie. aż tak źle ze mna nie było. Miala chlopaka ale ja i tak nie odpuscilem bo stwierdzilem ze za bardzo i duzo nas laczylo i kiedys i tak bedzie sama to wtedy bede mial szanse - i tak sie stalo Wink
Ogolnie znam wasze zasady itd, generalnie juz od miesiaca jest sama i mysle czy chce odpoczac od poprzedniego zwiazku czy szuka drugiej połówki (chociaz na to nie wyglada) - stad takie pytanie, dzialac czy nie? Nie pisze i nie wydzwaniam do niej co godzinę, tylko 3 dni temu z nia pisalem i wczoraj zadzwonilem upewnic sie co do jednej sytuacji i ze bylem zaskoczony ze w koncu jest sama (bo wczesniej nie wiedzialem) - smialem sie bo powiedzialem ze o no to teraz moze rozpatrze te propozycje zebym poszedl z nia do miasta bo wczesniej nie chcialem im wchodzic w paradę Laughing out loud ona sie smieje i mowi ze haha ok, a ja ze nooo moze dam sie namowic, wyslij cv to moze je rozpatrze. taka beka troche.. ale powoli chce wyjsc z tego okreslenia "kolegi"...
Ogólnie nie jest az taka bardzo seksualna, w sensie, jest lagodna, delikatna, wiec max co moge na ten moment zrobic to dażyć do pocałunku, nie chce też wyjsc na zboka, szczegolnie ze nie jest to jakis lachon.

Jakies rady? Wole lepiej zapytac zawsze moze jakis feedback poleci od was lub konkretne rady.
Tak jak pisalem na 95% ma mniej za kolege, jedynie teraz ostatnio moze zaczac myslec bo dalem jej do zrozumienia ze zawsze mi sie podobala itd . Kolejna jednak sprawa to ze duzo osob ostatnio ja podrywa i mowi nawet ze ma tego dosc, dlatego tez nie chce byc takim frajerem jak oni stad nie odzywam sie na razie i mysle kiedy sie odezwac... na razie niech mysli. Smile nie bede desperatem przeciez. Dlatego jak wczoraj dzwonilem to mysle czy np dzisiaj wieczorem przed snem zadzwonic i tak pogadac posluchac jej zz 5min a potem do spania.
Hmm?? :>

PS. Ogólnei to ja najwiecej gadam i chce to zmienic, lubie przy niecj sie rozgadac i gadac rozne smieszne rzeczy ale chyba czas to zmienic i przejsc na powazne tematy + posluchac ją i poznac ją bardziej. Bo ogolnie nie jest ona zbytnio rozmowna, w wiekszosci sie smieje i ten jej kontakt wzrokowy wraz z usmiechem :3

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

"Miala chlopaka ale ja i tak nie odpuscilem bo stwierdzilem ze za bardzo i duzo nas laczylo i kiedys i tak bedzie sama to wtedy bede mial szanse - i tak sie stalo." Ja pierdole, sam nie wierze co czytam. I co Ty robisz na tym forum od 5 lat?

Student- przyszłość IV RP "dobrym kolegom, lubiała mnie". Te małe czarne >,.< to interpunkcja

Ogólnie znam wasze zasady itd- Nie, nie znasz. Twoją obecność podsumuję jednym zdaniem.
Jeśli samemu nie potrafi się latać, to dobrze chociaż poprzebywać wśród ptaków. Nie?

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Nie odpuscilem w sensie ze sie nie odwrocilem od niej i nie walnalem focha jak 5 latek, "łee jest zajeta to wyjebane na nią niech spierdala" co tez nie znaczy ze cciagle do niej pisalem sms czy cos, nie robie tego, wiem jak nei byc przyjacielem i pieskiem Wink
Nic tu nie robie na forum, pamietam ze mialem tu konto to zalogowalem sie i spytalem. Znam eskalacje, push pull, droczenie sie, rozbawianie, nls, nlp, hipnoze nawet itd.
Nie pomogles, tylko mnie shejtowales i walnales jakis wierszyk...
do rzeczy moze? lubie konkrety, odpuscic sobie? nawet jak napiszesz to i tak nie odpuszze bo wiem ze mnie b lubi Wink i moge przejsc na wyzszy poziom, przydalaby sie tylko jakas rada, bo moze przez tenc zas jak mnie tu nie bylo powstala jakas fajna technika itd do wyjscia z kolegi do chlopaka, choc mysle ze dobrze mi idzie

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Nie będziesz desperatem powiadasz... Chyba dawno nie spojrzałeś w lustro.

Najpierw czaisz się na nią bo jest w związku, teraz czaisz się bo "nie chcesz wyjść na zboka", ona jest taka delikatna i nie lubi być podrywana. Ciekawe co będzie następne. I zadaj sobie pytanie, kto jest większym desperatem, facet który działa i nie traci czasu na nie wiadomo co, czy czający się za krzakiem przyjaźni "kolega", który buja w obłokach nt. czegoś co może i zapewne nigdy nie nadejdzie.

Myślę, że laska wyczuwa Twoją chcicę na kilometr, traktuje Cię z przymrużeniem oka i te teksty o tym, że nie lubi być podrywana to nie ST, tylko próba zniechęcenia Cię do dalszych akcji. Może dziewczyna ma troche oleju w głowie i nie chce pakować się w żadne związki ze znajomym ze studiów? Tak mi to troche wygląda, bazuje tylko na tym co tu napisałeś i z tego jakie nastawienie prezentowałeś w poprzednich tematach.

Brakuje Ci spójności, która jest kluczowa. Fajnie, że się zmieniasz, trzymaj tak dalej, ale pamiętaj, że proces wymaga ciężkiej, długotrwałej, systematycznej pracy nad sobą. Wymaga czasu i kilku solidnych lekcji gdzie dostaniesz po dupie, ale nie dlatego ze jesteś cichutkim frajerkiem z bukietem róż w dłoni, ale za to, że wbijesz się w buty uwodziciela przed duże U, które będą do Ciebie pasować jak lakierki do menela z gilem na koszuli. Wahadło poszło w drugą stronę i teraz od Ciebie, Twojej głowy i umiejętności wyciągania prawidłowych wniosków zależy, czy zatrzyma się w punkcie absolutnej równowagi, która jest tym do czego powinieneś zmierzać, aby być w 100% sobą w kontaktach z kobietami.

Pracuj dalej, nie idz na skróty i pamiętaj, że jak chcesz na prawdę skontrolować swoje postępy to działaj w nowym środowisku, a nie na studiach, gdzie laski i tak Cie znają i tak łatwo nie radzą się wkręcić w Twoją zmianę.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

David Durden
Portret użytkownika David Durden
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2015-06-15
Punkty pomocy: 622

"Koleżanka - mogę jakoś sprawić żeby się zakochała czy raczej nie ma szans?"

Sama nazwa tematu mówi wszystko. "Sprawić żeby się zakochała". Chryste panie.

-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Najpierw czaisz się na nią bo jest w związku -=-=- jak była w związku to się nie czaiłem, zresztą nigdy sie nie czaiłem, przecież to ja jestem nagrodą ostateczną Smile

, teraz czaisz się bo "nie chcesz wyjść na zboka", -=-=-=- jestem zbokiem troche, ograniczam sie tylko bo wiem ze nie warto przesadzac, a i jeszcze arz nie czaje sie, nie wypisuje do niej miliony sms, tylko 3 razy w sumie gadalismy i rozmawialismy wiekszosc na fejsie ale bylem pewien ze jest zajeta wiec nie przesadzalem bo po co mi zajeta dziewczyna jednakze lubilem z nia pisac bo zawsze sie dogadywalismy i smialismy itd. Choc Ostatnio byla dluzsza przerwa i teraz te 2 rozmowy w ktorych dalem jej duzo do zrozumienia - wiec ogolnie o to mi chodzi w tym temacie co dalej robic, czekac az sie odezwie czy nadal napierac i probowac.

ona jest taka delikatna i nie lubi być podrywana. =-=-=-=-=- ona mi tego nie napisalem to moje slowa, ze jest delikatna, a ze nie lubi byc podrywana to juz nie przypominam kiedy pisalem, kazda dziewczyna lubi byc podrywana, jedyne co moge napisac to ze zgrywa lekko niedostepna - wniosek? moze ma na chwile dosc bycia w zwiazku (po ostatnim?)

I zadaj sobie pytanie, kto jest większym desperatem, facet który działa i nie traci czasu na nie wiadomo co, czy czający się za krzakiem przyjaźni "kolega", który buja w obłokach nt. czegoś co może i zapewne nigdy nie nadejdzie.=-=-=-=- to akurat dobre pytanie ale tak jak mowilem nie chce napierać za ostro i chce troche żeby ona też wyskoczyłą z jakąś myślą, stad daje jej ten czas do myslenia zeby sie zastanowila o tym co jej 2-3 dni temu mowilem (sygnaly ze mi sie podoba itd)

Myślę, że laska wyczuwa Twoją chcicę na kilometr, traktuje Cię z przymrużeniem oka i te teksty o tym, że nie lubi być podrywana to nie ST, tylko próba zniechęcenia Cię do dalszych akcji. --- nigdy nie zgrywalem osobe ktora chcialaby cos z nia wiecej =-=-=-=-=-=-=-= dopiero teraz ostatnio bo taki mialem kaprys i zareagowala na to bardzo pozytywnie.
Ponownie nie mowila zadnych tekstow ze nie lubi tego ani tego - 85% to ja mowie (tak wiem zaraz ktos napisze ze to zle w rozmowie z kobieta - zmieniam to)

Może dziewczyna ma troche oleju w głowie i nie chce pakować się w żadne związki ze znajomym ze studiów? Tak mi to troche wygląda, bazuje tylko na tym co tu napisałeś i z tego jakie nastawienie prezentowałeś w poprzednich tematach. =-=-=-=-=-=-=- nie opieralbym sie na poprzednich tematach, ile to bylo? pewnie pare lat temu, tak jak mowilem dawno tu nie zagladalem. minelo troche lat, zmienilem sie, swoje cialo, wiedze itd.

Pracuj dalej, nie idz na skróty i pamiętaj, że jak chcesz na prawdę skontrolować swoje postępy to działaj w nowym środowisku, a nie na studiach, gdzie laski i tak Cie znają i tak łatwo nie radzą się wkręcić w Twoją zmianę.

-=-=-=-=--Nie widze ja na studiach bo prawie w ogole mnie tam nie ma a zreszta jestem w innej grupie, jak mnie widzi to zawsze pozytywnie reaguje bo wiem ze mnie lubi ale z tego lubi chcialbym zrobic cos wiecej.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

Także konkrety panowie bo nie pomagacie, nie mowcie mi jaki to ja jestem bo juz dawno sie z tym pogodzilem, mowcie co robic, jakie triki, kiedy, co i jak, dzwonic? nie dzwonic? a jak juz to kiedy? jak zagadac jak zbudowac ten raport, itd i jak zaczac bo wyjscie z friendzone chyba nie nalezy do latwych gdyby to byla normalna dziewczyna takto bym nie pytal =p

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

avertos jak od 2010 roku nie dotarł do Ciebie przekaz niesiony przez stronę to wybacz ale w 5 zdaniach też nie liźniesz tematu.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

Jestem zdania że friendzone idzie przebić i trzeba czasami zawalczyć. Ale w tej sytuacji to jest ładnie zabetonowany friendzone.

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

dlaczego?
sama mi mowila ze sie zmienilem i ją zaskakuje, to chyba pozytywne strony... to co mam robic, tak jak mowie przestancie tylko zniechecac, bo i tak wierze ze mi sie uda tylko fajnie by bylo dowiedziec sie o jakis radach... boze,
-Nie znam zadnego przekazu tak jak mowie dawno tu nie zagladalem i wolalem byc soba niz uzywa cjakis trikow. ale jestem pewny siebie itd Wink
zeby wyjsc z friendzone planuje sie z nia spotkac i nie grac kolege tylko prawdziwego "pua" - mowiac juz waszym jezykiem. I dążyć do pocalunku

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Bajeczki Ci chce wkręcić, że ona nie lubi być podrywana. A kto nie lubi być podrywany? nawet siostra zakonna lubi...
Po drugie ona taka niewinna, oj tak. Kiedyś mi też tak jedna wyglądała, a jak mi powiedziała że lubi mocne lanie na goły tyłek to szybko zmieniłem zdanie.
Nie masz co jej słuchać, tylko musisz działać i nie ma też na co czekać. Zrozum, jeżeli myślisz że ona po jakimś czasie zrozumie "swój błąd" i nagle Cie zauważy jako materiał na chłopaka to się mylisz. Bez stanowczego działania nic nie zdziałasz. Lepiej już przegrać atakując, niż czekać kilka lat że może moja księżniczka wreszcie na mnie zwróci uwagę...

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

dzialac to ja wiem ze mam dzialac no ale dobrze napisales, bede atakowal
Wiec - normalnie traktowac ja jako nowo poznana osobe i zapomniec ze byla kiedys moja kolezanka?
dzwonic do niej i z nia rozmawiac czy lepiej umowic sie na spotkanie i wtedy? ma to znaczenie? Dam jej teraz opcje zeby sama wiecej gadala a nie tylko ja, przy okazji bardziej ja poznam Wink
Nie używac facebooka? pisanie jest wciąż aż takie złe? Nawet odpowiednie pisanie?

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Nikt z nas nie da Ci gotowego przepisu co robić. Po prostu masz dążyć do spotkania, gdzie pokażesz jej że masz jaja, dasz jej troche emocji a nie nudnego gadania, pokażesz że nie jesteś kolega cipka.
Co do smsów i fejsa to wiadomo że pisać można ale mało, bo wirtualne pisanie wypala relacje.
I nie pytaj co i jak masz robić... każdy się uczy na błedach, po prostu nie możesz sie bać ewentualnej przegranej i porażki, nie możesz stawiać tej dziewczyny na piedestale, jako tej jedynej i niewinnej dziewczynki, uwierz kobiety w wielu przypadkach są gorsze niż mężczyźni. I nie zrób czasem najgorszego z możliwych błedów, nie powiedz jej że ją kochasz! nigdy nie mów tego pierwszy, bo w większosci przypadków dziewczyna sie znudzi Tobą i staci zainteresowanie.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

avertos
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-14
Punkty pomocy: 9

aha.