Witam.Swój Iszy wpis chciałbym skierować w większości do młodszych Forumowiczów (gimn. LO etc.), bo problem opisany poniżej dot. przeważnie osób młodszych/niedoświadczonych, a piszę to wszystko na bazie własnych przeżyć.
Każdy z nas ma znajomych/kolegó przyjaciół. Na pewno każdy z nas słyszał ich przechwałki, popisywanie się, pewnie także na tym Forum.
Podstawą osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie , to WIARA w SIEBIE i w to co się robi , ale..
Pamiętam co przeżywałem w gimn./lo , jakie było podejście moje do kobiet (a raczej ich brak), jakie miałem kompleksy.
I pamiętam jak dziwnie się czułem, jak os., którym ufałem, lubiałem, wszystko "ruchały" , tylko .. ja jakoś nie.
Opiszę tutaj sytuację , z dobrym,starszym kumplem z pracy , z którym się poznałem przy okazji pracy dorywczej( on tam pracował na stałe),a ja co każde wakacje.
Kolega Ów był bardzo lubiany w pracy, dorabiał jako ochroniarz , miał nawet autorytet,był brygadzistą(to powodowało,że wierzyłem w to co mówił) ,trenował sztuki walki, OGÓLNIE facet spoko.
O jego podbojach miłosnych słyszało wiele os., raz opowiadał , że był w trójkącie, potem że był z modelką ,ale ją rzucił,bo słaba w łóżku i aktualnie jest w związku z dupą, ale ma totalnie na nia "wyjebane",robi co chce ,nie musi się tłumaczyć , normalnie PAN I WŁADZCA..
Kiedyś z rozmowy wyszło , że wtedy byłem prawiczkiem, to mnie wyśmiał i zapytał czy "ze mną jest coś nie tak", że teraz wyrwać laskę ", to żaden problem".
Niestety wtedy mnie, młokosa, to podłamało.
I tak by się skończyła historia, gdybym nie poznał , tej jego laski, "kobiety supermena".Nigdy bym nic nie skomentował, bo wygląd to kwestia gustu, ale on mnie w pewnym sensie przez to poniżał, po za tym są pewne kwestie dot. wyglądu/wizerunku obiektywne jak: higienia, ew. otyłość.
Jego dziewczyna okazała się niską kobietą , z dużą nadwagą, o żółtych zębach i przetłuszczonych włosach, która ogólnie wyglądała "jak siedem nieszczęść" i cały mit "supermena" upadł w jednej chwili.
Jaki morał z tej historii ? NIE DAJCIE PODKOPAĆ KOMUŚ WŁASNEJ WIARY W SIEBIE, TAKIM MITOMANOM,"SUPERMENOM", KTÓRZY WŁASNE KOMPLEKSY LECZĄ WŁASNYMI MITAMI I BUDOWANIU FAŁSZYWEJ REPUTACJI I UZNANIA U INNYCH.
POZDRAWIAM.
ps. fajnie tę sytuacje obrazuje film American Beauty, gdzie największa laska w szkole udaje królową przed koleżanką (z pozoru szarą myszką), a tak naprawdę jest tylko zakompleksioną dziewczynką, która udaję "sukę".
Dobry wątek, naprawdę, ale na BLOGA a nie na temat kurr..
Gdzie pytania?
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Oj znam parę takich bajkopisarzy. Chcą się dowartosciowac w czach innych i nic więcej. Tak naprawdę jest to tylko sztuczne maskowanie swoich kompleksów. Strasznie mnie irytuja takie osoby ale co poradzisz, takie juz sa. Temat na bloga kolego
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Hahaha ;D Czytając to przypomina mi się kolega z którym do niedawna się kumplowałem. Tylko ,że on nie przechwalał się jakie dziewczyny miał a przechwalał sie wszystkim, co dziś jadł, jakie to on sobie buty kupił, jakie to on ma plany na przyszłość.. Dosłownie wszystkim. Najlepiej zerwać kontakt z taką osobą i poznać innych znajomych.. Bo słuchać tych przechwałek aż się nie chce..
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Niestety każdy coś zawsze dokłada od siebie ,a szczególnie młode chłopaki opowiadają jacy to z nich nie są ruchacze.
Miałem taki problem w gimnazjum ,bo stosunkowo długo nie całowałem się z dziewczyną i mi zawsze chłopaki tak to wypominali ,że my wszyscy już tak i tam różne bajki ,a ty jeszcze nie ,dlaczego tak jest.
Miałem wtedy jeszcze problemy spore z trądzikiem ,ale wziąłem się za siebie ,dobra dieta ,nauka o relacjach.
Że teraz to nie ma z kim wyjść do klubu ,bo to nie ich klimat hehe dobre ,najebać to się każdy umie i nie pamiętać co się działo ,ale poznawać fajne dziewczyny ,to już nie wiadomo jaki wyczyn hehe
Do wszystkich młodszych chłopaków ,którzy mają jakieś kompleksy z tego powodu ,że nie umoczyli jeszcze
Poznawajcie dziewczyny ,nie słuchajcie opinii innych ,tylko róbie powoli swoje ,ten okres minie ,trzeba go przeczekać ,a tak prawdę mówiąc to po co wam tacy znajomi ,którzy non stop was oszukują i wciskają bajki.
Mam wielu znajomych ochroniarzy w klubach i jakie oni historie opowiadają ,to wam się w głowie nie mieści ,aż trudno w to uwierzyć.
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Temat na bloga, ale faktycznie nie masz tylu punktów...
Wracając do tematu: kierujesz swój post do "młodszych" forumowiczów, a po przeczytaniu wpisu odbieram jasny przekaz, że ten jest jak to określasz "supermenem", który posuwa panienki ładne (dla ciebie ładne, dla większości ładne...). Klasyfikujesz, żeby być SUPER trzeba ruchać ładne panienki, a ci którzy według twojego uznania mają "brzydkie", są luzerami. Atakujesz kolesia, który być może znalazł miłość swojego życia i dla niego nie jest ważny wygląd, żółte czy złote zęby i długie nogi.
Nazywasz go mitomanem, tak na prawdę nie da się sprawdzić, że spał z 10cioma na raz czy z żadną. Z tego co piszesz gość ma jaja, rzucił tą modelkę (nieważne może była to modelka prezentująca bieliznę dla puszystych), bo NIE BYŁ z nią szczęśliwym, nie dawała mu tego co by chciał (w tym przypadku słaby sex). Pomyśl ilu jest na świecie gości, którzy nie mają jaj żeby wyjść ze związku, w którym nie są szczęśliwi.
Co "wyśmiewania" ciebie, gościu powiedział co myślał, a powiem szczerze nie ma co być jakoś wyczulonym na to co inni myślą i mówią. Nie raz i nie dwa ze mnie się śmiano, wytykano błędy. Durne uwagi wysłuchiwałem, uśmiechałem się i robiłem swoje dalej, krytykę, która uznałem za godną uwagi brałem sobie do serca. Tak na prawdę, miał rację "teraz wyrwać laskę to żaden problem", te słowa powinny dać co motywację, a uraziły twoje ego, odebrałeś to jako "wyśmiewanie". Zamiast skupić się na działaniu, zakładasz temat i użalasz się na mitomanów, zacznij tak działać, abyś sam mógł opowiadać ciekawe historie, które wydarzyły się w rzeczywistości ...
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...