Jestem tu nowa i do tego jestem dziewczyną, ale mam nadzieję, że uzyskam od Was jakies rady 
Chodzi o to, że badzo mi zależy na koledze, z którym chodzę do szkoły.. bo jestem w liceum. On jest rok młodszy, ale bardzo często się widujemy, bo mamy podobne zainteresowania i generalnie od stycznia bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Jednak rzecz w tym, że nie mam pojęcia, czy on myślał o mnie tylko w kategoriach "koleżanka" czy może brał pod uwagę opcję zostania parą... Obecnie sytuacja wygląda następująco: przez ostatni mieisąc bardzo dużo pisaliśmy, bo często nie było nas w szkole z różnych powodów, więc nie było możliwości za często się widywać. Pisaliśmy o wielu rzeczach, ale nigdy nie zeszło na temat związków. Ja jestem raczej odważną osobą, choć mam trochę barier, ale odważyłam się zaprosić go na imprezę na którą byłam zaproszona no i razem poszliśmy.. ale trochę skopałam sprawę, bo wprowadziłam za mało dotyku (wczesniej w zasadzie się nie dotykaliśmy nigdy).. skończyło się na gadaniu i tańczeniu a ( nei było żadnych wolnych kawałków
), kładzeniu głowy na jego ramieniu, potem w aucie jak wracaliśmy na ręce położonej na jego nodze i delikatnym gładzeniu palcami nogi i buziaku na do widzenia w policzek.. teraz nie ma go w domu, więc znowu nie mam ja się z nim zobaczyć.. ale chodzi o to, że on wysyła bardzo mało sygnałów zwrotnych.. to znaczy jak zaczęłam działac z dotykiem, to sie nie odsuwał ani nic, ale też sam nie inicjował dotyku.. jeśli chodzi o pisanie to czasem odpowiada półsłówkami, a czasem sie rozpisuje.. i kilka razy nawet mi wysłał emotikonę buziaka przy papa... i ostatnio sam zaproponował, że chce być w parze ze mną podczas ajkieś tam akcji w szkole..on generalnie wie, że mi na nim zależy, bo jego przyjaciel jest też moim najlepszym przyjacielem i trochę mu to sugerował, ale po prostu nie za bardzo wysyła jakieś sygnały za albo przeciw.. i nie wiem czy on po prostu traktuje wszystko co robię po koleżeńsku (co jest możliwe bo na dodatek jest jedynakiem, który był zawsze w centrum uwagi) czy może nie myśli o mnie w tych kategoriach.. albo jest po prostu niezdecydowany co też w sumie by pasowąło do jego charakteru.. Więc teraz moje pytanie, jak zadziałac żeby go trochę rozkręcić (w przyszłym tygodniu się z nim widzę w szkole)i czy może zaproponowanie wyjścia do kina to dobry pomysł?? proszę o wszelkie męskie rady 
Aaa zapomniałam dodać, że on był jakiś czas temu rozchwytywany przez 2 inne, ale dały sobie spokój, więc teraz jest w sumie wolny i że on naprawdę bywa bardzo niezdecydowany.. ale za to go lubię..
więc moje jeszcze jedno pytanie, czy to ja powinnam przejąć inicjatywę mimo że jestem dziewczyną?? I jak daleko mogę się posunąć z dotykiem żeby go nie speszyć??
prowokacja?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dlaczego prowokacja?? po prostu stwierdziłam, że lepiej doradzą mi faceci z krwi i kości, niż koleżanki, które żyją w krainie marzeń o księciu z bajki...
no to wpadnij i połóż mi rękę na nodze... jak będe zainteresowany, to zobaczysz co sie bedzie działo!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hahahahahaha mistrzostwo
!!!!!!
don't ever give up...
Może jest gejem zapytaj go
nie, nie jest
chodzi mi po prostu o to, jak daleko możę się posunąć dziewczyna (nie jestem paszczurem ani nic z tych rzeczy) żeby chłopak to akceptował, są jakieś granice?? i czy to nie bedzie dziwne jeśli ja zrobię pierwsze kroki??
Czy są jakieś granice ? To juz od ciebie zalezy możesz nie mieć żadnych granic i na spotkaniu nie łapać go tylko za noge ale i od razu za wacka , ale jeśli jest jakiś ogarniety to chyba wiesz co sobie o tobie pomysli . Więc granice ustal sobie sama i ty decyduj na co chcesz sobie pozwolić i jak chcesz być postrzegana . A tak mi sie wydaje ze jakbym to ja byl na twojej sytuacji to np. siedząc gdzieś z nim wieczorową porą powiedzialbym np ze mi jest zimno i sie do niego przytulił niby w celach ogrzania sie a reszte pozostawił jemu i by sie okazało . Albo bys dopiela swego i by doszlo do jakiegos pocalunku i innych czulosci, albo jesli nie to bys chociaż wiedziala ze raczej nie jest tobą zainteresowany , albo po prostu chłopak jest pizda i nie wie co w takiej sytuacji nalezy począć lub sie boi tego zrobic , a takiego pizdusia chyba mieć nie chcesz .
Łysy z brazzers! Jesteś moim idolem, witamy.
Myślałem, że kobiety uwodzenie mają w naturze
Taka mała dygresja z mojej strony, bo nie mam pojęcia co mam podpowiedzieć dziewczynie, nie znam się i w ogóle ;p
im więcej będziesz się wpraszać/narzucać, tym on będzie to bardziej olewał... każdy lubi mieć za friko podbudowany socjal, a Ty dokładnie to robisz...
Dziewczyna która sama zaprasza, dziewczyna która sama inicjuje dotyk - no kurczę dziewczyna idealna
Tej strony by nie było gdyby wszystkie takie były. Myślę że samymi zaproszeniami pokazujesz, że jesteś zainteresowana. Przytulić też go zawsze możesz. Jeśli mimo wszystko nie będzie żadnego feedbacku to nie jest zainteresowany. Kiedyś jedna panna kleiła się do mnie jak super glue, żadnego tam miziania po nóżce tylko ostry chwyt za dupę jej się zdarzał. No i co - no i była konsternacja, bo była świetną koleżanką, ale w roli dziewczyny jej nie widziałem. Na szczęście sama dała sobie spokój, ale gdyby odpowiednia robiła takie rzeczy to pewnie by się działo 
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Miałem podobną sytuację. Po kilku latach znajomości koleżanka nagle zaczęła się mną interesować, zachowywała się identycznie. Dużo do mnie pisała, "wprowadzała dotyk"...
Być może to moja wada, ale ja lubie się o kobietę postarać. Jeżeli dziewczyna wyraża tak duże zainteresowanie to w mojej opinii obniża swoją wartość w oczach faceta. Chyba, że wcześniej się mu spodoba i dla niego będzie to sytuacja idealna...
Według mnie powinnaś wykorzystać wspólnego przyjaciela. Niech go dyskretnie spyta, co tamten sądzi o całej sytuacji.
Pozdro!
a bo z tymi chopokami to tera tak jest, jedno myślą, drugie robią, trzecie wypisują na forum
they hate us cause they ain't us
Są dwie opcje, albo jest cipką i boi się/nie wie jak się za Ciebie zabrać albo mu się nie podobasz. Moim zdaniem nawet kompletny nowicjusz wie o co chodzi, kiedy dziewczyna go dotyka w taki sposób
no właśnie problem jest taki, że dwa dni po imprezie na której byliśmy on wyjechał na wakacje.. więc nawet nie widziałam się z nim od tego czasu.. i zastanawiam się jak mam się zabrać za to wszystko jak już wróci i się zobaczymy...czy znowu próbowac bardzo delikatnego dotyku czy lepiej pogadac?? ale chyba faceci nie lubią gadac o uczuciach..
hahahahah....
i zasada nr 2: nie miziać przed wakacjami
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nawet nie wiesz jaka ona jest prawdziwa!
Ja pomiziałem, a potem mogłem obejrzeć na FB jej miziające zdjęcia, na profilach przystojnych panów o takiej nieco ciemniejszej karnacji 
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Wakacje? Na początku maja? Coś mi tu śmierdoli...
matury są, więc reszta ma wolne przez 2 tygodnie...
Jasne
,,Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone"
rób, mów to co chcesz robić i mówić
Zaczyna sam do ciebie pisać czy ty raczej rozpoczynasz rozmowy ?
Dwie opcje.
1. Jeżeli sam dużo pisze do ciebie i szuka kontaktu to pewnie kolega bardzo nieśmiały, normalnie z tobą rozmawia, ale sam nie zainicjuje niczego więcej.
2. Ma cię w dupie.
Jeżeli bardziej ta pierwsza opcja to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz być w tej relacji facetem ? Jeżeli tak to rób to co facet powinien robić, a im szybciej dojdzie do zbliżenia fizycznego tym lepiej, może wtedy się otworzy.
Jeżeli druga opcja to nic nie poradzimy, nie będziemy pocieszać, ewentualnie możesz spróbować napisać do Guesta może on doda ci otuchy
HeHe
no właśnie on jest raczej nieśmiały, ale czasem sam do mnie pisze i jak trzeba coś robić w szkole, to chce to chce być ze mną w parze... i gadamy normalnie, nie jest tak, żeby on mnie zlewał czy coś.. spróbuję jakoś go zagadać w poniedziałek w szkole.. tylko czy pytanie o kino to jest dobry pomysł?? czy na razie lepiej tylko z nim gadać?? i tak dla wyjaśnienia dodam tylko, że raczej nie wpadłam w żadne ramy przyjaciółki, bo raczej mi się nie zwierza ani nic i nie przychodzi się wypłakac jak mu źle..
kino to najgorsza opcja na randke - siedzicie, nie rozmawiacie, nie dotykacie sie, nawet na siebie nie patrzycie.
wymysl cos ciekawszego! Ja tez mysle, ze raczej jest nieśmiały i nie wie jak sie za ciebie zabrać.
Albo zachowaj sie jak facet i go pocaluj, zobaczysz jak zareaguje.
P.S rozmowa to zly pomysl
Pok
Skoro chcesz wziąć sprawy w swoje ręce :
http://www.podrywaj.org/podstawy...
PS : w sumie czemu nie ? skoro ci się podoba, a jest szansa, że ty mu się też podobasz tylko nie ma na tyle odwagi by ruszyć do przodu to trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, o to chodzi, pjona
"ale trochę skopałam sprawę, bo wprowadziłam za mało dotyku" - przeważnie tutaj jest wpis skopałem sprawę i wprowadziłem z a mało dotyku więc fajnie że jest coś dla odmiany.
Tarzam się ze śmiechu! positivethinker tak mi poprawiłeś humor, że to jakaś masakra haha!
Ok ale forum jest od pomagania. Nie odsyłajcie jej do podstaw to nieetyczne. Jak nananana zareaguje na to " Inne też mają... " - hahaha nie moge
Daj chłopakowi luz. Pokazałaś już, że coś czujesz do niego i teraz kolej na jego gest. Może jest jeszcze niedojrzały? Wiesz -1000 do atrakcyjności jeśli kobieta sama podejmuje jakieś kroki. Facet to zdobywca on nie lubi mieć panny wyłożonej na tacy. Odrazu jej atrakcyjność spada.
Porada ode mnie. Dość juz nainicjowałaś. Teraz jego kolej. Jak ma za Tobą zatęskinić jeśli ciągle ze sobą piszecie? Bądź niedostępna. Blog TYABa. Poczytaj o nim jak to on rozpisał. Tyczy się również kobiet... żeby nie było.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Zapytaj go czy będzie z tobą chodził.