Cześć chłopaki.
Ostatnio nachodzą mnie różne kminy dotyczące miłości. Powiedzmy że dawno nie byłem w tym słynnym zakochaniu, po prostu ostatni zwiazek mialem jakis rok czy dwa lata temu, nie pamietam. Nie znaczy to ze przez ten czas nie dzialalem nic z kobietami, bo byly rozne akcje ale generalnie wszystko dla funu, chcialem idpoczac od jakichs powazniejszych relacji. No ale nastał czas że powiedzmy juz mnie nie bawia jakies przelotne pierdu pierdu i zaczalen czuc potrzebe stworzenia czegos z kims. Przypadek/szczescie lub Wola Boska sprawila że dostalem pod nos jedna dziewczyne i szczerze mowiac chce sprobowac znów byc w zwiazku.
Uprzedzajac pytania i uwagi - tak, mam wlasne zycie, pasje itd. nie wlaze lasce w dupe, nie jestem przesadnie needy, ale mam sklonnosci to bycia "misiem" i jest szansa ze moze byc friendzone
z jednej strony mógłbym po prostu byc bardziej chlodny , nie dac sie ponosic uczuciom i sprawa bylaby rozwiazana ale nie chce tym razem isc ta droga. Jestem zdania ze uczucia sa bardzo ludzkie i piekne i odrobina "cukrzenia" i bycia zakochancem nie zaszkodzi. Tylko jak w tym wszystkim zachowac atrakcyjnosc? Jak dac sie poniesc ale jednoczesnie kontrolowac zeby pozniej nie cierpiec?
Miłość to uczucie, które ma tyle definicji ilu ludzi i rodzi się ono w Tobie- to nie jest tak, że ktoś Ci miłość wpycha łyżką. Tutaj bardziej wchodzi w grę kwestia tego, że jak kochamy kogoś to chcemy odwzajemnienia tego
Pytasz jak zachować w tym wszystkim atrakcyjność: chyba cały "sekret" polega na tym żeby być szczęśliwym sam ze sobą, akceptować drugą osobę taką jaką jest i nie chcieć jej zmieniać na siłę. Im mniej wymagasz od drugiej osoby tym więcej możesz dostać od niej, a jeśli chodzi o unikanie cierpienia to chyba nie da się go całkowicie wyeliminować bo po prostu nie lubimy tracić czegoś 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
A co to było by za życie w którym byś nie kochał nikogo, jedna wielka chujnia.
Jak znasz podstawy uwodzenia to laska też da ci miłość.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny