Ile ja lasek spotkałem co narzekają i narzekają na facetów. Nie wiem, czy faceci są bogu ducha winni wobec wiecznie roszczeniowych lasek? Czy faceci są w dzisiejszych czasach aż tak beznadziejni?!
Czy laski plują jadem na facetów bo zwyczajnie czują lęk i w ten sposób go kompensują?
Ja jak słyszę, jak dziewczyna narzeka czuje jak staje się jej dawcom energetycznym a ona wampirem emocjonalnym.

Znam pannę która jak widzi, że dobrze się dogaduje z koleżankami i są one zainteresowane to dosłownie próbuje to zepsuć i chce mi przeszkadzać. Jest zakompleksiona i w dodatku ostatnio rzucił ją facet, ma niesamowite parcie na związek i uzależnia od tego swoją wartość. Jako, że facet ją rzucił (nie dziwie się) to uznała, że faceci to,świnie i każdy jest taki sam dlatego przybywa z pomocą do swoich koleżanek próbując mnie odtracic zamiast coś ze sobą zrobić. Tak naprawdę to zazdrości innym uwagi i skoro ona sama nie potrafi być szczęśliwa, to nikt nie będzie.
Kto tu ma problem? Ona
Wiec niech sobie narzekają i plują jadem, bo takimi nie zawracam sobie głowy. To tylko takie lecace na głowę żelazko przed którym należy się uchylić i iść dalej.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
To co zaobserwowałem to:
- laski zazwyczaj najbardziej psioczą na facetów po rozstaniu, jacy to oni są źli,że nic nie rozumieją, jak się mogą tak zachowywać. Nie wiem czy żeby sobie dodać pewności, że porażka to nie ich wina i że wszystkiemu winni są mężczyźni
Kiedy jest dobrze to opowiadają jacy to oni są super, jak w łóżku, jaki to on wspaniały bo ją gdzieś zabrał
takie psioczenie jako wymówka do czasu aż znajdzie nowego, żeby czasem nie wyjść na nieatrakcyjną i mieć wymówkę.
Byście widzieli miny panienek jak je czasem pytam dlaczego jest sama w knajpie
Panika w oczach, aż się gotują nad myśleniem co odpowiedzieć
- ale z tym psioczeniem u facetów jest tak samo, kobiety złe, raz mówi jedno raz drugie, nie wie czego chce i jak tu związek budować.
Zazwyczaj takie coś pojawia się właśnie po porażkach
Przychylalbym sie ku tezie, ze kobiety sa bardzo roszczeniowe. Podobno na wschodzie jest z tym jeszcze gorzej.
Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Czasy są takie że część facetów siedzi w grach a kobiety czują się nie podrywane,a one żyją z głową w chmurach i dlatego ludzie od siebie się oddalają i czują się nieszczęśliwi.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
I znowu musze sie zgodzic. Gry ryja banie. Jak mnie sie kobieta pyta "w jakie gry gram"(zauwazcie jaka presupozycja!). Ja mowie ze w zadne. To na poczatku jest niedowierzanie.
A historii jak kobieta czekala na faceta a ten o poznej porze gral w gry tez slyszalem. Moim zdaniem to juz symptomatyczne.
Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Granie we dwoje jest spoko.
Fakt, jak facet muli nonstop w gry to się nie dziwie, że panna może narzekać.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Panowie przesadzają z grami, ale może by też się te kobiety zastanowiły, że coś chyba nie gra, że facet woli grę od drugiej osoby. Raz, że z nim być może, a dwa, że ona nie ma pomysłu jak go wyciągnąć, jest po prostu nudna.
Presupozycja, piękne słowo, ja też już nie gram od kilku dobrych lat i w życiu się nie zbliżyłem do 1/50 w wydaniu Japończyków.
Jednak to nic w porównaniu do tego jakie to plotkary i jak sprzedadzą twoją prywatność wszystkim w koło. Kobiecie trzeba cedzić informację jak pierwszemu lepszemu znajomemu.
Ziomalek90, Twoja ocena sytuacji jest trafna i faktycznie w jakim zabarwieniu się wypowiadają decyduje czas związku. Jednak jej znajomi wiedzą niemal o tobie wszystko. To nabijanie ego facetom faktycznie wychodzi, że ona nie może powiedzieć, że ma średniego faceta i zaczyna mu dodawać milion cech, których on nie ma by poczuć się atrakcyjną.
Przy Twoim zdaniu, Ziomalek90 o panice w oczach jak pytasz czemu siedzi sama prawie się popłakałem ze śmiechu
Ty to z premedytacją robisz czy dla jaj? Jakiś wet czy kawalarz jesteś? 
Dodatkowo ten ich niewytłumaczalny pociąg do butów: zawsze im mało, mają 40 par, ale mało
Duża część jest roszczeniowa, księżniczki i plotkary. Najgorsze są z serii: zawsze im źle, co nie zrobisz, w jakiej są sytuacji, albo cierpiennice, co nie zrobią, nawet jak popełnią błąd to ona jest biedna i poszkodowana. Ostatnio się wycwaniłem i pytam czy optymistka czy pesymistka, ale coś czuję, że mnie kłamią, bo trafiam na same optymistki, na bank haha.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
"Przy Twoim zdaniu, Ziomalek90 o panice w oczach jak pytasz czemu siedzi sama prawie się popłakałem ze śmiechu. Ty to z premedytacją robisz czy dla jaj? Jakiś wet czy kawalarz jesteś?"
Oczywiście, że z premedytacją
Kobiety, które idą do knajpek są przekonane o tym, że będą skupiać na sobie uwagę, będą adorowane. I wpada ktoś kto burzy im tę wizję waląc z mostu, że wygląda na samotną. I zaczyna się zastanawiać jak wytłumaczyć, że jednak tak nie jest 
Od czasu do czasu tak rozpoczynam rozmowę.
Po tym pytaniu robię krótką przerwę, obserwuję reakcję i trochę zmieniam kontekst bo zazwyczaj pytam czy wokół na prawdę nie ma już ciekawych facetów z którymi można ciekawie spędzać czas. Lubię też pociągnąć dalej i pogadać o psiej i kociej naturze facetów
Ale zwykle wychodziło bardzo pozytywnie i naturalnie.
Aczkolwiek patrzenie na zakłopotaną kobietę to jest jedna z rzeczy które lubię najbardziej
"Lubię też pociągnąć dalej i pogadać o psiej i kociej naturze facetów".
Można poprosić o rozwinięcie tego wątku
O co chodzi? Jak to rozgrywasz? Co to za tematyka.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
To jest właśnie geneza tzw. "kryzysu męskości". To nie jakość facetów spadła, tylko wymagania kobiet wzrosły. Sięgają one powoli takiego pułapu, że trzeba by wykazać się zdolnościami nadprzyrodzonymi, aby je spełnić. Ciekawe, że kobiety zazwyczaj nic nie mają nic do zaoferowania oprócz udostępnienia możliwości uprawiania seksu ze sobą (tak to nazwę eufemistycznie). Kobieta może zarabiać minimalną krajową (albo wcale nie zarabiać), nic nie umieć, studiować nikomu do niczego niepotrzebny kierunek jak np. filologia polska albo pedagogika (tajemnica dlaczego więcej kobiet studiuje
) i nic sobą nie reprezentować, ale i tak wymagać będzie faceta min. 185 cm wzrostu, o twarzy modela, z własnym mieszkaniem i samochodem (sam samochód to jednak zbyt mało, musi być odpowiedniej klasy), o zdolnościach cyborga (złota rączka to też dzisiaj zbyt mało), odpowiedniej pozycji zawodowej (aby załatwił dobra pracę, bo sama znaleźć nie potrafi) i jeszcze mającym nie wiadomo jakie znajomości.
Niechże teraz zstąpi na mnie fala hejtu.
Jak pisałem w jednym z wątków na temat portali randkowych: Ok. 90% w cechach charakteru ma wpisane: wymagająca, podejrzewam, że kolejne 9% zapomniało wpisać.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Jeszcze jeden babski trick zauważyłem.
Wymagają od facetów tego i tamtego - potem naklejają plakietkę "męski". Albo jeżeli facio nie spełnia ich widzimisię wtedy ta "plakietka" zostaje z niego "zdarta". Dobry sposób na manipulację metodą zawstydzania
Jeżeli w jakiś sposób mężczyzna zawiedzie kobietę ta odczuwa frustrację, czy w łóżku czy w sprawach domowo - finansowych, wtedy zaczyna się u takich kobiet przeważnie poniżanie, ośmieszanie, "kastracja".
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
MrSnoofie skąd wniosek, że grzecznie czytają? Skoro napisaliśmy o tym negatywnie i w tonie prześmiewczym. Zajrzałem tam 5x w swoim życiu. Trzeba zobaczyć z ciekawości co piszą kobiety i jak się wypowiadają.
Swoją drogą z 3x szukałem recepty na zmiany skórne i babeczkom co tam mogę zarzucić to na tym się znają. Za to mogę pochwalić je nawet. Teraz już wiesz po jaki chuj
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Zmieńcie tytuł wątku na: "Faceci narzekają na kobiety".
Przynajmniej będzie zgodny z treścią.
Nie, faceci patrzący krytycznie na kobiety. W porównaniu do wizażu daleko nam do narzekania
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie wolno narzekać! Co z Ciebie za facet! Kobiety są wspaniałe, wiecznie pokrzywdzone, ale walczące o swoje.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Apropo wizazu... to zauważyłem na tym portalu śmieszny przypadek. Jak weźmiemy pierwszy lepszy temat o podrywie, atrakcyjnosci faceta czy kobiecych wymaganiach to co one tam nie rozpiszą to głowa mała... No jedna chce prześcignąć drugą. Chyba zapomniały, że obok jest dział gdzie zalewają forum postami typu "czemu nie zwraca na mnie uwagi?","olał mnie","jak go poderwać..?","samotna...". O tematach z depresją to juz sie nie wypowiadam... Mmmm prawdziwe z nich królewny
Ja nie narzekam ale jak patrze na młode gówniary chodzące z głową w chmurach to bym sobie ponarzekał, ale jak ja byłem gówniarzem to staży też na nas narzekali że palą, piją, plują po klatkach schodowych a teraz cisza spokój gówniarze siedzą w komórkach i loptopkach .Wiec za moich czasów to sie działo
no i niebo było bardziej błękitne.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Tak piszę kobieta... Niedawno zauważyłem Twoje wpisy, bo coś rzadko ostatnio piszesz i jestem zaskoczony pozytywnie. W duchu równouprawnienia z prawdziwego zdarzenia, wypośrodkowałaś tutaj myśli i dostosowałaś do specyfiki rzeczywistości. Ukłon.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Znakomity post, w dodatku napisany przez kobietę. Naprawdę szacunek i wyrazy uznania.
Też bym dodał swoje 5 groszy ale chyba temat wyczerpany
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz