Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kobieta z trudnym doświadczeniem

5 posts / 0 new
Ostatni
janek23
Portret użytkownika janek23
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-02-26
Punkty pomocy: 147
Kobieta z trudnym doświadczeniem

Witam, poznałem ostatnio bardzo fajną kobietę, spotkaliśmy się dwa razy i na trzecim spotkaniu był seks. Jest bardzo uwodzicielska i w moim typie więc byłem bardzo napalony i dość ostro ją wziąłem. Robiła wrażenie, że jej dobrze, ale po była smutna, nieobecna. Kilka dni później wywiązała się jakaś rozmowa i wyszło, że ma problemy z czerpaniem przyjemności z seksu bo była molestowana. Kilka dni temu znowu było bardzo ostro, jakieś klapsy, od tyłu i zobaczyłem przełom tzn. czułem, że jest jej zajebiście (ale bez orgazmu). Po seksie zaczęła trochę płakać jednocześnie mówiąc, że było jej bardzo dobrze i że to jakieś hormony. Wiem, że ma problem z dojściem i czuję, że mi to obniża samoocenę jako kochanka. Powiedziałem jej, że chciałbym jej sprawić przyjemność taką jaką ona mi trochę jakby z wyrzutem - pewnie powinienem ją zrozumieć i nie spinać się orgazmem, ale ona przed miała kilku facetów i nigdy nie doszła. Czy wg was jakiekolwiek komentarze i gadanie o tym może ją jeszcze bardziej zablokować?
Czy macie jakieś doświadczenia z kobietą po takich doświadczeniach? I jak sobie poradzić z tym, że ona nie ma orgazmu i mówi, że nigdy nie miała?

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Ostre jebanie jej się podoba - jednocześnie po seksie przypomina jej się że kiedyś ktoś ją molestował - czyli obchodził się brzydko jak jaskiniowec bez jej zgody co rodzi sprzeczne spojrzenie na seks z jej strony.

Lubi na ostro jednocześnie przypomina jej się molestowanie. Dlatego jest zablokowana.

A z orgazmem się nie spinaj bo tutaj przerzucasz spinę SWOJĄ na nią. I jak ona ma się niby czuć w takiej sytuacji? Chuj ją obchodzi Twoje ego. Chce czerpać radość z seksu a nie przypodobać się Tobie - Daj jej się skupić na sobie.

Edycja #1
Orgazm to kwestia indywidualna - są takie co robią to prawie na zawołania jak i takie co dojść im bardzo trudno.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

janek23
Portret użytkownika janek23
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-02-26
Punkty pomocy: 147

Powinienem był wspomnieć w pierwszym poście, że na spokojnie też próbowałem, ale ona mówiła, że chce mocniej albo przy minetce przyciskała moją głowę.
Rozumiem, że niektóre mają orgazm łatwiej innym trudniej to przychodzi, ale jakoś mi się wierzyć nie chce, że może byc usatysfakcjonowana z seksu nigdy nie dochodząc. No ale rozumiem też, że nie ma jakiejś złotej rady na to jak dac jej orgazm.

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Nie zadręczaj się bo zwariujesz i odbije się to głównie na tobie.
Spróbuj coś zaangażować na spokojnie następnym razem jak nie próbowałeś.

Klimat, winko - niby alko różnie działa, ale ochota większa, muzyczka.

Daj się jej nakręcić, niech spotkanie zakończy się seksem, a nie będzie on w środku.

Ruchy powolne, bardzo subtelne i delikatne przy ściąganiu ubrań. Seks też z początku powolny i erotyczny.

Wiem że moja rada jest z dupy wyjęta, ale pamiętam jak kiedyś miałem ochotę na coś takiego, zaskoczyłem laskę cholernie. Powiedziała że to było najlepsze ruchanko ze wszystkich jakie mieliśmy ( a nie było to pierwsze ). Oczywiście orgazm osiągała rzadko, ale w tym przypadku był i to dość wyraźny.

I powtórzę jeszcze raz, to może być w niej problem - jestem niemal pewien. Idź poszukaj info w google na damskich forach, wiele lasek ma problemy z orgazmem i się ich dopiero uczy.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.