Cześć,
znamy się niecałe 3 miesiące, uczęszczamy razem na ten sam kierunek studiów. Ona po 4 letnim związku zakończonym jakoś w lutym. Jej były był mało stanowczy, niezdecydowany. Trochę taka pierdoła. Więcej nie wiem. On nadal bardzo się stara i chce wrócić. Przez to ona wydaje sie zagubiona. Nasza relacja rozwijała się stosunkowo szybko. Dużo ze sobą rozmawialiśmy. Nie było randek, ale za to częste spacery po zajęciach i dwie wspólne imprezy. W relacjach z nią byłem zajebiście pewny siebie, zdecydowany, odważny. Tych cech charakteru mi nie brakuje. Środa w zeszłym tygodniu - w parku sama zaczyna mnie całować, jest przemiło. Czwartek - ponoć przypadkowo widuje sie z byłym no i juz nie jest taka miła, mały dystans. Piatek - dowiaduje sie o spotkaniu z byłym i robię jej niezłe pranie mózgu, wydaje sie, ze jest zajebiscie. Sobota- wspólna impreza, mnóstwo pocałunków, odprowadzenie do domu. Przez następne dni nadal jest spoko. Środa ona uznaje, ze moja pewnosc siebie i zdecydowania ją przytłacza, że czuje sie przestraszona i nagle daje mi do zrozumienia,ze nie jest gotowa, ze nie chce rozwijać relacji. Dodam też, że przez wakacje będziemy mieszkać jakieś kilkadziesiąt km od siebie i dopiero w październiku spotkamy się na uczelni. Proszę o poradę.
Ona jeszcze myslami jest przy bylym... mieli dlugi zwiazek ze sobą... nie tak łatwo go jej z glowy wybijesz, w dodatku jak on się pelęta kolo niej a ona sobie na to pozwala to widac, ze jest cos na rzeczy...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
dodatkowo laseczka poczuła że ma dwie opcje to zaczyna gwiazdorzyć, dawno nie czuła sie adorowana a tu nagle aż dwóch uderza, tu sie pocałuje, tu poflirtuje, tu ma wątpliwości, a samce skaczą i sie przebijają, która tak nie chce
chyba przeliczyła dane i wyszło że ty jesteś na aucie bo będziesz na lato dojeżdżający, dlatego jamnior zaczyna wygrywać, ale jak jej się znudzi to podejrzewam że sie odezwie ... w końcu na imprezki ją zabierałeś
they hate us cause they ain't us
Właśnie zastanawiam się czy warto. Odnoszę wrażenie, że próbuje się mną bawić i zrobić ze mnie takiego przydupasa na zawołania, przy którym zawsze będzie fajnie. Ale jednak ma w sobie to coś, co mnie do niej przyciąga.
ruchaj ją, daż do seksu ... a emocje schowaj...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Dokładnie - najpierw wyruchaj - potem sobie pomyślisz co dalej
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Z wielką chęcią, tylko ona nie chce ze mną umówić się tak zwyczajnie, wiecie, max spacer po parku.
zaoferuj film na spontanie z butelka alkoholu - to moj 100% domykacz
oczywiscie musisz wszystko ladnie zgrać
najpeirw dowiadujesz sie jaki lubi alkohol no i liczmy ze jej dobrym alkoholem jest np; martini bianco.
3 dni pozniej ...
'' sluchaj moja mama dostala z pracy martini bianco, wez wbij do mnie na dobre drinki albo ja do Ciebie wpadne z tą butelka. Taka odskocznia od tych spacerków naszych
przy okazji jakas fajna komedie ogladniemy! Martini juz sie chlodzi.. ''
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Już to chyba komuś pisałem. Pomysł na spacer. Ty prowadzisz, mówisz gdzie skręcacie i tak doprowadzasz ją do swojej chaty. Jak już tam będziecie nie ma opcji żeby nie weszła. A co później to juź inna sprawa.
Przez ostatnie dwa dni ją troszkę zlekceważyłem. Nie odzywałem się tak często jak wcześniej, w zasadzie to w ogóle. Ją to strasznie ruszyło, pytała czy nie jestem zły, prosiła abym się do niej uśmiechnął, pisała, że pamięta o mnie. Nieźle ora mi to banie, bo mam wrażenie, że piszę tak po to abym nie uciekł i miała we mnie takiego fajnego kolegę na podorędziu.
Aaa i jeszcze jedno jak mogę rozumieć, gdy pyta się mnie- czy zalujesz, ze mnie poznałeś ? Takie zwyczajne oczekiwanie że zaprzeczę i nic poza tym ?
Nie wiem co ona chce osiągnąć takimi durnymi pytaniami,ale prawdopodobnie utwierdzić się w tym, że się w nią wkręcasz. Jak kolega Urlich II pisał laska jest adorowana z dwóch stron i jak jej jedna opcja nagle zanika to szuka potwierdzenia, że nadal jesteś.
Radzę ci nie wdawać się w jej rozmowy o uczuciach, tęsknocie. Jak się spyta czy jesteś zły mów, że nie wiesz o co jej chodzi. Ten jej były się stara no i mimo że dużo ich łączyło ( 4 lata) to stawiam, że ona oleje tego swojego byłego jeśli wytrzymasz w swojej pewności siebie i dystansie do niej.
Tamten się stara, Ty się starasz i chooj z tego wychodzi, jesteś zwykłym czasoumilaczem patrząc jak się Tobą bawi, imprezka, spacer jak panienka ma gorsze dni a jak już jest lepiej to "przypadkiem" spotyka byłego. Do tego manipuluje Tobą, żeby Ciebie mieć pod ręką i w razie czego na chwilę się zaczepić.
"Ją to strasznie ruszyło, pytała czy nie jestem zły, prosiła abym się do niej uśmiechnął, pisała, że pamięta o mnie. Nieźle ora mi to banie, bo mam wrażenie, że piszę tak po to abym nie uciekł i miała we mnie takiego fajnego kolegę na podorędziu."
Jak Ci ora banie do daj sobie z nią spokój bo tylko nerwy stracisz i czas a panna się będzie zajebiście bawić w tym czasie bo ma ten komfort psychiczny jakże ważny dla niektórych małp, że ma 2 naraz i każdy za nią lata. A jak na chwilę przestanie to wyśle słodkiego, dwuznacznego smsa i już ma któregoś pod ręką. Jak nie jeden to drugi.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Masz zajebiście dużo racji. Niby pozwoli na spacerek, imprezę w towarzystwie jej przyjaciółki, ale na żadną randkę nie pójdzie, bo jeszcze nie jest gotowa i jak ona to mowi " boje sie,ze bedzie za milo ". Naprawdę fajnie i dobrze coś takiego przeczytać, bo samemu się pewnych rzeczy nie dostrzega.
Sprawa się skończyła. Nic z tego nie będzie. Wyraźnie mi napisała, że moja pewność siebie ją przerasta i boi się, że za bardzo ją zdominuję. Dzięki za porady.
Ojoj.. ale biedna panienka
.. a takie w duchu myślą właśnie najczęściej "ależ on jest męski, i pewny siebie.. ciekawe jaki jest w łóżku" - ale przez tą swoją poprawność i maskę niewinnej będzie blokować takie myśli i nie dopuszczać nawet do ułamka szans na realizację takich rozmyślań.
Zostaw ją.. inne też mają
myślę podobnie jak Rise, tekst z dupy strzeliła, dobrze że nie powiedziała:
"jesteś zbyt idealny i boję się że sie w tobie zakocham"
albo:
"nie zasługuje na ciebie, szukaj lepszej"
albo klasyka:
"to nie twoja wina ... właściwie niczyja"
they hate us cause they ain't us