Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kobieta kokietka, jak poderwać? I czy w ogóle warto?

19 posts / 0 new
Ostatni
FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1
Kobieta kokietka, jak poderwać? I czy w ogóle warto?

Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post na forum, jednak sporo odwiedzałem te stronę jeszcze przez zarejestrowaniem się.

Jestem ciekawy co myślicie o kobietach kokietkach? Tzn. mam na myśli dziewczyny, które zdają sobie sprawę ze swojej atrakcyjności i to wykorzystują próbując zjednać sobie kogoś lekkim flirtem, albo po prostu flitują dla czystej satysfakcji lub nie wiem co jeszcze.

Pracuje od jakiegoś czasu z taka dziewczyna i muszę się przyznać ze mnie zainteresowała.
Uważam ze mam z nią dobry kontakt, dużo dotyku, głębokie spojrzenia w oczy, uśmiechy itd. niby definicja zainteresowania druga osoba ale tak jak wspomniałem to kokieciara i wygląda to jak gra, tym bardziej ze czasami zastosuje mi chłodnik, albo chce wzbudzić zazdrość np. próbując pożyczyć ładowarkę od każdego na około oprócz mnie (nie, nie zaoferowałem jej ładowarki, skoro nie zapytała)
Ogólnie to dużo sygnałów zainteresowania z jej strony, ale czasami tez olewki.

Z innymi facetami tez zaobserwowałem flirty ale nie w jakim stopniu jak ze mną. Dziewczyna ta na dzień dzisiejszy niby jest wolna, żaliła mi się jakiś czas temu ze ma chłopaka z którym kloca się, zrywają i wracają do siebie co parę dni. Powiedziała mi tez ze nie wie czy jest to facet dla niej i raczej nie wiąże z nim przyszłości. Mimo wszystko wracają do siebie.

Miał ktoś z Was styczność z takim typem kobiet? Jak ją najlepiej podejść? Czy możne olać sprawę?

Dodam ze nie jestem zakochany ani nic w tym stylu, po prostu spodobała mi się. Do tej pory starałem się zachowywać normalnie i nie być needy, jak większość na około. Chciałbym jednak spróbować ją poderwać, zwłaszcza że zmieniam pracę w niedługim czasie.

Sorry za przydługawy post i być może banalne pytania Tongue

FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1

Mógłbyś rozwinąć?

Kasztanowy17
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Inowrocław

Dołączył: 2011-07-30
Punkty pomocy: 16

Ja bym na twoim miejscu spróbował po prostu - jak się uda to spoko, dąż na spokojnie do jakiegoś celu (pewnie chcesz ją wygrzmocić) a jak nie... To olej sucz i tyle. Tylko czasem nie wkręć się za bardzo bo one to potrafią i to bardzo.

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

Tak zachowuje się dziewczyna jak na Ciebie leci.

Powiedz jej że zerwałeś z dziewczyną i chcesz od nich odpocząć z rok,to na cyckach stanie by Cię poderwać

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

"Powiedz jej że zerwałeś z dziewczyną i chcesz od nich odpocząć z rok,to na cyckach stanie by Cię poderwać".

Albo pójdzie sobie mając go za dziwaka.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

1. "żaliła mi się jakiś czas temu ze ma chłopaka z którym kloca się, zrywają i wracają do siebie co parę dni."

Moim zdaniem najistotniejsza informacja w całym wpisie. Polecam blog o podrywaniu zajętych, całkiem niezły, nienajgłupsze porady. Aczkolwiek nie polecam stosować rad z tego poradnika w praktyce - to nigdy nie wychodzi dobrze. Link:

http://www.podrywaj.org/jak_pode...

2. Kobieta jest kokietką.

Dlatego musisz grać w tą grę aż do upadłego, musisz być lepszym graczem. Sam nie możesz być łatwy. Tylko push&pull, cocky&funny moim zdaniem. Dotyczy to również tego, że po seksie, dalej grasz w tą grę. Klucz jest w tym byś nie był łatwy i oczywisty. Jeśli potrzebujesz rozwinięcia napisz na priv - ale dopiero po przeczytaniu bloga o podrywaniu zajętych

mam nadzieję, że pomogłem
save

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

benek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-01-18
Punkty pomocy: 9

Zależy też jaką masz psychikę do takich gierek, załóżmy, że teraz tylko Ci się podoba, ale co się stanie jak się w nią wkręcisz ?? Wtedy bardzo łatwo przegrać, a później jest płacz i pytania dlaczego i co zrobić żeby wszystko się ułożyło, oczywiście ja polecam spróbować i na chłodno to rozegrać Smile

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

" ale co się stanie jak się w nią wkręcisz ??"

No to niech się nie wkręca i problem z głowy.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Moim zdaniem nie warto wiązać się z kokietką, bo musiałbyś mieć mega luz i zaufanie do takiej osoby, aby nie oszaleć. Zapewne zjadałaby cię zazdrość. Wątpię też, żebyś się czuł komfortowo i pewnie w relacji z taką kobietą, bo mało ciekawa jest świadomość moim zdaniem, że w każdym momencie, bardzo łatwo może cię wymienić na jakiegoś "kolegę". Do trwalszego związku to bym odradzał stanowczo.

Jeszcze w pracy. Chyba najgorsze miejsce do podrywu. Jest takie powiedzenie: tam, gdzie żywiosz, tam nie j... Dajmy nawet, że wszystko gra, panna jest super, cacy, ale nie wiem czy chciałbym z kimś spędzać 24/7. Nie wiem czy to jest zdrowe dla jakiejkolwiek relacji. Ze względu na miejsce to romansik też bym odradzał.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

"Zapewne zjadałaby cię zazdrość."

W sensie projektujesz teraz swoje wątpliwości na autora? :/

Polecam, nienajgorszy blog nt. zazdrości:

http://www.podrywaj.org/zazdrosc...

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Poniekąd trafna uwaga, a Twoje blogi są świetne Savi, ten mam zapisany na kompie od dawna, ale ja raczej miarkuję prawdopodobieństwo. Moim zdaniem mało, który facet sobie poradzi z taką kobietą. "To nie jest łatwa piłka" do związku Smile

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

BBB
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 1

ale napisał przecież że niedługo zmienia pracę więc ten argument 24/7 jest bezzasadny

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Proste... Zamróź kontakt i sprawdź jak się zachowa. Dwie (najczęstsze) prawdopodobne reakcje:
a) w głosie będzie drwiący ton, próba maskowania swoich zachowań. Prawdopodobnie będzie Ci opowiadać ja to nie była z Gieńkiem i jego kumplami gdiześ tam w Kozie Dupie pojeździć na nartach. Rozmowa będzie skręcała na tory zmanipulowania Ciebie, wzudzenia reakcji, które mają
udowodnić jej, jak bardzo na nią nie jesteś napalony.
b) będzie się usprawiedliwiać, w głosie wyczuwalne poczucie winy. Tłumaczenia będą przekomiczne...

Teraz:
a - miała Cię za typa do podbicia ego.
b - chce coś więcej. Tylko: cię sprawdza lub taki ch**y flirt.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1

Dzięki Panowie za cenne podpowiedzi, nic nie odpowiadałem bo nie miałem nic ciekawego do wniesienia. Dzięki Saverius za poradnik, zdążyłem go przeczytać zanim znikł ze strony.

Parę dni temu wyskoczyłem do niej z tekstem bez żadnych podchodów "kiedy idziemy na piwo?" Zgodziła się i uzgodniliśmy że spotkamy się u mnie, trzymała mnie w niepewności do ostatniej chwili aż na wieczór napisała czy mam dalej chęci. Po 15 min pojawiła się u mnie, ale nie z wizerunkiem pewnej siebie kokietki tak jak w pracy, tylko jako normalna dziewczyna- zawstydzona i nieco zestresowana. Wypiliśmy po piwku i zaproponowała czy nie pójdziemy do niej bo zrobiła się głodna. Zgodziłem się bo widziałem że czuje się nieswojo i poszliśmy do niej zjeść kolację (mieszkamy na tej samej dzielnicy) Później mieliśmy zobaczyć film ale nic nie zapamiętałem bo skończyło się na pieszczotach i całowaniu.

W międzyczasie z rozmów wynikło że jej były/obecny? jest zazdrosny i ciągle ją opieprza nawet za rozmowy z innymi facetami (o mnie też zrobił kłótnię bo zauważył jak gadaliśmy i śmialiśmy się- pracuje on w tej samej firmie ale na innym dziale)
Poza tym narzekała że on ma już dziecko, dowiedziałem się też że mieszkali rok razem ale wyprowadziła się od niego bo miała dość kłótni i rutyny. Niby ma miłe wspomnienia ale ostatnimi czasy bardzo się popsuło między nimi.

I chyba najważniejsza informacja to że jest z nim prawie dwa lata i nigdy on jej tak nie wypieścił jak ja, mimo że wie jak ona to lubi, "a ja za pierwszym razem pokazałem tyle uczucia". Do seksu nie doszło mimo że była mega napalona, przerwałem to i powiedziałem że to za szybko i że nie chce jej jeszcze bardziej mieszać w głowie. (szkoda mi dziewczyny, wydaje się całkiem fajna) Pytała mnie czego oczekuje od niej- usłyszała że chce ją lepiej poznać. Po wszystkim doszliśmy do wniosku żebyśmy się zachowywali w pracy tak jak wcześniej by nic nie wyszło na jaw, bo to tylko skomplikuje sprawę, a w międzyczasie zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. W pracy jednak parę osób przyuważyło że zbliżyliśmy się do siebie, na co ona reagowała nieco wstydliwie.

Moje pytanie brzmi co dalej robić i jak się zachowywać?

Pozdrawiam.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Praca, zajęta panna, to nie wróży dobrze. Mnie zaimponowałeś, że tego nie skonsumowałeś, bo ja z definicji mam tak, że zajętych kobiet nie tykam, choćby jak mi się podobały. Z drugiej jednak strony, to już sobie zapamiętaj raz na zawsze, że jak kobieta jest napalona to wykorzystuj. Takie powiedzenie istnieje kuj żelazo, póki gorące. Nie wiadomo czy następnym razem też tak dobrze zadziałasz. Po co ryzykować zbędnie? Po co przeciągać? Znowu ode mnie osobista pochwała, że jej nie motasz w głowie, ale z drugiej strony, jeśli to chcesz rozegrać to powiedzenie lasce, że chcesz ją lepiej poznać było pewnie takim kubłem zimnej wody. Może lepiej było powiedzieć chcę się przekonać czy jesteś taka fantastyczna, czy za mc nie zrewiduje swojego poglądu? Zaś co do pracy to dyskrecja na najwyższym możliwym poziomie. Kobiety bardzo się troszczą o swoją reputację. Nie chwal się nikomu,  że ją podrywasz, ucinaj takie gadki. Jeśli zapewnisz dyskrecję to rozwój sytuacji z każdą kobietą jest ułatwiony.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1

Dzięki za pochwały Aleus, spodziewałem się raczej fali krytyki że jej "nie wyruchałem" Smile
Ciąg dalszy historii (chyba będę tu pisał jak wszystko sie potoczyło, może ktoś w przyszłości będzie miał podobną sytuację)

A więc spotkaliśmy się jeszcze dwa razy u mnie od ostatniego postu, za pierwszym razem przyniosła mi obiad (w totalniej ulewie, ma plusa dziewczyna że się jej chciało) nic szczególnego nie było, trochę całowania i przytulania, trochę gadki. Długo nie posiedzieliśmy ze sobą bo oboje mieliśmy jeszcze inne rzeczy do zrobienia tego dnia.

Za drugim razem postanowiłem się zrewanżować za obiad i zaprosiłem ją na obiadokolację, nieco zwlekała z przyjściem bo jak się później okazało pisała ze swoim i musiała się wypłakać w samotności.
Przyrządziłem danie, które ona lubi z nieco zaskakującego przepisu. Była zaskoczona, trochę mi w tym pomogła i oboje stwierdziliśmy że fajna zabawa razem gotować (chyba gotujący faceci działają na kobiety) Do posiłku wypiliśmy po piwku i się zaczęło- kilku godzinne całowanie i petting, do stosunku nie doszło mimo że próbowałem, powiedziała że mnie przeprasza i że chce to zrobić ale... niby oficjalnie jest jeszcze ze swoim. Uszanowałem to. Po wszystkim porozmawialiśmy i powiedziała że jest trochę smutna, że pierwszy raz robi coś takiego i żebym nie myślał o niej jak o dziwce.
Widząc że ma małego moralniaka powiedziałem że na następnych spotkaniach nie zagalopujemy się i skończymy ewentualnie na pocałunkach, dopóki sytuacja z jej facetem się nie wyjaśni. Po wszystkim odprowadziłem ją do domu.
Na następny dzień trochę tylko pisaliśmy (staram się ograniczać do minumum kontakt przez facebooka itd.) Pod wieczór odezwała się żebym nic jej nie pisał w najbliższych godzinach bo jej facet chce się z nią spotkać i pogadać.

Dwa dni później w pracy był dość miły kontakt z nią, ale oboje staraliśmy się zachować dyskrecję. Widziałem że rozmawiała że swoim facetem i wyglądali na pogodzonych. Następnym razem więc jak podeszła do mnie pogadać zapytałem jak wygląda ich sprawa, powiedziała bez przekonania że póki co lepiej i jest ok, zażartowałem więc że i tak za tydzień będzie kłótnia (będzie na 100%, większość ludzi co ich zna śmieją się z tego) -nic nie odpowiedziała, a jako że się nieco zaangażowałem zauważyła że zrobiło mi się trochę przykro, odpowiedziałem z uśmiechem że to prawda, ale że też byłem przygotowany no to. Stwierdziła że chce żebym był w dobrym humorze. Powiedziałem też że w takim razie nie będę proponować spotkań bo nie wiem czy nie będzie ze swoim facetem akurat jak napiszę (jest strasznie zazdrosny i stara kontrolować się ją z tego co wywnioskowałem), i że jeśli będzie się chciała spotkać to żeby sama dała znać. Po czym przypomniałem jej co chcę na rewanż rewanżu na obiad (obiecała że następnym razem jej kolej) ucieszyła się i powiedziała że przygotuje coś fajnego. Po wszystkim żartobliwym tonem dodałem że chce ją wycałować, zawstydzona odpowiedziała że też miała ochotę to zrobić tego dnia- uciąłem gadkę i powiedziałem że idę do domu bo zrobiłem wszystko na dzisiaj, dotknąłem ją dyskretnie po ręce i poszedłem.

Dziwnym zbiegiem okoliczności pisząc tego posta poszedłem do osiedlowego sklepu i... zobaczyłem ją ze swoim facetem. Z pewnością siebie, której czasem mi brakuje (zwłaszcza że on kłócił się z nią o mnie) poszedłem do nich i się przywitałem, zamieniłem parę zdań z jej facetem ją kompletnie ignorując. Widziałem kątem oka że robi się trochę czerwona i cały czas dużymi oczyma gapi się z uśmiechem na mnie.

Jakieś rady? Oceny? Jakie błędy popełniłem. Uświadomcie mnie Smile Na daną chwilę planuję odpuścić i trzymać z nią chłodnawo koleżeński kontakt w pracy do momentu aż ona coś zaproponuje. Ewentualnie za parę dni na dzień kobiet mogę jej podarować niezobowiązujący kwiatek doniczkowy bo wiem że je lubi, myślę że mogę tym zapulsować. Nie wspomniałem o tym ale mieszkamy w Niemczech i tutaj się tego dnia jakoś specjalnie nie obchodzi. Jej facet jest pól niemcem pól łotwinem, więc nie wydaje mi się żeby coś jej sprawił na ten dzień, ona za to węgierka a z tego co słyszałem to w jej kraju traktują ten dzień mniej więcej jak u nas.

Sorry za esej. Pozdrawiam. Laughing out loud

FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1

Dobra, ciąg dalszy historii, tak jak obiecałem. Laughing out loud
Widzę że proces odbijania dziewczyny jest długotrwały i wymaga wiele cierpliwości i chłodnej głowy, a tego mi czasami brakuje.

Tak więc od ostatniego czasu trochę się zmieniło, spotykaliśmy się parę razy, zawsze było miło Smile Jednak jej facet zaczął się domyślać (do niczego mu się nie przyznała) i założył jej smycz, kontroluje telefon, kazał zablokować mnie na fejsie, usunąć numer telefonu i zabrania ze mną gadać w pracy Laughing out loud Mimo ograniczeń, zapisała sobie mój numer pod inną nazwą i nie ogarnął tego. Kontakt jednak się mocno ograniczył, nie spotykaliśmy się przez 3 tygodnie, z czego dwa tygodnie totalnej ciszy, żadnego smsa, za co mnie później przeprosiła. Ale w końcu jak się znowu pokłócili to przyszła do mnie i było zajebiście. Ogólnie 3 dni spędzone razem.

Pierwszego dnia dziewczyna w skowronkach, między wierszami wyszło że jest we mnie zakochana, mówiła że dostaje ode mnie wszystko czego potrzebuje, zaczęła snuć wspólne plany itd. Przyznała się że jej znajomi zauważyli że coś jest na rzeczy i namawiają ją na mnie. W tak dobrym humorze jej nigdy nie widziałem.

Drugi i trzeci dzień były coraz mniej udane bo jej facet ją terroryzował wiadomościami że pewnie się ze mną spotyka itd. Tak więc 3 dnia miała depresję z wyrzutów sumienia i chłodno mnie traktowała, kilka pocałunków i gadanie o jej depresji. Stwierdziła że nie powinna przychodzić bo nie chce żebym ją oglądał w takim stanie, i żebym nie wyciągnął złych wniosków z jej zachowania, powiedziała że tego dnia przychodzi do mnie jako przyjaciółka. Mimo wszystko została na 3 noc z rzędu. Te dwa dni byłem zbyt needy- myślałem że poprawię jej tym humor.

Teraz zanosi się znowu na 2-3 tygodniową przerwę bo jedzie na urlop do domu, a po powrocie wróci pewnie do swojego faceta. Tak więc czekam do następnej ich kłótni. Powiedziała że podczas urlopu mogę do niej pisać albo dzwonić gdy tylko zechcę bo nie będzie miała nad sobą kontroli.
Pytanie tylko czy powinienem? Stwierdziła że urlop się jej przyda bo musi się nad wszystkim zastanowić.

Aha zapomniałem dodać, niby chce z nim zerwać, ale nie chce żeby to było z jej inicjatywy i czeka aż on to zrobi albo na jego błąd. Obawiam się że może ona tak czekać w nieskończoność.
Jak to rozegrać Panowie? Smile

FartoBarto
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2017-01-31
Punkty pomocy: 1

PS. Coś się psuje na forum, nie podbija wątków, miewam białe strony i ogólnie portal wolno działa.