Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych :)Usunięte z przyczyn osobistych 
Usunięte z przyczyn osobistych 
w mojej ocenie,gąska moze cos działa na boku,ze tak zmieniła postawę w łuzku.ja kiedys miałem podobnie z dupą,lezała i pachniała tylko,jak nie obróce na bok to by lezała jak lezy,az w koncu powiedziałem dosc.przy nst sexie potraktowalem ją jak taką kurwe,oczywiście w pozytywnym znaczeniu.zdarłem jej ciuchy,w dupe zlałem tak ze kolacje jadła na stojąco,waliłem jak wariat,az mało co pikawa nie siadła,za włosy wyciągałem,az mi biedna z tego podniecenia zlała się.jaki rezultat.,zajebisty,podziekowała,ze nigdy tak nie miała i pozniej to juz tylko lepiej było.bo facet czasami musi byc jaskiniowcem,moze cos w tym kierunku?
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Nie działa nic na boku tego jestem pewien.
Hm to dobry pomysł bobimc, spróbuję. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz leciałem jak wariat bo to dosyć mocno słychać i za każdym razem mnie ucisza, ale tym razem zignoruję.
Jakieś inne pomysły? Może powinienem stać się chłodniejszy? Mogę zauważyć wtedy że to ona łasi się, przytula, czyli chociaż coś z jej inicjatywy.
Anarki- uwierz mi było już na tyle rozmów że wiem, że kolejna nic nie da, mówiłem wprost co myślę. Muszę zacząć działać/coś zmienić, bo jedyne czego jestem pewien to to że kobiety co innego mówią a co innego myślą (a przynajmniej mój "egzemplarz")
Jeśli jeszcze Ty staniesz się chłodniejszy to Wasza relacja nie "zamarznie"
Nie wiem jak bardzo jesteś z nią zżyty emocjonalnie, ale jeśli szczerze z nią rozmawiasz a ona ma to gadanie gdzieś to długo bym się raczej nie zastanawiał. Obie rady wyżej są dobre. Jeśli nie pomoże to nie ma sensu się chyba męczyć. Wiadomo, że nie każda kobieta będzie aktywna w łóżku a im młodsza tym bardziej zdrewniała, ale bez jaj - szczególnie jeśli piszesz, że było ok.
Nie napędzaj sie tak bo jeszcze w jakieś kompleksy popadniesz. Zluzuj i przestań inicjować sex, ogólnie ochłodziłbym wszystko. Jesli jest inteligenta( a tak zakładam) szybko zorientuje się że coś nie gra. Nie możesz robić wszystkiego pod nią, przecież ty kurwa też masz swoje potrzeby i głośno jej o tym mów, też ma sie starać, tylko bez głupich fochów.
Ty dawałeś z siebie wszystko, teraz jej krok.
przestac inicjowac seks? Jesli ma go srednio co miesiąc, to ile kolejnych ma "nie inicjowac"? Wychodzi na to, ze panience temperament osłabł.
Do autora: A jak z lekami? Moze to wpływ antykoncepcji, albo innych farmaceutykow?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jestes szczesliwy z taka dziewczyna?
A mnie się wydaję że ma jakiegoś świeżego pytonga na boku - brutalne wiem ;( .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Mowisz że seks staje się mechaniczny.. A nie myślisz że moze to przez to że motylki ustały? Wbrew pozorom jestescie młodzi ale dopiero poznajecie swoje ciała. Ty skupiasz się na tym żeby dać jej orgazm i dlatego chuja z tego wychodzi. A możliwe też, że przyzwyczaili dziewoje do tego żeby leżała i pachniala? Pamiętaj, seks to jeden z fundamentów udanego związku, a jeśli się to sypie to wiedz że coś się dzieje..
A może to być inny bolec na boku albo po prostu nie potraficie się porozumieć w łóżku. Ja sam próbowałem różnych rzeczy że swoją ex w łóżku i myślałem jak Ty że tak jest a z perspektywy czasu wiem, że to była jednak rutyna. Snofiie bodajże kiedyś pisal, że kobietę trzeba raz grzecznie, a raz jak szmate, raz jak niedoświadczony a raz jak twardziel. Im więcej przygód z nim związanych i miejsc tym lepiej. No bo ilez można w samym łóżku. Zwróć też uwagę na to czy łasce na Tobie zależy i jakie emocje w niej generujesz. Bo jeśli to przywiązanie i przyzwyczajenie no to wiesz..
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie ma nikogo na boku, znam ją na tyle że wiem że to nie ten typ, poza tym spędzamy dużo czasu razem więc zaufajcie mi na słowo. Bliżej jej do aseksualizmu niż do zdrady.
No domyślam się że to wszystko za sprawą tego że nie ma już "motylków w brzuchu", bo mimo tego że byliśmy świeżymi partnerami i poznawaliśmy się to próby były zawsze z pełnym zaangażowaniem, przyzwyczaiłem się do tego i teraz odczuwam braki.
Nie skupiam się tylko żeby dać jej orgazm, stawiam na to żeby próbować, mówić co przyjdzie na myśl, bezpośredniość bo przecież nie dotarliśmy się jeszcze w tej kwestii, nie znamy tak dobrze siebie nawzajem.
Rutyna rutyną, ja uwielbiam nowości, mało rzeczy jest mi strasznych, zawsze staram się wprowadzać nowe elementy jeżeli tylko mam możliwość, mówię jasno że gdy przyjdzie jej coś do głowy to niech wali śmiało...no a właśnie pole działania mi się zmniejsza, bo co ja mogę zdziałać po miesiącu postu ech.
Powiem wam że już jakiś czas temu się wkurwiłem i przestałem wykazywać zainteresowanie, zero czułości, no i faktycznie doszło do szybkiego numerka z jej inicjatywy (nie wiem jak sytuacja potoczyłaby się bez presji czasu), ale po tym odpuściłem no i koło się zatoczyło.
Pomimo tego że to poważna relacja to moja dziewczyna nie zdaje sobie sprawy jakie to ważne dla związku, nie wiem jak miałaby wyglądać przyszłość jeżeli taki jest jej faktyczny temperament a ja nie mogę go podkręcić. Dziwi mnie to, bo wiem że mnie kocha, a z drugiej strony skoro pokazuję że jest nie tak i ona ma to w dupie to mam mętlik w głowie.
pass7 zadał ci chyba najważniejsze pytanie na które nie udzieliłeś odpowiedzi. No bo w sumie jest chyba oczywista...
No tak, jestem, gdybym nie był to bym ją zostawił i nie jest to przyzwyczajenie. Nie licząc jakichś różnic poglądowych i spięć od czasu do czasu (jak chyba w każdym związku) to wszystko jest w jak najlepszym porządku, tylko ten nieszczęsny seks :/ Przez to zaczynamy się kłócić ostro, bo jak ja mam być zadowolony jak po 2 tygodniach słyszę: nie chce mi się...jakby to było całkiem normalne że robimy to raz w miesiącu.
Gdyby to jeszcze od początku tak było to bym miał motywacje żeby działać, bo może to o jakieś blokady psychiczne by chodziło czy coś, ale niestety pamiętam te stare, dobre czasy, gdzie widziałem jak jej się to podoba, oboje pragnęliśmy siebie...
Mówię jej że nie chcę czekać tych kilku lat żeby dowiedzieć się że są problemy z seksem, ale słyszę tylko że teraz nic nie będzie zmieniać bo ona nie czuje takiej potrzeby. Ech...
Chyba zostało mi próbować tych ostrzejszych zagrywek i zobaczymy co z tego wyjdzie..
"teraz nic nie będzie zmieniać bo ona nie czuje takiej potrzeby"
Czyli z automatu Twoje potrzeby ma gdzieś
mam nadzieję, że nie rzuciłeś tych studiów żeby dać jej orgazm
ponadto dziewczyna w tym wieku nie ma "obowiązku" szczytować, dopiero uczy sie siebie więc to nie musi być mus
prozaicznie codzienne spotkania tylko mogą pogłębiać problem wypalenia
pamiętaj też, że orgazm jest w głowie, no chyba że w jej głowie pustka ...
they hate us cause they ain't us
No właśnie to mnie wkurwia, jak mam się zachować z takim jej podejściem.. Nigdzie mi się nei spieszy i nie robię nic na siłę, chodzi tylko o to podejście.
Nie, studia rzuciłem świadomie i opłaciło się.
Widzisz mówią że seks albo łączy albo dzieli. Zbastuj bo teraz to wszystko leci w te złą strone. Ona musi sie ruszyć!
Miałem podobną dziewczynę, zakończyłem to bo się najnormalniej męczyłem. Dłużej tak wytrzymać nie mogłem.
Stary słuchaj jestem nie wiele starszy ale miałem podobny problem w jednym związku. Laska stała się kloda i wgl te samo uczucie ze starsz się a ona nic nawet nie docenia. Znam to uczucie jak chcesz sexu a dostajesz gowniany sex. I powiem Ci jedno to się zjebalo prawdopodobnie nieodwracalne. U mnie wyszła zdrada a też byłem pewny i wgl po za tym myślę że straciłeś w jej oczach przestałes ja pociągac. Ja męczyłem się okropnie przez pół roku. Chodziłem spiety wkurwiony straciłem do siebie szacunek. Bylem jak pierdolony karitas dla niej jeśli chodzi o sex chciałem jej dać wszystko za free a zostałem wyruchany. Zastanów się czy warto. Naprawdę ja wtopilem 2 lata na kiepski związek a ostatnie pół roku było takim gownem. Taka toksycznosc. Skończyłem to i znalazłem super kobietę pół roku sexu a czuje się przy niej jak pierdolona gwiazda porno. Bo ta laska widzi że się staram o to by było jej dobrze to odplaca się tym samym. Naprawę pomysl czy warto bo ja widzę ze nie warto. Prędzej zaczniesz sam szukać miejsca czy osób gdzie się wyżejesz w tej relacji
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Ostatnie kilka dni analizowałem wszystko, próbowałem różnych zachowań i patrzyłem na reakcje. Wczoraj zdałem sobie sprawę o co może chodzić. Mój związek najzwyczajniej w świecie zaczął się wypalać. Czasy gdy byliśmy zafascynowani sobą już minęły, ja może na siłę i nieświadomie próbowałem wrócić do tego co było tłumacząc sobie że spieprzyło się przez studia. Najbardziej odczułem to po sytuacji w łóżku, ale patrząc na inne jej zachowania też jest inaczej.
Spędzamy prawie cały czas jaki mamy razem, piszemy bardzo często i mniej więcej wiemy co drugie robi w danej chwili (stąd też wiem że nie chodzi o kogoś innego). Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem gdzieś ze znajomymi bez niej, zwyczajnie wszyscy się porozjeżdżali i tylko od czasu do czasu wpadają na jakieś piwko czy coś w tym stylu (tak, pierwszy raz w życiu nie mam kolegów). Zacząłem spotykać się z jej znajomymi gdy wolałbym robić coś innego, chodzić w miejsca których nie lubię i robić rzeczy na które nie mam ochoty. Chciałem żeby to ona była moim przyjacielem. Zaczęły się kłótnie, ona straciła ochotę na wyjaśnianie ich wiedząc że jestem usidlony, no i nawet jak coś było jej winą to próbowałem to naprostować (bo nie mam nikogo innego oprócz niej).
Widzę jak wielkim to było błędem, uświadomiliście mi to chłopaki. Ona zaczęła rządzić naszym związkiem, a mi zaczęło się za to obrywać. Jak staję się oschły to natychmiast widzę zmianę w jej zachowaniu. Postaram się to wszystko naprostować i zacząć skupiać na sobie.
"Spędzamy prawie cały czas jaki mamy razem, piszemy bardzo często i mniej więcej wiemy co drugie robi w danej chwili (stąd też wiem że nie chodzi o kogoś innego). Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem gdzieś ze znajomymi bez niej..."
Typowe postępowanie chłoptasia bez własnego życia , zainteresowań , pasji. Wiedz , ze od takich egzemplarzy atrakcyjne kobiety stronią. Chuja Ci da jakies sztuczne zachowanie teraz, musisz zmienić samego siebie, a to zajmie Ci dużo więcej czasu niż Ci sie wydaje. Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia i szczęścia , ale już z inna kobieta. Jeżeli teraz zaczniesz sie zmieniać , lecz w głębi będziesz to robił dla niej , to tak naprawdę nadal będziesz stał w miejscu.
Przeżywam ostatnio podobną sytuację, prawie rok razem a moja kobieta przestaje być królową łóżka.
Rezultat daje dobrze rozwinięte własne życie. Polecam zająć się sobą bardziej, jednocześnie poświęcając dziewczynie tyle samo czasu. Zero foszków, oschłości i grania fiutem.
-------------------
"Zostaw ją lepszą."
Hm...
Ja tu widzę kilka problemów Ezzay.
Zadam Ci kilka pytań, a Ty odpowiedz:
a) jak się zabezpieczacie?
b) jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o warunki (lokal)? Czy macie możliwość spędzania intymnych chwil w komfortowych warunkach?
c) czy ona osiąga spełnienie? Jeśli tak, opisz (krótko, bez detali, porno historyjek nie twórz) jak to wyglądało? Czyli kiedy, gdzie i jaki był kontekst tego spotkania (np.spontaniczne/przygotowane/seks oralny etc...).