Nie chodzi mi tu o randkę, czy o przytulenie się do swojej dziewczyny. Do jakich dziewczyn spontanicznie się przytulacie i dlaczego? Czy to taki element rozrywki, próba na co możecie sobie pozwolić czy element podrywu? No i skąd wiadomo, że nie dostaniecie od niej w twarz za to:)
a w ogóle próbowałeś chociaż zagadać do jakieś, bo wiesz bez tego będzie ciężko chyba że przytulisz Irene Rączkowską
Ja przytulam się do dziewczyny w pierwszej godzinie, trzydziestej piątej minucie i czterdziestej sekundzie każdego spotkania, ale tylko w dni parzyste. Autorze, nie widzisz sprzeczności w pytaniu, które zadałeś? Jak ktoś ma Ci odpowiedzieć na to kiedy spontanicznie przytula się do kobiety, skoro robi to właśnie spontanicznie?
Poza tym zupełnie nie mam pojęcia po co Ci taka wiedza, skoro każdy z nas jest inny, jak również zupełnie inne są kobiety i każda ma różny stopień tolerancji na dotyk, bliskość z drugim człowiekiem etc.
"Don't trust the smile, trust the actions"
W twarz za przytulenie? Nie doświadczyłem czegoś takiego. Przecież to taki zwykły, przyjazny, nic nie znaczący gest.
pytasz się KIEDY pokazać SPONTANICZNOŚĆ?!
PRZECIEŻ TO SIĘ WZAJEMNIE WYKLUCZA!!!
Jakby "na siłę" się przytulić to w ryj dostać raczej się nie dostanie, ale może się odpychać albo jeśli nie ma odwagi to by zesztywniała a w jej głowie chodziły by dziwne myśli
a tak to często widać kiedy kobieta chce się zbliżyć, czasem nawet świruje w różny sposób aby facet ją złapał i przytulił:)
.. Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz a tym co czujesz..
Pytam jak to wygląda z męskiego punktu widzenia:) Bo zastanawia mnie co niektóre kobiety mają w sobie, że faceci się do nich przytulają np. bo chcą pocieszyć (chociaż nie trzeba) albo w formie żartów. To takie pierwsze podejście do nawiązania bliższego kontaktu?
przeważnie dlatego żeby poczuć ich cycki na sobie albo obmacać "przypadkiem" inną część ciała
proste, kiedy są normalnymi panienkami/laskami/dupami, a nie wiecznie grającymi zimne suki księżniczkami z muchami w nosie i szyszką w dupie... poważnie masz 25 lat???
Tu gen też masz rację. Według mnie właśnie w ogromnej większości przypadków jest to tylko i wyłącznie kreowanie się na te "zimne suki", tylko zupełnie nie wiem czemu. Śmiem twierdzić, że te szwadrony chłodnych, pozbawionych układu nerwowego i uczuć księżniczek w rzeczywistości są to biedne, małe i nieszczęśliwe dziewczynki płaczące w poduszkę w pokoju pełnym różowych misiów i innych helo kitty, że nikt ich nie chce i nie kocha.
Zupełnie nie wiem co się dzieje, że mamy obecnie jakiś irracjonalny wśród kobiet kult "bezlitosnych, zołzowatych i bez serca kobiet", co zresztą pokazuje uwielbienie do tego typu gównianych fanpejdży na fejsbukach chociażby. Wydaje mi się, że jest to pogoń za czymś dla nich pożądanym, co jawi im się jako postawa bezpieczna i obecnie też niejako "modna", a w rzeczywistości zupełnie nieosiągalnym, bo ciężko walczyć ze swoją emocjonalną naturą. Inna sprawa, że obecnie wielu kolesi jest bardziej wrażliwych i rozemocjonowanych, niż dzisiejsze kobiety, ale- jak wspomniałem- to już inna para kaloszy i na zupełnie inny wywód.
Konkludując, w mojej ocenie te zachowania kobiet, które mają na celu zaakcentowanie, jakie to złe i bezlitosne i bezuczuciowe z nich stworzenia, to zwyczajny pic na wodę i gonienie za czymś, co- przynajmniej z ich zabawnych założeń- wydaje się atrakcyjne, bezpieczne, pożądane i przynoszące wiele profitów, a w rzeczywistości jest wypadkową bycia zranioną w przeszłości, w wyniku czego mają jakiś tam wyimaginowany strach przed zaangażowaniem, bo przecież w ich pokrętnym mniemaniu o randze żelaznej logiki "zależy mi" = słabość. Za to modnie jest być wyniosłą królową śniegu, bo przecież na fejsbuczku tak napisali, tudzież wrzucili "fajny" obrazek, który miał mnóstwo lajków, to coś w tym musi być, niczym w mądrościach najstarszych cyganek w wiosce.
Ja tam nie lubię zimnych kobiet…Zimna to ma być wódka, tudzież piwo (każdy inny trunek mniej lub bardziej wysokoprocentowy).
"Don't trust the smile, trust the actions"
mówiąc po ludzku, te dwa, góra trzy pod rząd chodzące sople można jakoś zdzierżyć, nawet potraktować jako jakieś tam wyzwanie, każda kolejna kuzynka misia polarnego wpierw wqrwia, a potem już tylko rzygać się chce i się zastanawiasz czy pedałem nie zostać...
To pytanie zaświtało mi dziś w głowie jak żartowaliśmy ze znajomym i mnie przytulił:) Za piękna to nie jestem, więc nie ukrywam, że dziwi mnie, że mężczyźni chętnie się do mnie przytulają. I stwierdziłam, że co mi szkodzi, może Wy podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami i pomoże mi to zinterpretować jak mężczyźni mogą mnie postrzegać:) A, no i tak, mam 25 lat.
Droga Koleżanko Angelico (też se nicka wybrałaś) - niby twierdzisz, że zbyt piękna to nie jesteś, a na jakiej podstawie ta samokrytyka???, to tak na marginesie... a faceci lubią Ciebie przytulać?, i problem sobie wymyśliłaś - że tylko te ładne mają do tego prawo?... a gówno prawda - bo wbrew stereotypom, to faceci nie tylko dupą, cyckami i ryjem żyją - czasem wolą trochę normalności, flirtu, intymności bez podtekstów, podtekstów dla pozorów, pozorów dla blichtru i blichtru dla ego i fajerwerków... normalni bywamy i zdarza się, że wolimy napić się na wesoło i sympatycznie niż za lodołamacza robić i się zastanawiać - czy już nam do kielicha napluła?, czy może za chwilę to zrobi???, ciesz się z tego, a "bycie zołzą" pozostaw nieogarniętym debilkom... lepiej być prawdziwym "sobą" niż kiepskim aktorem...
jak widze ze jej zimno
Spontaniczności nikt cię nie nauczy. To ty sam powinieneś wiedzieć kiedy przytulić kobietę. A jeśli masz wątpliwości czy warto w danej sytuacji to po prostu zrób to. Jesli nie spróbujesz nie będziesz wiedział czy było warto. A jeśli będzie miec cos do tego to zawsze możesz powiedzieć żartem że było ci zimno;)
.
jeblem na ryj po przeczytaniu tytulu....
Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje...Jak laska zareaguje negatywnie na twoją próbę to jej wciśnij teksta, że niby tak działa na ciebie, to silniejsze od ciebie bla bla bla i ze spokojem zmien temat, nie pokazuj zażenowania negatywną reakcją, niech pomysli, że kontakt jest dla ciebie naturalny. Nie uda się za pierwszym to za piatym razem:D
Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy tego nie było.
Przytulanie jest przyzwyczajeniem jej do swojego "dotyku" , spokojnie nie dostaniesz w twarz
, a jeżeli nawet to warto spróbować . Ja sobie zawsze tłumaczę , ze nic nie mogę stracić , tylko zyskać .