Dobra, przyznaję się, poległem.
Zapędziłem się w znajomość z pewną 19stolatką. Z początku szło idealnie a później... zaczęło się sypać. Chyba oddałem jej stery.
Znajomość trwała 2 tygodnie, z dwoma spotkaniami, ja po czasie zacząłem być needy. Trochę ją wyidealizowałem, naopowiadała mi bzdur(iluzji) i się nakręciłem.
Po kilku dniach ciszy od ostatniego spotkania które było ok(bez seksu, miała opór, nie chciałem naciskać) postanowiłem, że przejadę się do jej miejsca pracy robiąc jej niespodziankę. Zaskoczyłem ją, normalnie rozmawialiśmy, nie było widać, żeby jej to przeszkadzało.
Po czasie przyjechała siostra jej b. dobrej znajomej (nagle, jakby ją zwołała, żeby mnie spławić) i dołączyła się do rozmowy.
Nie zauważyłem nic podejrzanego do czasu aż zaczęła wypytywać przy mnie o innych facetów "jak tam sprawy z nimi" mojego targetu.
Target jakby niby zmieszana, niby nie, odpowiedziała coś w stylu: byli dla niej źli itp. i zerwała kontakt. Niedługo musiałem zwijać więc zarzuciłem, że przedzwonię do niej wieczorem i sobie jeszcze pogadamy - powiedziała ok.
Pytam się o której kończy pracę, dostałem info - że ona się odezwie. Myślę, nie mam pewności, powiedz o której - na pewno zadzwonię - skoro zapewniasz, no dobra (tu pewnie błąd, że się na to zgodziłem, ale jej zaufałem)
Wracam do domu z myślą, że dobra lajcik wszystko fajnie... A tu co? Czekam... Czekam... Zapadła się pod ziemię. Dosłownie. 2 dni, zero odzewu. Napisałem jej tylko smsa, że jest mi przykro ale skoro tak pogrywa to ja nie chcę dalej ciągnąć tej znajomości (myślałem, że zagram jej na emocjach, nie pykło)
Teraz nasuwają mi się myśli:
Na bank zjebałem to, że zacząłem być needy.
Być może nagadali jej głupot na mój temat (dość szybko też się ujawniłem jej co robię, branża marketingowa)
Jest tępa i niepoważna, dlaczego? Na samym początku znajomości mi powiedziała, że będę ojcem jej dzieci i że ona nie umie żyć bez penisa <- to mi też uświadomiło, że mogła mnie tym zmanipulować.
Czy po takim spartaczeniu, da się jeszcze coś z tego ugrać? Chociaż żeby tylko sprowadzić do seksu, bo laska mnie mega kręci.
Coś się odjebało i do końca tego nie rozumiem.
Z góry dzięki za wszelkie opinie i rady.
Pozdro!
W tej sytuacji masz tylko szanse ugrać jedno: szacunek do samego siebie, bo w jej oczach już go nie masz. Odejdź i już nie jamnicz, bo aż smutno się robi jak czytam o tym, że aportujesz na każde zawołanie.
Na przyszłość kolego to zbuduj swoją wartość, naucz się jak obcować z kobietami, jak je uwodzić, bo z tego co czytam to nie masz o tym pojęcia. Dzięki temu później nie będziesz lądował na forum z tematem o dziewczynie którą znasz 2 tygodnie [sic!] z którą nawet się nie przespałeś i pytał jak ją odzyskać [czy jak się z nią przespać] - mój drogi najpierw trzeba coś mieć żeby później odzyskiwać, Ty jesteś ewenementem, bo nawet z nią nie byłeś, a chcesz powrotów. Zostawiłeś po sobie bardzo słabe wrażenie, trudno będzie je zmienić. Biegasz za nią jak za taką marchewką na kiju, a im bardziej Cię olewa, im mniej dla niej znaczysz tym coraz bardziej przyspieszasz.
Pozwalasz sobie wejść na głowę, podeptać po niej i jeszcze dziękujesz z uśmiechem za to. Za miękki jeszcze jesteś misiu na takie gierki. Przeczytaj sobie porządnie podstawy, bo wciąż żyjesz w wielu iluzjach.
Powodzenia NC.
Pierwsze spotkanie zakończyło się seksem. Później robiło się coraz gorzej. Chyba nie wypadłem dobrze, skoro tak sytuacja przebiegła.
Może chciała się tylko z Tobą przespać? Sam ostatnio miałem sytuacje, gdzie spotykałem się z panną, 1 i 2 spotkanie zakończone u niej w mieszkaniu. Później nie widzieliśmy się ok. 2 tygodnie, a ona stwierdziła, że zaczęliśmy się chyba kumplować i zaczęła mnie trochę zbywać. Niespecjalnie mi zależało na tej relacji, więc odparłem, że ok, faktycznie chyba ma racje i tyle. 2 tygodnie ciszy a ona nagle odzywa się, czy bym na winko nie wpadł
Kobiety...
„Jest tępa i niepoważna, dlaczego?„- ale przynajmniej zrobiła z Ciebie jamniczka bez godności. Ładną masz obróżkę?
Mało która kobieta umie żyć bez penisa.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz