Witam
Ostatnio zauważyłem że mam problem z kc czy to na imprezie z nowo poznana laska czy juz po wzięciu numeru i na pierwszym spotkaniu. Tuż po wyizolowaniu na imprezie jest wszystko ok, kilka razy już czułem ze to właśnie ten moment, ale jednak coś.
Domyślam się, że to jest w mojej głowie i strach przed odrzuceniem.
Chętnie dowiem się jak wy radziliscie sobie z takim problemem.
Słuchając historii o tym, jak to goście próbowali 3, 5, 7 razy i za każdym razem spotykali się z żartobliwą odmową, a potem kończyli w łóżku. Słuchając o tym, jak to nawet nieudana próba pocałunku, o ile nie zrobisz z niej wielkiej afery tylko zignorujesz bądź zbędziesz żartem da Ci u danej dziewczyny więcej punktów dodatnich, niż ujemnych.
A potem potwierdzając te historie w praktyce. Spróbuj, przekonaj się.
Nie ma co radzić. Ja się lubię całować i jak mam na to ochotę to to robię, najwyżej panna się odwróci, ale odwróci się ze świadomością, że odwraca łeb od gościa który ma jaja. Zazwyczaj wtedy przy drugiej próbie się nie odwraca. W mordę za to nie dostaniesz, nie bój się.
zastanów się dobrze, jest "nowo poznaną panną" - co masz do stracenia jeśli się nie uda?
Nic.
"you must burn before you can shine"